pożoga - Kobra
Poezja » Wiersze » pożoga
A A A


przyjście jest wyczuwalne – wisi w błękicie
rozchodzi się kośćmi skacze po neuronach
zanim
zatętnią tętnice

zewsząd i znikąd - migotliwe języki podpłomyków
pełznące koniuszkami do ramion głowy
aż po podbrzusze - gorejącą magmę
źródło lawy – znaczącej krwistymi strużkami podskórę
a wierzch – roztańczonymi drobinami soli

cielesna żertwa – pod twoją obronę

z której piołun i mirra - szarość w kawałkach chleba
czerstwe grudy stające ością
w krtani

dymna mgła
nad pogorzeliskiem
zamiast aureoli

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Kobra · dnia 08.12.2019 09:09 · Czytań: 502 · Średnia ocena: 4,5 · Komentarzy: 15
Inne artykuły tego autora:
Komentarze
marzenna dnia 08.12.2019 12:43 Ocena: Świetne!
Kobra nie wiem, ale to jakaś choroba, opis jest makabryczny. Może tak spala się ciało, modlitwa i ofiara. Drobiny soli, to pot, który na skórze piecze. Pod skórą krwiste żyły, pęcznieją.
Wszystko spalone, pogorzelisko, piekło.
makir dnia 08.12.2019 15:41 Ocena: Świetne!
choroba ...albo miłosne spełnienie i powrót do rzeczywistości.Ciekawy ,wieloznaczny ,niewątpliwe bardzo dobry wiersz dający szerokie pole do interpretacji :)m
Marek Bogacz dnia 08.12.2019 17:52 Ocena: Dobre
Oj, bardzo bogate pole dla wyobraźni. Pozdrawiam.
Nuria dnia 08.12.2019 20:38
Cytat:
zanimza­tęt­nią tęt­ni­ce
- może jakoś inaczej, bo zatętnią i tętnice jakoś się na siebie nakładają.

Cytat:
mi­go­tli­we ję­zy­ki pod­pło­my­ków

Hmmm, tu podpłomyki jakoś mi nie pasują, bo Podpłomyk – najstarsza forma chleba, rodzaj prymitywnego pieczywa w postaci małego placka przygotowanego z mąki i wody bez użycia drożdży oraz pieczonego na żarze.


Tekst jest dla mnie wieloznaczny, trudno o jedną interpretację.
Pozdrawiam.
Usunięty dnia 09.12.2019 05:59
Ktoś powinien powstrzymać Bolsonaro. Brazylia dość się wycierpiała.
Kobra dnia 09.12.2019 22:33
Dziękuję za zatrzymanie, zapewniam, że wszystko ma logiczny ciąg i sens. Nawet podpłomyki ;)
marzenna dnia 09.12.2019 23:50 Ocena: Świetne!
Kobra to ofiara ciała, poświęcenie życia.
Żywa ofiara w imię miłości.
alos dnia 13.12.2019 16:09
Lubię taką fizjologiczną poezję
nurzającą się w cielesnych żywiołach.
Człowiek to przecież wrzący kocioł
a może pożywka dla żaru właśnie...

a dymna mgła to właściwie też rodzaj aureoli


Pozdrawiam :)
Kobra dnia 15.12.2019 19:48
Dzięki. :)
Wiktor Mazurkiewicz dnia 18.12.2019 16:01 Ocena: Świetne!
Koberko
Zastanawiam się czy napisać o popisowym wierszu, czy raczej o lekcji – jak należy... :)
ale chyba i jedno i drugie;
bardzo misternie pleciona tkanka, a wersy od:

Cytat:
cie­le­sna żer­twa – pod twoją obro­nę


do samego końca, to jest dopiero jazda.

Znajoma poetka z Legnicy zapytała mnie, czy zwróciłem uwagę na wiersz Kobry,
no i trafiłem tu, i nie żałuję.
Dziękuję.
Kobra dnia 20.12.2019 19:52
"Znajoma poetka z Legnicy" - ojej, a która to? Bardzo to miło! Dziękuję! :)
gaga26111 dnia 03.01.2020 22:51
Kurczę masz styl pisania trochę podobny do mojego. Może dlatego zrobiło mi się tu tak przyjemnie i wieloznacznie. Fajnie kombinujesz i słowem i sensem :)
Kobra dnia 06.01.2020 23:05
Dziękuję! :-) No ten mój styl taki zagmatwany ;) Ale ja już tak lubię szyfrem :p
Usunięty dnia 15.05.2020 09:48
Ciekawy wiersz, mam skojarzenia i różne interpretacje, ale nie wiem, czy idę w dobrą stronę, a ten wiersz mówi (chyba) o konkretnym wydarzeniu. Podasz kontekst? Naprowadzisz? Będę wdzięczna ;)
Pozdrawiam :)
Kobra dnia 29.05.2020 16:58
Przyjście uczucia... :) przychodzi ... czasem ze szczęściem, a czasem z pożogą.
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
valeria
24/01/2022 10:53
dziekuję, myślałam, że przejdzie taki błąd. raz jestem… »
pociengiel
24/01/2022 10:50
Za komuny mieliśmy polskie auto Syrenka - głośny dwusuw. Wg… »
ZielonyKwiat
24/01/2022 10:34
Wiersz jak wiersz. To moje zdanie. »
pociengiel
24/01/2022 10:29
daj se luzik, popuść guzik »
Wiolin
24/01/2022 09:50
Valerio. Widzę w tym wierszu wiele niegramatyczności...… »
Wiolin
24/01/2022 09:29
Witaj Anno. No tak, przyznaję że nie brakuje temu… »
Wiolin
24/01/2022 09:14
Witaj Przyszyty. Wiesz przecież że wiersz nie musi… »
przyszycguzik
24/01/2022 01:26
Wściekłość i żal jak echo budzą się w koszmarze. To taka… »
Florian Konrad
24/01/2022 01:26
Dziękuję serdecznie! Bardzo trafnie odczytany początek.… »
Florian Konrad
24/01/2022 01:25
No cóż, trudno się mówi, dziękuję. »
przyszycguzik
24/01/2022 01:22
Czy niegramatyczność jest zamierzona? Moim zdaniem… »
przyszycguzik
24/01/2022 01:20
Usunąłbym lep­szym wy­bo­rem, bo to jakoś razi - trochę… »
przyszycguzik
24/01/2022 01:10
Sytuacja liryczna dosyć mętna - ukryta w tysiącu domysłów i… »
przyszycguzik
24/01/2022 01:07
Ten wiersz z kolei mniej mi się podoba. Początek nie wciąga.… »
przyszycguzik
24/01/2022 01:03
Guzik z trzeciej zwrotki od końca trzeba przyszyć!… »
ShoutBox
  • ZielonyKwiat
  • 20/01/2022 20:04
  • Dobra, wystarczy tej gadki o niczym.
  • ApisTaur
  • 20/01/2022 18:58
  • A to zależy co się założy. Ja czasem wolę zapytać Nikogo, niż gadać z Bylekim-ś.
  • ApisTaur
  • 20/01/2022 18:56
  • Jakże ja bym chciał tak skasować, ale nie mam kogo i za co.
  • ZielonyKwiat
  • 20/01/2022 18:54
  • A ja, z założenia, nie pytam nikogo o nic.
  • ApisTaur
  • 20/01/2022 18:52
  • Gdybym wiedział o co chodzi, to bym się nie pytał Kogoś, ale Nikt nie odpowiada. A że jestem Niewiedzący, to pytam i Wiedzących.
  • ZielonyKwiat
  • 20/01/2022 18:45
  • Skasowałam. znów włączyła mi się autocenzura.
  • ApisTaur
  • 20/01/2022 18:43
  • Obie miejscówki leżą niedaleko Gdzieśtam.
  • ZielonyKwiat
  • 20/01/2022 18:41
  • A ja znam takich z Znikąd. to chyba niedaleko od Nikąd.
  • ApisTaur
  • 20/01/2022 18:38
  • Znałem wielu Niktów, z reguły byli z Nikąd i wracali tam, skąd przybyli. Są niezapamiętywalni i postrzegani jako deja vu.
Ostatnio widziani
Gości online:34
Najnowszy:Quidem
Wspierają nas