Niezwykła przygoda - pawel83
Proza » Miniatura » Niezwykła przygoda
A A A

Nadchodzące lato nie zapowiadało niczego niespodziewanego. Dni mijały mozolnie na codziennych czynnościach związanych ze zwykłym życiem przeciętnego człowieka. Praca, zakupy, trochę relaksu i od czasu do czasu piwo, które było przerywnikiem i wytchnieniem od zwykłej szarugi. Jedyne co sprzyjało to pogoda. Zaskakująco dobra aura napawała optymizmem.
- Kacper. Zawołała Viola. Chodź na chwilę. Przyjrzyj się się temu co jest na przeciwko.
Ze zdziwieniem spojrzałem na dwa gołębie, które ochoczo do siebie podchodziły.
Odszedłem i pomyślałem, że pewnie moja apatia w tym temacie jest spowodowana brakiem zainteresowania moją partnerką z racji zmęczenia i trudu jaki wkładałem w nasze utrzymanie. Przez chwilę przebiegła mi myśl, której nie potrafiłem uchwycić, po czym zapomniałem o całej sytuacji, wziąłem pilota do ręki i włączyłem tv.
Wieczorem położyłem się spać, by w poniedziałkowy ranek udać się do serwisu rowerowego, gdzie pracowałem. Byłem serwisantem, a do moich obowiązków należało dbanie o sprawność sprzętu rowerowego powierzonego przez klientów.
Jako zespół byliśmy zgraną ekipą. W sklepie panowała miła atmosfera, a klienci wychodzili zadowoleni zarówno z zakupu , jak i obsługi. Cieszyłem się, że znalazłem miejsce, gdzie mogłem wspólnie ze znajomymi porozmawiać na ciekawe tematy i zająć się tym co lubię. Wolałem raczej przebywać bardziej w pracy, niż w mieszkaniu. Patrzenie wciąż na tą samą osobę, która to coraz wymyślała dziwniejsze tematy do rozmów przysparzało mnie o nie najlepszy nastrój. Tylko butelka piwa mogła uśmierzyć rozterkę psychiczną powodowaną przez ten związek. Od czasu do czasu jeszcze mecz wchodził w grę, ale i to powoli się nudziło. Ciągłe patrzenie jak kilkanaście osób biega za piłką powoli się nudziło. Z czasem przestawałem widzieć w tym coś fascynującego.
Kolejną rozrywką było wyskoczenie do najbliższego kiosku po jakąś gazetę, którą i tak po jakimś czasie wyrzucałem do kosza.
W skrócie mówiąc, przeciętne zwykłe życie.
Pewnego dnia, gdy przechadzałem się po dalszej okolicy wstąpiłem do kawiarni.
Kelnerka przyniosła mi kawę , którą zamówiłem. Przed postawieniem jej na stół, przetarła stolik szmatką.
- Niezbyt przyjemne zajęcie, powiedziałem.
- Czemu, odpowiedziała. Mi nie przeszkadza.
Zamówiłem jeszcze lemoniadę.
Na koniec zapytałem czy może podać mi numer do kawiarni. Powiedziałem, ze chciałbym częściej odwiedzać to miejsce.
Podała numer, który zapisałem.
Wróciłem do mieszkania postanawiając, że nie będę ujawniał dobrego nastroju przed Violą. Chciałem to zachować dla siebie.
W kolejnych dniach dużo rozmyślałem o nowo napotkanej znajomej.
W między czasie w naszym związku nie działo się nic fascynującego. Oboje chodziliśmy swoimi ścieżkami i mało ze sobą rozmawialiśmy. Powoli kontakt miedzy nami zanikał.
W dni kiedy chodziłem do pracy zastanawiałem się w przerwach czy, aby jeszcze raz nie odwiedzić miejsca, w którym byłem ostatnio.
Po jakimś czasie postanowiłem, że tak zrobię.
W pewno sobotnie popołudnie założyłem świeże ubranie, założyłem kurtkę i wyszedłem. Moja druga połowa, która prawie już nią nie była nawet nie zwróciła uwagi, że drzwi za mną się zamknęły.
Gdy już dotarłem na miejsce zaczął padać deszcz, więc wszedłem do lokalu zamiast siadając w części zewnętrznej jak poprzednio.
Marcelina, szefowa kawiarni, bo tak miała na imię jak wynikło z rozmowy na poprzednim spotkaniu, była zajęta sprawami finansowymi i nie mogła podejść. Usiadłem w najdalszym stoliku i zamówiłem wodę. Nie podeszła do mnie. Opróżniłem butelkę. Wychodząc spojrzeliśmy sobie tylko w oczy i na tym kontakt między nami zanikł.
Gdy przyszedłem do mieszkania, Viola była spakowana.
- Co robisz, zapytałem.
- Odchodzę. Widzę, że nasz związek przestał mieć sens, i nie chce dłużej tego ciągnąć.
Przemilczałem to, czując że schodzi ze mnie ciśnienie.
Gdy otworzyła drzwi do wyjścia powiedziała: Włodek ma na imię, po czym drzwi za nią się zamknęły.
Usiadłem w fotelu, wziąłem pilota do ręki i włączyłem tv. Otworzyłem butelkę piwa i poczułem , że mogę swobodnie oddychać.

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
pawel83 · dnia 25.07.2021 11:38 · Czytań: 205 · Średnia ocena: 3 · Komentarzy: 2
Komentarze
Marek Adam Grabowski dnia 05.08.2021 19:20 Ocena: Dobre
Pióro masz dobre, chociaż im dłużej piszę, tym bardziej uświadamiam sobie, że proste zdania są lepsze niż fajne (a ty masz dużo fajnych, a mało prostych). Fabuła niestety, jest jak w polskiej (nawet nie w latynoskiej) telenoweli.

Pozdrawiam
pawel83 dnia 07.08.2021 01:00
dzięki za komentarz, będę miał to na uwadze, pozdrawiam
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
mike17
28/09/2021 16:37
Chciałem, by początkowo akcja nie rozwijała się zbyt szybko.… »
Zbigniew Szczypek
28/09/2021 15:43
Michale To nie tak, że się nic nie dzieje ;) ! Oj dzieje… »
annakoch
28/09/2021 15:16
Świetne ! Cierpkie obrazy z przeszłości połączone, jakby od… »
mike17
28/09/2021 15:03
Zbysiu, do sceny wypadku praktycznie nic się nie dzieje,… »
Zbigniew Szczypek
28/09/2021 14:05
Witaj Michale Bardzo fajna miniatura, już sam pomysł… »
ZielonyKwiat
28/09/2021 12:33
Nie, no wobec takiej wykładni składam broń. »
Milena1
28/09/2021 12:31
Ryba po grecku- nawiazując do tematyki wiersza, powinien być… »
ZielonyKwiat
28/09/2021 10:56
O, jak świetnie, znów Biblia. fajny wiersz. Podpowiadam:… »
Milena1
28/09/2021 07:59
Boże, dalej ta biblia, megalomański bezmiar( już bardziej… »
annakoch
27/09/2021 16:52
Witaj Berele ! Nie wiem co Ci odpowiedzieć ? Może to taki… »
mike17
27/09/2021 13:44
Madawydarze, jestem bardzo szczęśliwy, że opowieść wywarła… »
Yaro
27/09/2021 08:39
Siema. Tytuł przepiękny. Dałeś z siebie wszystko co… »
Madawydar
27/09/2021 08:28
- nie wiem, co to jest stupor? Ogarnęła mnie fala… »
Florian Konrad
26/09/2021 22:41
Dziękuję i pozdrawiam. Wiem, o co chodzi. Ja tam jednak… »
gaga26111
26/09/2021 22:20
Cześć Wiolin! :) Ujmuje mnie twój tekst. Sama żyje w… »
ShoutBox
  • mike17
  • 28/09/2021 13:12
  • Przypominam o trwającym konkursie w prozie MUZO WENY 10, gdzie każdy może wykazać się umiejętnością napisania miniatury na 5000 znaków ze spacjami. To naprawdę nic trudnego. Zapraszam :)
  • Niczyja
  • 27/09/2021 21:52
  • Dobry wieczór dawnym znajomym i nowym nieznajomym. Witam po półtorarocznej przerwie. Miło tu znów być. Naprawdę. Czuję się jak w domu...:)
  • mike17
  • 13/09/2021 14:07
  • Konkurs MUZO WENY 10 wciąż na Was czeka. Są już pierwsze utwory. Czekam na Waszą twórczą inwencję i nie wątpię, że nastąpi wysyp nowych miniatur konkursowych. Życzę weny i lekkiego pióra :)
  • Dobra Cobra
  • 13/09/2021 10:04
  • Wreszcie objawił się jakiś Robin Hood... z jajami [link]
  • Dobra Cobra
  • 02/09/2021 22:34
  • Sensacyjna wiadomosc: Abba nagrała album i ruszą na trasę! Bilety do kupienia juz za kilka dni. [link]
  • allaska
  • 02/09/2021 18:38
  • Dobra Cobro :) dziękuję. Ciesze się.
Ostatnio widziani
Gości online:0
Najnowszy:Usunięty
Wspierają nas