W sidłach - Marek Bogacz
Publicystyka » Artykuły » W sidłach
A A A
Klasyfikacja wiekowa: +18

    Spocone, spanikowane, wymęczone zwierzę, wbiega na arenę, gdzie jeszcze bardziej dociera do niego zapach ludzkiego podniecenia, histerii i żądzy. Żądzy krwi. Jest świadome swego więzienia i niemożności ucieczki. Bezbronne, umazane we własnych odchodach, z szaleństwem w oczach, zaczyna swój ostatni taniec. Wierzga, prycha, boi się, uskakuje, atakuje. Raz po raz, w jego karku niknie ostry, śmiercionośny miecz. Dziki tłum za każdym pchnięciem wydaje okrzyk zachwytu, radosny skowyt i dzikie oklaski. Byk staje w miejscu, bierze krótki rozbieg i bryzgając dookoła swoją krwią zaczyna szarżę. Kilka metrów dalej, staje się cięższy i słabszy o kolejne ostrze w karku. Rzuca łbem, słania się, tłum krzyczy, dopingując kata. Zwierzę pada na przednie nogi, pochylając łeb i wtedy przy szalonym wrzasku gawiedzi, jego pogromca bierze krótki rozbieg i zanurza w cielsku ostatnie ostrze. Śmiertelne. Tłum szaleje. W powietrze wzbijają się kwiaty, cekiny, pióra, kolorowe bibułki. Bohaterski pogromca potwora kłania się w rytm wiwatów i pozdrawia niewiasty. Zmazuje krew z policzka. Szaleństwo...

    Na plaży sześciolatek zrzuca koszulkę, szybko zsuwa adidasy i wbiega do wody, rozbryzgując stopami jeszcze przed chwilą cichą, spokojną taflę. Po kilku sekundach biegu wgłąb lecz bardziej równolegle do linii brzegu, zatrzymuje się gwałtownie i podnosi bardzo powoli prawą nogę. Wynurza ją jakby w zwolnionym tempie bo stopa stawia opór. Na łydce wyraźnie maluje się linia. Z niedowierzaniem i obrzydzeniem, maluch wychodzi z wody a jego nogi poniżej poziomu zanurzenia w oceanie są ciemne, tłuste, oblepione kleistą breją. Rozgląda się ze zdziwieniem. Plaża przed nim jest ciemna, pokryta śmieciami, tłustym błotem i porozrzucanymi tu i ówdzie, trupami martwych ptaków i stworzeń morskich. Chłopiec zaczyna biec i z daleka woła "Mamo!Mamo!", zostawiając ten obraz za sobą, próbując wymazać go z pamięci. Z jego oczu spływają łzy, ciałem wstrząsa szloch. Groza...

    Policyjny patrol mija półciężarówkę-zamrażarkę, w strefie przygranicznej państwa bałkańskiego. Uwagę policjantów zwraca bardzo duże obciążenie samochodu, co widać gołym okiem. Po krótkiej rozmowie decydują się zatrzymać pojazd. Niestety kierowca półciężarówki, po jasnej sygnalizacji ze strony policjantów, rusza do ucieczki. Udaje mu się wyprzedzić kilka pojazdów, lecz wóz policyjny jest szybszy. Policjanci zajeżdżają mu drogę i zmuszają do zjechania na pobocze. Tam kierowca szybko opuszcza kabinę i podejmuje ucieczkę. Po krótkim pościgu młodzi i sprawni policjanci dopadają go i próbują wydobyć odpowiedź, czemu uciekał. Wszystko staje się jasne w ciągu kilku następnych chwil. Po otworzeniu tylnych drzwi, im oczom ukazuje się straszny widok. Całą przestrzeń zamrażarki zajmują ściśnięci, wystraszeni, mrużący w dziennym świetle oczy , ludzie. Upchnięci jak sardynki w puszce mężczyźni, kobiety, dzieci i starcy, rozglądają się zdezorientowani, z trudem łapiąc świeże powietrze. Funkcjonariusze pomagają ludziom opuścić pojazd. Niektórzy z nich padają na ziemię, płaczą, modlą się na kolanach, lamentują. W sumie 37 uchodźców z Syrii. Uciekających przed wojną, śmiercią, głodem, strachem, szukających wolności, gdzieś w lepszych warunkach bytowych, w innej, nieznanej części świata. Przewożeni jak bydło, bez wody, światła, pożywienia, świadomości. Żyjący dzięki nadziei. Niestety dwoje z nich nie przeżyło. W głębi naczepy leżą ich gniecione ciała. Szok...

W małym miasteczku, gdzieś w Wielkopolsce, w rodzinie 7 letniej Ani, panuje podniosła atmosfera. Córka państwa Kimińskich, za 3 tygodnie, stanie przed kościelnym ołtarzem by przyjąć pierwszą w swym życiu komunię świętą. Od kilku tygodni Ania uczęszcza do kościoła, by tam z grupą uczniów brać udział w przygotowaniach do tej podniosłej dla każdego dziecka chwili. W domu uczy się wszystkiego, co trzeba umieć by przynieść rodzicom dumę i radość. Wszyscy w miasteczku zdają sobie sprawę, jak ważna i radosna to chwila dla dzieci, dlatego w miarę możliwości wspierają je w nauce i przygotowaniach. Ania od najmłodszych lat lubi śpiewać, recytować wiersze, przygotowywać przedstawienia teatralne, dlatego w kościele stoi w pierwszym rzędzie, gdzie swym doniosłym głosem odpowiada poprawnie na kwestie księdza i pokazuje innym w jaki sposób mają mówić. Dzisiejsza próba wypadła bardzo dobrze i ksiądz był zadowolony. Podziękował wszystkim dzieciom oraz tym rodzicom ,którzy w niej uczestniczyli. Na koniec poprosił Anię by została jeszcze chwilę bo chciałby z nią porozmawiać i poprosić o dodatkową rzecz, podczas uroczystości. Ania przebrała szybko buciki, które mama kazała jej rozchodzić, na adidasy, pożegnała się z koleżankami i poszła na zakrystię. Gdy weszła, księdza nie było w pomieszczeniu. Zawołał ją z drugiego pokoju, w którym nigdy jeszcze nie była. Tam, słuchając jego spokojnego głosu, pod starym drewnianym krzyżykiem, na którym wisiał ten, który umarł za nasze grzechy, Ania na zawsze straciła swoją dziecięcą niewinność. Była tak przerażona, że nie mogła wydobyć z siebie nawet szeptu. Wpatrzona w drewniany krzyżyk, musiała wykonać wszystko, o co została poproszona przez księdza, cichym stanowczym głosem. Przed wyjściem zagroził jej, że nie może nikomu powiedzieć o tym, co zaszło ,bo sprowadzi na siebie gniew rodziców, koleżanek, rodziny a nawet Pana Jezusa. Przez 23 lata Ania nie powiedziała nikomu. Przerażające...

Historie, takie jak te powyżej, zdarzają się codziennie. Codziennie setki, tysiące, setki tysięcy ludzi szuka pomocy, lepszego życia, spokoju, dobra, miłości ...
Pewnie znasz, widziałeś lub słyszałeś o takich osobach wszak żyjesz obok nich, wśród nich.
Może nawet ich spotkałeś ale nie wiedziałeś, że potrzebna im pomoc, że żyją w strachu, że szukają drugiego człowieka...
Albo wiedzieć nie chciałeś.

Może, po prostu jesteś w bardzo ważnym okresie w swoim życiu, w okresie rewolucyjnym dla ciebie.

Chyba, że po prostu widząc na drodze bezdomnego, wolałbyś mu dać wędkę, zamiast ryby, bo tym zrobisz mu tylko krzywdę?
A może najzwyklej w świecie masz taką zasadę, że "nie pomagasz nieznajomym" lub "najpierw sam musisz do czegoś dojść, by później móc pomóc innym" ?
Może, widząc w internecie petycję, w ważnej dla wszystkich sprawie np. wymianie wszystkich starych pieców "kopciuchów" ,nie podpisujesz, bo to i tak nic nie zmieni?
Może nie oglądasz telewizji, bo sprawy społeczne, polityka i inne tematy codzienne, nie są dla ciebie i tylko cię dekoncentrują w osiąganiu twych celów?
Może, gdy widzisz osobę lub grupę osób, którym zależy na wygraniu jakiejś sprawy, na rzecz innych ludzi, to wiesz, że to ściema i masz na to własną, prawdziwą teorię?
Być może uważasz, że twój głos w wyborach parlamentarnych, prezydenckich, do parlamentu europejskiego, nie ma znaczenia, bo to tylko jeden głos?
Może zmiany klimatyczne, dziura ozonowa czy smog są dla ciebie teoriami spiskowymi, które wymyślane są by odwracać uwagę?
Może nie bierzesz udziału w żadnych marszach, protestach, akcjach, w życiu realnym ale również w wirtualnym bo jest to zawracanie głowy i niewiele zmieni?
Możesz też hołdować zasadzie, że "każdy jest kowalem swego losu" i zawsze można "ruszyć dupę".

Może nie reagujesz nigdy, kiedy problem cię nie dotyczy? Wolisz się nie wtrącać.

A może najzwyklej w świecie, jesteś bardzo zajęty spełnianiem swoich marzeń, robieniem ze swojego życia arcydzieła, samokształceniem się, osiąganiem sukcesu i "ciśnięciem" , a w związku z tym, nie będziesz zajmował się teraz innymi zbędnymi sprawami, które cię rozpraszają. Takimi jak inni ludzie i ich problemy. Ich życie.

Jeśli tak właśnie jest ; to zadam ci tylko jedno pytanie:

- Naprawdę, kurwa ?!

I niezmiennie życzę ci świętego spokoju i dalszych sukcesów w spełnianiu marzeń...

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Marek Bogacz · dnia 15.11.2019 09:51 · Czytań: 377 · Średnia ocena: 0 · Komentarzy: 4
Komentarze
marzenna dnia 15.11.2019 12:05
Kurwa racja, czas wrócić do prawidłowości, czyli tak zwanego nie użalania się nad swoją dolą i niedolą, ruszyć dupę ze stołka, jebnąć się w mózg
ludzie kochają, powinnam być wdzięczna i chociaż zwrócić uwagę, jak bardzo mnie potrzebują
ja też ich kocham
Marek Bogacz dnia 15.11.2019 20:24
To jest ostatni czas, moim zdaniem, by zwrócić się znów w stronę drugiego człowieka, by zacząć rozmawiać, tworzyć, pielęgnować dobre wartości, które będą nas do siebie zbliżać. Porzucić zabawki, gadżety, pieniądze, fałszywych bożków, hedonizm, musimy reagować na zło, dbać o siebie nawzajem, dawać sobie szacunek, dobro, radość, miłość !
Przepraszam za ten wytrysk szczerości ale czasem muszę dać upust. Czasem mi się wydaje że jestem taki nieprzystosowany, archaiczny, passe ale myślę, że mam rację, ża można by tak poukładać ten świat by było mniej cierpienia, zła, głodu, nędzy. Trzeba by tylko chcieć....
Buziole. Kocham.
marzenna dnia 16.11.2019 03:38
Marek posiadasz w sobie moc, która przyciąga.
TAK trzeba tylko chcieć.
Czekam na twoje wiersze. W nich mogę odnaleźć chwilę uniesienia, ciepło.

buziaczki
tez kocham bardzo
Marek Bogacz dnia 16.11.2019 17:08
Dziękuję bardzo :) Nawet nie wiesz jak bardzo wylałąś miód na moje zbolałe serce :) Buziaczki.
Wkrótce napiszę. :p
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
mike17
20/07/2024 17:15
Jarku, dobra mineta nie jest zła i warto ją uskuteczniać :)»
Jaaga
20/07/2024 09:12
Cóż, egzystencja jesiennej muchy nie do pozazdroszczenia.… »
Jaaga
20/07/2024 09:07
Berele, twój komentarz jest sam w sobie czymś pięknym dla… »
Berele
20/07/2024 08:30
Muszę się przyznać do tego, że z wielką przyjemnością… »
Berele
20/07/2024 08:13
Bardzo ładne "Czy pewnego razu nie wystygnie,"… »
Berele
20/07/2024 07:54
Jest to wiersz z pomysłem i ma bardzo klarowny, mądry wyraz.… »
Yaro
19/07/2024 21:39
Jesteś wybitnie stary doskonały:) Sztuka minety jak sztuka… »
Dar
18/07/2024 19:50
Kiedy pojawia się strach dobrze mieć wsparcie ze strony… »
mike17
18/07/2024 19:44
Sztuka robienia dobrej minety to już wyżyny. Oralny Bill… »
mike17
18/07/2024 19:35
Skroplami, lubię wzruszać i spełniam się w tym. co więcej,… »
Dar
18/07/2024 18:58
Jeśli erotyka jest powiązana z językiem miłości to wywołuje… »
Jaaga
18/07/2024 17:56
Dla mnie jest to wiersz erotyczny i podoba mi się.… »
Jaaga
18/07/2024 17:26
Dla mnie świetne. Perspektywy, rozwój, potem upadek. Co… »
Jaaga
18/07/2024 16:22
Bardzo dziękuję skroplami za pochylenie się nad moim… »
Jaaga
18/07/2024 16:03
Nie było mnie tu już bardzo dawno i twój komentarz Kazjuno… »
ShoutBox
  • Gramofon
  • 19/07/2024 19:56
  • Dziękuję bardzo Jago, a jakby ktoś nie chciał oglądać na facebooku to jest też już na youtube [link]
  • Jaaga
  • 19/07/2024 14:37
  • Powiem, Gramofon, że poeta jesteś pełną gębą i zaczynasz, jak nie przymierzając, Charles Bukowski, on też był listonoszem. Zrobił na mnie wrażenie zwłaszcza wiersz o dociskaniu. Pozdrawiam
  • Gramofon
  • 18/07/2024 17:51
  • Poproszę o feedback bo znajomi to wiadomo, poklepują po plecach :)
  • Jaaga
  • 18/07/2024 17:32
  • Gramofon, właśnie słucham jak czytasz.
  • Gramofon
  • 18/07/2024 16:44
  • siemanderrro. Jakby ktoś chciał posłuchać jak czytam wiersze i to przedpremierowo przy akompaniamencie gitary to zapraszam [link]
  • Jaaga
  • 18/07/2024 16:38
  • Zapraszam też do siebie, przygotowałam kilka nowych rzeczy, mam nadzieję, że się spodobają i porządnie je skomentujecie. Kształtuję się pod waszym okiem.
  • Jaaga
  • 18/07/2024 16:34
  • Po długiej nieobecności witam Wszystkich. Zaraz kogoś skomentuję. Już dawno nie miałam czasu, żeby tak sobie usiąść i poczytać.
  • Jacek Londyn
  • 12/06/2024 14:22
  • a komentarzy ni chu, chu. "Czego oczy nie widzą, sercu nie żal"... Niby tak, lecz ja komentarze sobie cenię. Nierzadko lepiej niż kawa rano podnoszą ciśnienie.
  • Jacek Londyn
  • 12/06/2024 14:19
  • "Ostatnio widzianych" spory tłum,
  • Zbigniew Szczypek
  • 31/05/2024 21:10
  • "Po co tu jesteśmy, skoro ciągle się boimy?"- to taka "terapia", dla duszy i ciała, ekshibicjonizm w innym wymiarze. Skoro już tu jesteś, zrzuć ostatni listek! Bądź wreszcie wolny
Ostatnio widziani
Gości online:0
Najnowszy:Usunięty