W strefie cienia - Kemilk
Proza » Historie z dreszczykiem » W strefie cienia
A A A
Od autora: Jest to tekst eksperymentalny, napisany po obejrzeniu serialu "Króliki" Dawida Lyncha.
Szczerze to niem wiem, czy da się to w ogóle czytać, więc jak ktoś ma ochotę, to prośba o szczery komentarz.

Mietek snuł się po mieszkaniu, czując bliżej nieokreślony niepokój. Intuicyjnie położył rękę na głowie i pod dłonią poczuł gładką skórę. Jego peruka zniknęła! Co mogło się stać, iż nie zauważył tego wcześniej? Drżącym głosem zapytał.

– Kotku wiesz może, gdzie jest moja peruka? Zaraz muszę iść do pracy, a jej nie ma.

Henia przestała podśpiewywać i w pokoju nastała martwa, złowroga cisza. Coś było nie tak, ale co?

Otrząsnęła się i cichutko odpowiedziała.

– Nie było kabanosów w sklepie, więc wzięłam kiełbasę myśliwską.

Głos jakby nie Hani. I ta odpowiedź! Przerażony rozmyślał nad jej słowami, nad brzmieniem głosu i dosłownie nic nie przychodziło mu do głowy. Spojrzał w okno, na którym  przysiadł kruk. Czarny jak węgiel, a jego postawa tłamsiła wszystko wokół.

– Wczoraj nie było tego kruka. O co w tym wszystkich chodzi? – zapytał i zamilkł.

Atmosfera w pokoju stała się nieznośna. Henia rozejrzała się, podeszła cichutko do męża i wyszeptała.

– Twoja peruka jeszcze wczoraj była pod łóżkiem, ale dzisiaj jej tam nie było.

Mietek zamarł, co to mogło znaczyć? Czy ktoś ich obserwuje? Dlaczego czuje się tak niepewnie? Czy kruk pełni w tym wszystkim główną rolę?

– Widziałem królika ubranego w garnitur. Czy może też go spotkałaś?

Do jego uszy dobiegł własny szept! Spojrzał na małżonkę, a ona rozejrzała się niespokojnie. Na parapecie siedziały już dwa kruki i te ich oczy. Krwiście czerwone! Jeden z nich stukał w okno, a drugi się tylko przyglądał.

– Ten kruk wczoraj siedział na drzewie i w dziobie trzymał orzecha.

Mietek usłyszał nad głową odgłos kroków. Wydawało mu się, iż ktoś chodzi nad ich mieszkaniem, a przecież mieszkali na ostatnim piętrze!

– Wczoraj natknąłem się królika, siedzącego na ławce. Bawił się moją starą peruką. Tą z blond włosami.

Intensywny szum, połączony ze stukaniem w okno oraz ta dziwna rozmowa z mężem, wzmagała w Hani niepewność i strach.

– Nie kochanie, nie spotykam królików ubranych w garnitury.

Wyostrzone zmysły Mietka budziły w nim nieznane obszary własnego ja. Coraz głośniejsze pukanie w okno, odgłos  przesuwających się przedmiotów i ten cichy, koszmarny śpiew, prowadził go do niepokojącego, nieznanego miejsca. Nierealność  stawała się jego miejscem. Poczuł, jak jego ciało zaczęło delikatnie drżeć. Co się u licha dzieje!?

– Listonosz przyniósł wczoraj list do ciebie. Co w nim było?

Coraz bardziej zaniepokojona Henia, powoli wkraczała w ramiona strachu. Co on mówi? I po co? Szum przybierał na sile. Mały kruk wpatrywał się w nią i na coś czekał.

– Miecio przed naszym blokiem nie ma już ławek, więc nie mógł tam siedzieć królik.

Wiedział, iż musi zacząć działać! Powolutku podszedł do okna i zauważył wyraźne pęknięcia szyby, układające się w obraz. Próbował sobie przypomnieć, gdzie wcześniej coś takiego widział. W cmentarnej kapliczce? W kościele?

– Te kruki zniszczyły nam okno. Zobacz.

Chwilę potem odgłos rozpryskującego się szkła  rozniósł się po mieszkaniu. To lampka nocna rozbiła się w drobny mak. W pokoju zapanował półmrok.

– Ten list. Tam tylko było napisane „IDZIEMY PO WAS”. Miałam ci powiedzieć, ale … zapomniałam.

Mietek ostrożnie odsunął się od okna. Niepokój wzrastał niczym fala tsunami. Wiedział, iż musi uciekać. Niestety stał jak wmurowany, jakby nie był panem własnego ciała.

– Nie wiem, co się tutaj dzieje. Henia boję się – wyszeptał.

Mrużąc oczy, wpatrywała się w ścianę, na której wyraźnie widziała cienie. Przerażające i budzące wspomnienia. Szum nasilał się, wnikając w jej ciało. Spojrzała pod nogi i zobaczyła, jak powoli, niemal niezauważalnie w jej kierunku zbliża się cień.

– To jest obraz, jaki wisiał nad łóżkiem moich rodziców. Tam z tyłu, tak jak na szybie – przerwała, rozejrzała się  i wyszeptała. – Czaiła się śmierć.

Wypowiedzenie tych słów sprawiło jej ulgę, mimo to nie uwolniło od narastającego strachu. Wiedziała już, co mają zrobić. Ostrożnie zbliżyła się do ukochanego. On spojrzał na nią i także uświadomił sobie, iż musi to przerwać.

– Otworzę okno.

Zbliżył się do okna, wyciągnął rękę i zacisnął ją na zimnym, srebrnym uchwycie. Wstrzymując oddech i bardzo wolno przekręcał masywną klamkę. W połowie drogi poczuł mocny uścisk Heni. Jego ręka się zatrzymała.

– Też nie wiem, co tutaj się dzieje. Nie możemy otwierać okna.

Usłyszeli upiorny śmiech, a przez ich ciała przeszły ciarki. Cienie, które do tej pory trzymały się parę metrów od nich, zbliżyły się, a szum przeszył ich ciała. Henia przytuliła się do Mietka, a on przygarnął ją do siebie. Wszystko wokół kołysało się, a odczuwane wibracje, przenikały ich ciała. Czuli je w każdej komórce swojego ciała, które jedna po drugiej przestawały funkcjonować. Ogarniał ich powolny paraliż, połączony z potwornym, przejmującym bólem. Przytuleni do siebie oczami pełnymi bólu, przerażenia i niemocy obserwowali cienie, wnikające w ich ciała. Spojrzeli ostatni raz w kierunku okna, gdzie nie było już kruków, pękniętej szyby, ani obrazu. Pojawił się mrok, obejmujący wszystko wokół. Również ich. Może trzeba było jednak otworzyć to okno?

                                                                                    ………


– Kaśka, na naszym łóżku leży jakaś peruka.

Wojtek poczuł, iż to nie on jest autorem tych słów, na łóżku przecież nie było peruki. Z kuchni dobiegł go głos małżonki.

– Nie było kabanosów w sklepie, więc wzięłam kiełbasę myśliwską.

Coś było nie tak. Poczuł się jak kukiełka bezwolnie wykonująca polecenia. Dlaczego nie mógł zapanować nad ciałem? Z całych sił próbował powstrzymać się od dalszej rozmowy, jednak na nic nie miał wpływu.

– Wczoraj nie było tego kruka, o co w tym wszystkich chodzi?

W mieszkaniu zaległa martwa cisza, która została przerwana wwiercającym się w mózg szeptem.

– Witajcie w strefie cienia.

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Kemilk · dnia 19.03.2019 11:16 · Czytań: 312 · Średnia ocena: 4 · Komentarzy: 4
Komentarze
Marek Adam Grabowski dnia 20.03.2019 14:52
Tajemniczość tego opowiadania bardzo mi się podoba. Być może kiedyś przeczytam je jeszcze raz; uważniej.

Pozdrawiam!
Kemilk dnia 20.03.2019 18:26
Dzięki za wizytę i komentarz. Z tym opowiadaniem mam troszkę problem i nie wiem, czy nie rozpocząłem go zbyt groteskowo.
Pozdrawiam.
Madawydar dnia 21.03.2019 09:59 Ocena: Bardzo dobre
Opowiadanie budzi prawdziwe emocje, wpływa na wyobraźnię tak, jakby się ogładało scenę z filmu "Duch"

pozdrawiam
Kemilk dnia 21.03.2019 21:50
Dzięki za wizytę i pozostawienie komentarza. Cieszę się, że się podobało.
Pozdrawiam.
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
wolnyduch
27/06/2022 20:48
Msz sens życia, to coś więcej poza przetrwaniem, ale… »
Yaro
27/06/2022 19:09
Jezus chce byśmy się cieszyli, radowali miłość jest radością… »
Materazzone
27/06/2022 17:27
Jak dla mnie zbyt...proste? Może nie, raczej zbyt łatwe w… »
Marek Adam Grabowski
27/06/2022 15:37
Nie lubię żartów z religii (nie twierdzę, że taki był… »
Marek Adam Grabowski
27/06/2022 15:35
Dobrze napisane i fabuła fajna. W obydwu przypadkach sukces… »
Marek Adam Grabowski
27/06/2022 09:14
Dzięki! Zawsze miło cię widzieć. Pozdrawiam »
Marian
27/06/2022 07:25
Ciekawie napisane. Zgadzam się z tulipanowką, przeżyła, bo… »
Yaro
26/06/2022 13:42
Dziękuję Kasiu:)Pozdrawiam:) Duszku akurat Jezus pokazał… »
Marek Adam Grabowski
26/06/2022 09:32
Spoko. Przy okazji polecam moje ostatnie opowiadanie.… »
Marian
26/06/2022 07:44
Marku, dzięki za odwiedziny i komentarz. Akapit zaraz usunę. »
wolnyduch
25/06/2022 21:29
z pewnością nawet Jezus nie był ideałem, ale to świadczy o… »
wolnyduch
25/06/2022 21:26
Jeśli ktoś nie oglądał filmu pt. "Przełęcz… »
wolnyduch
25/06/2022 21:22
Witaj Katarzyno/Kasiu, jeśli można?... Dziękuję za… »
wolnyduch
25/06/2022 21:16
Piękne obrazowanie, czytałam z przyjemnością, pozdrawiam… »
Marek Adam Grabowski
25/06/2022 15:19
Ciekawe i dobrze napisane opowiadanie. Oddajesz magiczny… »
ShoutBox
  • Kuba1994
  • 19/06/2022 15:13
  • Witam poszukuję kogoś kto oceni moją książkę ?
  • Dobra Cobra
  • 12/06/2022 11:46
  • Nie ma co do tego wątpliwości. Ukłony.
  • Kazjuno
  • 12/06/2022 09:01
  • Noblesse oblige
  • Kazjuno
  • 11/06/2022 13:58
  • PS Zburzyć twierdzę i taktyczny odwrót.
  • Kazjuno
  • 11/06/2022 13:54
  • Dzięki Dobra Cobro. Aż rzuca się w oczy że jesteś obcykany w kodeksie rycerskości. Serdecznie pozdrawiam, Kaz
  • Dobra Cobra
  • 11/06/2022 08:02
  • Serwując się ucieczką uratowałeś swoją męską cześć ;) Zuch chłopak!
  • Kazjuno
  • 10/06/2022 19:18
  • Dopiero wczoraj wróiłem do ciemnogrodu Wałbrzycha, serwując się ucieczką od przygodnej znajomej. (Ledwo starczyło na pociąg).
  • Dobra Cobra
  • 10/06/2022 16:14
  • I dopiero teraz piszesz?
Ostatnio widziani
Gości online:0
Najnowszy:Usunięty
Wspierają nas