w każdym domu jest ktoś z przeszłości - stawitzky
Proza » Miniatura » w każdym domu jest ktoś z przeszłości
A A A
Klasyfikacja wiekowa: +18

Święta.

Przypomniałem sobie ojca, tak jakby jeszcze żył, zobaczyłem jak siedzi w swoim fotelu od siódmej, najebany bo święta, i coś tam klika na pilocie od telewizora. Jak po kolejnym harnasiu wjeżdża łyski moja żono na piętnastoletniej wieży jvc, a poziom głośności z każdym harnasiem symetrycznie w górę, i matkę, która stoi w przedpokoju też sobie przypomniałem; wyzywa, że pierdolony pijak, że ma to wyłączyć, bo ona nie może w spokoju się piwa napić. I siebie też sobie przypomniałem. Chowam się gdzieś pomiędzy słowami w powietrzu, pomiędzy pilotem od ojca, a wieżą jvc.

Gdy zaczyna się taniec, a harnasia zaczyna brakować, więc wjeżdża drink z czystej i herbaty, uciekam gdzieś na dwór, schować się trochę bardziej, daleko od pomalowanych jajek i poświęconego koszyczka.

I na boisku, przy daszku, większość z nas się chowa. Chowa się Bartek, Mariusz, Damian, Kamil, Kuba, Piotrek. Pytają, czy chcę piwo. Kiwam głową na tak, i tak jakoś leci mi ten czas w wieku piętnastu lat.

Piętnaście lat później siedzę w fotelu, najebany bo święta, bo kwarantanna i chuj wie co tu z rękami zrobić. Wieże sprzedałem, żeby mieć na łyski, więc łyski moja żono leci z laptopa. Pytam, czy chce jakieś śniadanie, a ona, żebym był cicho.

Przegryzam kiełbaskę, chrzan sam tarłem, więc tym chrzanem trochę ubarwiam martwe zwierzę zwinięte w rulon. Tu jajeczko, tu sałatki. Muzyczka troszkę głośniej, a ona, żebym przyciszył, bo chce w spokoju się wyspać.

I tak jakoś leci mi ten czas w roku dwa tysiące dwudziestym. W kółko.

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
stawitzky · dnia 28.04.2020 10:50 · Czytań: 849 · Średnia ocena: 3,67 · Komentarzy: 9
Komentarze
marzenna dnia 28.04.2020 13:03 Ocena: Bardzo dobre
wstałam właśnie sen niespokojny źle się czuję
do dupy z tym bez sensu wstajesz śpisz
jesz nie jesz
mówisz nie mówisz wyrywkowo,
nieracjonalnie pracujesz nie pracujesz
chorujesz albo zdychasz powoli po co
napisz wiersz napisz bajkę albo się powieś
walnij łbem o ścianę
zobacz świeci słońce niedługo zajdzie
tak kurwa w koło
jutro dzisiaj koniec początek
czekasz na seks sam się gwałcisz
oddychasz strach się zabić.
kiedy umierasz ratują cię i mówią masz dla kogo żyć

PATRZĘ póki jeszcze nie pragnę
drżę od świadomości że to dzieje się naprawdę
napiszę nowe słowa
od nich rozpocznie się umieranie
umieramy od narodzin wolniej
tak to cieszy jak innych bawi.
jeden korzysta z uroków drugi otwiera jej drzwi
zaprasza czeka jak niemowlę na łyk pokarmu
nie zdychasz śmierdzisz dniem wczorajszym
lub dzisiejszym
to podniecenie, orgazm pierdolą cię pigułki
odlot nareszcie!
nie zmuszasz myślenia jest dobrze
świat się kręci
pierdolisz do ekranu, słucha własne prawdy
pękają szwy w twojej torbie jak mózgu
nadal żyjesz weź oddech
powąchaj jak pachnie życie po śmierci
to uczucie kiedy inni patrzą i kiwają głowami
tacy mądrzy mają ogródki i sieją marchewkę i pomidory
kopiesz grób w kiblu
jest cichutko i kibel nie śmierdzi
wnętrze wypływ przetrawionej wartości
poziom istnienia
co jesz jesteś tym co jesz
to cię określa
wpychaj więcej chleba albo makaronu
jeszcze jabłko papierosy
zapal może spłoniesz twoje komórki wypłyną na ziemię
użyźnisz ziemię gównem.
wyrośnie nowe popatrzy i powącha

pachnę kurwa nawet martwa pachnę
przed śmiercią posmarowałam się balsamem
chciałam być śliska
włożyłam dłoń w swoje wnętrze
czułam od środka jak miękko i ciepło
jestem lepsza wewnętrznie
nie potrzebuję dotyku
sama się zaspokoję potem zdechnę zadowolona z
samogwałtu
jeszcze ogolę włosy będę łysa
dobrze
widzisz zrobię wszystko
jaka kurwa nędza
jak miło i wspaniale obudzić się po południu
jest niedziela palmowa
dostałam palmę własną jedyną
chyba skorzystam i się poświęcę
kwietna jestem czekam na święta
na udawanie męki Pańskiej
można dzisiaj umrzeć
niedługo zmartwychwstanie
pomaluję jajka
widziałam zajączki i własne sumienie na łące


skacze uśmiechnięte

Kiedy coś zmieni się na lepsze? :)
pociengiel dnia 28.04.2020 13:15
najebany bo święta, i coś tam rzęzi w telewizorze

jak on tam wlazł ? a może antycypuje?
Niezbadane są efekty uboczne udrażniania w czasie zarazy nosa chrzanem.
wiosna dnia 28.04.2020 14:38
Zabrakło m* w każdym* w tytule.
Cytat:
Przy­po­mnia­łem sobie ojca, tak jakby jesz­cze żył, zo­ba­czy­łem jak sie­dzi w swoim fo­te­lu od siód­mej, na­je­ba­ny bo świę­ta, i coś tam rzęzi w te­le­wi­zo­rze

Trochę bym to przeredagowała, ponieważ z kontekstu wynika, że to ojciec rzęzi w telewizorze.
Cytat:
żebym przy­ci­szył, bo chcę w spo­ko­ju się wy­spać

chce*
Tekst ciekawy. Historia zatoczyła koło. Jednakże warto jeszcze nad nim popracować.
Pozdrawiam:)
marzenna dnia 29.04.2020 11:38 Ocena: Bardzo dobre
Lubię twoje teksty, ten zadziorny ton i cyniczne spojrzenie. Jednak tutaj jest zbyt jajecznie.
Wybacz nie napracowałeś się za bardzo. Każdy mógłby to napisać z rana przy kawie.
Jest jednak pozytywny aspekt. Chłopiec wychowany bez miłości, właściwie wychowała go ulica i podwórko, potrafi docenić swoją rodzinę. Tradycję, bliską osobę, potrafi kochać, chociaż nikt nie powiedział, nie pokazał mu jak to wygląda, jak utrzeć chrzan na święta i dać spokojnie pospać swojej żonie. Za to jestem wdzięczna, nie gonisz jej od rana do garów. Niesamowite :)

Pozdrawiam serdecznie :)
Madawydar dnia 29.04.2020 13:18
A moja żona modliła się o dobrego męża. No, i ma dobrego męża. Ja się nie modliłem o dobrą żonę, więc mam to, co mam.

Jak ciężko się wydobyć z grajdołka nędzy i rozpaczy.

Pozdrawiam

Mad.
marzenna dnia 29.04.2020 14:28 Ocena: Bardzo dobre
Mad mam nadzieję, że twoja żona nie przeczyta co napisałeś. :)
Ja pierniczę, nie znoszę stękających mężczyzn. :) Spójrz na bohatera opowieści, jaki jest ułożony i grzeczny. Siedzi cicho i ma radochę, że dostał jajeczko :) i jeszcze sałatkę i kiełbaskę.
OWSIANKO dnia 08.05.2020 13:40 Ocena: Przeciętne
stawitzky
tekst średnio udany i za bardzo banalny, ale popracuj nad nim.
mj
Usunięty dnia 13.05.2020 15:58
Niezły tekst, pokazuje, jak to, czym nasiąkamy za młodu, wraca do nas w dorosłym życiu. Niemniej jednak warto nanieść niego korekty, brakuje przecinków i niektóre zdania wymagają naprawy.
Mi osobiście bardzo się podoba. Pozdrawiam.
skroplami dnia 14.06.2020 19:13 Ocena: Świetne!
Mistrzu. Dziś nie napiszę dużo, po prostu. Wcześniej już było coś i tu jest to samo :), ode mnie ad Twoich tekstów. Dodam tylko - cieszę sie że jesteś, że piszesz, że mogę Cię czytać i... że zyjesz :). Zdrowia Ci zyczę bardzo, bo jeśli jestes podobny bohaterowi, w każdym Twym opowiadaniu, naprawdę bardzo się przyda :). Masz talent wielki i więcej bo wręcz ogromny i potrafisz nim władać. Przecinki, kropki i podobne to niewiele i każdy piszący niekiedy lub częściej za dużo/za mało nimi rzuca :). Bo tekst oddaje aż do szpiku sytuacje, które w ramach opowiadań dosłownie żyją i słychać, czuć, pulsowanie krwi w treści.
Odniósłbym się cytatem ale posłuchałeś, przeredagowałeś. Pomimo spróbuję.
Cytat:
Przy­po­mnia­łem sobie ojca, tak jakby jesz­cze żył, zo­ba­czy­łem jak sie­dzi w swoim fo­te­lu od siód­mej, na­je­ba­ny bo świę­ta, i coś tam rzęzi w te­le­wi­zo­rze
.
Ok, udało się :). Fragment "..., i coś tam rzęzi w telewizorze". Jest przecinek a po nim cd odnosi się do tego co w tv, naturalne, prawdziwe, dopasowane. Oczywistością że nie ojciec a "coś" rzęzi. Opis dotyczy sytuacji, pamiętam pierwsze czytanie. Po poprawie jednak też idealnie :).
Cytat:
i coś tam klika na pi­lo­cie od te­le­wi­zo­ra.

Ok, wystarczy, można wiele o tym co wynikło, z porównania jednak - czytelnicy dojrzali i czegoś sobie nie życzą lub inaczej i tak jest, są bardziej spostrzegawczy ode mnie a to na plus dla Ciebie :). Bo? Bo "słuchasz" co podpowiadają i poprawiasz. Ja? Ja mogę tylko chwalic bo jak zwykle zatykasz mnie :). Więc nic nowego w ocenie bo długo tłukło się serce po przeczytaniu, z Twojej "winy" :). Pozdrawiam życząc ponownie zdrowia , tonic jinem :) o ekran, bo tonic prawdziwy z chininą a ta utrudnia "covidowi" i innym wirusom zarażenie i rozwój w człowieku, nie moje bajanie a potwierdzone naukowo.
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Marek Adam Grabowski
25/06/2022 15:19
Ciekawe i dobrze napisane opowiadanie. Oddajesz magiczny… »
KatarzynaKoziorowska
25/06/2022 14:35
Poetycka wirtuozeria. Nic dodać, nic ująć. Gratuluję… »
KatarzynaKoziorowska
25/06/2022 14:31
Wiersz zasługujący na uwagę. Pełen bólu i smutku, lekko… »
KatarzynaKoziorowska
25/06/2022 08:43
Oj. Początek jest mocny. Wiersz wzbudza zainteresowanie i… »
Yaro
24/06/2022 22:40
3maj sie:) »
Yaro
24/06/2022 22:38
Wszystko każda rzecz ma nazwę i twarz... :) »
Materazzone
24/06/2022 17:58
Przypominam, że wiersz wcale nie musi się rymować,… »
Materazzone
24/06/2022 17:55
Erotyk dla dzieci. Ciekawe, nie powiem choć zbyt mocno… »
Materazzone
24/06/2022 17:52
Nie pasuje mi czwarty wers. Jakoś tak nie wybrzmiewa,… »
Materazzone
24/06/2022 16:37
Dzień dobry wszystkim. Rozwiążę wasz spór, choć omyłkowo… »
Jacek Londyn
24/06/2022 13:47
Dobra Cobro, dziękuję za komentarz i dobre słowo. Tekst… »
wolnyduch
23/06/2022 23:45
Bardzo sympatyczny wiersz dla poprawy humoru, dobrego dnia… »
wolnyduch
23/06/2022 23:42
Bardzo fajny wiersz, jak dla mnie wcale nie jest… »
EDyta To
23/06/2022 22:52
Też mam słabość do gwiazd i księżyca. Bardzo, bardzo mi się… »
wolnyduch
23/06/2022 22:30
Dla mnie ten tekst jest świetnie napisany, taki lekko… »
ShoutBox
  • Kuba1994
  • 19/06/2022 15:13
  • Witam poszukuję kogoś kto oceni moją książkę ?
  • Dobra Cobra
  • 12/06/2022 11:46
  • Nie ma co do tego wątpliwości. Ukłony.
  • Kazjuno
  • 12/06/2022 09:01
  • Noblesse oblige
  • Kazjuno
  • 11/06/2022 13:58
  • PS Zburzyć twierdzę i taktyczny odwrót.
  • Kazjuno
  • 11/06/2022 13:54
  • Dzięki Dobra Cobro. Aż rzuca się w oczy że jesteś obcykany w kodeksie rycerskości. Serdecznie pozdrawiam, Kaz
  • Dobra Cobra
  • 11/06/2022 08:02
  • Serwując się ucieczką uratowałeś swoją męską cześć ;) Zuch chłopak!
  • Kazjuno
  • 10/06/2022 19:18
  • Dopiero wczoraj wróiłem do ciemnogrodu Wałbrzycha, serwując się ucieczką od przygodnej znajomej. (Ledwo starczyło na pociąg).
  • Dobra Cobra
  • 10/06/2022 16:14
  • I dopiero teraz piszesz?
Ostatnio widziani
Gości online:0
Najnowszy:Usunięty
Wspierają nas