O czasie - Prostaczek
Proza » Miniatura » O czasie
A A A

Tik-tak. Nie, to nie tak. Dziś zegary wydają inne dźwięki. Irytujące pstryk, pstryk, pstryk… Albo bezdusznie milczą. Jest coś bardziej bezwzględnego w bezgłośnym przesuwaniu świata w kierunku jego końca, niż w kwantowym pstryk, pstryk, czy archaicznym tik-tak, związanym z ruchem wahadła. Nie. Nie chodzi mi o wahadło Foucaulta, które zmieniając płaszczyzny swego działania wskutek ruchu obrotowego ziemi, kreśli w powietrzu piękne, lecz niewidzialne kwiaty. Zwykłego zegarowego wahadła, które zmagazynowaną mechanicznie energię w postaci uniesionego ciężarka, bądź nakręconej sprężyny, oddaje światu w postaci rytmicznego tik-tak. Potrzeba odmierzania czasu, jest czymś nieodgadnionym. Zakłada na ludzi karby dyscypliny. Czy zastanawialiście się kiedyś, jak bardzo dyscyplina związana jest z czasem? Nie istnieją bez siebie.

Dla mnie czas, ma jeszcze jedno oblicze. Kiedy da mi znać, że spektakl dnia został już odegrany, staje się muzyką. Siadam w fotelu i dziesięć sekund lekko trzeszczącej rozbiegówki, płynnie zamienia się w cztery minuty i trzydzieści dwie sekundy. Nie odmierza ich pstryk, pstryk, ani tym bardziej cisza, tylko chrapliwy głos Jack'a Savorettiego, na tle miękko prowadzących go instrumentów. Potem następuje trzy minuty i trzydzieści dwie sekundy, oddzielone kilkusekundowym, czarnym, szumem. Po dziewiętnastu minutach i dwudziestu ośmiu sekundach (jakże rażący brak regularności interwału), trzeba wstać, włączyć lampkę i zmienić stronę, by usłyszeć trzydzieści minut i dziesięć sekund. Darujcie mi tę matematyczno-fizyczną nomenklaturę. Jest taka twarda i kanciasta. Nieprzystająca do piękna muzyki. 

Po tym rytuale. Swoistej celebracji przemijania, zaczyna się nieistnienie. Ludzkie sny są bezwymiarowe. Tak absurdalne w kontekście, geometrii, fizyki czy mechaniki, że nie sposób brać je poważnie. Tym bardziej płynącego w nich czasu. Kto to widział, tak latać sobie bez skrzydeł i napędu. Przemieszczać się w mgnieniu oka, wbrew wszelkim regułom. Mieć siłę tytanów, czar Apollina, niespożytą witalność satyrów. Tak sobie nie zważać na konsekwencje. Lekceważyć przyczynę i skutek. Każdy ścisły umysł, musi się oburzyć na takie brewerie. 

I kiedy ten bezczas upłynie, zaczyna się od nowa, tik-tak, pstryk, pstryk, lub nieznośna cisza odmierzania czasu, który wraca. Uruchamiam algorytm dnia. Szereg ciągnących się warunków. Jeżeli iks, to igrek. Jeżeli A, to B. W ogromnym uproszczeniu oczywiście. Zaprogramowany przeszłością, kulturą, imperatywami, religią, a przede wszystkim absurdalną, atawistyczną potrzebą istnienia w tym "Najlepszym ze światów", jak twierdził Leibniz. I kiedy już zdarzy się, że z kimś rozmawiam (co zaburza irytująco regularność istnienia), proszę go, by zrozumiał, że ten Leibniz miał jednak rację. Że Voltaire, choć bardzo udatnie go wykpił, nie obalił tezy, która tak bardzo przypadła mi do serca. Że człowiek to tylko mechanizm, jak postulował Hobbes i musi być częścią innych mechanizmów. Oddać się w ich niewolę, bo inaczej "bellum omnium contra omnes", wszak "homo homini lupus est". Potem znużony wydarzeniam i ludźmi pożartymi przez miniony dzień, zasiadam w fotelu. Znów odmierzanie czasu zaczyna się od dziesięciosekundowej, trzeszczącej rozbiegówki. 

Wtedy czasem myślę o algorytmach i funkcjach codzienności. O tym jak bezbłędnie replikują się w dobowych interwałach. Jakim dokładnym odbiciem siebie są. Jak wielkie te rytuały i rutyna dają mi poczucie bezpieczeństwa.

Tak, że kiedy u kresu istnienia spojrzę wstecz, dojdę do przekonania, że przeżyłem tylko jeden dzień.

 

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Prostaczek · dnia 15.02.2021 12:20 · Czytań: 402 · Średnia ocena: 4,4 · Komentarzy: 9
Komentarze
Wiktor Orzel dnia 15.02.2021 12:27 Ocena: Bardzo dobre
Dobry tekst, przyjemnie się go czyta. Fascynujące jest rozumienie czasu kulturowego – to co u nas jest synonimem dyscypliny i opresji, w innych zakątkach świata bywa rozumiane zupełnie inaczej. W antropologii wyróżnia się różne podziały, ale najciekawszy z nich, to według mnie podział na czas kultury wydarzeń i kulturę czasu zegara. Jeśli interesują Cię te tematy, to polecam monografię naukową pt.: "Życie na czas. Perspektywy badawcze postrzegania czasu".
stawitzky dnia 15.02.2021 14:17 Ocena: Bardzo dobre
Cytat:
Dla mnie czas, ma jesz­cze jedno ob­li­cze. Kiedy da mi znać, że spek­takl dnia zo­stał już ode­gra­ny, staje się mu­zy­ką

Cytat:
Swo­istej ce­le­bra­cji prze­mi­ja­nia, za­czy­na się nie­ist­nie­nie

Cytat:
dojdę do prze­ko­na­nia, że prze­ży­łem tylko jeden dzień.


Powyższe zdania perełki. Tekst bardzo matematyczny, poprawny. Przydałoby mu się trochę szaleństwa, acz świetnie się to czyta.
Marek Adam Grabowski dnia 15.02.2021 17:40 Ocena: Świetne!
Dobry esej. W dowcipny sposób oddaje ważny problem.

Pozdrawiam
Kazjuno dnia 15.02.2021 20:44 Ocena: Bardzo dobre
Dobrze napisany filozoficzny tekst. Zwracasz, Prostaczku, uwagę na istotny, aczkolwiek na co dzień rzadko wzbudzający zadumę problem liczonego matematycznie przemijania.

Pamiętam taki wielki wahadłowy zegar stojący w dużym holu willi moich rodziców na parterowym podeście zaczynających się schodów. Ten poniemiecki czasomierz kiedyś dzwonił, odliczając ilościami gongów cyfry rozpoczynających się godzin. Musiało to zirytować ojca, coś pomajstrował i było tylko: tik tak, tik tak. Pewnego dnia babcia zleciała ze schodów i z hukiem przywaliła głową w zegar. Czasomierz zadzwonił i przez jakiś czas ponownie wydzwaniał godziny. W czasie zderzenia z czaszką babci musiała wypaść zatyczka wetknięta w mechanizm zegara przez ojca. Przypomniało mi się, jak ojciec zadrwił z babci na jej widok, kiedy wybierała się na cowieczorną mszę do kościółka.
- Mamusia wygląda jak partyzant po oberwaniu odłamkiem granatu - skomentował widok bandażu owiniętego na jej głowie.
Rzecz jasna, zatyczka po paru dnach ponownie unieruchomiła mechanizm dzwonienia.

Tak oto, Autorze, swoim tekstem przywołałeś wspomnienie z dzieciństwa.

Pozdrawiam
Prostaczek dnia 16.02.2021 08:42
Wiktorze, Stavitzky, Marku, Kazjuno. Bardzo dziękuję za poświęcony czas i przychylne opinie. Z całą pewnością sięgnę Wiktorze po pracę, którą mi poleciłeś, kiedy tylko czas( :) ) pozwoli. Kazjuno. Cieszę się, że pomogłem przywołać wspomnienia. Pozdrawiam wszystkich.
mike17 dnia 16.02.2021 14:18 Ocena: Świetne!
Krzyśku, Twój tekst wlał we mnie swoisty spokój i wyciszenie, jakie towarzyszy upływowi czasu jako zjawisku.
Bo czas jest spokojny, delikatnie prze do przodu i ma w sobie stałość.

Ja na przykład budzę się w nocy zawsze w okolicach 4.00, by potem dalej zasnąć.
Skąd ta konsekwencja w czasie?
Tak jest od lat.

Mam bardzo uporządkowane życie - o tych samych godzinach wykonuję różne czynności.
I nie mam poczucia monotonii, a stałości w moim życiu, którą daje mi czas.

Jak widzę i Ty masz podobnie - utartych rytuałów nic nie zmieni.

Czas jest jak gaz - choć go nie widać, istnieje.

Podoba mi się spokojna narracja, z jaką snujesz swoją opowieść.
I pewne humorystyczne podbarwienie.
Lubię takie egzystencjalne teksty, zawsze można wiele z nich wynieść :)
Prostaczek dnia 16.02.2021 17:37
Dzięki Michale, że wpadłeś i poczytałeś. Cieszę się, że Ci się spodobało. Najtrafniej i najzwięźlej o czasie, wypowiedzial się Święty Augustyn: "Kiedy o nim myślę, wiem czym jest. Kiedy mam o nim opowiedzieć, nie potrafię." Stephen Hawking napisał o nim całą książkę. Łamia sobie nad nim głowę fizycy kwantowi i filozofowie. Od Platona, poprzez Arystotelesa, Augustyna, Kanta, po Heideggera, wymieniając tylko największych, a ciągle jest
wielką zagadką.
Odnośnie zaś Twojej wypowiedzi, to sięgnę do Tolkiena, który napisał: "Nie ma nic złego, w celebrowaniu prostego życia". Pozdrawiam.
mmedea dnia 27.03.2021 08:13
Znawcy twierdzą, że muzyka jest matematyką. No cóż, chyba jej wyższą formą :) Podoba mi się ten tekst, koncepcja i spojrzenie na czas, rytuały i - jak dla mnie - muzyczne zawieszenie w czasie. Taki rodzaj lewitowania...
bronisz dnia 27.03.2021 12:00
Tyle treści - analiza pojęcia i zjawiska czasu. Podziw dla Autora.
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
gaga26111
17/01/2022 23:38
Ja też wiolinie. Bardzo podoba mi się twój wiersz. Sama… »
gaga26111
17/01/2022 23:22
Normalnie omijam twoje teksty bez słowa bo po prostu nie mój… »
gaga26111
17/01/2022 22:35
Ten wiersz z kolei ma w sobie coś fajnego. Jakas inna… »
gaga26111
17/01/2022 22:15
O i to mnie kopnęło. Niebanalne i twórcze przedstawienie… »
gaga26111
17/01/2022 22:12
Nie mój nurt obrazowy. Może mnie dzisiaj nie trafią to coś… »
gaga26111
17/01/2022 22:08
Ładna widokówka górska lekko się czyta i nie ciąży jakaś… »
gaga26111
17/01/2022 22:04
Jestem jak najbardziej za tym co darcon chociaz ja też… »
gaga26111
17/01/2022 22:01
Sama treść jakoś mnie nie powala ale tytul to mistrzostwo i… »
gaga26111
17/01/2022 21:59
Piękny dojrzały erotyk :) pozdrawiam serdecznie »
domofon
17/01/2022 21:41
Florian Kondrat, annakoch, dzięki :) valeria, pewnie, że… »
Marek Adam Grabowski
17/01/2022 17:51
Dziękuję! Bardzo mi miło! Pozdrawiam »
Darcon
17/01/2022 17:15
Podążanie swoją własną drogą nie powinno zależeć od zdania… »
Darcon
17/01/2022 17:08
Podobało mi się. :) Płynne dialogi, czyta się szybko, a i… »
KatarzynaKoziorowska
17/01/2022 16:41
Nurio, tak jak napisałam w wiadomości prywatnej, dziękuję Ci… »
Mareczek
17/01/2022 16:25
Fajna ta zimowa miłość.Wiersz nastraja… »
ShoutBox
  • ZielonyKwiat
  • 17/01/2022 17:14
  • Jasne, że szukałam. O Dialogu wiem. Dziękuję
  • Carvedilol
  • 17/01/2022 15:18
  • eria Spróbuj "Dialog"
  • Carvedilol
  • 17/01/2022 14:39
  • ZielonyKwiat w czasopismach to najłatwiej w wersji online, ale czy to wersja papierowa, czy wirtualna, wszędzie trzeba najpierw zgłosić tekst, szukałaś stron "czasopsima + dramat"? każda ma inne kryt
  • ZielonyKwiat
  • 16/01/2022 15:29
  • AntoniGrycuk, dziękuję za odzew. Pytałam jednak o możliwość opublikowania (np. w czasopismach). W konkursach nie biorę udziału.
  • AntoniGrycuk
  • 16/01/2022 15:18
  • Nie ma sprawy, nic nie chcę za tę poradę, jest za free ;)
  • AntoniGrycuk
  • 15/01/2022 22:51
  • ZielonyKwiat, poszukaj na aktualnekonkursy.pl, tam bywają konkursy na dramaty, na ksiązki, na opowiadania. Masz szanse.
  • ZielonyKwiat
  • 15/01/2022 19:01
  • Ktoś wie, gdzie można opublikować dramat/ sztukę teatralną?
  • Dobra Cobra
  • 15/01/2022 18:53
  • Oka, po prostu wyczytałem w Twoim wpisie cierpienie i poszedłem Ci na pomoc. A spacery i odetchniecie świeżym powietrzem zawsze aktualne dla kazdego. Pozdrawiam
  • AntoniGrycuk
  • 15/01/2022 15:29
  • DoCo, naprawdę, nie bierz tego do siebie, że ja w ten sposób pojmuję literaturę kobiecą. Niepotrzebnie tak sie przejmujesz. Wyjdź sobie na spacer, odetchnij świeżym powietrzem.
Ostatnio widziani
Gości online:0
Najnowszy:Usunięty
Wspierają nas