Przypadki życia Fina Juliusza - Melp
Proza » Obyczajowe » Przypadki życia Fina Juliusza
A A A

Słuchaj Fin, tak dłużej być nie może. Martwimy się o Ciebie z matką. Nie znamy przyczyn i pobudek. Nie wiemy co Cię popchnęło do tych nieroztropnych czynów. Opowiedz nam o tym. Możesz nam zaufać. No dalej Fin. Pogadajmy jak dorośli. Powiedz co się z Tobą dzieje. Nie jesteś zbyt wylewny Fin, nigdy nie byłeś. Ale my to szanujemy. Bez presji Fin. Twoi koledzy robią kariery i opowiadają o tym rodzicom. Nie pozostawiają w sferze domysłów tego, jak poszło spotkanie zarządu i czy ekspres do kawy wydawał gorzkie late machiatto. Czasami coś może pójść nie tak. Pan Kanapka nie przyjdzie na czas albo ktoś wstawi rybę do mikrofali i wali na całą kuchnię. To jednak nie powód, żeby brać ślub.
Martwimy się czy nie rozwija się u Ciebie depresja. Dobrowolne paradowanie w fartuchu cały dzień, serwowanie obiadu z trzech dań w stylu Marthy Steward, polerowanie sztućców, więcej – ten ślub i groźba spłodzenia trojaczków zakrawa na żart! Ty wiesz Fin jak zmienią się plany roczne, gdy będziesz wycierał ubabrane kaftaniki? Twoi koledzy w tym czasie awansują i przesiądą się do lepszych fur. Rzucający na kolana mirażem luksusu krąg wakatów pomocnika asystenta dyrektora zawęża się z każdym rokiem. Są młodsze na Twoje miejsce. Ty nie znasz dzisiejszych kobiet. Takich jak ty one zjadają na śniadanie. Wyduś coś z siebie wreszcie Fin.

Myślę Fin, że takim jak Ty zawsze coś nie pasuje. Tacy jak ty ostentacyjnie wkładają słuchawki do uszu gdy na firmowym open space puszczają listę przebojów radia Eska. Tacy jak Ty robią papierowe samolociki z raportów z bilansem zysków z obcięcia kosztów na firmowej śmietance do kawy i jednorazowych serwetkach.
Matka wie swoje na temat tego, co mogło pójść nie tak. Fin, Ty po prostu nie dość okazywałeś swoją postawą jak bardzo szanujesz swojego szefa. Ile razy zaproponowałeś, że zabierzesz mu rzeczy do pralni lub odkurzysz biurko? Z takim podejściem nigdy nie miałeś szans dorobić się miejsca na służbowym parkingu. A teraz jeszcze oświadczasz, że porzucasz pracę, żeby wić rodzinne gniazdko z Fioną May.
- Tu nie chodzi nawet o to, że nie lubimy Fiony May. To dobra dziewczyna, nie z tych, co przyjdą po twoje stanowisko pomocnika asystenta dyrektora.
- Tu chodzi o Ciebie Fin! Całe życie stronisz od kariery, a kariera sama do ciebie nie przyjdzie. Prawdziwi mężczyźni robią kariery. Zapytaj Fiony May. Zapytaj, czy ona uważa Cię teraz za prawdziwego mężczyznę. Teraz, gdy wybrałeś zasłony ciemny burgund pod kolor kanapy. Prawdziwi mężczyźni boją się dzieci, psów i zobowiązań. Pracujesz na swoją reputację. Fiona May raz dwa może znaleźć sobie takiego, co wieje na dźwięk płaczu niemowlęcia.
- Co teraz odpowiesz na pytanie o plany prokreacyjne na kolejnej rozmowie o pracę? Jeśli do niej dojdzie. A dojdzie, prawda Fin? Do diabła Fin chyba nie chcesz zgnuśnieć podjadając ciastka w salonie ze sforą rozwrzeszczanych bachorów.
- Co mówisz Fin? Prawdę powiesz? Przegrasz z kretesem. Ty nie znasz nowoczesnych, wyzwolonych kobiet, które umieją okazać szacunek do swojego szefa.
-Popatrz na mnie i na matkę Fin. My dorobiliśmy się kariery. Ty i Twoja siostra nie byliście planowani, ale nie rozpaczamy nad rozlanym mlekiem. Dzieci nam się całkiem udały. Tak, Twoja siostra nam się całkiem udała. Będą z niej jeszcze dyrektorzy.
- My myślimy Fin, że Ty masz depresję. Najlepiej przyjedziemy w któryś weekend i zostaniemy z Tobą, żeby pomóc Ci dostrzec dramatyzm tej sytuacji.
- Jesteś dziwnie spokojny Fin. Ale to nieistotne. Twoja matka przeczytała w Wielkiej Encyklopedii Zdrowia dodawanej do Przyjaciółki, że nadmierny spokój, niewzruszona postawa i stoicyzm to nic innego jak oznaki apatii, przygnębienia, wycofania z najbardziej witalnych obszarów życia. Praca jest filarem trzeźwej samooceny jednostki. Jednostki, jaką jest prawdziwy mężczyzna. Wszyscy Twoi koledzy chcą być jak prawdziwy mężczyzna, chociaż z wierzchu podobni, z grubsza.
-Skąd wiedzą, że tego chcą? Oni nie muszą tego wiedzieć! Wystarczy, że ich rodzice to wiedzą, że wiedzą ich sąsiedzi. Wiesz co ich różni Fin? Oni nie boją się powiedzieć rodzicom jaka jest ich norma wyrobienia targetu i wysokość premii. Są otwarci, wsłuchują się w opinię drugiej strony. My jako rodzice wyrażamy tylko opinię, a co Ty z nią zrobisz, to już zależy od Ciebie. Co mówisz Fin? Że ostatnio wyrażaliśmy opinię na temat Twojego ubioru, sposobu wyrażania się, związku z Fioną May i szacunku okazywanego przełożonym przez regularne wizyty w pralni?
- Masz dosyć rad, o które nie prosisz Fin? Ty chyba za dużo rozmyślasz Fin. Dość mamy tych Twoich intelektualnych gierek. Prawda jest taka, że martwimy się o Ciebie. Nie dzwonisz, nie piszesz, nie robisz kariery.
- Teraz milczysz? Zjedz sernik. Matka wczoraj dla Ciebie specjalnie robiła. Słabo wyglądasz. Ale to pewnie ta depresja. Brak apetytu, depresja. Wszystko się zgadza.
- Fin, co robisz? Składasz samolot? I gdzie go będziesz trzymał? W tej twojej małej klitce, którą zasiedlisz wkrótce z Fioną May i bandą rozwrzeszczanych dzieciaków? Pewnie jedno już w drodze, co?
- A w tym czasie liczba papierów na Twoim biurku narasta. Jako pomocnikowi asystenta dyrektora nie przysługuje Ci asystent w opiętych spodniach. Jeszcze nie wszystko stracone Fin otrząśnij się! To tylko depresja, zgubny wdzięk Fiony May i błędy wychowawcze w przedszkolu, gdzie nie odbierano Ci na czas lalek w kąciku zabaw.
- To da się wyprostować. Nie wiesz co powiedzieć? To zjedz sernik. Mama wczoraj piekła, a mamie się nie odmawia. Sernik prawdę Ci powie. Jak nie zjesz to będzie prawda o tym, że masz depresję. A jak zjesz to będzie inna prawda. Każdy i tak ma swoją. Tylko nie wydłubuj rodzynków, są najlepsze. Zrób raz matce tę przyjemność i zjedz sernik albo zdobądź porządną posadę. Fin widziałem, widziałem jak chowasz rodzynka do kieszeni! Fin, skończysz marnie i z górą rodzynek. Bakaliowa katastrofa gotowa.

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Melp · dnia 22.10.2018 10:20 · Czytań: 168 · Średnia ocena: 0 · Komentarzy: 0
Komentarze

Ten tekst nie został jeszcze skomentowany. Jeśli chcesz dodać komentarz, musisz być zalogowany.

Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Brytka
28/05/2022 02:22
Akurat mowa tu o chorych układach w korporacji. pozdrawiam… »
wolnyduch
27/05/2022 21:56
No to dobrze, że nie palisz, bo wydłużasz sobie dzięki temu… »
Florian Konrad
27/05/2022 21:02
A ja nie palę od 2008 :) Modami gardzę. Cytując klasykę:… »
wolnyduch
27/05/2022 19:17
Emocjonalne burze nam nie służą, ale ludzie wrażliwi są na… »
wolnyduch
27/05/2022 19:08
Dążenie do zapamiętania za wszelką cenę jest bez sensu, ale… »
wolnyduch
27/05/2022 18:41
Sądzę, że niejedna osoba się nad tym zastanawia. Nie wiem,… »
Yaro
27/05/2022 18:35
Dziękuję za komentarze :) Pozdrawiam Was serdecznie:) »
wolnyduch
27/05/2022 18:32
Msz, uszczypliwe półsłówka nie biorą się znikąd, no chyba,… »
wolnyduch
27/05/2022 18:18
Dobry wieczór D.U Dziękuję za czytanie, gratuluję, że… »
Zdzislaw
27/05/2022 14:40
Również pozdrawiam, Wolnyduchu :) »
d.urbanska
27/05/2022 12:40
Cudny wiersz. Malarski i emocjonalny. Bardzo mi się udał :)»
d.urbanska
27/05/2022 12:37
Wolnyduchu dziękuję za wizytę i ocenę. Też zastanawia mnie… »
Marian
27/05/2022 09:26
Tetu, bardzo dziękuję za odwiedziny i cieszę się, że tekst… »
Marian
27/05/2022 09:22
Wolnyduchu, dziękuję za wizytę i rzeczowy komentarz. »
wolnyduch
26/05/2022 21:04
Tak bywa, fajne. Pozdrawiam :) »
ShoutBox
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:45
  • Szanowna redakcjo! Na mój BLOG nikt nie może publikować. Jedynie komentować i wyrażać wszystko co wątrobie zalega. Zatem nie jestem [link]żeniem.
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:25
  • oto adres:
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:20
  • Oto adres:
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:18
  • Oto adres:
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:15
  • Zabrakło znaków. Coś podobnego. A ja dopiero się rozkręcam. Zatem zapraszam wszystkich do mojego BLOGA, nieśmiałego. u mnie można o wszystkim, nie tylko o poezji. W ramach obowiązujących norm internet
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:08
  • Zapraszam na mojego nieśmiałego BLOGA. Wszystkich, nawet tych bez ślepej kiszki i z dwunastnicą zapasteryzowanymi metaforami. Co zrobić, trudno! Z żołądkiem zakwaszonym refluksem. RRRUU! Wszystko ule
  • Yaro
  • 16/05/2022 19:07
  • To fajnie:)
  • mike17
  • 16/05/2022 17:17
  • Opróżniłem pocztę Jarku :)
  • mike17
  • 16/05/2022 14:29
  • Jarku, nie zapomniałem o Tobie :)
Ostatnio widziani
Gości online:0
Najnowszy:Usunięty
Wspierają nas