Szczepienie obowiązkowe - Jacek Londyn
Proza » Humoreska » Szczepienie obowiązkowe
A A A

 

 

Tra ta ta… trąbka gra. Wojna trwa.
Póki się toczy, bogatym bieda nie zajrzy w oczy.
Interes się kręci. Dobrze się mają panujący święci.
 
Na zapleczu frontu idzie produkcja oręża. Tarcz ma wystarczyć dla każdego męża.
 
– Są do ilości wojów dobrane – oznajmia Mat Tarczmistrz. – Niech nikt nie wątpi. Rozmiary: pierwszy, drugi, trzeci, itede, a w końcu dziewiąty.
– Dzięki tarczom z tarczą do domu – zapewnia wojów – wróci każden jeden. Głowę mógłbym dać za to… jestem prawie pewien. Nie dam jednak, bo muszę główkować, dla was oczywiście. Jak Bóg da, wkrótce coś lepszego wymyślę.
Rekomenduje zakup tarcz, co „gniotsia, nie łamiotsia”  mają certyfikaty i rozkazuje kupować – gotówką, nie na raty-sraty.
– A wiadomo to – mówi – co może stać się w bitwie? Czy wojom – ze spłaconym jeno kawałkiem tarczy – wróg psikusa nie wytnie? No, ruszajcie do walki, obawy porzućcie wszelkie, ale… wcześniej po tarcze stawać tu w kolejce! „Mieczy u nas dostatek” – ktoś już wcześniej gadał, ale bez tarczy wojom ginąć nie wypada. 
 
                                                                                 ***
 
– Mnie, kurka wodna – wykrztusił, ujrzawszy ceny tarcz, ostatni zagnany do kolejki – i na uchwyt nie starczy.
– Mnie też – mówi stojący tuż przed nim. – Czuję, że do domu wrócimy na tarczy.
– Hmm, a kto nas niósł będzie?, ciekawym, panie dziejku.
Wzruszył ramionami pan dziejek i odrzekł: – Ojejku!
Wielka mi rzecz… Przyniosą nas choćby te tu –  wskazał na dwóch takich – obozowe ciury.
– E, na mini ratkę człeka nie stać, a im trza płacić z góry.
 
                                                                                 ***
 
Dźwigają ciury tarczę ze zwłokami tych, co wcześniej wiedli dysputę i siedmiu innych, co do dziewiątki bojowej powiększyło grupę.
– Ciężkie cholerstwo – jęczy pierwszy tragarz.
– Numer dziewięć to dar od losu – rzecze drugi. –  Zrzędzić nie wypada.
 
Dźwigają zwłoki, nieśmierdzące groszem, ciury. Trudzą się, choć żadnej zapłaty nie dostali z góry.
Na tarczę, co ją na wyciągniętych rękach niosą, popatrują z dołu. Metę już widać, więc radują się, jak to zgrany duet – pospołu. Oddadzą ostatnią posługę padłym w boju mężom – zrzucą ich do dołu, a tarczę spieniężą.
Ze względu na przekłute „VICI” i „VENI, VIDI”, co się na niej łuszczą, nabywcy z ceny VAT bankowo odpuszczą.
 
                                                                                ***
 
Wezwał NAJWYŻSZY na odprawę służb specjalnych szefa.
 
– Donieśli mi, że za sprawą tarcz naszych rośnie szara strefa.
– Walczymy o Polskę… A dochód z biznesu wzmacnia o nią troskę.
– A jużem się martwił, że to obcy, nie my.
– A któż by inny?... A tym ciurom zaraz urżną łby.
– Boże broń! Ich ból…
– Byłby większy, o WIELKI, niż TWÓJ?
– Właśnie. A na występ kata dziś jeszcze za wcześnie. Gdy odtrąbisz sukces uszczelnienia VAT-u, to się ich... ale bezboleśnie!
– Się wie! Kat, człek gołębiego serca, to spec nad spece. Nad brakiem bólu będzie trzymał pieczę.
– No! A za to, że skradli nasz VAT, do egzekucji nie wypuszczać złodziei zza krat.
– A jak ich mamy?… no wiesz, mój PANIE.
– Sputnikiem lub inną Łajką zaszczepić. Na amen!
– A ich wygrane w loterii szczepionkowej?...
 
 
– Podrzuć mnie – fuknął spasiony kot. – Mały za dużo ma już na głowie.

 

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Jacek Londyn · dnia 17.08.2021 18:28 · Czytań: 227 · Średnia ocena: 2 · Komentarzy: 5
Komentarze
ZielonyKwiat dnia 23.08.2021 15:06
Chciałoby się napisać coś "mundrego", ale jak na złość nic nie przychodzi do głowy.
Zbyt dużo, jak dla mnie, polityki w tym wszystkim, i to tak ujętej, że zasłoną dymną potencjalny artyzm okrywa.
Mimo to pozdrawiam
Marek Adam Grabowski dnia 23.08.2021 17:34 Ocena: Przeciętne
Z dystansem podchodzę do satyry politycznej. To niewdzięczny temat. Co do meritum, historia zupełnie mnie nie rozbawiła. Jeśli chodzi o pióro, nie jestem wrogiem pisania na luzie (nawet używania kolokwializmów) zwłaszcza przy dialogach, ale ty (pisać delikatnie) mocno przesadziłeś.

pozdrawiam
Jacek Londyn dnia 23.08.2021 21:32
Drodzy Komentatorzy,

przedstawiona historia jest tak niewiarygodna, tak mija się z otaczającą nas rzeczywistością, że trudno traktować ją - oczywiście moim skromnym zdaniem - poważnie.
A skoro odrzucamy powagę, cóż nam pozostaje? Uśmiechnąć się, choćby z politowaniem. :)

Nie ma w tej opowieści nic o polityce, są natomiast odniesienia do wydarzeń historycznych - bitwy pod Grunwaldem i bitwy pod Zelą. Czasami dobrze przypomnieć sobie znane powiedzonka królów i cesarzy. Mógłbym ograniczyć się tylko do ich zacytowania, ale się zagalopowałem. Jak Tarantino w Pewnego razu... w Hollywood. :)

Dziękuję za poświęcony czas,
uśmiechnijmy się wszyscy wraz

JL
Prostaczek dnia 31.08.2021 10:01
Rozumiem, jaki był zamysł, ale mam wrażenie, że wszystko tu nie wyszło. Dziwna forma parapoematu nie pomaga. Jest trywialnie, banalnie, a nawet prostacko. Zupęłnie nie na Twoim poziomie Jacku. Traktuję to jako potknięcie, choć może innym przypadnie do gustu. Pozdrawiam.
Jacek Londyn dnia 31.08.2021 15:59
Jak inaczej opisać wojenną siermiężność? Nie ma na to pięknych słów... czas bohaterów minął.

Traktuję to jako potknięcie - A niech tam! Nawet upadek wezmę na klatę. Potykać się i upadać to rzecz ludzka. Ważne by powstać. Bez pomocy tych, co na siłę chcą innych ustawiać do pionu.
Dziękuję za komentarz. To miłe, że Ci się chciało. :)
pzdr
JL
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
mike17
28/09/2021 16:37
Chciałem, by początkowo akcja nie rozwijała się zbyt szybko.… »
Zbigniew Szczypek
28/09/2021 15:43
Michale To nie tak, że się nic nie dzieje ;) ! Oj dzieje… »
annakoch
28/09/2021 15:16
Świetne ! Cierpkie obrazy z przeszłości połączone, jakby od… »
mike17
28/09/2021 15:03
Zbysiu, do sceny wypadku praktycznie nic się nie dzieje,… »
Zbigniew Szczypek
28/09/2021 14:05
Witaj Michale Bardzo fajna miniatura, już sam pomysł… »
ZielonyKwiat
28/09/2021 12:33
Nie, no wobec takiej wykładni składam broń. »
Milena1
28/09/2021 12:31
Ryba po grecku- nawiazując do tematyki wiersza, powinien być… »
ZielonyKwiat
28/09/2021 10:56
O, jak świetnie, znów Biblia. fajny wiersz. Podpowiadam:… »
Milena1
28/09/2021 07:59
Boże, dalej ta biblia, megalomański bezmiar( już bardziej… »
annakoch
27/09/2021 16:52
Witaj Berele ! Nie wiem co Ci odpowiedzieć ? Może to taki… »
mike17
27/09/2021 13:44
Madawydarze, jestem bardzo szczęśliwy, że opowieść wywarła… »
Yaro
27/09/2021 08:39
Siema. Tytuł przepiękny. Dałeś z siebie wszystko co… »
Madawydar
27/09/2021 08:28
- nie wiem, co to jest stupor? Ogarnęła mnie fala… »
Florian Konrad
26/09/2021 22:41
Dziękuję i pozdrawiam. Wiem, o co chodzi. Ja tam jednak… »
gaga26111
26/09/2021 22:20
Cześć Wiolin! :) Ujmuje mnie twój tekst. Sama żyje w… »
ShoutBox
  • mike17
  • 28/09/2021 13:12
  • Przypominam o trwającym konkursie w prozie MUZO WENY 10, gdzie każdy może wykazać się umiejętnością napisania miniatury na 5000 znaków ze spacjami. To naprawdę nic trudnego. Zapraszam :)
  • Niczyja
  • 27/09/2021 21:52
  • Dobry wieczór dawnym znajomym i nowym nieznajomym. Witam po półtorarocznej przerwie. Miło tu znów być. Naprawdę. Czuję się jak w domu...:)
  • mike17
  • 13/09/2021 14:07
  • Konkurs MUZO WENY 10 wciąż na Was czeka. Są już pierwsze utwory. Czekam na Waszą twórczą inwencję i nie wątpię, że nastąpi wysyp nowych miniatur konkursowych. Życzę weny i lekkiego pióra :)
  • Dobra Cobra
  • 13/09/2021 10:04
  • Wreszcie objawił się jakiś Robin Hood... z jajami [link]
  • Dobra Cobra
  • 02/09/2021 22:34
  • Sensacyjna wiadomosc: Abba nagrała album i ruszą na trasę! Bilety do kupienia juz za kilka dni. [link]
  • allaska
  • 02/09/2021 18:38
  • Dobra Cobro :) dziękuję. Ciesze się.
Ostatnio widziani
Gości online:0
Najnowszy:Usunięty
Wspierają nas