wariacje antyliryczne - Miladora
Poezja » Wiersze » wariacje antyliryczne
A A A

wariacje antyliryczne

 
w ogrodzie zielenią się trawa dywani
wiatr gwiżdże wesołą toccatę
nad głową figlują puszyste barany
a gołąb obsrywa parapet

hej wiosno wiosenko
wiosenna piosenko
od razu radośniej na duszy
gdy słonko słoneczko
z wiosenną orkiestrą
złociście po niebie się włóczy

na drzewach już liście buzują szalone
nowiutką sprawiając im szatę
i skrzętnie w gałęziach uwija się dzwoniec
choć gołąb obsrywa parapet

hej wiosno wiosenko
wiosenna sukienko
zielono też robi się w głowie
gdy w świeże listeczki

cieplutki mży deszczyk
i koniec i koniec już z chłodem

 
a gołąb – a gołąb odleciał rzecz jasna
by gdzieś się tam skryć pod okapem
deszcz minął po chwili świat cały pojaśniał
bo w słońcu lśnił czysty parapet
 

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Miladora · dnia 11.06.2020 07:37 · Czytań: 1174 · Średnia ocena: 0 · Komentarzy: 10
Komentarze
Lilah dnia 11.06.2020 09:06
i u mnie obsrywa
co robić
by zalśnił parapet
ze ścierką muszę
wciąż chodzić

To, co gołąb robi z naszymi parapetami i balkonami nie jest liryczne, ale Ty, Milu, zrobiłaś z tego świetną piosenkę. :)
pociengiel dnia 11.06.2020 11:44
To zachycha - typowa cecha gówna.
Może nie jak klej kropelka i nawet monsun nie poradzi Co innego wiersz.
Miladora dnia 11.06.2020 13:39
Bardzo dziękuję, Lilu i panie F. :)
Czymś trzeba było przełamać ten wiosenny banał, no i akurat przyleciał gołąb.

Słonecznego dnia. :)
Jacek Londyn dnia 11.06.2020 15:23
Nie licz, Miladoro, na oczyszczające działanie wiosennego deszczu. Gołębie odchody mają go gdzieś. Z gołębiem trzeba inaczej.


Już sfajdał, a teraz obsrywa
umyty parapet… Tak bywa
nie tylko w Krakowie czy Kutnie.
Ufajdać potrafi okrutnie,
że nawet i mucha nie siada,
a to jest już gruba przesada.

– Nie każdy jest, kurwa, Picassem,
byś mu się wywnętrzał na blasze
za oknem kuchennym, ty gnoju,
udając gołąbka pokoju.
Znów srasz? No, pogonię ci kota…

Po ptaku już i po kłopotach.
Galernik dnia 11.06.2020 20:18
Milu, trzeba kochać naturę we wszelkich jej objawach, nawet tych parapetowych. Napisałem kiedyś historyjkę, w której bohaterem jest wróbel, oto fragmencik:

Wielu znakomitych artystów poświęciło talent by opiewać zalety domesticusa. W 1947 roku Konstanty Ildefons Gałczyński apelował: „Więc wołam: Czyż nikt nie pamięta, że wróbelek jest druh nasz szczery?! kochajcie wróbelka, dziewczęta, kochajcie do jasnej cholery!”
I dalej:
Niechlubnym wyjątkiem wśród artystów jest jedynie niejaka Maria Pawlikowska-Jasnorzewska, która w jednym ze swoich tzw. wierszy, w niewybredny sposób obraża naszego bohatera, pisząc: „Ptaszek idiota, głupszy niż się zdaje (…) toczy głośne swary z innym znów kretynem, po czym śpiewa, śpiewa, głupstwa nie do wiary.”

Pozdrawiam wiosennie
Miladora dnia 12.06.2020 13:48
Jacek Londyn napisał:
Z gołębiem trzeba inaczej.

Dziękuję, Jacku, za wierszyk. Rozbawił mnie. :)

Galernik napisał:
trzeba kochać naturę we wszelkich jej objawach

Nie musisz się martwić, Galerniku. :)
Lubię gołębie, bo kiedyś musiałam odchować gołębiego pisklaka i miałam z tego mnóstwo radości.
https://www.portal-pisarski.pl/galeria/zdjecie/4851

Dziękuję, panowie, za wizytę i dobrego dnia. :)
domofon dnia 12.06.2020 19:56
Temat mi nie obcy, o podobnym wydźwięku:


my home is my castle

historia zatoczyła koło i znowu 
poczęliśmy budować warownie otoczone
wysokim płotem ze szczerzącą się 
bynajmniej nie w uśmiechu blaszaną 
tarczą security 

i kiepsko sytuowane nieopodal
feudalne blokowiska biorące na siebie
pierwsze uderzenie losu

w jednej z takich ciemnych nawałnic
połączonych z gradobiciem i piorunami 
przycupnął na parapecie zdrożony
gołąb pocztowy

pokazał mi na dowód swoją obrączkę 
i poprosił skulony o gościnę na ten czas

ucieszyłem się ale moja druga połowa
tego domu przepłoszyła wędrowca 
ścierą

– no bo co mi tu będzie taki zasrywał okna!

:) :) :) miłego dnia
Miladora dnia 13.06.2020 15:25
domofon napisał:
no bo co mi tu będzie taki zasrywał okna!

U mnie na balkonie gołębie zbudowały gniazdo i mogłam obserwować, jak karmią i wychowują malucha. Ba, sama je dożywiałam.
Co tam szyby i parapety, gdy otrzymuje się taki dowód zaufania.

Dzięki, Domofonku, za przyjście i wiersz. :)
Miłego dnia.
wolnyduch dnia 05.06.2022 21:41
obsrywa parapet mało poetyckie, a wierszyk lekko i ładnie się zaczynał.

"hej wiosno wiosenko
wiosenna piosenko" - trochę ciut za dużo tych wiosen...

Ach, teraz widzę, że te powtórzenia mają taki muzyczny charakter, zatem ok,
wierszyk jak wierszyk.
Szczerze mówiąc, wierszyk, jak setki innych, bez metafor, przenośni, ubogi w środki stylistyczne, raz się przeczyta i zapomni, po prostu nie jest to dobry wiersz.

Swoją drogą, w moim odczuciu, aby krytykować innych, to warto samemu dobrze pisać, msz , a tutaj póki co, to na razie nie przeczytałam wiersza, do którego miałabym ochotę wrócić, ale może jeszcze na taki trafię, bo przeczytałam ich tylko kilka i jestem zdziwiona, że nie są lepsze, bo wymagajac od innych, najpierw trzeba wymagać od siebie, msz...

Przypomina mi się słynna fraszka -

"Krytyk i eunuch z jednej są parafii,
obaj wiedzą jak, żaden nie potrafi ".

Pozdrawiam :)

P. S Nie lubię gołębi, bo to brudasy przenoszące masę chorób i brudzące balkony, gonię je z niego. Kiedyś miałam papużki faliste, zresztą zawsze lubiłam zwierzęta, ptaki tez lubię, ale nie gołębie.
Są o wiele milsze stworzenia, np. koty, a nawet żaby :)
Miladora dnia 06.06.2022 18:18
wolnyduch napisała:
obsrywa parapet mało poetyckie

Wiadomo, bo to przecież wariacje antyliryczne. :)

Dziękuję za komentarz i miłego.
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Kazjuno
22/05/2024 20:27
Cieszę się Gabrielu z Twoich odwiedzin i komplementów.… »
Gabriel G.
22/05/2024 17:56
Dobry tekst. Dobrze się czyta. Gdybym miał na cokolwiek… »
Gabriel G.
22/05/2024 16:03
Dzięki za komentarz Kazjuno. No właśnie muszę się… »
Gabriel G.
22/05/2024 15:46
Bardzo dobra historia. Uwielbiam klimat tamtych lat.… »
Kazjuno
22/05/2024 10:12
Sprawdziłem Januszu. W Languege Tool jest możliwość zamiany… »
Janusz Rosek
22/05/2024 09:24
Kazjuno Bardzo dziękuję za konkretny komentarz i porady.… »
Kazjuno
21/05/2024 22:07
Jacku Londyn, przesadzasz. Januszu, ten program, wprawdzie… »
Jacek Londyn
21/05/2024 21:22
Januszu, Kazjuno radzi: Kopiujesz każdy z rozdziałów… »
Kazjuno
21/05/2024 20:35
Karkołomne Januszu opisałeś przygody z dzieciństwa. Czyta… »
Janusz Rosek
21/05/2024 18:36
Valerio Cieszę się bardzo, że spodobał Ci się ten prosty… »
Zdzislaw
21/05/2024 12:36
Zbigniewie - może nie ze wszystkim się zgodzę, ale z ogólnym… »
Janusz Rosek
21/05/2024 11:00
Jacku Londyn. Dziękuję bardzo za cenne rady. Wezmę to sobie… »
dach64
21/05/2024 09:16
Zawsze warto jest próbować i angażować się w różne style,… »
Jacek Londyn
21/05/2024 09:15
Lustereczko, powiedz przecie... Ważne, że śmiejesz się z… »
Zbigniew Szczypek
21/05/2024 09:00
Kaziu Nie wszystkie eksperymenty zakończone były… »
ShoutBox
  • Zbigniew Szczypek
  • 15/05/2024 21:38
  • Najgorsze co może być, jeśli chodzi o komentarze, jeśli zostają tylko grupy tzw. "wzajemnej adoracji", z komentarzami schematycznymi i w zasadzie nic nie wnoszącymi do twórczości. Nie chciałbym tego.
  • Zbigniew Szczypek
  • 15/05/2024 20:30
  • Kaziu, my to wiemy, że to czasem działa na zasadzie "łańcuszka szczęścia" ale denerwuje, gdy ktoś go "przerywa", w tedy wraca cisza i "bezkomentarz" opanowuje znowu kolejną falą
  • Kazjuno
  • 15/05/2024 14:01
  • Piszcie, publikujcie i twórzcie komentarze!
  • Kazjuno
  • 15/05/2024 13:58
  • Aż chce się pisać i publikować w PP. Toż to przedsionek do książkowych wydawnictw!
  • Zbigniew Szczypek
  • 14/05/2024 17:56
  • No nie może być, gwar jak dawniej! Warto było, tylko niech już tak zostanie!
  • Wiktor Orzel
  • 08/05/2024 15:19
  • To tylko przechowalnia dawno nieużywanych piór, nie jest tak źle ;)
  • Zbigniew Szczypek
  • 08/05/2024 10:00
  • Ufff! Kamień z serca... Myślałem, że znów w kostnicy leżę
  • Zbigniew Szczypek
  • 07/05/2024 20:47
  • Hallo! Czy są tu jeszcze jacyś żywi piszący? Czy tylko spadkobiercy umieszczają tu teksty, znalezione w szufladach (bo szkoda wyrzucić)? Niczym nadbagaż, zalega teraz w "przechowalni"!
  • Zbigniew Szczypek
  • 06/05/2024 18:38
  • Dla przykładu, że tylko krowa nie zmienia poglądów, chciałbym polecić do przeczytania "Stołówkę", autorstwa Owsianki. A kiedyś go krytykowałem
Ostatnio widziani
Gości online:0
Najnowszy:Usunięty