Mały, ciemny pokój - Marek Adam Grabowski
Proza » Historie z dreszczykiem » Mały, ciemny pokój
A A A
Od autora: Moja straszna historia. Premierę miała w "Helikopterze".

Patrycja otworzyła oczy.

Zrobiła to, aczkolwiek wolałaby zapewne, żeby nadal były zamknięte. Nie chciała na to wszystko patrzeć. Na ten przeklęty pokój.

Właściwie to nawet tam nie było specjalnie czego oglądać. Raptem gołe ściany i podłoga oraz oczywiście dębowe drzwi.

A wszystko to było słabo widoczne – tonęło w mroku, napisałby marny wierszokleta. Jedynym hipotetycznym źródłem światła była zwisająca z sufitu lampka,  jednak i ona nie była teraz włączona.

Patrycja sama nie wiedziała czy ta ciemność jej przeszkadza, czy pomaga.

Tak czy owak pokój był słabo widoczny.

Czy jednak nazwanie tych paru metrów pokojem nie jest przegięciem? Może lepiej napisać, że była to klitka?

– Ja już tego nie wytrzymuję! – pomyślała sobie.  – Chcę opuścić ten pokój, tę piwnicę, ten dom, te Kości Wielkie.

Po tych słowach postanowiła odsunąć się od ściany, ale nie była w stanie. Łańcuchy zbyt mocno trzymały jej ręce i nogi.

Jęknęła z bólu, nie tyle fizycznego, ile bardziej psychicznego.

Potem uspokoiła się a łzy popłynęły z jej zielonych oczu.

– Kiedyś modliłam się o szanse ucieczki,  potem o śmierć, ale już nawet na to nie liczę. Jedyną szansą wolności jest sen.

Postanowiła więc znów usnąć.

Patrycja otworzyła oczy.

Obudził ją dźwięk kroków. To Filip schodził po schodach. Miał zwyczaj karmić ją dwa razy dziennie.

Bała się go, ale  jednocześnie go  potrzebowała.

Skoro dźwięk ustał, to znaczyło, że Filip był już na dole. Podłoga tak nie skrzypiała jak schody.

Po chwili jednak pojawił się nowy odgłos, mianowicie przesuwających się zamków w drzwiach.

Następnie otworzyły się drzwi a Filip włączył lampkę.

Mały promień światła nieco oślepił na moment Patrycję.

Filip ukląkł i zaczął ją karmić.

Posiłek był standardowy – kaszka, a do picia, jak zwykle, woda.

Gdy Patrycja była już nakarmiona, to powiedziała:

– Jak ja cię nienawidzę za to, co mi robisz!

– A co ja ci niby robię? – spokojnie odpowiedział Filip. – Nie biję cię, nie gwałcę, nie torturuję, nie próbuję zabić. Tylko cię karmię. O to masz pretensje, o jedzenie!?

– Wiesz co, już wolałabym, żebyś mnie gwałcił! – wycedziła Patrycja. – Ja tęsknię za bólem! Poza tym wówczas mój pobyt tutaj miałby przynajmniej jakiś sens!

– Sensu ci się zachciało! – odburknął Filip i na moment zamilkł,  by potem dodać  już spokojniejszym i nieco milszym głosem:

– Wiesz, że to nie z mojej winy tutaj jesteś i że to wszystko jest bardziej skomplikowane.

-Wiem, ale przecież możesz mnie uwolnić!

-W tym jest sęk, że nie mogę! – powiedział Filip a żal w jego głosie wydawał się być naprawdę szczery.

Następnie podniósł się i obrócił plecami do ofiary.

Przed wyjściem zapytał jeszcze:

– Czy zgasić  ci światło?

Brak odpowiedzi uznał za aprobatę do zgaszenia.  Było znów ciemno a dziewczyna ponownie postanowiła usnąć.

Patrycja otworzyła oczy.

Leżała przykryta kołdrą w swoim wielkim łóżku, w  koszuli nocnej, przytulona do pluszowego misia.

Podniosła się i pomyślała:

– Ależ miałam jebnięty sen, że niby byłam uwięziona w piwnicy.

Włożyła szlafrok i baleriny, i przejrzała się w lustrze.

-Ten sen naprawdę był głupi; przecież mam oczy niebieskie a nie zielone. A w ogóle, jak mogłam w tym śnie widzieć własne oczy, skoro nie było tam lustra?

Początkowo była zdenerwowana, ale teraz już zaczynała mieć dobry humor.

– Kto by tam się przejmował jakimiś snami. W snach dzieją się najdziwniejsze zdarzenia, które nie mają żadnego odbicia w realnym świecie.

Teraz podeszła do okna i spojrzała na Kości Wielkie. Kochała tę wieś i nigdzie nie czułaby się bardziej bezpieczna. Tutaj groźnie mogło być tylko w koszmarnym śnie.

Potem zeszła do kuchni i napiła się jogurtu. Jeszcze nie miała ochoty na jajecznicę, więc zostawiła śniadania na później, teraz miała do roboty coś ważniejszego.

Zeszła do piwnicy.

Miała zwyczaj karmić Filipa dwa razy dziennie.

Marek Adam Grabowski 

Warszawa 2020

Helikopter nr. 2/2021  

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Marek Adam Grabowski · dnia 10.04.2021 12:07 · Czytań: 512 · Średnia ocena: 4 · Komentarzy: 16
Komentarze
Darcon dnia 10.04.2021 12:08
Dobre. Po kilku tekstach, które nie przypadły mi do gustu ten jest dobry. Krótki, treściwy, z fajnym twistem na końcu. Oby więcej takich.
Pozdrawiam.
Marek Adam Grabowski dnia 10.04.2021 16:00
Dziękuję Darconie. Twój komentarz jest bardzo motywujący.

Pozdrawiam
Carvedilol dnia 10.04.2021 20:39
Marek Adam Grabowski

Całość może nie trzyma bardzo mocno w napięciu, ale dla zakończenia warto przeczytać do końca, napisane sprawnie, długość wydaje się odpowiednia dla takiego tekstu, generalnie na plus, lubię zaskakujące zakończenia, a tutaj, przyznaję, nie spodziewałem się takiego zwrotu akcji, dobrze się czytało

Drobne poprawki w zapisie dialogów (pewnie błąd przy wklejaniu albo przy konwersji na stronie, bo inne zapisy prawidłowe)
(-)Wiem, ale prze­cież mo­żesz mnie uwol­nić!
(-)W tym jest sęk, że nie mogę! – po­wie­dział Filip a żal w jego gło­sie wy­da­wał się być na­praw­dę szcze­ry

Pozdrawiam
Carvedilol
Marek Adam Grabowski dnia 10.04.2021 20:53
Dzięki! Miło mi!

Pozdrawiam
Kazjuno dnia 11.04.2021 12:59 Ocena: Bardzo dobre
No, Marku, cieszy mnie, że twoje ostatnie teksty wskazują na zdecydowaną poprawę warsztatu pisarskiego. Czytało mi się fajnie, bo twoja pomysłowość ujmowała mnie już we wcześniejszych tekstach, tych gorzej dopracowanych.
Gdzieś widziałem brakujący przecinek. Mało istotny niuans.
Umiesz opowiadać, masz bogatą wyobraźnię i to się ceni.

Mam więc satysfakcję, że starałem się podnosić Cię na duchu, kiedy uczyłeś się pisać.

Pozdrawiam, Kaz
Marek Adam Grabowski dnia 11.04.2021 14:03
Dziękuje. Twoje komentarze były i są dla mnie bardzo ważne.

Pozdrawiam
Galernik dnia 11.04.2021 18:09 Ocena: Bardzo dobre
Marku - dobra, zaskakująca pointa. Całość mi się podoba, płynnie napisane. Mały kamyczek do ogródka pochwał: w kilku miejscach można śmiało pozbyć się powtórzeń imion bohaterów. poza tym ok.

Pozdrawiam
Marek Adam Grabowski dnia 11.04.2021 19:02
Dzięki! Bardzo mi miło. Chyba rzeczywiście mam problem z tymi powtórzeniami.

Pozdrawiam
Jaga dnia 17.04.2021 20:26
Gdyby nie zakończenie- tekst byłby mdły, ale koniec był zaskakujący i dzięki niemu cieszę się, że przeczytałam Twoją miniaturkę. Zmiana perspektywy ( po przeczytaniu całości) daje do myślenia.
Pozdrawiam ciepło,
Jaga
Marek Adam Grabowski dnia 17.04.2021 21:52
Dziękuję! Tutaj rzeczywiście, głównie chodziło o finał.

Pozdrawiam
gitesik dnia 18.04.2021 09:35
We mnie ten tekst wywołał mnóstwo skojarzeń a zwłaszcza związanych ze szpitalem i detoksem.
Często człowieka zamroczonego alkoholem zapinają w pasy. A na koniec taka puenta fajna aż się uśmiałem. Gratuluję udanego tekstu.
Marek Adam Grabowski dnia 18.04.2021 12:21
Bardzo mi miło! Dzięki!

Pozdrawiam
Madawydar dnia 20.04.2021 11:42 Ocena: Bardzo dobre
Od samego początku wzbudza zaciekawienie. Zakończenie - rewelacja. Jednakże moja wyobraźnia nie bardzo może sobie poradzić z nurtującym mnie pytaniem: Dlaczego Patrycja musi karmić Filipa? Wiem tylko tyle, że Patrycja nie ma innego wyboru, a wszystkiemu winny jest Filip. Może w części drugiej jakieś wyjaśnienie, jakiś ciąg dalszy? Poza tym - dwa razy dziennie i z tak kiepskim menu...pachnie głodówkową torturą.

Pozdrawiam

Mad.
Marek Adam Grabowski dnia 20.04.2021 12:05
Dzięki, bardzo mi miło! W moje twórczości w dużej mierze chodzi o to, żeby mało wyjaśnić, a czytelnika pozostawić z pytaniami.

Pozdrawiam
GregoryJ dnia 06.05.2021 17:53 Ocena: Bardzo dobre
Dlaczego Patrycja karmi Filipa? Być może, że już od dawna dokarmiał ją w snach, więc uwięziła go prewencyjnie. Lepiej zapobiegać niż leczyć. ;)
Historyjka fabularnie bardzo fajna, z ciężką artylerią rzuconą na końcówkę. To jeden z takich tekstów, którego siłę uświadamiamy sobie dopiero pod koniec czytania. Ale jest to zarazem coś (i stwierdzam to kategorycznie), co aż prosi się o napisanie w pierwszej osobie, a ideałem byłoby jeszcze w czasie teraźniejszym. Całość zyskałaby na sugestywności i dynamice, a kopniak na końcu zwielokrotniłby swą moc.
Trochę dziwi mnie zapis dialogowy, gdy bohaterka monologizuje. Tam, gdzie rozmawia z lustrem razi odrobinę mniej. :)
Ale generalnie odbiór pozytywny. niech pisanie sprawia Ci radość.
Marek Adam Grabowski dnia 06.05.2021 19:02
Dzięki! To opowiadanie ma zadawać pytania, lecz nie podawać odpowiedzi.

Pozdrawiam
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
pociengiel
12/08/2022 02:56
najfajowsze z tych wszystkich wagonów »
pociengiel
12/08/2022 02:35
dzięki, jako niezdeklarowany wolny duch, myślałem… »
wolnyduch
11/08/2022 23:52
Wszystko można, również za tym winklem, ale czy warto? Z… »
wolnyduch
11/08/2022 23:41
P.S Nie uleganie trendom, to właśnie świadomość siebie i… »
wolnyduch
11/08/2022 23:34
To prawda, że ludzie sami sobie podcinają gałąź na której… »
wolnyduch
11/08/2022 23:11
Witaj Akacjowa Masz rację, że dobra pewnie nie jest… »
akacjowa agnes
11/08/2022 18:05
Cieszę się, że trafił w Twój gust, Ekslibris. Bardzo ciekawa… »
ekslibris
11/08/2022 18:01
Wiersz o akceptacji siebie i o próbie odnalezienia się we… »
pociengiel
11/08/2022 17:49
podjarany »
pociengiel
11/08/2022 17:48
dzięki »
skroplami
11/08/2022 13:18
Ajw witaj. Jakie umiejętności :(? Sądowe :)? Poważnie, mogę… »
skroplami
11/08/2022 13:09
Prawdziwe poruszydło :). Z komentarzy, poruszyło wielu.… »
akacjowa agnes
11/08/2022 09:05
Dobra starość nie jest zła. Ale co, jeśli nie jest dobra?… »
akacjowa agnes
11/08/2022 08:30
Bardzo dziękuję za komentarze. Flor, ten wiersz jest… »
Jacek Londyn
11/08/2022 07:22
Dzień dobry. Ściągnęła mnie muzyka w tytule (lubię muzykę).… »
ShoutBox
  • Darcon
  • 14/07/2022 20:17
  • Mało osób ma czas na "betowanie", ale możesz przysłać mi na priv opowiadanie, które skasowałaś. Sprawdzę, zasugeruję i uzasadnię półkę, tylko nie od razu. Dwa w jednym, coś jak szampon. ;)
  • Wiktor Orzel
  • 12/07/2022 08:09
  • Nie czytamy wszystkich komentarzy, bo nie mamy na to czasu. Twój akurat mi się rzucił w oczy, to nic osobistego. ;)
  • ApisTaur
  • 01/07/2022 22:13
  • W sezonie ogórkowym, tłok tylko na plażach ;)
  • Materazzone
  • 28/06/2022 17:24
  • Dawno mnie tu nie było. Strasznie mało tu życia jest :(
Ostatnio widziani
Gości online:0
Najnowszy:Usunięty
Wspierają nas