Wiedza to potęgi klucz - malwi_aev
Proza » Obyczajowe » Wiedza to potęgi klucz
A A A
Od autora: Może siedzi to głębiej niż komukolwiek mogłoby się wydawać.
Klasyfikacja wiekowa: +18

I tak stała. Wśród obcych uliczek, w centrum obcego miasta.
Niby to dobrze- przecież pragnęła tej zmiany. Spakowała się po Świętach Bożego Narodzenia. Ale nie spakowała wszystkiego. Jej ulubiona ołówkowa spódnica została w szafie setki kilometrów stąd. Spakowała się i wyjechała z przyjaciółką do dużego miasta, przecież od dawna o tym marzyła.

Cały miesiąc spędzony na zabawie i portalach społecznościowych. Większe miasto, więcej ludzi to i więcej możliwości. Korzystała więc, spotykała się z chłopakami i chodziła z nimi do łóżka na pierwszym spotkaniu. Ale nie była głupia, o nie. Od kiedy sięgała pamięcią powtarzano jej, aby się uczyła. Dobre oceny to podstawa, w końcu nauka to potęgi klucz. Tak powtarzała jej ukochana kiedyś matka, a potem gdy matka została z drugim mężem i drugim dzieckiem powtarzali jej to dziadkowie. Zatem uczyła się, ambitna i głodna wiedzy, ale bez jakiegokolwiek pomysłu na siebie. Finalnie skończyła studia hotelarskie, ale pierwszego stopnia więc nie czuła się spełniona.

Od momentu uzyskania pełnoletności zaczęła zmieniać mieszkania. Mieszkała z chłopakiem, znajomą ze studiów, z szefową z pracy. I tak goniła za tym, żeby nie być samotną i spełnić się w swoich ambicjach i marzeniach. Za każdym razem była już o krok, optymistycznie zakładając, że chwyci swoją ostoję życiową za nogi i wyciśnie jak cytrynkę. A po studiach i pracy w większym mieście wróciła w rodzinne strony.

Znów była z ukochaną matką i młodszym bratem, ale coś jakby się zmieniło. Wprawdzie mieszkali w kawalerce, ale metraż nie jest przecież priorytetem kiedy osoby tak bardzo się kochają. Odczuwała jednak presję. Matka nalegała, żeby miała świetną pracę, godne zarobki i wszelkie świadczenia z tym związane. Od matki biła niechęć, tylko jak to możliwe skoro całe życie tak bardzo się kochały? Znalazła więc pracę, sprzątała ich wspólny mały metraż, spędzała czas z bratem, nawiązywała rozmowę z coraz bardziej wrogo nastawioną matką.

Pewnego dnia  coś w niej pękło. Odczuła agresję i chęć wyrządzenia krzywdy rodzicielce. Ona, zawsze przykładna uczennica, musiała dorosnąć szybciej, wpasować się w każdą sytuację. To matka zostawiła ją w okresie nastoletniego buntu, wcześniej były niemal nierozłączne. Oceny, świadectwa, indeksy, dyplomy- próbowała zaimponować wszystkim wokół, lubiła jak byli dumni z powodu jej osiągnięć. Praca w rodzinnym mieście nie dawała jednak satysfakcji, a matka wpędzała w kompleksy i poczucie winy.

Nadeszły Święta Bożego Narodzenia, chyba najgorsze w jej życiu. Rodzicielka nie chciała ich spędzić ze swoimi rodzicami, a brat poszedł do babci od strony ojca. Siedziały razem. I przyłapała się na tym, że nawet nie mają o czym rozmawiać. Wydawało jej się, że za głośno przeżuwa wigilijne przysmaki, że jest sztywno i tak naprawdę wolałaby nie spędzać tych Świąt. Całe szczęście, że z dużego miasta przyjechała jej przyjaciółka. I wtedy narodził się pomysł. Ona chciała wyjechać z przyjaciółką pod pretekstem wspólnego spędzenia Sylwestra w pięknej stolicy.

Pamięta ten dzień. Mieszankę smutku, strachu i przybicia. Bo nie czuła ekscytacji. Matka była w pracy, a ona w pośpiechu pakowała wszystko co może jej się przydać. Przyjaciółka ją wspierała, a bratu uświadomiła że prawdopodobnie już nie wróci do wspólnej kawalerki. Spakowanie auta i sześciogodzinna trasa. Były na miejscu.

Stolica i dwupokojowe mieszkanko w kamienicy szybko ją zauroczyły. Chłopcy, imprezy, alkohol i seks- najlepsze odreagowanie. Z rodziną utrzymywała sporadyczne kontakty, aż w końcu przestała się odzywać. Oszczędności pozwoliły jej na zabawę bez zobowiązań i pracy. Mijały dni, tygodnie, minął miesiąc. Ona ciągle ambitna i głodna sukcesu zaczęła odczuwać większe potrzeby. Może rozrywki kulturalne, wolontariat, medycyna estetyczna? Stolica obfitowała w możliwości, ale były również i przyziemne sprawy typu opłata za mieszkanie.

I zaczęła zastanawiać się na pracą. Choć w swoim życiu miała już pewien staż zawodowy to wciąż nurtowało ją jak zarobić dużo pieniędzy. Może nawet ciut więcej niż dużo. I zobaczyła kuszące ogłoszenie- masaż z elementami erotyki. Ale jak? Ale skończyła studia, czy to nie prostytucja? Zaryzykowała. 

Rozmowa o pracę odbyła się w sposób bardzo kulturalny w jednym z większych centrów handlowych. Wypłata codziennie, należy wykonać masaż z elementami erotyki, bez seksu z klientem. Niby rozumiała, ale nie była wcale pewna. Na pierwszy dzień pracy potrzebowała seksownej bielizny, szpilek i pończoch. Brak doświadczenia w masażu nie był przeszkodą, ukończone szkoły i dyplomy nie były ważne.

Zwlekała z pojawieniem się na dniu próbnym. Jadąc Uberem w docelowe miejsce miała gulę w gardle. Szef oznajmił, że w dniu próbnym będzie maksymalnie trzech klientów, aby zaznajomiła się z pracą. Praca.. Powitała mężczyzną w mocno średnim wieku z obrączką na ręce. Poszedł się wykąpać, nalała mu wody i włączyła relaksacyjną muzykę w pokoju. Bo był to pokój w ekskluzywnym apartamencie, nie żaden salon. Wrócił nagi. Wykonała masaż na podstawie filmiku z YouTube, jako wciąż ambitna osoba chciała mieć jakiekolwiek podstawy. Jedak szybko przekonała się, że masaż nie jest tu kluczowy. Klient w stanie pobudzenia pocałował ją w usta. Odwzajemniła pocałunek i instynktownie zaczęła grę wstępną. Masaż penisa ręką, dotykanie jej narządów płciowych, seks oralny. Nie trwało długo, a pan w średnim wieku z obrączką na ręce już szczytował w jej ustach.

W dniu próbnym zarobiła 300 zł. 200 zł za godzinę masażu ze szczęśliwym finałem, pół dla niej, pół dla pracodawcy. Po skończonej pracy wzięła kąpiel w pracowniczej łazience, zdając sobie sprawę że jej odbicie w lustrze niczym nie różni się od wyglądu prostytutki. Po co ta nauka, po co te dyplomy? Wystarczy zaledwie 9 klientów w tygodniu, aby opłacić mieszkanie. Ale to przecież brudne i niemoralne, niezgodne z jej odczuciami. Po kąpieli wzięła trzy gumy do żucia i wyszła.

Z szefem umówiła się na kolejny dzień. I tak stała. Wśród obcych uliczek, w centrum obcego miasta.

 

 

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
malwi_aev · dnia 05.03.2019 14:00 · Czytań: 231 · Średnia ocena: 4 · Komentarzy: 4
Inne artykuły tego autora:
  • Brak
Komentarze
Dobra Cobra dnia 05.03.2019 19:19
Jest to wielki dramat, co opisujesz. Albowiem gdyż świat upada.

malvi_aev,

Skrótowo, ale interesująco. Strasznie to wszystko smutne.

Dziękuję za lekturę,

Pozdrawiam,

DoCo
Usunięty dnia 05.03.2019 19:39 Ocena: Bardzo dobre
Gdyby z tego zrobić coś dłuższego, to przeczytałbym w tri-miga. Wciągnęło mnie i nie chciało puścić.
Cóż. Takie rzeczy jako opisujesz, się dzieją.
Druga sprawa, że "dotknięta" została tylko mała część dziewczyn, które się na to decydują. Ale nie o tym, nie o tym.
Trzecia sprawa, abstrahując, dziś uważam, iż dla niektórych wiedza jest tylko przeszkodą, mówię poważnie. Są osoby, które im wiedzą mniej, tym lepiej funkcjonują, i łatwiej z nimi żyć.

Podobało mi się, choć ja zrobiłbym to na kilka/kilkanaście stron.

Pozdrawiam.
Zdzislaw dnia 06.03.2019 15:43
Scenka obyczajowa, z zawieszonym pytaniem - jak żyć, po co dyplomy? Ciekawa, ale brakuje mi jakiegoś zakończenia. Chociażby ostatnim zdaniem "Wracać, czy zostać?".

Moje sugestie:
*w kilku miejscach interpunkcja do poprawy
* przed myślnikami spacja
*matka, a potem gdy matka została - matka, a potem gdy drugi raz wyszła za mąż (usunięcie powtórzenia "matka";)
*Finalnie skończyła - Skończyła (tautologia)
*żeby miała świetną pracę - żeby znalazła świetną pracę
*Sylwestra - sylwestra (imię - dużą litera, zabawa noworoczna - małą)
*na pracą - nad pracą
*Ale skończyła studia - Przecież skończyła studia (lepiej unikać rozpoczynanie zdania od: Ale, I, Lub, Bo, Więc...)
*Bo był to pokój - Był to pokój.

Pzdr.
Kemilk dnia 09.03.2019 21:51
Dosyć dobre opowiadania, chociaż jak dla mnie zbyt szybko się złamała. Żadnych rozterek, niczego, tak po prostu? Możliwe, że nie łapię aktualnych standardów nastolatków, ale mimo wszystko wydaj mi się to dziwne.
Cyfry powinny być pisane słownie.
Cytat:
Praca..

albo jedna kropka, albo trzy
pozdrawiam
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Lilah
01/07/2022 20:01
Abi, cała przyjemność po mojej stronie. :) To… »
Florian Konrad
01/07/2022 19:04
Dziękuję Wszystkim!!!!!!! Nawet Pierwszemu :) Nie, żebym się… »
Florian Konrad
01/07/2022 19:02
Dziękuję. »
Dobra Cobra
01/07/2022 17:35
Ja tu widzę SAME pozytywne zmiany u bohatera tego jakze… »
Jacek Londyn
01/07/2022 08:08
Wolnyduchu, Mareczku, dziękuję za znak na… »
Abi-syn
30/06/2022 22:57
Atutem tego wiersza jest autentyczność, wiersz pisany… »
Abi-syn
30/06/2022 22:46
Dzięki: No i trafiały się u mnie też i gorsze teksty,… »
Abi-syn
30/06/2022 22:06
Wolna Duchem, "wyciągłaś" B) B) z niebytu tekst,… »
Madawydar
30/06/2022 20:55
Taka chwila przed pierwszym aktem, oczekiwanie, kondensacja… »
Yaro
30/06/2022 19:52
Dziękuję Duszku jesteś bardzo potrzebna i niesiesz dobre… »
wolnyduch
30/06/2022 19:47
Specyficzne poczucie humoru, jak dla mnie jest to wiersz… »
wolnyduch
30/06/2022 19:44
Jak dla mnie świetny, rytmiczny 13 zgłoskowiec, a z takimi… »
wolnyduch
30/06/2022 19:29
Dobry wiersz do zatrzymania, pozdrawiam. »
wolnyduch
30/06/2022 19:18
Witaj Abi - syn No cóż, może i nie musiałam, ale na ogół… »
Mareczek
30/06/2022 17:03
Delikatnie płynie Twój wiersz,bije z niego autentyzm.Pełne… »
ShoutBox
  • ApisTaur
  • 01/07/2022 22:13
  • W sezonie ogórkowym, tłok tylko na plażach ;)
  • Materazzone
  • 28/06/2022 17:24
  • Dawno mnie tu nie było. Strasznie mało tu życia jest :(
  • Kuba1994
  • 19/06/2022 15:13
  • Witam poszukuję kogoś kto oceni moją książkę ?
  • Dobra Cobra
  • 12/06/2022 11:46
  • Nie ma co do tego wątpliwości. Ukłony.
  • Kazjuno
  • 12/06/2022 09:01
  • Noblesse oblige
  • Kazjuno
  • 11/06/2022 13:58
  • PS Zburzyć twierdzę i taktyczny odwrót.
  • Kazjuno
  • 11/06/2022 13:54
  • Dzięki Dobra Cobro. Aż rzuca się w oczy że jesteś obcykany w kodeksie rycerskości. Serdecznie pozdrawiam, Kaz
  • Dobra Cobra
  • 11/06/2022 08:02
  • Serwując się ucieczką uratowałeś swoją męską cześć ;) Zuch chłopak!
Ostatnio widziani
Gości online:0
Najnowszy:Usunięty
Wspierają nas