Zamaskowany czytelnik - Zakochany Zlodziej
Proza » Humoreska » Zamaskowany czytelnik
A A A
Od autora: Inspirowane Wiechem

Kaziu Pająk, znany w niektórych kręgach jako „Magnes” (zbierał złom), właśnie kończył sprzątanie piwnicy. Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie drobny szczegół... to była jego piąta wysprzątana piwnica, a właściciela żadnej nawet na oczy nie widział. Gdyby ktoś zauważył naszego bohatera, nie poznałby w nim Kazimierza Pająka, ponieważ twarz zakrywała mu maska.

W worku, który zawsze zabierał na takie nocne zwiedzanie, lądowało właśnie wiele cudzego dobra: słoiki z konfiturami, kiszonymi ogórkami, grzyby marynowane, a nawet dwie butelki wódki do smaku. Jako wybitny znawca zabrał kilka starych kłódek, odważniki do wagi szalkowej, kombinerki i kilo gwoździ luzem. Worek zrobił się już bardzo ciężki i pan Kaziu uznał, że pora wracać do domu na kolację. Kiedy opuszczał ostatnią piwnicę, coś przykuło jego uwagę. Na półce w równym rządku stały mocno zakurzone i poplamione książki i to nie byle jakie: Dzieła Wszystkie Tomasza Karolaka i Piotra Adamczyka w dwóch tomach, książka kucharska: Dieta Kwaśniewskiego dla konserwatystów, a także: Akupunktura – tajemnice medycyny chińskiej. Na takie traktowanie literatury nie mógł się zgodzić. Przejrzał na szybko podręcznik medycyny, po chwili władował tomy do worka i mocno obciążony wyszedł na klatkę schodową.

Było ciemno. Większość lokatorów musiała już spać w swoich łóżkach (a mniejszość Bóg jeden wie, co robiła w cudzych), także bez strachu, lecz ostrożnie kroczył korytarzem w kierunku wyjścia na ulicę. Worek był naprawdę ciężki. W środku stukały słoiki, w których wesoło pływały kiszone ogórki. Przy każdym kroku chrzęściły i brzęczały metale kolorowe. Do tego luzem wrzucone gwoździe zaczęły wbijać się mężczyźnie w plecy.

- Po co była mi ta dieta Kwaśniewskiego… - biadał pan Kazimierz czerwony z wysiłku.

Stękał pod ciężarem a w masce naprawdę trudno mu się oddychało. Zatrzymał się przed wyjściem i odstawił worek najciszej jak potrafił. Wyjrzał na zewnątrz. Jego samochód stał po drugiej stronie ulicy i pan Pająk zaczął żałować, że nie zaparkował bliżej bramy. Na zewnątrz była ciemna noc i żywego ducha. Zdobył się więc na ostatni wysiłek, wrzucił ciężki ładunek na plecy i jęknął, gdy poczuł ukłucie. Z dwoma gwoździami w plecach ruszył przez ulicę. Czujny jak ważka przekradał się do samochodu. Już prawie... - pomyślał zadowolony z udanej akcji.

- Dobry wieczór! A co pan tam tak dźwiga? - rozległo się za jego plecami.

- Słucham? - zdołał tylko powiedzieć pan Pająk i w następnej sekundzie zdębiał. Przed nim stał policjant.

- A przepraszam, aspirant Kowalski, Komenda Rejonowa! - zmitygował się mundurowy. - Co pan robi?

Pan Kazimierz próbował coś skłamać, ale był tak przestraszony, że słowa nie mógł wydobyć i tylko sapał pod workiem pełnym trefnego towaru. Policjant spojrzał uważnie na zamaskowanego mężczyznę i pokiwał ze zrozumieniem głową.

- Maska w nocy? No, no... to bardzo dobrze o panu świadczy. Rzadko się spotyka, żeby ktoś tak trzymał się przepisów!

- Staram się... dawać przykład. - wydukał zaskoczony cywil.

- To naprawdę praworządna postawa. 

- Nie każdy myśli w ten sposób - szczerze odpowiedział pan Pająk, starając się zasłonić sobą olbrzymi worek.

- Niestety! - zakrzyknął policjant ze współczuciem. - No już, pomogę panu załadować rzeczy do auta. - Gdy szarpnął za ładunek dalej przewieszony przez plecy mężczyzny, worek przytwierdzony dwoma gwoździami, oderwał się z trudem, na co Kaziu zareagował zdławionym rykiem.

- Dlaczego ma pan coś wbite w łopatkę? - zdziwił się stróż prawa patrząc na dwa gwoździe, które wystawały z pleców pana Kazimierza.

- Akupunktura. Jestem wielbicielem medycyny chińskiej. Wie pan, oni już poradzili sobie z epidemią.

 

 

Zakochany Złodziej 28.04.2020

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Zakochany Zlodziej · dnia 22.05.2020 08:41 · Czytań: 354 · Średnia ocena: 4 · Komentarzy: 11
Komentarze
wiosna dnia 22.05.2020 12:33
Nakaz noszenia maski uratował pana Kazia od wpadki. Zabawnie to wszystko przedstawiłeś Zakochany złodzieju:)

Cytat:
Na półce w stały rów­nym

w* ci się przestawiło:)
Cytat:
piąta wy­sprzą­ta­na piw­ni­ca a wła­ści­cie­la

nie jestem asem interpunkcji, ale tu przed a* powinien być przecinek.
Cytat:
Lo­ka­to­rzy mu­sie­li już spać w swo­ich łóż­kach

myślę, że w swoich łózkach nie jest potrzebne;)
Cytat:
także bez stra­chu lecz

przed lecz też przecinek
Cytat:
cu­dzych lo­ka­li, lą­do­wa­ło wła­śnie wiele cu­dze­go dobra:

z jednych cudzych, a nawet z dwóch bym zrezygnowała.
Cytat:
A co Pan tam tak dźwi­ga?

dlaczego pan piszesz dużą literą?
Pozdrawiam:)
Zakochany Zlodziej dnia 22.05.2020 18:12
Dziękuję! Część poprawiłem i część delikatnie zmodyfikowałem.

Przerobiłem kawałek o "swoich łóżkach", żeby było po mojemu.

A ten "Pan" to moje przyzwyczajenie, wielką zapisuje ten wyraz w mailach już od kilkunastu lat i właściwie "samo" mi się tak pisze.

Jeszcze raz dziękuję Pani i pozdrawiam ;)
wiosna dnia 22.05.2020 21:51
Zakochany napisał:
Przerobiłem kawałek o "swoich łóżkach", żeby było po mojemu.

Jasne też zawsze chcę, żeby było po mojemu:)

Jeszcze tu proszę Pana wypatrzyłam brak przecinków:)

Cytat:
grzy­by ma­ry­no­wa­ne a nawet dwie bu­tel­ki

Cytat:
Stę­kał pod cię­ża­rem a w masce na­praw­dę
Dobra Cobra dnia 23.05.2020 10:30 Ocena: Bardzo dobre
Piękna opowieść o czasach dzisiejszych.


Zakochany,

Bardzo mi się podobało. Dobrze kombinujesz, bez dwóch zdań.


Pozdrawiam

DoCo
Miladora dnia 23.05.2020 13:34
Podoba mi się, Zakochany Złodzieju, więc trochę Cię pościnam. :)

Cytat:
Kaziu Pająk, znany w nie­któ­rych krę­gach jako „Ma­gnes” (zbie­rał złom)(,) wła­śnie koń­czył

Dodaj przecinek (,).
Cytat:
grzy­by ma­ry­no­wa­ne(,) a nawet dwie bu­tel­ki

Cytat:
Jako wy­bit­ny znaw­ca(,) za­brał kilka sta­rych kłó­dek,

Cytat:
bar­dzo cięż­ki i Pan Kaziu uznał

Absolutnie "pan Kaziu", a nie "Pan" - popraw w całym tekście.
Cytat:
opusz­czał ostat­nią piw­ni­cę, coś przy­ku­ło (jego) uwagę.

Dodaj.
Cytat:
stały mocno mocno za­ku­rzo­ne i po­pla­mio­ne książ­ki

Usuń jedno.
Cytat:
Kwa­śniew­skie­go dla kon­ser­wa­ty­stów(,) a także: Aku­punk­tu­ra

Cytat:
(a mniej­szość Bóg jeden wie, co ro­bi­ła w cu­dzych), także bez stra­chu, lecz ostroż­nie

Bez podkreślonego przecinka.
- tak że -
Cytat:
- Po co była mi ta dieta Kwa­śniew­skie­go…()- bia­dał Pan Ka­zi­mierz

Zmień dywizy na myślniki (–) i dodaj spację ().
Popraw także na myślniki w pozostałych dialogach.
Cytat:
Stę­kał pod cię­ża­rem(,) a w masce na­praw­dę cięż­ko mu się od­dy­cha­ło.

- trudno mu się oddychało -
Cytat:
Na ze­wnątrz (była) ciem­na noc i ży­we­go ducha.

Uzupełnij.
Cytat:
ła­du­nek na plecy i jęk­nął(,) gdy po­czuł ukłu­cie.

Cytat:
Czuj­ny jak ważka(,) prze­kra­dał się do sa­mo­cho­du.

Cytat:
- A(,) prze­pra­szam, aspi­rant Ko­wal­ski, Ko­men­da Re­jo­no­wa! - Zmi­ty­go­wał się

- zmitygował -
Cytat:
Po­li­cjant pa­trzył uważ­nie na za­ma­sko­wa­ne­go męż­czy­znę i po­ki­wał głową.

- popatrzył, spojrzał -
Cytat:
No, no...()​to bar­dzo do­brze o panu świad­czy! Rzad­ko się spo­ty­ka, żeby ktoś tak trzy­mał się prze­pi­sów!

Spacja () i bez wykrzyknika na końcu.
Cytat:
- Sta­ram się... dawać przy­kład. - wy­du­kał za­sko­czo­ny cywil.

Bez kropki.
Cytat:
- To na­praw­dę pra­wo­rząd­na po­sta­wa!

Bez wykrzyknika - kropka.
Cytat:
sta­ra­jąc się scho­wać ol­brzy­mi worek za swo­imi ple­ca­mi.

Zbędne.
Cytat:
- Nie­ste­ty! No już(,) po­mo­gę Panu za­ła­do­wać

Bez wykrzyknika. Kropka albo wielokropek.
Cytat:
Za­ko­cha­ny Zło­dziej 28.04.2020

Nie musisz się podpisywać na końcu. A przynajmniej nie tak blisko tekstu.

Dopracuj, bo warto. :)
Miłej soboty.
Jacek Londyn dnia 24.05.2020 10:00
Kochają Cię czytelniczki, Zakochany Złodzieju. :) Dla nich musisz obiecać poprawę... tekstu.

Ja nie o technice, a logice.
Pan Kaziu od momentu, gdy zarzucił worek na plecy, już go z nich nie zdjął. W czasie spotkania z policjantem starannie go za nimi skrywał, więc stróż prawa nie był w stanie zobaczyć gwoździ wbitych w kaziowe plecy. Jakieś jedno zdanie by się przydało, by to "widzenie" uwiarygodnić.

pzdr
JL
Miladora dnia 24.05.2020 12:28
Jacek Londyn napisał:
W czasie spotkania z policjantem starannie go za nimi skrywał, więc stróż prawa nie był w stanie zobaczyć gwoździ wbitych w kaziowe plecy.

Umknęło Ci, Jacku, jedno zdanie. :)
Cytat:
No już po­mo­gę Panu za­ła­do­wać rze­czy do auta. Dla­cze­go ma Pan wbite gwoź­dzie w ło­pat­kę?

Owszem, niósł worek na plecach, ale policjant - jak wynika z tej kwestii, pomógł mu załadować go do auta. A skoro pomógł, to miał okazję zobaczenia gwoździ.
Owszem - autor poszedł na skróty, ale nietrudno wyobrazić sobie ten moment. :)
Jacek Londyn dnia 24.05.2020 12:39
Wszystko można sobie w myślach dopisać.
Ja widzę scenę, w której złodziej rozkłada ręce, skrywając przed wzrokiem policjanta worek wiszący na gwoździach wbitych w plecy. :) To pewnie przez mój pociąg do gwoździ.
Zakochany Zlodziej dnia 24.05.2020 13:30
Wiosna, dziękuję za dodatkowe uwagi! Poprawiłem i będę wdzięczny za dalsze sugestie do kolejnych tekstów.

Miladora, wow! Dziękuję za ten ogrom pracy i uwagi. Zdaje mi się, że tekst sporo zyskał.
Pewnie wyjdę na niedorozgarniętego, ale mogłabyś mi (jak dziecku) wskazać na przykładzie różnicę między dywizem a myślnikiem?

Pozwoliłem sobie zostać w kilku przypadkach przy swojej interpunkcji:

Cytat:
Czuj­ny jak ważka prze­kra­dał się do sa­mo­cho­du


Bez przecinka po "jak ważka (...)".

Cytat:
Jako wy­bit­ny znaw­ca za­brał kilka sta­rych kłó­dek, od­waż­ni­ki do wagi szal­ko­wej


Bez przecinka po "Jako wybitny znawca (...)"

Podpierałem się trochę słownikiem PWN, gdzie znalazłem przykłady zdań podobnych do moich, z których wynikało, że można je zapisać bez przecinka w tym miejscu. Poza tym staram się kierować ogólną zasadą, że przecinki mają ułatwiać odczytanie sensu zdania. W tych miejscach wydaje mi się, że sztucznie dzieliłby wypowiedź. Nie mówię tego by się głupio mądrzyć, po prostu czuję się zobowiązany wytłumaczyć się (w zamian za ten kawał konstruktywnej krytyki), dlaczego momentami zostaje przy swoim. Jednak dalej jestem otwarty na argumenty. Tekst sporo zyskał i chyba ja sporo zyskałem analizując uwagi od Ciebie. Mam nadzieję, że kolejne teksty też będą Ci się podobać na tyle, żeby mnie "pościnać" ;)

JacekLondon, kiedy to pisałem, wydawało mi się, że (jak już sugerowała Miladora) nie muszę opisywać wszystkich czynności, jakie wykonują bohaterowie, żeby scenka była zrozumiała. Jednak przemyślałem sobie Twoją uwagę i uznałem, że nie zaszkodzi, jak dodam ten krótki opis. Dzięki, że dałeś mi okazję, żebym sobie to jeszcze poukładał w głowie.

Dziękuję i pozdrawiam Wszystkich!
Jacek Londyn dnia 24.05.2020 13:55
Nie dziękuj.
Proszę przy okazji, żebyś nazywał mnie po imieniu. Nazywam się Londyn, Jacek Londyn. Tamten Jack to nie ja. :)
Miladora dnia 24.05.2020 14:19
Zakochany napisał:
ale mogłabyś mi (jak dziecku) wskazać na przykładzie różnicę między dywizem a myślnikiem?

No to jak dziecku: :)
Dywiz (-) - to krótka kreseczka.
Myślnik (–) - to długa.
A tu masz szczegółowe wytłumaczenie:
https://www.ekorekta24.pl/myslnik-pauza-polpauza-i-dywiz-lacznik-czym-sie-roznia-i-jak-je-stosowac/

Zakochany napisał:
W tych miejscach wydaje mi się, że sztucznie dzieliłby wypowiedź.

Też jestem przeciwna nadmiernemu szatkowaniu zdań przecinkami, ale w tych przypadkach, gdy się głośno czyta, przecinki same się narzucają, bo głos jakby zawieszał się na moment.
Każdy mówca przeczytałby te zdania z przecinkiem.
Jako wybitny znawca (pauza) zabrał kilka starych kłódek.
Czujny jak ważka (pauza) przekradał się do samochodu.
Gdyby było - Jak lis przekradał się do samochodu - to oczywiście bez przecinka.
A tu masz link na zdania z wyrazem "jako".
https://www.jezykowedylematy.pl/2011/.../zdania-z-wyrazem-jako-kiedy-przecinek-a-kiedy-nie/

No to sobie porozmawialiśmy. :)
Miłego.
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
skroplami
28/05/2022 17:50
Treść rozmów naprawdę rzeczywista, idealnie rzeczywista :).… »
skroplami
28/05/2022 17:04
Dobre, całkiem dobre. Ale do połowy lepsze jak dalej.… »
Florian Konrad
28/05/2022 16:21
Oj tam, dwie pierwsze powieści poszły z dymem, przyznaję.… »
wolnyduch
28/05/2022 16:20
No to zmienię na brzeg, choć na ogół nie jestem taka… »
wolnyduch
28/05/2022 16:18
Rozumiem, no ale jest ta telepatyczna i duchowa więź, bo… »
wolnyduch
28/05/2022 16:14
Re: D.U Ok, rozumiem, pozdrawiam serdecznie i życzę… »
Kobra
28/05/2022 16:11
...brzeg może być. Jest super. Ja myślałam po potoku, rzece… »
wolnyduch
28/05/2022 16:06
Zmieniłam na wers po wyjściu na brzeg, ale skoro piszesz, że… »
Kobra
28/05/2022 15:59
Coś mi się widzi, że zmiana "wody" na coś innego… »
wolnyduch
28/05/2022 15:46
Witaj Koberko No co ja zrobię, że ja kocham rym...:) No… »
Kobra
28/05/2022 14:48
Wody/tetrapody - zamierzony rym? I może trochę pozmieniać te… »
d.urbanska
28/05/2022 14:42
WD - to nie przejęzyczenie, lecz ludowa forma: udałaś mi się… »
czarnanna
28/05/2022 13:50
Wolny duchu, serdecznie dziękuję za podzielenie się odbiorem… »
wolnyduch
28/05/2022 12:12
Rozumiem, no cóż metafory zawsze są cenne, ale co do układów… »
wolnyduch
28/05/2022 12:08
Czegóż się nie robi w imię przyjaźni/miłości, nawet picie… »
ShoutBox
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:45
  • Szanowna redakcjo! Na mój BLOG nikt nie może publikować. Jedynie komentować i wyrażać wszystko co wątrobie zalega. Zatem nie jestem [link]żeniem.
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:25
  • oto adres:
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:20
  • Oto adres:
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:18
  • Oto adres:
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:15
  • Zabrakło znaków. Coś podobnego. A ja dopiero się rozkręcam. Zatem zapraszam wszystkich do mojego BLOGA, nieśmiałego. u mnie można o wszystkim, nie tylko o poezji. W ramach obowiązujących norm internet
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:08
  • Zapraszam na mojego nieśmiałego BLOGA. Wszystkich, nawet tych bez ślepej kiszki i z dwunastnicą zapasteryzowanymi metaforami. Co zrobić, trudno! Z żołądkiem zakwaszonym refluksem. RRRUU! Wszystko ule
  • Yaro
  • 16/05/2022 19:07
  • To fajnie:)
  • mike17
  • 16/05/2022 17:17
  • Opróżniłem pocztę Jarku :)
  • mike17
  • 16/05/2022 14:29
  • Jarku, nie zapomniałem o Tobie :)
Ostatnio widziani
Gości online:28
Najnowszy:Urok osobisty
Wspierają nas