Spełnienie - akacjowa agnes
Proza » Inne » Spełnienie
A A A
Od autora: Zwycięski tekst konkursu Malowanie słowem 2021

Inspirowany obrazem Beksińskiego

https://3.bp.blogspot.com/-KQm779B6YwI/UcqzYpPYf6I/AAAAAAAAANQ/GP9FefJM6wA/s1600/bek_b.jpg
Klasyfikacja wiekowa: +18

Wszedł w nią. Mocno, zdecydowanie i bez pytania. Nawet nie zdążyła pomyśleć, by zaprotestować. Wiedziała, że rozwala ją od środka. Była przekonana, że już nigdy nie będzie tak jak przedtem. Ale nic nie zrobiła. Nic. Jedno wielkie, suche nic. Żeby chociaż było oślizgłe, ale nie. Nawet to jej nie było dane.

Choć właściwie, po co miałaby cokolwiek robić? Przecież ona zwyczajnie nic nie czuła.

- Dlaczego to robisz? Musisz?

- Nie. Chcę. To przecież proste.

- Skoro tak, to w porządku.

Postanowiła się poruszyć, bo może wtedy coś uda się poczuć. Ale był tak ciężki, że nie mogła nawet drgnąć. Wiedza, że ją wypełnia po brzegi, aż po szwy, była mniej druzgocąca niż fakt, że niczego nie odczuwała. To niesprawiedliwe! Dlaczego nie jest jej to dane? Przecież, gdyby choć jeden neuron zadziałał, miałoby to sens. A tak? Wegetacja z penetracją. Penetracja ze znieczulicą. Wegetracja. Peneczlica. Gdy to się skończy, zapisze sobie te słowa i może powstanie jakiś wiersz…

- Długo jeszcze?

- Nie wiem. A dlaczego pytasz? Wybierasz się gdzieś? – Zaryczał kpiącym śmiechem.

- Właściwie nie. Po prostu chciałam zagadać.

- Teraz nie czas na gadanie.

- A na co jest czas? – próbowała oderwać myśli od nicnieczucia.

- Na to, co teraz robię  - warknął i przycisnął ją jeszcze bardziej.

- Co takiego robisz właściwie?

- Wypełniam… - sapnął - przeznaczenie.

- To nawet brzmi sensownie – zadumała się i przymknęła oczy.

- No, widzisz. To teraz już nie rozpraszaj.

Przez na wpół zamknięte powieki zaczęła dostrzegać błękit. Dziwne. Skąd on się wziął? Odkąd pamiętała zawsze otaczała ją tylko czerń i jej bardziej lub mniej blade odcienie. Nawet nie zastanawiała się, skąd zna pojęcie błękitu. Odkąd należała do niego, rzeczy po prostu pojawiały się lub znikały. W niej i wokół niej. Przestała analizować. Przestała pytać. Zwyczajnie przyjmowała to, co dla niej szykował. Tak naprawdę nigdy nie pytała, nawet przedtem. Bo kogóż miałaby pytać? Kiedy była niczyja, była niczym. Jeśli w ogóle była. A czy istniało jakieś przedtem? Czy istniał czas, kiedy nie była jego własnością? Nawet jeśli, to był to czas nieistotny. Czas zaprzeszły niedokonany. Lub nawet niedokonany niedoszły.

- A jakie jest to przeznaczenie? – Poczuła, że wszechogarniająca ją cisza zaczyna dusić bardziej niż jego przytłaczająca obecność. Niewiedza, dokąd to wszystko prowadzi, drążyła głębokie otwory w każdej jej komórce. Zmieniała się powoli w sito, przez które przelatywało wszystko, co w sobie miała. Oczami wyobraźni dostrzegła tęczową mgiełkę unoszącą się za jej plecami. Cząsteczki połyskiwały, unosiły się i opadały, jakby tańczyły jakiś flegmatyczny taniec godowy.

- O właśnie! O to chodziło – Ignorując pytanie, odezwał się bardzo powoli, lekko zachrypniętym głosem i jakby przestał napierać. -  Znikasz. Wypełniam…

-…przeznaczenie – weszła mu w słowo. Trudno było jej się przyznać przed samą sobą, ale irytował ją. Był zawsze ponad. Zawsze mimo. Zawsze zamiast. Zawsze i przede. Po prostu był. Tym razem po raz pierwszy (i czuła, że ostatni) był jakiś – był ciężki.

- Nie. Wypełniam twoje miejsce. Uzupełniam luki. Umieszczam się tam, gdzie być powinienem. Choć tak naprawdę już tam byłem. Lecz ty nie wiedziałaś. Musiałem ci uświadomić. Teraz już wiesz. Zaczęło się twoje zadanie.

- Jak mam wypełnić zadanie, skoro znikam? – Z zaskoczeniem stwierdziła, że wreszcie coś poczuła. Lecz nie to, co chciała. Poczuła ulgę. Lekkość i … przedziwną pustkę, ale tak pełną i gęstą jak ołów.

- Będziesz wiedziała. Nie pytaj. Po prostu bądź. To akurat umiesz najlepiej. – Usłyszała głęboki śmiech, który z chwili na chwilę zaczął się oddalać. Zdawała sobie jednak sprawę, że to wcale nie oznacza jego odejścia. On przecież zawsze był. Wszędzie.

I co teraz? Tak po prostu ma czekać? Być? I to wszystko? Przecież wiedziała, że ona to już nie ona. Stała się nim. I stawała coraz bardziej. Czy można stać się bardziej kimś, kim się już jest? Była pewna, że można. Doświadczała tego bez przerwy i bez wątpienia.

Za dużo myśli. Skąd się one biorą? Żeby być, nie trzeba myśleć. Ale bycie samo w sobie jest takie nudne. Nigdy nie potrafiła go zrozumieć. On po prostu był. I to mu wystarczało. A ona? Wciąż chciała czegoś więcej. Chciała czuć! No, i teraz była już pewna, że się doczekała. Teraz połączyła z nim swój byt. A w zasadzie oddała swój byt w zamian za zadanie, o którym nie miała jeszcze najmniejszego pojęcia. Ale to właśnie ono miało jej dać to upragnione uczucie. Uczucie czucia!

Barwna mgła, która rozszerzała się wokół niej, zaczęła przybierać różne kształty. Zaczęła stawać się konkretna i namacalna. Gdyby tylko jej dotknęła, na pewno poczułaby. Tak! Poczułaby tak jak nigdy przedtem! Chciała tego. Tak bardzo chciała. Czuć! Czuć! Czuć! Być już jej nie wystarczało. Od dawna nie wystarczało. I on to wiedział. Ona wiedziała, że wiedział. Dlatego zrobił to, co zrobił. Teraz już nie miała najmniejszych wątpliwości. Zrobił to dla niej. On nie umiał czuć. On chyba nie umiał chcieć nawet tego. Ona miała mu pomóc poczuć. To było jej przeznaczenie.

Wpatrywała się z lekkim uśmiechem w obrazy, które zaczęły pojawiać się wokół niej. Lecz to nie były tylko obrazy. One zaczęły pachnieć i wydawać dźwięki. Wiedziała, że mają nawet smak.

Poczuła… Tak! Poczuła! Poczuła dreszcz na plecach! Ależ to było uczucie! Aż miała ochotę śmiać się w głos, tańczyć i śpiewać. Cokolwiek, byle śpiewać.

Zadanie, które poczęło w niej kiełkować i rosnąć w niezwykłym tempie, nadało sens jej istnieniu. Świadomość tego sensu przychodziła do niej nie tylko ze środka. Ona czuła go także z zewnątrz. Dzięki zadaniu, jakie stało się sensem większym niż sam byt, poczuła się niesamowicie pełna. Pięknie pełna.

Po raz pierwszy popłynęły łzy. Były słone. Wiedziała, że zapełnią wielkie obszary tego, co kreowało się na jej oczach.

- Dziękuję. – Usłyszała. Spojrzała na niego, jakby nie widziała go nigdy przedtem. Nigdy nie dziękował. Nigdy.

- Ależ nie ma za co. Drobnostka. – Była ponad. Tak! Była ponad nim! Była nim, ale jakby wyżej. Bardziej. Głębiej. Dobitniej. Dosadniej. Bardziej… zmysłowo! Tak to jest to słowo, którego szukała od dłuższego czasu! Zmysłowo!

Teraz, za jej sprawą, on miał możliwość doznać tego, czego nie umiał bez niej. Tak! To było jej zadanie. Uczłowieczyć go! Poczuła się wreszcie jak w domu. Odetchnęła i rzekła:

- Jesteś, który jesteś. Ja bywam, ale za to jak!

 

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
akacjowa agnes · dnia 27.04.2021 20:41 · Czytań: 623 · Średnia ocena: 4,67 · Komentarzy: 31
Komentarze
Florian Konrad dnia 27.04.2021 21:13
Zawaliście, przeogromniasto gratuluję - po pierwsze: świetnego tekstu, po drugie - zasłużonego!!- zwycięstwa!
akacjowa agnes dnia 27.04.2021 21:19
Dzięki, Flor! Dzięki! Byłeś moim posłańcem ;) Zatem też się przyczyniłeś do mojego zwycięstwa.

I właściwie dzięki Tobie wybrałam Beksińskiego. Dzięki Tobie go w ogóle poznałam :D

Ściskam <3
Melock dnia 27.04.2021 21:35
Link do obrazka nie działa, więc nie możemy porównać tekstu z grafiką.
akacjowa agnes dnia 27.04.2021 22:02
Dziwne. Sprawdzałam. Zobaczę raz jeszcze...

Działa, ale trzeba go skopiować i wkleić do przeglądarki.

Chyba nie da się, by było tu hiperłącze

Podrzucę tu raz jeszcze:

https://3.bp.blogspot.com/-KQm779B6YwI/.../bek_b.jpg
Dobra Cobra dnia 27.04.2021 22:06 Ocena: Świetne!
Piękna a na dodatek zwycięska opowieść. Brawo! I gratulacje.


Pozdrawiam,

DoCo
akacjowa agnes dnia 27.04.2021 22:11
Jejciu! Dobra Cobra! Witam :)

Dziękuję za miłe słowo :*

Pozdrawiam
retro dnia 28.04.2021 07:54
Akacjowa, mocny tekst, ale mocny też obraz. Pełna synchronizacja. Jeszcze raz gratuluję zasłużonego zwycięstwa.

Pozdrawiam serdecznie :)
akacjowa agnes dnia 28.04.2021 08:58
Oj, Retro, dziękuję bardzo. Ten obraz przemówił do mnie, gdy zobaczyłam go po raz pierwszy. To było parę tygodni przed konkursem. Kiedy przeczytałam, o tym wyzwaniu, wiedziałam, że muszę opisać tego akurat Beksińskiego. Byłam szósta w kolejce do wyboru malarza i gdy przyszła do mnie lista pozostałych autorów, poczułam ulgę, bo Beksiński czekał na mnie!

To było jak przeznaczenie :D

Pozdrawiam serdecznie
spawngamer dnia 28.04.2021 10:44
Podoba mi się Twoja kultura słowa. Inteligentnie cyzelujesz je w barwny gobelin zdań.
akacjowa agnes dnia 28.04.2021 14:13
Ożeż Ty! Aleś mnie teraz połechtał, Spawngamerze ;) Aż się rumieńcem lica swe okryłam :p
mike17 dnia 28.04.2021 14:23 Ocena: Świetne!
Aga, z wielkim wyczuciem piszesz o sprawach, o których ktoś inny mógłby napisać dosadnie.
Robisz to subtelnie, ale z wyczuciem tematu.
Tekst jest jedną wielką scenką, w której mamy całą gamę przeżyć duchowych bohaterki, na tym skupiłaś się najbardziej i bardzo to do mnie przemawia.
Liczne smaczki, niuanse, drobiażdżki...
Jednym słowem, miodzio!

Drugą kwestią jest język, który oddaje idealnie całą tę scenkę, w sposób wręcz magiczny.
Jest bardzo stonowany, pomimo iż bohaterka wiele w międzyczasie przeżywa.
Jest bardzo "gładki", kulturalny i współgrający z treścią miniatury.
Poprzez to czyta się bardzo płynnie i naturalnie jakby się słuchało rozmowy.

Trzecią sprawą są dialogi, brzmiące bardzo wiarygodnie.
Nie wyczuwam tu fałszywej nuty ani zbędnej stylizacji.
Wszystko jest bardzo harmonijne i oddaje magię chwili w sposób właściwy.

Na koniec ich przemiana - ukazana w słowach zawoalowanych, nie na tacy.
Pięknie to wyszło, jakby niezależnie od nich.
Jakby zdarzył się cud.
Bo gdy ludzie się kochają, cuda się dzieją.
Niezwykle barwnie to opisałaś, magicznie i niebanalnie.
Bo było to dla nich wielkie przeżycie, tytułowe spełnienie.

Raz jeszcze gratuluję wygranej, należała Ci się :)

:yes: :yes:
JOLA S. dnia 28.04.2021 14:36
Droga Agnes,

ładnie to wyszło, z iście poetyckim wdziękiem.

Gratuluję z całego serca,

jednocześnie żałując, że pyszna, konkursowa zabawa mnie ominęła. No cóż i tak bywa.

Pozdrawiam cieplutko :)

JOLA S.


PS. Darconowi, też należą się gratulacje za pomysł, pracę i cierpliwość.:)

Proszę o jeszcze. :)
akacjowa agnes dnia 28.04.2021 17:26
Michale, widziałam, że na Twój komentarz mucha nie siądzie ;)
Jak zwykle to majstersztyk sam w sobie. Twoja interpretacja jest bardzo ciekawa i cieszy niezwykle, że tak można odczytać mój tekst.

Jolu, Darcon odwalił kawał dobrej roboty. Już też mu za to podziękowałam i pogratulowałam. Bardzo dziękuję za miłe przyjęcie mojej miniatury :)
Marek Adam Grabowski dnia 28.04.2021 18:06 Ocena: Dobre
Gratuluje wygrania konkursu! Opowiadanie ciekawe i niejasne (sama sobie odpowiedz czy to wada czy zaleta); jak na miniaturę da długie. Doczytuje tutaj motywy erotyczne, ale to może tylko moja nadinterpretacja?

Pozdrawiam

Ps. Bardzo sobie cenię Beksińskiego.
akacjowa agnes dnia 28.04.2021 19:11
Dziękuję, Marku, za komentarz. Zastanawiam się, czy niejasność przekazu w opowiadaniu inspirowanym obrazem Beksińskiego nie jest właśnie jego powinnością ;) Dostałam już tyle wersji odbioru tej miniatury, że aż mnie to zaskoczyło. Ale najciekawsze jest to, iż żaden z nich nie był błędny ;)

Czy widziałeś obraz, który był początkiem dla mojej miniatury? Czy on jest jasny w przekazie? :D

Za długie? Nie zgadzam się. Taki był limit znaków zarzucony w konkursie. To jedno. A po drugie, krócej nie przekazałabym tego, co chciałam :)

Pozdrawiam serdecznie
Marek Adam Grabowski dnia 28.04.2021 19:16 Ocena: Dobre
Długość jest w sam raz; chodziło mi że nie jest to miniatura. Obraz widziałem, ale dopiero po przeczytaniu.

Pozdrawiam
akacjowa agnes dnia 28.04.2021 19:47
Zaciekawiłeś mnie, Marku. Jaka powinna być długość miniatury w takim razie?
Marek Adam Grabowski dnia 28.04.2021 20:49 Ocena: Dobre
akacjowa agnes dnia 28.04.2021 21:17
Aha. Czyli wystarczy, że zmienię kategorię i już niemal wszystko będzie ok ? ;)
Marek Adam Grabowski dnia 28.04.2021 22:05 Ocena: Dobre
Dokładnie.
GregoryJ dnia 28.04.2021 22:42
Wyłonili się z odmętów słownych gierek, by w ostatecznym rozrachunku uzgodnić priorytety. ;) No i ten ostatni wers – niczym odbezpieczony granat. A pomyśleć, że zaczęło się ledwie trzęsieniem Ziemi.
Gratulacje dla zwycięzcy. :)
akacjowa agnes dnia 29.04.2021 11:03
Dziękuję, Gregory, za miły komentarz.

Pozdrawiam
Zola111 dnia 30.04.2021 15:32 Ocena: Świetne!
Wielkie gratulacje za laur zwycięstwa, ale i za formę i jakość wypowiedzi. Opis przeżyć wewnętrznych to bardzo trudne zadanie. Podołałaś mu. Tekst w połączeniu z obrazem daje piorunujące wrażenie. Brawo. Buziaki, z.
Madawydar dnia 01.05.2021 14:34 Ocena: Świetne!
Treść miniatury oczywiście oddaje odczucia, jakie mogą się zrodzić w duszy oglądającego obraz Beksińskiego, lecz również sam tytuł pracy jest trafny. Kobieta rzeczywiście wydaje się być spełniona, choć wyraźnie widać, że przyszło jej to z niemałym trudem.
Obrazy tego malarza często budzą u mnie niepokój. Są groźne, tajemnicze i mroczne. I to także potrafiłaś przekazać w swoim tekście.
W każdym opowiadaniu staram się docenić jego pierwsze zdanie. ( W Twoim przypadku dwa zdania). Mocne wejście zaintrygowało mnie, wzbudziło ciekawość, a cała reszta (słowa, dialogi, język, styl) sprawiły, że zainteresowanie czytelnicze nie wygasło.
Oczywiście, jak to facet odebrałem spełnienie jako przeżyty u kobiety orgazm, a niespełnienie to dla mnie brak czucia właśnie. Seks można uprawiać, ale mówić o nim (lub pisać) jest wciąż bardzo trudno. Seks jest wrażliwą, delikatną subtelną płaszczyzną i dlatego często nie mamy swobody pisania o nim W tej miniaturze ta swoboda, delikatność, subtelność jest. Nie ma tu miejsca na słowa wulgarne lub zbyt zmedykalizowane, anatomiczne. Tak właściwie, to można by było zrezygnować z tej " +18".

Brawo za tekst. Gratuluję wygranej.

Pozdrawiam

Mad
akacjowa agnes dnia 01.05.2021 18:17
Bardzo dziękuję, Zolu, za wizytę i przemiły komentarz. Jestem zaszczycona :)

Madawydarze, Twój obszerny komentarz bardzo mnie ucieszył i poruszył jednocześnie. Tekst napisał się w zasadzie sam. Jakby obraz Beksińskiego po prostu do mnie przemówił. Bardzo się raduję, że tak dobrze wyszła nam ta współpraca :)
Też się zastanawiałam nad tym "+18", ale nie chciałam wtykać kija w mrowisko. Ludzie bywają wrażliwi ;)

Pozdrawiam serdecznie
Jaga dnia 09.05.2021 23:38 Ocena: Świetne!
Akacjowa:) Jestem pod wrażeniem! Piękna rozmowa ze Stwórcą, choć na początku wydał mi się oprawcą. Świetny dialog wewnętrzny. Połączenie obrazu i Twojego tekstu jest takie, jak by od zarania tworzyły jedność. Gratuluję zwycięstwa w konkursie i niesamowitego tekstu. Dla mnie wszystko jest jasne
Cytat:
Je­steś, który je­steś. Ja bywam, ale za to jak!
- genialne!
Pozdrawiam ciepło,
Jaga
akacjowa agnes dnia 10.05.2021 19:00
Kochana Jago, jesteś chyba pierwszą osoba, która odczytała ten tekst tak, jak ja go widziałam, gdy go pisałam.

Ściskam gorąco i dziękuję :D
Jaga dnia 11.05.2021 22:02 Ocena: Świetne!
Akacjowa Agnes, to miło, że zrozumiałam;) Powiem Ci, że często zastanawiam się ile zleży ode mnie, a ile od Losu, Natury, Boga;? Pięknie pokazałaś to, że człowieczeństwo ma więcej zalet niż bóstwo. Ciało, myśl, emocja to istota życia, Gdy jesteśmy pozbawieni pełni odczuwania stajemy się ubodzy. Cały czas zostaję pod wrażeniem Twojego tekstu, bo jest bardzo bliski temu, co czuję, myślę, działam... Dziękuję! Poza tym kocham Beksińskiego od lat :)
akacjowa agnes dnia 12.05.2021 22:02
Jaguś, czytasz doskonale to, co chciałam przekazać. Tak. Wg mnie naszym sensem są właśnie zmysły i odczuwanie. Negowanie ich istnienia, np. przez odbieranie sobie prawa do przyjemności to grzech wobec tego, co dostaliśmy od Boga, by się tym cieszyć i doświadczać. Celem życia jest doświadczanie. I czucie. W najróżniejszych kolorach, smakach i zapachach. Zatem dobierajmy właściwie, czym się otaczamy :)

Beksiński jest wyjątkowy. Och, robią wrażenie jego obrazy. Mogłabym chyba do każdego coś napisać ;)

Buziaki :)
Justyna Ana dnia 21.05.2021 02:40
Zaskakujący tekst. Najpierw mnie zszokował, później zadziwił, a na koniec skłonił do refleksji. Zaintrygowała mnie dwuznaczność opisu i języka, zmuszając do ponownego przeczytania, aby zrozumieć przekaz.
Gratuluję świetnego pomysłu. :yes:
akacjowa agnes dnia 22.05.2021 08:18
Dziękuję za Twój komentarz, Justyno. Tekst nie mógł być jednoznaczny, gdyż obraz inspirujący do niego nie pozwolił na to ;) Cieszę się, że wywołał emocje. Takie było jego zadanie :p

Pozdrawiam serdecznie :)
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Zbigniew Szczypek
25/02/2024 13:58
Florianie Tekst specyficzny, jak to u Ciebie. Nie będę się… »
Florian Konrad
25/02/2024 12:09
No, fakt, jego dzieła są nieco przydrogie :) Również nie na… »
Zbigniew Szczypek
25/02/2024 00:28
Florian !!! E.A.Poe to jeden z moich ulubionych autorów,… »
Florian Konrad
24/02/2024 23:27
Anioł dziwnych przypadków ? Jeśli o niego chodzi -… »
Zbigniew Szczypek
24/02/2024 22:26
Jacku To bardzo się cieszę i piję zdrowie Twoje i Kazia nie… »
Zbigniew Szczypek
24/02/2024 22:19
Kaziu Tasz to szok! Ale wszystko, do końca?! No to jest… »
Jacek Londyn
24/02/2024 21:51
Zbigniewie, prześpię się z podrzuconą mi twoją krytyką.… »
Kazjuno
24/02/2024 21:43
Więc mówię na końcu: ocena ostateczna powinna brzmieć:… »
Zbigniew Szczypek
24/02/2024 20:43
Kaziu Nic się nie stało! Tak sobie myślę, że tam gdzie… »
Kazjuno
24/02/2024 20:26
Przepraszam. Zbysiu. Przeczytałem tekst jeszcze raz, już na… »
Zbigniew Szczypek
24/02/2024 19:47
Kaziu 1. Sam pewnie wiesz, że ciężko jest utrzymać stale,… »
Zbigniew Szczypek
24/02/2024 19:23
Jacku Rozumiem zamysł, nawiązanie do "K.S.P" ale… »
Zbigniew Szczypek
24/02/2024 17:40
Florianie Jeśli tak jest, to spodoba Ci się mój obraz,… »
mike17
24/02/2024 17:01
Człowiek, który się gniewa, sam się udręcza, bo? Bo nie… »
mike17
24/02/2024 16:45
Malowniczy, aczkolwiek to smutny wiersz... Bo co możesz… »
ShoutBox
  • Zbigniew Szczypek
  • 22/02/2024 23:33
  • I teraz dopiero, gdy byłem tu i tam, pozwolę sobie zaprosić Was do mnie, na "Bal". Z góry dziękuję, za odwiedziny ;-}
  • Zbigniew Szczypek
  • 22/02/2024 22:50
  • Hej! W tym "skansenie" chroboczą korniki - więc jeszcze żyje!
  • Kazjuno
  • 22/02/2024 13:52
  • Oby nie z mocą Covida. Część ucieknie w popłochu. Niektórzy przeciążeni intelektualnie mogą powiększyć grona pacjentów zakładów psychiatrycznych. Tym zalecam mokre kompresy na rozpalone czoła.
  • Kazjuno
  • 22/02/2024 13:45
  • Sorry za literówkę. "Macie", a nie "Maci"!
  • Zbigniew Szczypek
  • 22/02/2024 13:44
  • I tu Ci Kaziu przyklasnę - brawo! "Zarażmy" towarzystwo PP nową "pandemią" ;-}
  • Kazjuno
  • 22/02/2024 13:09
  • Maci rację Pliszko Zbyszku. Szczypku. Może właśnie my (bo też ostatnio dorzuciłem pięć groszy) ponownie obudzimy z letargu PP rozleniwione towarzystwo? Szkoda było patrzeć, jak marniało w oczach.
  • Zbigniew Szczypek
  • 22/02/2024 12:48
  • Zgadzam się z Pliszką. Gdy tu się działo - komentarze/rady{kilkadziesiąt dziennie) - PP żyło, przyciągając także młode pookolenia, radosną dyskusją na temat literatury wszelakiej. Był taki gwar!
  • pliszka
  • 22/02/2024 12:26
  • Nie nazwałabym tego skansenem. Jako przedstawicielka młodych zaryzykuję stwierdzenie, że to społeczny charakter i duża interaktywność przyciąga moje pokolenie. Młodzi są tam, gdzie się dużo dzieje.
  • Redakcja
  • 22/02/2024 10:23
  • Młodzi siedzą na Wattpadzie i TikToku. Dla nich jesteśmy skansenem ;-)
Ostatnio widziani
Gości online:20
Najnowszy:joanna_wie