Miałam kiedyś sen - Hyper
Proza » Inne » Miałam kiedyś sen
A A A
Na rumowisku, przy usuwaniu gruzu pracowali robotnicy. Poznałam ich po wyglądzie. Drelichowe spodnie, flanelowe koszule rozchełstane na piersiach, podniszczone i ochlapane farbą buty. Niektórzy nosili ochronne cyklistki, inni czapki z daszkiem przekrzywionym na bakier. Wszyscy mieli szare włosy, pokryte pyłem. Grupą dowodził rosły Afroamerykanin o bardzo miłej, ciepłej twarzy. Właściwie trudno byłoby zauważyć w nim przywódcę. Nie dyrygował, nie nakazywał. Stał. Biła z niego jednakże pełna spokoju siła. Robotnicy okazywali mu wyraźny szacunek. Nagle, bez słowa porozumienia, zarzucili swoje łopaty na lewe ramiona i wyszli gęsiego poza obręb rumowiska. Wszystko ucichło.
Przywódca spojrzał na mnie i uśmiechnął się. Przejęta wstydem schowałam się za ścianą chaty, która stała za moimi plecami. A tam była łąka. Szerokie, piękne łany trawy kołysały się miarowo w takt podmuchów wiatru. I nagle szłam pośród nich. Moim oczom ukazała się kępka brzóz. Wszystko ucichło. Znalazłam się zawieszona między czasem, a przestrzenią. Przywódca znalazł się blisko mnie i ze wstydem poczułam, że przyciąga mnie ku niemu magnetyczna siła. Starałam się jej opierać, coraz bardziej zaniepokojona, świadoma sytuacji i jednocześnie nie mogąc jej zapobiec. Kolejny uśmiech sprawił, że moja głowa zaczęła skłaniać się w kierunku jego ust. Poczułam nieznany zapach i coś jeszcze. Coś nieokreślonego. Zdałam sobie sprawę, że leżę na plecach. Ogarnęła mnie kolejna fala wstydu. Wiedziałam ku czemu zmierzamy i wzbraniałam się przed takim biegiem wydarzeń, jednocześnie pragnąc zbliżenia. Wtem mój tajemniczy mężczyzna odjął głowę od mojej szyi i szepnął:
- Ja... Nie mogę, przepraszam.
"No tak", pomyślałam. "Znaczy, słyszałam prawdę, że ma kobietę w Afryce i dwoje dzieci." A on mówił dalej:
- Nie mogę, przecież muszę karmić zwierzątka leśne i kuny.

Zmarszczyłam brwi. To co powiedział wydawało mi się absurdalne i nieadekwatne do sytuacji. Jednak w krótkim przebłysku myśli dotarło do mnie, że mówi o nasieniu, którego nie mógł tracić pochopnie dla przyjemności.
Wszystko zniknęło nagle. Znalazłam się w szarym, betonowym korytarzu, ukrytym w półcieniach. Mój przewodnik stał naprzeciwko. Pięknie czekoladowy, z nieodłącznym uśmiechem na twarzy. Tajemniczym, przepraszającym i jakby kochającym cały świat. Część ścian odsunęła się i pojawiło się promieniste światło. I tak staliśmy, ograniczeni dwoma płytami z betonu, a poza nimi w okręgu pojawiły się kształty. Dostojnym krokiem szły rzeźby voodoo. Były pięknie zrobione, o tak żywej kolorystyce, że bardziej przypominały grafikę komputerową, niż realne rzeźby. Przesuwały się powoli wokoło nas. Zdałam sobie sprawę, że to nie rzeźby podążają w tym niemym pochodzie, a drewniani ludzie. Ich twarze były misternie rzeźbione, przypominały maski. Głowy ozdobione piórami nie wyglądały groteskowo. Procesja ludzi-rzeźb emanowała siłą i spokojem. Zastanawiałam się, czy tylko mi dane było oglądać to widowisko. Przywódca wciąż się uśmiechał.
Nagle wszystko znikło. Obudziłam się.
Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Hyper · dnia 17.01.2009 23:18 · Czytań: 1365 · Średnia ocena: 3,5 · Komentarzy: 17
Komentarze
Usunięty dnia 17.01.2009 23:55
Cytat:
ze nieodłącznym


z nieodłącznym

miałam kiedyś zeszyt, w którym zapisywałam sny zaraz po przebudzeniu. ale od wielu lat nic mi się nie śni, albo raczej nie pamiętam snów. tutaj dużo się dzieje. wędrówka, ludzie, wzajemne relacje, zmiana otoczenia. jest ciekawie. wolałabym jednak czytać wiersz o tym śnie. byłby zapewne surrealistyczny. taki abstrakt z mnóstwem scenek/obrazków składających się na jeden wielki obraz :)
Hyper dnia 18.01.2009 00:08
Dzięki, już poprawiłam. Nie zauważyłam wcześniej. Na wiersz zabrakło mi sił. W ogóle trudno mi się opisywało ten sen. Był jednym z dziwniejszych, jaki przyśnił mi się do tej pory. Co gorsza pamiętam już tylko te urywki :(
Usunięty dnia 18.01.2009 00:11
może kiedyś pokusisz się o wiersz, a ja Ty się nie pokusisz, to ja się pokuszę ;) będzie wtedy z wiersz z adnotacją: wiersz zainspirowany snem Hyper (jak mnie najdzie na pisanie, to zapytam o zgodę najpierw :)))
Hyper dnia 18.01.2009 00:20
Z góry się zgadzam Sama jestem ciekawa :)
Miladora dnia 18.01.2009 00:38
Jak to bywa ze snami, trudno dopatrzeć się w nich sensu, a jeżeli mają ukryte znaczenie, to często nie do rozszyfrowania. Sny najczęściej bywają alogiczne, więc w ich opisach też nie należy dopatrywać się logiki. Myślę jednak, że dobrze oddałaś istotę tego snu - jego klimat, chociaż można by jeszcze trochę tekst doszlifować.
Ale przeczytałam z zainteresowaniem, myśląc, że mógłby on przyśnić się także mnie. Snu nie da się ocenić. Ocenić można sposób jego opisania. Jest niezły, ale jeszcze nie wszystko dopracowałaś. A może rozszerz go, pofantazjuj trochę, spróbuj się pobawić? Ciekawa byłabym rezultatu takiej zabawy... ;)
SzalonaJulka dnia 18.01.2009 01:17
O rany Hyper, ja mam koło łóżka zeszycik w którym spisuję ciekawsze sny, chociaż nie miałabym odwagi ich publikować. Ciekawe, że moje wpisy maja bardzo podobny styl, narrację, sformułowania jak Twoje opowiadanie. Nie potrafię ocenić, tego co napisałaś, bo strasznie jest mi bliskie. A sen piękny...
Samuel Niemirowski dnia 18.01.2009 01:55
Dobrze, że to sen :D
Hyper dnia 18.01.2009 02:07
Dzięki Wam, kochani. Miałam trudności z opowiedzeniem tego snu, a co dopiero z jego zapisaniem. Może mnie najdzie kiedyś, to go opiszę jeszcze raz, może w innej osobie?
Tomi dnia 18.01.2009 02:34 Ocena: Dobre
Przywódca znalazł się blisko mnie i ze wstydem poczułam, że przyciąga mnie ku niemu magnetyczna siła.

powt.

Cytat:
Przejęta wstydem schowałam się za ścianą chaty, która pojawiła się

Cytat:
Uśmiechnął się, a moja głowa zaczęła skłaniać się


powt.

Cytat:
Znalazłam się zawieszona między czasem, a przestrzenią. Przywódca znalazł się


za blisko

Cytat:
Wiedziałam ku czemu zmierzamy i spierałam się wewnętrznie przed takim biegiem wydarzeń, i jednocześnie pragnęłam zbliżenia.


może lepiej: "wzbraniałam się"?
wyeliminowałbym któreś "i"; np. "jednocześnie pragnąc zbliżenia"

Cytat:
Jednak w krótkim przebłysku myśli dotarło do mnie, że mówi mi o nasieniu


"mi" niepotrzebne

Cytat:
Część ścian odsunęła się i pojawiło się promieniste światło


powt.


Sen z całą pewnością byłby przyjemniejszy, gdyby Afroamerykanin nie przypomniał sobie o nadchodzącej porze karmienia zwierzątek leśnych. ;) Db
Hyper dnia 18.01.2009 02:41
HAhah, o matko... nie mam pociągu do Afro tak normalnie :) Dzięki za te cholerne, nadmierne literki. Teraz dopiero to zauważyłam i dreszcze mnie przeszedł.
Hyper dnia 18.01.2009 22:26
Chyba będzie tak lepiej. Poprawiłam. Dzięki za komentarz i pomoc. :)
ginger dnia 19.01.2009 14:52 Ocena: Dobre
Sny już takie są - czasem zupełnie bez ładu i składu ;) Twój opis można by dopracować, ale jest niezły. Czytało się przyjemnie, z nutką tajemniczości. Ładnie :)
Jack the Nipper dnia 22.01.2009 20:19 Ocena: Dobre
Z pisaniem o snach jest ten problem, że mają duże znaczenie dla tego kto śnil i praktycznie żadne dla pozostałych. Żeby to odwrócić należy o owym śnie napisać/opowiedzieć w sposób przystępny, interesujący i wciągający - jak nie o śnie. Tobie się udało, moje uznanie.
mahuss dnia 23.01.2009 09:41 Ocena: Bardzo dobre
Senny klimat jak najbardziej udało się osiągnąć. Przyjemnie się czytało.
bosski_diabel dnia 03.02.2009 22:58 Ocena: Bardzo dobre
czytałem i wiersz ..o tym śnie oba teksty zasługują na uznanie:)
Hyper dnia 05.02.2009 09:43
Dziękuję wszystkim za pozytywne komentarze. Miałam spore obawy w trakcie pisania. Najbardziej żałuję, że nie pamiętam całego snu :(. Tekst byłby płynniejszy.
aleksander_sowa dnia 13.02.2009 12:22 Ocena: Bardzo dobre
Podoba mi się. Może nawet M.L.K były zadowolony.
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
EDyta To
25/02/2024 19:34
Stęskniony Wiosny Zbysiu, dziękujemy za miły komentarz i… »
Zbigniew Szczypek
25/02/2024 13:58
Florianie Tekst specyficzny, jak to u Ciebie. Nie będę się… »
Florian Konrad
25/02/2024 12:09
No, fakt, jego dzieła są nieco przydrogie :) Również nie na… »
Zbigniew Szczypek
25/02/2024 00:28
Florian !!! E.A.Poe to jeden z moich ulubionych autorów,… »
Florian Konrad
24/02/2024 23:27
Anioł dziwnych przypadków ? Jeśli o niego chodzi -… »
Zbigniew Szczypek
24/02/2024 22:26
Jacku To bardzo się cieszę i piję zdrowie Twoje i Kazia nie… »
Zbigniew Szczypek
24/02/2024 22:19
Kaziu Tasz to szok! Ale wszystko, do końca?! No to jest… »
Jacek Londyn
24/02/2024 21:51
Zbigniewie, prześpię się z podrzuconą mi twoją krytyką.… »
Kazjuno
24/02/2024 21:43
Więc mówię na końcu: ocena ostateczna powinna brzmieć:… »
Zbigniew Szczypek
24/02/2024 20:43
Kaziu Nic się nie stało! Tak sobie myślę, że tam gdzie… »
Kazjuno
24/02/2024 20:26
Przepraszam. Zbysiu. Przeczytałem tekst jeszcze raz, już na… »
Zbigniew Szczypek
24/02/2024 19:47
Kaziu 1. Sam pewnie wiesz, że ciężko jest utrzymać stale,… »
Zbigniew Szczypek
24/02/2024 19:23
Jacku Rozumiem zamysł, nawiązanie do "K.S.P" ale… »
Zbigniew Szczypek
24/02/2024 17:40
Florianie Jeśli tak jest, to spodoba Ci się mój obraz,… »
mike17
24/02/2024 17:01
Człowiek, który się gniewa, sam się udręcza, bo? Bo nie… »
ShoutBox
  • Zbigniew Szczypek
  • 22/02/2024 23:33
  • I teraz dopiero, gdy byłem tu i tam, pozwolę sobie zaprosić Was do mnie, na "Bal". Z góry dziękuję, za odwiedziny ;-}
  • Zbigniew Szczypek
  • 22/02/2024 22:50
  • Hej! W tym "skansenie" chroboczą korniki - więc jeszcze żyje!
  • Kazjuno
  • 22/02/2024 13:52
  • Oby nie z mocą Covida. Część ucieknie w popłochu. Niektórzy przeciążeni intelektualnie mogą powiększyć grona pacjentów zakładów psychiatrycznych. Tym zalecam mokre kompresy na rozpalone czoła.
  • Kazjuno
  • 22/02/2024 13:45
  • Sorry za literówkę. "Macie", a nie "Maci"!
  • Zbigniew Szczypek
  • 22/02/2024 13:44
  • I tu Ci Kaziu przyklasnę - brawo! "Zarażmy" towarzystwo PP nową "pandemią" ;-}
  • Kazjuno
  • 22/02/2024 13:09
  • Maci rację Pliszko Zbyszku. Szczypku. Może właśnie my (bo też ostatnio dorzuciłem pięć groszy) ponownie obudzimy z letargu PP rozleniwione towarzystwo? Szkoda było patrzeć, jak marniało w oczach.
  • Zbigniew Szczypek
  • 22/02/2024 12:48
  • Zgadzam się z Pliszką. Gdy tu się działo - komentarze/rady{kilkadziesiąt dziennie) - PP żyło, przyciągając także młode pookolenia, radosną dyskusją na temat literatury wszelakiej. Był taki gwar!
  • pliszka
  • 22/02/2024 12:26
  • Nie nazwałabym tego skansenem. Jako przedstawicielka młodych zaryzykuję stwierdzenie, że to społeczny charakter i duża interaktywność przyciąga moje pokolenie. Młodzi są tam, gdzie się dużo dzieje.
  • Redakcja
  • 22/02/2024 10:23
  • Młodzi siedzą na Wattpadzie i TikToku. Dla nich jesteśmy skansenem ;-)
Ostatnio widziani
Gości online:28
Najnowszy:joanna_wie