Proza » Miniatura » Wina
A A A

Kobieta w lusterku patrzyła na nią z wyrzutem.
Próbowała ją zlekceważyć i odwróciła się do niej plecami. Przed sobą zobaczyła mężczyznę. Trzymał na rękach dziecko. Oboje wydawali jej się znajomi. Dziecko wyciągnęło do niej ręce. „Mama” – powiedziało na jej widok i uśmiechnęło się. Próbowała dotknąć jego ciałka, ale jej dłonie trafiły w próżnię.

Poczuła ogarniającą ją senność. Zamknęła oczy. Silne szarpnięcie wytrąciło ją z chwilowej drzemki. Wcisnęła hamulec i gwałtownie przekręciła kierownicę. Poczuła silny ból, przenikający każdy skrawek ciała. Usłyszała krzyk dobiegający z tyłu. Zatkała uszy i gwałtownie odwróciła się z powrotem.
Kobieta w lusterku patrzyła na nią z wyrzutem.

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Helena Dulska · dnia 05.08.2020 10:53 · Czytań: 369 · Średnia ocena: 4,33 · Komentarzy: 8
Komentarze
Marek Adam Grabowski dnia 09.08.2020 14:01 Ocena: Bardzo dobre
Ciekawe miniatura. Mam nadzieje, że nie doszło do tragedii?

Pozdrawiam!
Helena Dulska dnia 12.08.2020 22:07
Dziękuję Marku, ja również pozdrawiam. Hesia
mike17 dnia 18.08.2020 18:11 Ocena: Bardzo dobre
Napisać dobrą miniaturę to sztuka, a Tobie się to właśnie udało.
Nikt nie powiedział, że życie będzie pasmem sukcesów i sielanki.
Może być nagłym przypadkiem, który potrafi odmienić los.
I jedna mała chwila zaważy na reszcie życia.

Trafnie ujęłaś ten moment nieuwagi, kiedy to upadamy.

Kiedy to nic nie jest już takie jakie było, bo coś się zaczyna, coś się kończy...
Helena Dulska dnia 19.08.2020 00:37
Mike, dziękuje! Cieszę się, że moja miniaturka do Ciebie przemówiła. Chciałam w tej ciasnej, dusznej formie zmieścić poczucie winy mojej bohaterki - osaczające i bezlitosne. To prawda, czasem wystarczy chwila, przypadek, żeby odmienić los. Oby nas takie sytuacje ominęły! Tego Ci życzę, pozdrawiając. Hela
Kazjuno dnia 19.01.2021 00:09 Ocena: Świetne!
Ciekawa miniaturka i też bym ją ocenił wysoko jak poprzednicy, ale...
No właśnie. Przeczytałem po raz drugi i trzeci, bo tekst nie jest długi i ciągle zgrzyta mi jeden drobiazg/a może nie drobiazg?
Widzę tu brak logiki.
Cytat:
Za­tka­ła uszy i gwał­tow­nie od­wró­ci­ła się z po­wro­tem.

Wniosek prosty:
Cytat:
od­wró­ci­ła się z po­wro­tem

Z powrotem, czyli już raz odwracała się. Gdzie? Chyba do tyłu(?). Przecież siedzi przodem do kierownicy.
Pytanie: jakim cudem oglądając się do tyłu może zobaczyć kobietę w lusterku?
Przecież lusterka ma przed sobą. Dwa boczne i jedno nad głową (ja w golfie mam jeszcze dwa w opuszczanych zasłonach przeciwsłonecznych - takie są w większości samochodów, choćby jedno dla pasażerki, żeby mogła poprawić fryzurę albo makijaż). Lecz w odbiciu tych lusterek widać tylko kawałek tylnych siedzeń i co za tyłem samochodu.
Więc po co przy odwracaniu się lusterko?
Mogła po prostu widzieć kobietę patrzącą na nią z wyrzutem (skoro się odwróciła).

Przesłanie miniatury mocne i życiowe, co zauważyli komentatorzy. Jakby nie ten techniczny detal dałbym ocenę celującą. To duża sztuka w takim mini tekście zawrzeć tyle dramatu.

Helenko, popraw tam co nieco, a od razu wpiszę Ci szóstkę w ozłoconym kółeczku.

Pozdrawiam serdecznie, czepiający się drobiazgów, Kaz
Helena Dulska dnia 19.01.2021 00:32
Dziękuję, Kazjuno i miło Cię widzieć w moich skromnych progach :) Sama się nad tym zastanawiam jak to się mogło stać i widzę jedno rozwiązanie: kobieta odwracając się widziała przeszłość. A tak na marginesie: ta miniaturka wygrała kiedyś jakiś konkurs, nikt się nie przyczepił ;) Ale w sumie jest tu jakaś (chyba) drobna nieścisłość. Pozdrawiam serdecznie, Hela
Kazjuno dnia 19.01.2021 08:52 Ocena: Świetne!
Więc jednak, Helenko. Nie, nie będę się już nad Tobą pastwił, chełpiąc się własną spostrzegawczością.
Może wystarczyłoby w ostatnim zdaniu:
Cytat:
Ko­bie­ta pa­trzy­ła na nią z wy­rzu­tem.

Chociaż brakuje mi pomysłu zawarcia duchowej głębi i wieloznaczności.
Helena Dulska napisała:
Sama się nad tym zastanawiam jak to się mogło stać i widzę jedno rozwiązanie: kobieta odwracając się widziała przeszłość.

Więc może na koniec dorzucić (przy pominięciu "w lusterku";): "Przez resztę, życia patrząc w lustrzane (lepiej "lusterkowe";) odbicie widziała tę twarz".
Ech, moja propozycja jakaś toporna(?).
Gratuluję sukcesu w konkursie. Widocznie jurorzy i komentatorzy powyżej potrafili oceniać bardziej górnolotnie, nie jak ja, z perspektywy mocno czepiającego się ziemi odnóżami insekta.
No dobra, niech będzie ocena celująca. Szkoda, że w PP nie zainstalowano złoconych obramowań :).
Pozdrawiam i ściskam. Kaz

PS Też zasnąłem raz za kierownicą. To był mój jedyny wypadek. Wracałem z Anglii i przedtem wdrapałem się na górę w Dover, żeby zwiedzić bardzo dla mnie ciekawe muzeum wojskowe.
Potem na promie do Calais wypiłem 2 piwa. Senność zaczęła mnie łapać przed Berlinem. Dlatego na Tankszteli kupiłem dużą kawę. Szybko wlałem w siebie i... prysnęło w niebyt zmęczenie. Jechałem jak wszyscy ok. 130/140 km. na godzinę. Gdzieś przed Cottbus ocknął mnie huk. Odbiłem się od barierki autostrady. Audica zawirowała na szczęście nie koziołkując i przywaliła w barierkę, tym razem po prawej stronie pasów jezdni. Uratował mnie refleks prujących za mną kierowców. Niemcy są dobrymi szoferami. Nic mi się nie stało, ale porozbijany wrak auta sprzedałem za 1/15 poprzedniej wartości. Doszedł jeszcze mandat 400 euraków za spowodowanie zagrożenia.
Po co o tym piszę? Choćby po to, by przestrzec koleżanki i kolegów z PP. Kawa jest ZDRADLIWA! Szybko pobudza, a potem potęguje senność. Teraz jak dalej jeżdżę, to owszem, popijam kawę, ale małymi łyczkami i w odstępach czasowych. Najwyżej jak się skończy, to kupuję na stacji paliw następną.
Helena Dulska dnia 19.01.2021 17:40
Dobrze Kazjuno, że nic Ci się nie stało. Dzięki, że podzieliłeś się swoja historią. Ja brałam w takim wypadku udział (dawno temu) jako pasażer. Kierowca autobusu, którym jechałam do Wiednia zasnął na autostradzie... Na szczęście (jakimś cudem) nie było ofiar śmiertelnych, ale za to, niestety, kilka osób solidnie się połamało (w tym kolega, z którym jechałam). Ja "jedynie" byłam poobijana i pocięta szkłami z szyb autobusowych, na szczęście dziś nie ma śladu po tych ranach. Najlepsze było to, że zostawiono nas, pokiereszowaną młodzież licealną, na autostradzie w Bratysławie i powiedziano nam, że możemy sobie łapać stopa (był to wyjazd zorganizowany przez kościół), dano nam nawet wybór: albo z powrotem do domu, do Polski, albo do Wiednia... Zabrano tylko najgorsze przypadki helikopterami a reszta dzieci - róbta co chceta. Takie to były czasy. Teraz coś takiego by nie przeszło. Oczywiście, pojechaliśmy tym stopem do Wiednia - było bliżej...
Pozdrawiam i oby takie wypadki nas omijały :)

PS. Dziękuję za świetną notę :)
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Brytka
28/05/2022 02:22
Akurat mowa tu o chorych układach w korporacji. pozdrawiam… »
wolnyduch
27/05/2022 21:56
No to dobrze, że nie palisz, bo wydłużasz sobie dzięki temu… »
Florian Konrad
27/05/2022 21:02
A ja nie palę od 2008 :) Modami gardzę. Cytując klasykę:… »
wolnyduch
27/05/2022 19:17
Emocjonalne burze nam nie służą, ale ludzie wrażliwi są na… »
wolnyduch
27/05/2022 19:08
Dążenie do zapamiętania za wszelką cenę jest bez sensu, ale… »
wolnyduch
27/05/2022 18:41
Sądzę, że niejedna osoba się nad tym zastanawia. Nie wiem,… »
Yaro
27/05/2022 18:35
Dziękuję za komentarze :) Pozdrawiam Was serdecznie:) »
wolnyduch
27/05/2022 18:32
Msz, uszczypliwe półsłówka nie biorą się znikąd, no chyba,… »
wolnyduch
27/05/2022 18:18
Dobry wieczór D.U Dziękuję za czytanie, gratuluję, że… »
Zdzislaw
27/05/2022 14:40
Również pozdrawiam, Wolnyduchu :) »
d.urbanska
27/05/2022 12:40
Cudny wiersz. Malarski i emocjonalny. Bardzo mi się udał :)»
d.urbanska
27/05/2022 12:37
Wolnyduchu dziękuję za wizytę i ocenę. Też zastanawia mnie… »
Marian
27/05/2022 09:26
Tetu, bardzo dziękuję za odwiedziny i cieszę się, że tekst… »
Marian
27/05/2022 09:22
Wolnyduchu, dziękuję za wizytę i rzeczowy komentarz. »
wolnyduch
26/05/2022 21:04
Tak bywa, fajne. Pozdrawiam :) »
ShoutBox
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:45
  • Szanowna redakcjo! Na mój BLOG nikt nie może publikować. Jedynie komentować i wyrażać wszystko co wątrobie zalega. Zatem nie jestem [link]żeniem.
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:25
  • oto adres:
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:20
  • Oto adres:
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:18
  • Oto adres:
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:15
  • Zabrakło znaków. Coś podobnego. A ja dopiero się rozkręcam. Zatem zapraszam wszystkich do mojego BLOGA, nieśmiałego. u mnie można o wszystkim, nie tylko o poezji. W ramach obowiązujących norm internet
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:08
  • Zapraszam na mojego nieśmiałego BLOGA. Wszystkich, nawet tych bez ślepej kiszki i z dwunastnicą zapasteryzowanymi metaforami. Co zrobić, trudno! Z żołądkiem zakwaszonym refluksem. RRRUU! Wszystko ule
  • Yaro
  • 16/05/2022 19:07
  • To fajnie:)
  • mike17
  • 16/05/2022 17:17
  • Opróżniłem pocztę Jarku :)
  • mike17
  • 16/05/2022 14:29
  • Jarku, nie zapomniałem o Tobie :)
Ostatnio widziani
Gości online:0
Najnowszy:Usunięty
Wspierają nas