Biurokracja na pokładzie - Madawydar
Proza » Groteska » Biurokracja na pokładzie
A A A
Od autora: Wpadłem na chwilę do "Tawerny pod Wrakiem" pożalić się staremu Johnowi na szarą, ciągle aktualną rzeczywistość.

Biurokracja John idzie na całego. Kiedyś, jak świat światem, na pokładzie żaglowców wystarczał w zupełności jeden gość, który pisał dziennik okrętowy i to stanowiło jedyną dokumentację z rejsów. Prowadził go zazwyczaj kapitan, ale niekoniecznie. Mógł to być np. pierwszy oficer. Dziś John na moim pokładzie muszę zatrudnić zgodnie z zaleceniem Kompanii Europejskiej i instrukcjami Admiralicji aż pięciu pisarzy, czy też sekretarzy. Sam nie wiem jak tych nierobów nazywać.

 - A po co Kompanii Europejskiej aż pięciu sekretarzy na twym bądź co bądź małym żaglowcu?

 - Jeden jest od dokumentowania przebiegu rejsu. To rozumiem, bo to tradycja nawet jest. Drugi dokumentuje sprawność działania wszystkich urządzeń na okręcie w tym lin i żagli, trzeci jest od dobrostanu ładunku.

 - Od czego? Nie rozumiem.

 - Od dobrostanu John. Dobrostan to stan zdrowia psychicznego i fizycznego osiągnięty w harmonii ze środowiskiem.

 - Nie rozumiem. Zdrowie psychiczne ładunku?

 - Czasem ładunkiem jest żywy towar.

 - Kapitanie! Trudnisz się handlem niewolnikami?

 - Ależ skądże, John. Czasem wiozę świnie.

 - Kapitanie! Nie powiesz mi chyba, że troszczysz się o zdrowie psychiczne świń.

 - Takie jest moje zadanie i mojej załogi.

 - To też wymysł Kompani Europejskiej?

 - No.

 - No a czwarty?

 - Czwarty pisarz rejestruje dobrostan pasażerów.

 - No i oczywiście również dobrostan załogi – stwierdził jednoznacznie John.

 - Nie. Dobrostanem załogi akurat nikt poza mną i moimi oficerami się nie zajmuje, ale właśnie piąty pisarz rejestruje pracę marynarzy i moją też.

 - Chciałeś raczej powiedzieć kapitanie, że nie rejestruje tylko kabluje.

 - To ty to powiedziałeś John, nie ja, ale chyba masz rację.

 - Teraz rozumiem twoje utrapienie. Masz na pokładzie po prostu więcej ludzi, którzy nic innego na statku nie robię tylko piszą. To musi być okropne doświadczenie dla pozostałej załogi tyrającej przy linach i fałach i to przy każdej pogodzie.

 - Admiralicja obiecała rotację na stanowiskach. W tym cała nadzieja na poprawę morale załogi.

 - No właśnie rotacja. Pamiętasz kapitanie, jak sam mówiłeś, że to właśnie dzięki rotacji na stanowiskach Anglicy mogli zapanować na wszystkich oceanach świata, bo tylko na angielskich okrętach marynarz potrafił obsługiwać działo i jak zginął np. artylerzysta to mógł on z powodzeniem go zastąpić i odwrotnie, artylerzysta często zastępował zabitego marynarza. U Hiszpanów i Francuzów tego nie było i dlatego między innymi padła Wielka Armada.

 - Tym bardziej, że w czasie ostatniego rejsu straciłem kilku ludzi.

- Zabici?

 - Nie. Admiralicja ich wyrzuciła za brak subordynacji.

- No to chyba dobrze. Dyscyplina musi być.

 - Masz rację John, ale samą dyscypliną rąk do pracy nie zastąpię. Na razie nie ma się co martwić. Jest nas tylu, że pracy starczy dla wszystkich, ale jak dalej tak pójdzie to nie wiem co będzie. Może jakieś minimum tolerancji wypadałoby jednak zachować.

 - No tak. Dawniej tak łatwo wyuczonego marynarza się nie pozbywano, co najwyżej kara chłosty i podpadnięty delikwent wracał do swej roboty po kilkudniowym odpoczynku bez prawa grogu i wypłaty.

 - I to było dobre. No, a dziś tak po prostu siup za burtę, a to człowiek jest przecie, a jak człowiek, to i grzeszyć potrafi więc i odrobina łaski by się przydała.

 - Nie łam się kapitanie. Na frasunek dobru trunek. Zaraz piwa przyniosę świeżo zważonego a tymczasem siadaj, niech brzmią gitary struny i zaśpiewaj jakąś szantę. Hej.

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Madawydar · dnia 22.10.2020 09:28 · Czytań: 281 · Średnia ocena: 4 · Komentarzy: 5
Komentarze
Dobra Cobra dnia 22.10.2020 19:25
Celne!


Pozdrawiam,

DoCo
Madawydar dnia 22.10.2020 20:25
Dzięki DobraCobro.

Pozdrawiam

Mad
Marek Adam Grabowski dnia 23.10.2020 13:54 Ocena: Bardzo dobre
Widzę, że wróciłeś do "Tawerny pod wrakiem", miło ją znowu widzieć. Opowiadanie dowcipne, jednak sam temat biurokracji brukselskiej jest bardziej mroczny.

Pozdrawiam!
Kazjuno dnia 23.10.2020 16:23 Ocena: Bardzo dobre
Wreszcie Tawerna pod Wrakiem! Dobre, nawet bardzo dobre! Napisane po kapitańsku jak rozkaz. Krótko i zwięźle, przemawia do wyobraźni.
Ucieszyły mnie komentarze poprzedników.
Marek Adam Grabowski napisał:
jednak sam temat biurokracji brukselskiej jest bardziej mroczny.
.
Brawo Marku! Widzę, że przetarłeś oczy i pewnie dostrzegłeś niemieckie zakusy, żeby głodzić Polskę i Węgry za rzekomo rodzący się u nas faszyzm.
A świnie na pokładzie bagażowym? Czemu nie, czy potrzebny ekolog donosiciel? Następna gęba do uszczuplania spiżarni kokpitu? Przesada!
Na miejscu kapitana nie wpuściłbym na pokład tej hałastry konfidentów. Kiedyś takich nierobów by wywalono za burtę, a teraz? Mało, że korona-wirus... Ech, do tego brukselskie zakazy i nakazy.

Pozdrawiam, Kapitanie!
Madawydar dnia 23.10.2020 19:21
[b]Marku[/b

Dziękuję za przeczytanie i komentarz. Rzeczywiście niewyobrażalnie wielkie są mroki poczynań osobników z Brukseli.

Kaz

Dziękuję za lekturę i komentarz. Niestety kapitan ma często związane ręce. Dostał bowiem dotacje od urzędasów z Brukseli na zakup okrętu i teraz musi tolerować tych nierobów. Często sami sobie fundujemy niewolę.

Pozdrawiam Was

Mad
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Abi-syn
16/05/2022 22:36
Wszyscy jesteśmy poruszeni tym co się dzieje na świecie,… »
Abi-syn
16/05/2022 22:19
Nauczyć się wyobraźni Autora, umieć posługiwać się… »
Yaro
16/05/2022 22:17
Jeżeli słownik potwierdza, że tak można to Pozdrawiam z… »
Abi-syn
16/05/2022 22:03
hejka, trochę sobie z tym dworuję, spotkałem za dużo… »
Lilah
16/05/2022 22:02
Bardzo się cieszę, Francodebies. Dziękuję i pozdrawiam… »
Florian Konrad
16/05/2022 21:25
Zawaliste, ale tytuł jednak walnąłbym z wielkiej litery. »
Nalka31
16/05/2022 21:17
Lilu Mocny ten wiersz, a jednocześnie pełen liryki i… »
Galernik
16/05/2022 21:15
Marku, dziękuję za odwiedziny. Fakt, lubię zabawę słowem,… »
Galernik
16/05/2022 21:11
Yaro, przeczytałem i się troszeczkę zadumałem. I to chyba… »
Yaro
16/05/2022 16:44
Wiersz jak wiersz , pisze i będę pisał ale Twoja poczta jest… »
mike17
16/05/2022 14:28
Jarku, ostatnio miałem mało czasu na portal, stąd moja… »
Marek Adam Grabowski
16/05/2022 14:14
Kila elementów humorystycznych masz dobrych, ale całość nie… »
annakoch
16/05/2022 11:04
Fajnie napisane Pozdrawiam »
Aleksandra Kaczmarek
15/05/2022 21:33
Ciekawe »
Florian Konrad
15/05/2022 15:26
Dziękuję. Wolałem przezornie dać tę "osiemnastkę"… »
ShoutBox
  • Yaro
  • 16/05/2022 19:07
  • To fajnie:)
  • mike17
  • 16/05/2022 17:17
  • Opróżniłem pocztę Jarku :)
  • mike17
  • 16/05/2022 14:29
  • Jarku, nie zapomniałem o Tobie :)
  • Yaro
  • 15/05/2022 18:40
  • Michał odezwij się. Pozdrawiam:)
  • Galernik
  • 10/05/2022 12:27
  • Dobra Cobro, ale to tak dobrze brzmi "Żywot bałwana". Myślę, że tytuł jest trafny, ale jak mi coś fajnego podrzucisz, to czemu nie, można zmienić. Dzięki za przeczytanie.
  • Dobra Cobra
  • 09/05/2022 15:30
  • Piękne zaproszenie. Zmieniłbym tytuł, żeby było bez słowa "balwan" , bo odzierasz punkt kuliminacyjny z zaskoczenia. I od początku wiadomo, co będzie.
  • Galernik
  • 09/05/2022 15:00
  • Witajcie. Melduję się po roku nieobecności. Żywot bałwana, jedna z moich najnowszych humoresek / opowiadań oczekuje Waszych opinii i ocen.
  • Darcon
  • 08/05/2022 09:57
  • Cały czas trwa nabór na konkurs "Malowanie słowem". Liczę, że wypoczęliście podczas majówki i teraz ruszycie z pisaniem. :)
  • Darcon
  • 04/05/2022 21:52
  • majka100, Strona główna, na dole, archiwum newsów. Marzec i kwiecień 2021. :) Pozdrawiam.
  • majka100
  • 04/05/2022 18:57
  • Dzień dobry, jest gdzieś zapis pierwszej edycji 'Malowanie słowem'?, bo jakoś nie mogę znaleźć. 'Muzoweny' też nie do odkopania.
Ostatnio widziani
Gości online:0
Najnowszy:Usunięty
Wspierają nas