Nocne łowy - GregoryJ
Proza » Miniatura » Nocne łowy
A A A
Od autora: Miniatura z konkursu Malowanie słowem 2021. Inspirowana obrazem Marty Julii Piórko "Polowanie na ćmy"
https://artinfo.pl/dzielo/polowanie-na-cmy-2020

Nocne łowy

 

Tym razem uśmiech z Cheshire zniknął jako pierwszy. Utknął w szklanej bańce, zostawiając kota z grymasem zaskoczenia, a pozbawione nadnaturalnego oręża zwierzę jęło dobywać pierwotnych instynktów. Szczerząc kły, podążyło w stronę światła. Wkrótce pazur ciągnięty  po szkle wysłał w ciemną otchłań żałosny jęk.

„Uwolnię cię. Pamiętasz? Póki śmierć nas nie rozłączy.”

Po drugiej stronie żarówki uśmiech promieniał beztroską dziecka trzymanego pod szklanym kloszem, rozpoznawalny w konturach oślepiającej podkowy. Kociokwik, jak każdy owoc podlewanych tęsknot, w końcu zerwie się pod własnym ciężarem.

„Wspomnij, bracie, gdy przyczajeni u wlotu czarnej dziury ramię w ramię polowaliśmy na zabłąkany czas. Pozwól sobie pomóc. Czyś teraz życzliwy, sarkastyczny, czy może neutralny, nieważne. Zerwany ze smyczy kontekstu, jak nic sprowadzisz kłopoty, a wyłom poczyniony w idealnej czerni  zaprosi wyznawców twych i katów. Zrozum! Wróć w porę! Na nic nie czekaj!”

Pierwszy atak nadciągnął od wschodu. Z furkotem skrzydeł i wirującymi cieniami. Spadkobiercy żarłocznych gąsienic, ocalałych z oprysku plantacji konopi, runęli spiralną  trajektorią po oczyszczający ból. O, tak. Kult światła zadziwiające  posiada moce. Tu ogrzeje skrzydła do lotu, tam strąci Ikara. Zdoła oświetlić drogę do prawdy, lub zakuć w kajdany skruchę niewinnych. Gdzieś tam uwypukli cienie na kukłach proroków. Naciągnie sprężynę w ćmie i w kocie, a potem ustawi ich naprzeciw siebie. Choć mawiają, że w mistycznej ekstazie nie czuć nawet swędu palonej chityny, ani nie pieką brutalne zaloty rzekomego dostawcy sielanki. Wypełniło się. Dymiący nocny Ikar ponownie nie przechytrzył słońca, a reszta jest kocimi szczękami.

Kotu jednak nie dano święcić triumfów. Targany torsjami wierzgał, dławiony wrakami pielgrzymów wykrzywiał grymas podobieństwem kapłana uczulonego na pył z anielskich skrzydeł. W nadziei wytchnienia czmychnął pod poranną prasę, lecz stłamszony jej ciężarem ślizgał się tylko na wytłuszczonych nagłówkach. Wszędzie nagłówki, wygłodniałe, oślizgłe, ociekające tłuszczem nagłówki! „Wedle zapewnień dowództwa płomień miał tylko na moment spocząć w stogu siana, więc nie mógł być przyczyną tragedii”, „Znaleziono nabywcę na kolejne unikatowe jajo mutanta”, „Giełda w Cheshire odnotowuje rekordowe spadki nastroju”, „Naukowcy odkryli, że mózgi staruszków produkują opioidy, na co prawica straszy widmem globalnego kanibalizmu”. Nadto zamieszczono jeszcze przepis na rozmaczane suchary i żart dnia.

- Zabiję dziesięć ćmów.

- Ciem...

- Kapciem”.

– A może jednak gołą łapką - mruknął futrzak i powrócił na szachowy turniej do klubu lunatyków. Lecz to tylko ostatnie podrygi, bo odkąd uśmiech stał się czystym światłem, kot brnął w zwyczajność, kotniał i kotniał, aż zupełnie zmarkotniał. Nie mogąc niczego wziąć śmiechem,  w swej krucjacie odmierzanej mdłościami nie brał jeńców wcale.

Wiatr pozawieszał na kolczastych drutach puste powłoki z łakoci, by słońce wybieliło kolorowe napisy W karcie dań widniała już tylko pożywka z iluzji, owa najpodlejsza strawa, przekraczająca wszelkie dopuszczalne normy konserwantów. Jednak zawsze to strawa. Zamówiona w myśl prawa do ostatniego posiłku. Tak już zastygli w nocnej ciszy.

Marta odłożyła pędzel w szeregi włochatych szwadronów. Na dziś to wszystko. Kadr z myśli przeniesiony na płótno, ich istota zamknięta w kapsule czasu. Uśmiech zdołał przeskoczyć na kobiece oblicze, gdy wejrzała we wciąż jeszcze wilgotne kocie oczy i odprowadziła wzrokiem ćmy. Wyszeptała:

– Czyż nie jesteśmy tym, co jemy i tym, za czym tęsknimy? Tkwijcie w marzeniach, szczęściarze, przetrwajcie w tym nas. Zanim mesjasz pigment dokona aktu zbawienia.

 

Marta Julia Piórko

„Polowanie na ćmy”

Szacowana żywotność pigmentu - kilkaset lat.

 

 

 

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
GregoryJ · dnia 29.04.2021 09:33 · Czytań: 292 · Średnia ocena: 5 · Komentarzy: 9
Komentarze
Melock dnia 29.04.2021 11:26
Nie dla mnie, ciężko się to czyta i męczy :)
Łatwo przegiąć granicę między tekstem zrozumiałym, a ładnym artystycznie. Wychodzi wtedy masło maślane.

Cytat:
dła­wio­ny wra­ka­mi piel­grzy­mów wy­krzy­wiał gry­mas po­do­bień­stwem ka­pła­na uczu­lo­ne­go na pył z aniel­skich skrzy­deł

Cytat:
Ko­cio­kwik, jak każdy owoc pod­le­wa­nych tę­sk­not

Cytat:
zakuć w kaj­da­ny skru­chę nie­win­nych


doprawdy nie wiem co to znaczy i o co chodzi.
spawngamer dnia 29.04.2021 16:29
Grzegorzu, niesamowicie fajnie wykorzystujesz słowa aby tworzyć mnogość obrazów. Niby miniatura a jednak uruchamia olbrzymie wahadło wyobraźni.
GregoryJ dnia 29.04.2021 19:15
Melock napisał:
Nie dla mnie, ciężko się to czyta i męczy Łatwo przegiąć granicę między tekstem zrozumiałym, a ładnym artystycznie. Wychodzi wtedy masło maślane.


Melock – rozumiem i szanuję. Nie powstał jeszcze tekst dla każdego odbiorcy i nie urodził się do tej pory odbiorca każdego tekstu świata. Tym bardziej, że miniatura z pewnością nie należy do lekkich, łatwych i przyjemnych. Poza swobodną interpretacją obrazu zawiera jeszcze odwołania do pewnego doniosłego dzieła literackiego, o którym też krążą plotki, że to masło maślane. ;)
Z drugiej strony… Cóż. Nie jest rolą twórcy wyjaśnianie, co też miał na myśli, ale zrobię mały wyjątek. Otóż, wyróżniłeś jako niezrozumiały fragment wyjątkowo banalny do zinterpretowania. Wyrwany z kontekstu rezultatów kultu światła, który to kult światła może…

Melock napisał:
zakuć w kaj­da­ny skru­chę nie­win­nych

Słyszałeś może o zeznaniach wymuszanych lampą skierowaną w oczy?


spawngamer napisał:
Grzegorzu, niesamowicie fajnie wykorzystujesz słowa aby tworzyć mnogość obrazów. Niby miniatura a jednak uruchamia olbrzymie wahadło wyobraźni.


Dziękuję, Darku, bo też i taki właśnie przyświecał mi (– nomen omen) cel w nocnych łowach. ;)
retro dnia 30.04.2021 09:22
Grzegorzu, przeczytałam wcześniej Twój utwór i obawiam się, czy teraz, na chłodno przekażę w słowach to, co mi towarzyszyło podczas czytania, a przede wszystkim był to zachwyt nad poetyzmem Twojego dzieła. Subtelnością. Delikatnością pomimo akcji, która się w nim odgrywa. Zakończenie bardzo pasuje do Twojego sposobu pisania. Spojrzenie z perspektywy. Ukazanie twórcy. Twoje opowiadanie bardzo przypadło mi do gustu.
GregoryJ dnia 30.04.2021 21:23
Cytat:
przede wszystkim był to zachwyt nad poetyzmem Twojego dzieła. Subtelnością. Delikatnością pomimo akcji, która się w nim odgrywa.


Bo też lubię grę przeciwieństw i zabawę perspektywą. Stałem się do bólu przewidywalny w stosowaniu nieprzewidywalnych zagrań. :)
Jest mi niezmiernie miło, że owa próbka drapieżnej subtelności sprawiła Retro chwilę przyjemności :smilewinkgrin:
Madawydar dnia 01.05.2021 15:44
Dla mnie to jest poezja. Prozatorska, ale jednak poezja. Nie zawsze jest ona dla mnie zrozumiała. Tu też nie za bardzo kumam. Przyzwyczaiłem się jednak podczas lektury takich tekstów, że nie muszę przecież "na siłę" starać się zrozumieć. Wystarczy delektować się słowem, bogatą wyobraźnią autora, swobodą wypowiedzi. No cóż, obraz prawie abstrakcyjny, to tekst do niego również tchnie abstrakcją. Zatem podziwiam mistrzostwo słowa, użyte metafory, dzięki którym znalazłem się jakby w innej przestrzeni, może nawet kosmicznej przestrzeni, w innej rzeczywistości. Za ten beznarkotykowy odlot dziękuję.

Pozdrawiam

Mad

PS; Twój link do obrazu nie działa. Pozwoliłem sobie na dodanie innego dojścia do dzieła.

https://img1.one.bid/img/.../201943_1b.jpg?1579732443
GregoryJ dnia 01.05.2021 20:38
Moje uszanowanie, Madawydar
Cytat:
Dla mnie to jest poezja. Prozatorska, ale jednak poezja.

Masz rację, Sama autorka obrazu zresztą stwierdziła, że to bardzo poetyckie. Tak, bo zdobyłem się na małą bezczelność i korzystając z dobrodziejstw globalnej sieci podlinkowałem pani malarce niniejszą miniaturkę. Z prośbą o podzielenie się wrażeniami. W sympatycznej wymianie zdań pozachwycaliśmy się, jak to twórczość inspiruje twórczość. Takie to miłe reperkusje wzięcia udziału w konkursie. Tak że polecam.
No, dodam jeszcze, że poza poetyką to niewątpliwie jest mocno onirycznie, jak to ująłeś "tchnie abstrakcją. A Twoje odczucie przeniesienia do innej przestrzeni to dla mnie czysty komplement.

pozdrawiam

PS; Ten link nie działa przy wszystkich miniaturach. Najwidoczniej pole tekstu nie obsługuje hiperłączy. W polu komentarza działa, więc dzięki, będzie szybszy dostęp do podejrzenia sobie obrazu.
Marek Adam Grabowski dnia 05.05.2021 15:23 Ocena: Świetne!
Bardzo ciekawe opowiadanie. Jest trochę mroczne, chociaż dopuszcza, że ten mrok jest ironiczny.

Pozdrawiam
GregoryJ dnia 06.05.2021 17:56
Marek Adam Grabowski napisał:
Bardzo ciekawe opowiadanie. Jest trochę mroczne, chociaż dopuszcza, że ten mrok jest ironiczny.


Marku, cieszę się, że się spodobało.
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
skroplami
28/05/2022 17:50
Treść rozmów naprawdę rzeczywista, idealnie rzeczywista :).… »
skroplami
28/05/2022 17:04
Dobre, całkiem dobre. Ale do połowy lepsze jak dalej.… »
Florian Konrad
28/05/2022 16:21
Oj tam, dwie pierwsze powieści poszły z dymem, przyznaję.… »
wolnyduch
28/05/2022 16:20
No to zmienię na brzeg, choć na ogół nie jestem taka… »
wolnyduch
28/05/2022 16:18
Rozumiem, no ale jest ta telepatyczna i duchowa więź, bo… »
wolnyduch
28/05/2022 16:14
Re: D.U Ok, rozumiem, pozdrawiam serdecznie i życzę… »
Kobra
28/05/2022 16:11
...brzeg może być. Jest super. Ja myślałam po potoku, rzece… »
wolnyduch
28/05/2022 16:06
Zmieniłam na wers po wyjściu na brzeg, ale skoro piszesz, że… »
Kobra
28/05/2022 15:59
Coś mi się widzi, że zmiana "wody" na coś innego… »
wolnyduch
28/05/2022 15:46
Witaj Koberko No co ja zrobię, że ja kocham rym...:) No… »
Kobra
28/05/2022 14:48
Wody/tetrapody - zamierzony rym? I może trochę pozmieniać te… »
d.urbanska
28/05/2022 14:42
WD - to nie przejęzyczenie, lecz ludowa forma: udałaś mi się… »
czarnanna
28/05/2022 13:50
Wolny duchu, serdecznie dziękuję za podzielenie się odbiorem… »
wolnyduch
28/05/2022 12:12
Rozumiem, no cóż metafory zawsze są cenne, ale co do układów… »
wolnyduch
28/05/2022 12:08
Czegóż się nie robi w imię przyjaźni/miłości, nawet picie… »
ShoutBox
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:45
  • Szanowna redakcjo! Na mój BLOG nikt nie może publikować. Jedynie komentować i wyrażać wszystko co wątrobie zalega. Zatem nie jestem [link]żeniem.
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:25
  • oto adres:
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:20
  • Oto adres:
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:18
  • Oto adres:
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:15
  • Zabrakło znaków. Coś podobnego. A ja dopiero się rozkręcam. Zatem zapraszam wszystkich do mojego BLOGA, nieśmiałego. u mnie można o wszystkim, nie tylko o poezji. W ramach obowiązujących norm internet
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:08
  • Zapraszam na mojego nieśmiałego BLOGA. Wszystkich, nawet tych bez ślepej kiszki i z dwunastnicą zapasteryzowanymi metaforami. Co zrobić, trudno! Z żołądkiem zakwaszonym refluksem. RRRUU! Wszystko ule
  • Yaro
  • 16/05/2022 19:07
  • To fajnie:)
  • mike17
  • 16/05/2022 17:17
  • Opróżniłem pocztę Jarku :)
  • mike17
  • 16/05/2022 14:29
  • Jarku, nie zapomniałem o Tobie :)
Ostatnio widziani
Gości online:37
Najnowszy:Urok osobisty
Wspierają nas