Miejsce przy stole - Amygrantka
A A A
Dzień był mroźny, chociaż tej zimy nie spadł jeszcze pierwszy śnieg. Ulice gęste od tłumów ciągnących ogromne torby pełne ostatnich zakupów zdawały się płynąć nerwowym rytmem. Pod kościołem stary człowiek w wyliniałej kurtce błagalnym wzrokiem zdawał się przenikać dusze przechodniów zajętych tego popołudnia ważniejszymi sprawami.
Joanna bez pośpiechu mijała kolejnych ludzi zastanawiając się , dlaczego wszyscy tak nerwowo przygotowują się na święta - to przecież spokojny, radosny okres w rodzinie, okazja do spotkania się z bliskimi...
No właśnie. Tego dnia najbardziej się bała.
Rozmyślała o nim od wielu miesięcy zastanawiając się, jak zasiądzie do wigilijnego stołu bez swoich bliskich. To ojciec zawsze zajmował się karpiem a matka od rana krzątała się po kuchni. Nie było pośpiechu ani gorącej atmosfery a jedynie podniosła, wręcz magiczna aura roztaczała się po całym domu wraz z zapachem świerku i dźwiękiem pastorałek.
Tego wieczoru sama będzie musiała przyrządzić wigilijną rybę i przygotować kolację. Na samą myśl łzy jej spłynęły po policzkach. Poczuła ich smak na ustach.
Miała jeszcze kilka godzin i ocierając usta zużytą chusteczką wcisnęła hamulec i ruszyła w dobrze jej znanym kierunku.
Nie pamiętała jak długo stała na pustej alejce kiedy usłyszała sygnał telefonu.
- Mamusiu, gdzie jesteś?- usłyszała kojący głos dziecka i jakby wróciła do żywych. W tej krótkiej chwili zapragnęła tulić w ramionach swoją małą córeczkę.
- Jestem u babci i dziadka kochanie - wycedziła,
- Ale wrócisz do domku mamusiu?
- Tak - powiedziała. Teraz już tak.
Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Amygrantka · dnia 18.12.2008 13:19 · Czytań: 870 · Średnia ocena: 4 · Komentarzy: 3
Komentarze
roman dnia 27.12.2008 12:12 Ocena: Bardzo dobre
Smutne, a zarazem bardzo romantyczne, taka już kolej losu, że miłość do rodziców, prędzej, czy później, oddajemy dzieciom. To taki swoisty dług wobec życia. Bardzo mi się podoba.
Miladora dnia 27.12.2008 12:57 Ocena: Bardzo dobre
Dobry tekst, tylko słowo - "wycedziła" nie pasuje, bo ma dźwięk mało pozytywny i stwarza dysonans z treścią. Bardziej pasuje "szepnęła", czy tym podobne.
Ale podobało mi się... :yes:
(aha, stała w alejce, nie na alejce)
Amygrantka dnia 27.12.2008 19:13
Dziękuję za poczytanie i cenną uwagę;)
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Gramofon
14/07/2024 20:40
Lżejsza usadzona mocno przez grawitacje. »
skroplami
14/07/2024 11:07
Jak dzień i noc, różnice :). Chociaż jak one tak Twoja… »
skroplami
14/07/2024 10:00
Stara prawda, wieczna prawda, boska prawda. Zawarłeś kilka… »
al-szamanka
13/07/2024 17:07
Sumiennie przeczytałam tekst od początku do końca i mam… »
al-szamanka
13/07/2024 14:50
Mam pytanie. Czy wyzwolone kobiety, to te z tymi wszystkimi… »
Florian Konrad
13/07/2024 13:58
Dziękuję. Wiersz jest nieromantyczny, bydlak jeden :) »
Janusz Rosek
13/07/2024 12:19
Kazjuno To bardzo ciekawa historia. Czytając takie… »
Kazjuno
13/07/2024 07:42
Bardzo ciekawe, Januszu, 3 opowieści. Przeczytałem jednym… »
Janusz Rosek
12/07/2024 08:57
Kazjuno Bardzo dziękuję za Twój komentarz i słuszne… »
Kazjuno
12/07/2024 08:07
Przeczytałem Januszu z zainteresowaniem. Wewnętrzne rozterki… »
valeria
10/07/2024 13:53
Podoba mi się. Łagodne lato :) »
valeria
10/07/2024 13:51
Dziękuję, opis poprawiony już:) zachęcam :) od soboty jestem… »
Berele
10/07/2024 13:37
Pointa mogłaby okazać się jakaś lżejsza, ale udała się ta… »
Jacek Londyn
10/07/2024 13:08
Valerio, cieszę się, że się wydało, że ktoś z nas (a… »
Berele
10/07/2024 10:59
Nawet fajne neolęgi. Spodobał mi się wiersz ubogi w… »
ShoutBox
  • Jacek Londyn
  • 12/06/2024 14:22
  • a komentarzy ni chu, chu. "Czego oczy nie widzą, sercu nie żal"... Niby tak, lecz ja komentarze sobie cenię. Nierzadko lepiej niż kawa rano podnoszą ciśnienie.
  • Jacek Londyn
  • 12/06/2024 14:19
  • "Ostatnio widzianych" spory tłum,
  • Zbigniew Szczypek
  • 31/05/2024 21:10
  • "Po co tu jesteśmy, skoro ciągle się boimy?"- to taka "terapia", dla duszy i ciała, ekshibicjonizm w innym wymiarze. Skoro już tu jesteś, zrzuć ostatni listek! Bądź wreszcie wolny
  • Zbigniew Szczypek
  • 31/05/2024 19:34
  • Gramofonie - dołącz do nas z komentarzami, a na pewno będzie się działo więcej i lepiej, bo kto, jak nie Ty, swoją siłą głosu dotrze do najdalszych zakątków "galaktyk" ;-}
  • Wiktor Orzel
  • 31/05/2024 10:32
  • Dzieje się to, co zwykle. Ktoś wrzuca tekst, inni go komentują i tak się toczy tutaj życie ;)
  • Gramofon
  • 30/05/2024 11:13
  • dzieje się tu coś?
  • Zbigniew Szczypek
  • 15/05/2024 21:38
  • Najgorsze co może być, jeśli chodzi o komentarze, jeśli zostają tylko grupy tzw. "wzajemnej adoracji", z komentarzami schematycznymi i w zasadzie nic nie wnoszącymi do twórczości. Nie chciałbym tego.
  • Zbigniew Szczypek
  • 15/05/2024 20:30
  • Kaziu, my to wiemy, że to czasem działa na zasadzie "łańcuszka szczęścia" ale denerwuje, gdy ktoś go "przerywa", w tedy wraca cisza i "bezkomentarz" opanowuje znowu kolejną falą
  • Kazjuno
  • 15/05/2024 14:01
  • Piszcie, publikujcie i twórzcie komentarze!
Ostatnio widziani
Gości online:0
Najnowszy:Usunięty