Przed przewrotem wizyta półkowników - Jacek Londyn
Poezja » Wiersze » Przed przewrotem wizyta półkowników
A A A

 

Wpadli do mnie wczoraj:

pan Tomasz,

domorosły poeta,

z zawodu stolarz

i

– wypisz, wymaluj, wyhebluj –

jego klon, pan Sułek.

 

Wpadli, wołając od progu:

– My w sprawie półek!

 

Siedziałem właśnie w szafie,

jak to ja potrafię,

ale że goście, no, nie ma rady…

Rzuciłem pisanie do pełnej szuflady.

Jak ktoś wpada,

mus z nim pogadać,

Nastawiam uważnie ucha

i mówię: – Słucham…

 

– Piszemy – kochany panie Jacku – na pisarskim portalu.

– Ja – wyjaśnia Sułek – dużo i szybko.

– Ja – wtrąca Tomasz – mało i pomału.

Pisanie – mówią jednym głosem – to żadne pisarskie hobby,

tak pisać, dla samego pisania, to byśmy nie mogli.

– Czyli – kiwam głową – misja?

Odpowiadają, bez kiwania: – Sprawa oczywista!

 

– I? – decyduję się grzecznie dalej temat drążyć.

Kto o drogę spyta, w szafie nie pobłądzi.

 

– Wszystkie nasze, nie ma co ukrywać, wysokich lotów wiersze,

trafiają, nie wiedzieć czemu, w to samo miejsce.

– Być nie może!... A gdzie dokładnie? –

Pytam, choć wiem, że sam łatwo odgadnę.

–  Aaa, noo… – zaczyna, skubiąc nerwowo wąs,  pan Sułek.

Kończy pan Tomasz: – Na jedną z dwóch półek.

– Jeśli – sonduję ostrożnie – zapytać będzie mi wolno…

– Wolno.

Pytam więc powoli, miarkując słowa: – Pewnie na tę dolną?

– A żebyś pan wiedział. Gadasz pan, jakbyś na niej sam siedział.

– A gdzież mnie tam do panów! Ja tak nie potrafię.

Wciąż piszę do tej tu – wypchanej po brzegi – szuflady w szafie.

Ale… – wzdrygam się, bo w schaffhausenie jęknęła  kukułka –

mamy mówić nie o szafie, a…

– No, właśnie – zaczyna Tomasz,

Sułek kończy: – O półkach.

– Właśnie – potwierdzam. – O szafie nie mówmy już wcale,

wróćmy na półki w redakcyjnym regale.

Tu uśmiecham się, jak tylko ja potrafię.

– Przyjdzie dzień, że wyjdzie w końcu na wierzch wasze.

Bo ileż może jeszcze ten świat stać na głowie???

Zdradzę, w wielkim sekrecie –  już niedługo, panowie.

Nie oprze się stary ład masowym oddolnym naciskom,

wierzcie mi, lada dzień jutrzenka odmieni wszystko.

Idzie rewolucja, co świat przewróci (a z nim wspomniany regał)

do góry nogami,

a wtedy, panowie, dolna półka… no, domyślcie się sami.

 

A niech to!

Trochę im zeszło.

 

– A nie mówiłem, Tomku – zaszczebiotał radośnie pan Sułek,

że pan Jacek to światowiec, zna Londyn, no… i tak, w ogóle…

– I że się tam szwenda, i na aktualnych w poezji wyznaje trendach – rzucił pan Tomasz

z dosyć już daleka.  – Lecimy, bo wiesz, pan – wena nie poczeka.

– Aaaaaaaaa – dobiegł mnie jeszcze głos pana Sułka – za przysługę przysługa.

Wpadnę jutro z szufladą. Przyda się panu druga.

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Jacek Londyn · dnia 12.12.2020 08:29 · Czytań: 315 · Średnia ocena: 4 · Komentarzy: 7
Komentarze
Jacek Londyn dnia 12.12.2020 10:20
Panie Sułku, panie Tomaszu, jestem z wami!:)
Zbigniew Szczypek dnia 12.12.2020 12:45 Ocena: Bardzo dobre
Cześć Jacku
Troszkę "Tuwimizm"(Ślusarz i Na krytyków), a trochę "Powtórka z rozrywki"(radiowa 3-jka).
Ogólnie fajna krytyka "Redakcji", co jest półką, a co szufladą zapomnienia oceni historia. Czasami zapomniana szuflada bywa odkryta dla świata, niedoceniane gnioty jawią się dziełem na miarę Homera.
"- Panie Sułku, czy mam opróżnić szufladę - zapytała z troską
- Tak, wywal to do kosza, bo już nerw nie mam - odpowiedział Sułek
- Ale to takie piękne i uczuciowe - zaszlochała Barbara
- Dobra zostaw i daj mi spokój - odfukną tak, jak on potrafił
- Dziękuję! I... Kocham pana, panie Sułku! - wywnętrzyła się
- Cichooo! Wieeem! - rozciągnął pan Sułek, a póżniej jeszcze wyciął strusia - Pittoongaa! - i wyszedł
Pozdrawiam serdecznie
Zbyś ;)
Jacek Londyn dnia 12.12.2020 18:04
Cześć.

Pięknie to ująłeś w pierwszym zdaniu, Zbigniewie. :) Warto pisać.

Teraz będę bronił swojej skóry, nie chcę się narazić. Redakcja jest... Redakcją. Czy trzeba lepszej laurki?
Jedna, mówię nadal o Redakcji, jest szybka, to ta od poezji (dlatego też na jej podwórko wrzuciłem ten, zawieszony na linie pomiędzy poezją a prozą, tekścik), druga - wiadomo od czego - wolniejsza. To mi pasuje, lubię zmianę tempa. Kolejny utwór (proza) będzie wolniejszy, nastrojowy, wzruszający. Wiem, bo sam go napisałem.

Po spotkaniu z panem Tomaszem i Sułkiem postanowiłem przestać pisać do szuflady, bebechy na wierzch.. :)

Pozdrawiam
JL
wiosna dnia 13.12.2020 13:28
Dolna, górna, szuflada... nieważne. Ważne, żeby pisać, jeśli właśnie to sprawia przyjemność, jest swego rodzaju odskocznią od rzeczywistości albo wręcz pasją.
Dowcipnie ujęty temat:)
Jacek Londyn dnia 13.12.2020 16:04
Dziękuję za uśmiech, wiosno. :)

Półkownik
JL
EDyta To dnia 13.12.2020 18:35
Jak ze starego kufra... Tak ktoś kiedyś napisał pod jednym z moich wierszyków. Mam nadzieję, że się nie pogniewasz, jeśli ja dzisiaj napiszę to samo pod Twoim.
Bardzo mi się podoba i forma, i żart, i przesłanie.

Pozdrawiam.
Jacek Londyn dnia 13.12.2020 20:23
A co mi tam, może być ze mnie stary kufer. :) Dla takiego komentarza zniosę wszystko.

pzdr
JL
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Kazjuno
22/05/2024 20:27
Cieszę się Gabrielu z Twoich odwiedzin i komplementów.… »
Gabriel G.
22/05/2024 17:56
Dobry tekst. Dobrze się czyta. Gdybym miał na cokolwiek… »
Gabriel G.
22/05/2024 16:03
Dzięki za komentarz Kazjuno. No właśnie muszę się… »
Gabriel G.
22/05/2024 15:46
Bardzo dobra historia. Uwielbiam klimat tamtych lat.… »
Kazjuno
22/05/2024 10:12
Sprawdziłem Januszu. W Languege Tool jest możliwość zamiany… »
Janusz Rosek
22/05/2024 09:24
Kazjuno Bardzo dziękuję za konkretny komentarz i porady.… »
Kazjuno
21/05/2024 22:07
Jacku Londyn, przesadzasz. Januszu, ten program, wprawdzie… »
Jacek Londyn
21/05/2024 21:22
Januszu, Kazjuno radzi: Kopiujesz każdy z rozdziałów… »
Kazjuno
21/05/2024 20:35
Karkołomne Januszu opisałeś przygody z dzieciństwa. Czyta… »
Janusz Rosek
21/05/2024 18:36
Valerio Cieszę się bardzo, że spodobał Ci się ten prosty… »
Zdzislaw
21/05/2024 12:36
Zbigniewie - może nie ze wszystkim się zgodzę, ale z ogólnym… »
Janusz Rosek
21/05/2024 11:00
Jacku Londyn. Dziękuję bardzo za cenne rady. Wezmę to sobie… »
dach64
21/05/2024 09:16
Zawsze warto jest próbować i angażować się w różne style,… »
Jacek Londyn
21/05/2024 09:15
Lustereczko, powiedz przecie... Ważne, że śmiejesz się z… »
Zbigniew Szczypek
21/05/2024 09:00
Kaziu Nie wszystkie eksperymenty zakończone były… »
ShoutBox
  • Zbigniew Szczypek
  • 15/05/2024 21:38
  • Najgorsze co może być, jeśli chodzi o komentarze, jeśli zostają tylko grupy tzw. "wzajemnej adoracji", z komentarzami schematycznymi i w zasadzie nic nie wnoszącymi do twórczości. Nie chciałbym tego.
  • Zbigniew Szczypek
  • 15/05/2024 20:30
  • Kaziu, my to wiemy, że to czasem działa na zasadzie "łańcuszka szczęścia" ale denerwuje, gdy ktoś go "przerywa", w tedy wraca cisza i "bezkomentarz" opanowuje znowu kolejną falą
  • Kazjuno
  • 15/05/2024 14:01
  • Piszcie, publikujcie i twórzcie komentarze!
  • Kazjuno
  • 15/05/2024 13:58
  • Aż chce się pisać i publikować w PP. Toż to przedsionek do książkowych wydawnictw!
  • Zbigniew Szczypek
  • 14/05/2024 17:56
  • No nie może być, gwar jak dawniej! Warto było, tylko niech już tak zostanie!
  • Wiktor Orzel
  • 08/05/2024 15:19
  • To tylko przechowalnia dawno nieużywanych piór, nie jest tak źle ;)
  • Zbigniew Szczypek
  • 08/05/2024 10:00
  • Ufff! Kamień z serca... Myślałem, że znów w kostnicy leżę
  • Zbigniew Szczypek
  • 07/05/2024 20:47
  • Hallo! Czy są tu jeszcze jacyś żywi piszący? Czy tylko spadkobiercy umieszczają tu teksty, znalezione w szufladach (bo szkoda wyrzucić)? Niczym nadbagaż, zalega teraz w "przechowalni"!
  • Zbigniew Szczypek
  • 06/05/2024 18:38
  • Dla przykładu, że tylko krowa nie zmienia poglądów, chciałbym polecić do przeczytania "Stołówkę", autorstwa Owsianki. A kiedyś go krytykowałem
Ostatnio widziani
Gości online:0
Najnowszy:Usunięty