Jaskółkę wiosna czyni - Cygareta
Proza » Miniatura » Jaskółkę wiosna czyni
A A A
Klasyfikacja wiekowa: +18

Stoję u drzwi i szukam kluczy. Jak co dzień. Kieszeń lewa, kieszeń prawa, kieszeń zewnętrzna w torbie, kieszeń wewnętrzna. Coś dzwoni. Są. Tam, gdzie być nie powinny. O ironio…

Wejść czy nie wejść. Wchodzę. Czy mam inne wyjście?

Otwieram drzwi. Mieszkanie jest zaciemnione. Rolety nie były odsuwane pewnie przez cały dzień. Grunt, że nie zadymione. Wszystkie szkodniki pewnie żyją. Zwłaszcza ten jeden. Pił czy nie pił? Pewnie, że pił. Zamykam drzwi do jego sypialni i o nim zapominam. Bo po co pamiętać?

Zdejmuję płaszcz, buty, odkładam torbę. Włączam ekspres. Czekam na kawę. Myślę. Powinnam być teraz gdzieś indziej, ale się nie spieszę. Mam czas. Czekałam ostatnie 256 dni, poczekam jeszcze godzinę. Z zamyślenia wybudza mnie ekspres. Kawa gotowa. Filiżankę stawiam na stole, z szafki wyjmuję kruche ciastka posypane cukrem. Takie jak w dzieciństwie. Jeśli poleżały trochę dłużej na stole, robiły się wilgotne, choć równie pyszne. Zamykam oczy. Piję jeszcze gorącą kawę, jem ciastka. Okruchy sypią się na bluzkę, ale mam to gdzieś. Jest cicho. Będzie mi brakowało tego codziennego rytuału. Ale tylko tego. Za niczym nie zatęsknię. Za nikim.

Filiżankę myję, wycieram do sucha i odstawiam do szafki.

Teraz się rozbieram. Zdejmuję bluzkę i wieszam ją w szafie. To samo robię ze spodniami. Zdejmuję też bieliznę i wrzucam do kosza na pranie.

Idę do kuchni. Z szuflady wyjmuję nóż do sera. Ten wydaje mi się odpowiedni. Zawsze kroję nim pomidory i cebulę, choć wiem, że nie do tego służy. Ale nie musi.

Idę do sypialni szkodnika. Śpi na plecach – dzięki ci za takie ułatwienie. Ręce i nogi ma rozrzucone. Jest totalnie nieprzytomny. Fioletowy, wręcz siny na twarzy. Śmierdzi potem i wódką. Widok ten nie porusza we mnie zupełnie nic.

Siadam na jego brzuchu. Wyjmuję mu spod głowy poduszkę, by mieć lepszy widok na krtań. Wbijam nóż do sera prosto w jego szyję. Z gardła wydobywa mu się bulgotanie, jakieś dziwne, zwierzęce dźwięki. Nawet się wybudza. Siedzę na nim wciąż. Kolanami przyciskam jego ręce. Szarpie się, miota, ale liczyłam na więcej. Krew chlusta na jego brzuch, na mnie, na łóżko. Po chwili wszystko jest zalane krwią. Na to akurat liczyłam. Kiedy przestaje się rzucać, wstaję. Wychodzę z sypialni, wchodzę do łazienki. Piersi, brzuch, ręce, twarz – to wszystko mam we krwi. Odkładam na półkę nóż. Rozsmarowuję szkodniczą krew na całym ciele, również na twarzy. Biorę nóż do sera i staję przed lustrem. Kończę odliczanie. 257…

I jestem tu, gdzie powinnam być. Jestem tym, czym powinnam być. Zniżam lot. Kieruję się na parapet szkodniczej sypialni. Bezczelnie zaglądam przez okno. Widzę czarną już plamę na łóżku. Nieco bieleją rozrzucone ręce. Pewnie śmierdzi jeszcze bardziej, ale tego już nie czuję. Patrzę przez chwilę. Nie, nie będzie mi tego brak.

Siadam teraz na parapecie salonu. Zaglądam i widzę tylko to, na co pozwala mi firanka. Nie była tania. Szyta na zamówienie. Wybierałam ją tygodniami. Zawieszona perfekcyjnie. Biała jak śnieg, ale tuż za nią widzę czarne jak węgiel dyndające stopy. I tyle tylko mogę dostrzec, bo ta biel mi wszystko przesłania.

Odlatuję. Nazbieram błota i uwiję sobie gniazdo. Wyścielę je źdźbłami, piórkami. Będę w nim żyć wiecznie. Nie muszę już odliczać.

 

Ewelina K.

 

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Cygareta · dnia 07.10.2021 17:02 · Czytań: 102 · Średnia ocena: 2,67 · Komentarzy: 4
Inne artykuły tego autora:
  • Brak
Komentarze
Darcon dnia 07.10.2021 17:05
Niezłe, ciut za szybko domyśliłem się, co się stanie, ale i tak finał był pewnym zaskoczeniem. Napisane dobrze, nieśpiesznie, choć sama scena krótka i w zasadzie wszystko dzieje się szybko. Mimo to udało ci się stworzyć odpowiednio smutny klimat. Podobało mi się.
Pozdrawiam.
Zbigniew Szczypek dnia 07.10.2021 18:51 Ocena: Świetne!
Dzień dobry Ewelino
Bardzo, bardzo udana miniatura. W tak krótkim tekście, zawarłaś tyle treści. I zakończenie super! Gratuluję górnej półki. Podobało mi się. Tylko już nikogo nie zabijaj, no może literacko ;-)
Ja to mam pomysł na zbrodnię doskonałą, bez wieszania się po mordzie(ale brzmi!). A propos - ponoć Lady Makbet miała wyrzuty po mordzie ;-}
Pozdrawiam serdecznie
Zbyś ;)
Marek Adam Grabowski dnia 08.10.2021 17:22 Ocena: Przeciętne
Nie mogę podpisać się pod powyższym zachwytem. Dla mnie to tandetny horror nic więcej.

Pozdrawiam
Dobra Cobra dnia 08.10.2021 21:45 Ocena: Słabe
Bardzo to naiwne, ale czegóż oczekiwać, gdy książki i film w kółko namawiają do zabijania.


Cygareta,

Zapewne nigdy nie próbowałaś nikogo zabić, bo nie zdajesz sobie sprawy z mocy wyrzutów sumienia, z którymi nie daje się żyć. Uciec policji też udaje się tylko w fikcji. Naszą bohaterkę odnajdzie policja w kilka dni a może nawet szybciej. Na podstawie dowodów i śladów, pozostawionych na miejscu zbrodni, poszlak i niezbyt wysiłkowego śledztwa. Na pewno twarz bohaterki zarejestrowały okoliczne kamery, które teraz są wszędzie . A może trasę zapisał telefon komórkowy, bo nawet bez włączonej lokalizacji wszystko się zapisuje. No, chyba, że go zostawiła przed wyjazdem. Co w sumie niewiele ułatwia.

Nawet jak wyjedzie za granicę, zrobi jakieś zakupy, gdzieś zatankuje, prześpi się w hotelu... - zostawi ślad. Ekstradycja i do pierdlu.

Dlatego jestem przeciwna robieniu czytelnikom wody z mózgu w sprawie zabijania. To nie jest takie proste i zawsze czeka na ciebie kara, ileś tam lat w dołku. Taka teraz widać moda, wszyscy zabijaja w skandynawskich sagach o zbrodni I w filmach. Jak człowiekowi zryje to mózg, to faktycznie może doznać wrażenia, ze jest to jedynie rozwiązanie spraw. A tak niestety nie jest...

Dawaj nam opowieści tętniące życiem, gdzie trzeba stawiać czoło wyzwaniom. Używanie koltów to legenda westernów...


Ukłony,

DoCo
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Jacek Londyn
15/10/2021 22:34
Zbyszku, już od dawna moja Wenus nie skusiła żadnego z… »
ApisTaur
15/10/2021 20:35
Wiolin jak wiele niedoczekań na bliskość rąk dalekich i… »
ApisTaur
15/10/2021 20:17
gaga26111 Cóż, podoba mi się. Co do "podwójnej… »
Zbigniew Szczypek
15/10/2021 19:28
Gago Ten także fajny, może zbyt dosłowny i przewidywalny… »
al-szamanka
15/10/2021 19:10
Szkoda, że nie można dać stu ocen... świetnych. Wiersz jest… »
Zbigniew Szczypek
15/10/2021 18:58
Gago Bardzo podobało mi się Twoje przedstawienie ludzkich… »
Zbigniew Szczypek
15/10/2021 18:39
Jacku Krótko, po co powtarzać opinie innych - podobało mi… »
Zbigniew Szczypek
15/10/2021 18:17
Cześć Jacku Tak, mas rację, brak tu logicznego myślenia ale… »
Jacek Londyn
15/10/2021 17:20
Zbigniewie, sporo komentarzy wywołałeś swoim tekstem.… »
Marek Adam Grabowski
15/10/2021 16:45
Ten wątek LGBT zaskoczył mnie. Przestaje to być baśnią dla… »
skroplami
15/10/2021 15:33
Gratulacje, miłość też tworzy warkocz z codziennością i… »
KatarzynaKoziorowska
15/10/2021 12:27
Się podoba bardzo. Wiersz nieco niejasny w przekazie, ale ja… »
gaga26111
14/10/2021 21:34
Mocny przekaz. Szanuję. Każdy moze się chyba utożsamić.… »
gaga26111
14/10/2021 21:29
Mrocznie u ciebie. Bardzo lubię wątki o kosmosie więc na… »
gaga26111
14/10/2021 21:07
twoje oczy szeroko zielone mówią kiedy się zaczęliśmy  … »
ShoutBox
  • Zbigniew Szczypek
  • 12/10/2021 19:26
  • Krytyka lenistwa w komentowaniu na PP, chyba coś daje. Dzisiaj było super, za co Wam wszystkim bardzo dziękuję, ciesząc się dawnym gwarem. Oby tak dalej ;-}
  • mike17
  • 05/10/2021 13:27
  • Zapraszam serdecznie do MUZO WEN 10, konkursu dla prozaików, gdzie piszemy miniaturę pod piosenkę : [link]
  • Zbigniew Szczypek
  • 04/10/2021 21:36
  • Jaka noc Iwoniko, tu dzień nie umiera nigdy - słońce odbija się od księżyca i nadal świeci, szczególnie dzisiaj dla Ciebie. Witaj serdecznie na PP
  • iwonika
  • 04/10/2021 20:45
  • Bylo ciemno, była noc
  • mike17
  • 28/09/2021 13:12
  • Przypominam o trwającym konkursie w prozie MUZO WENY 10, gdzie każdy może wykazać się umiejętnością napisania miniatury na 5000 znaków ze spacjami. To naprawdę nic trudnego. Zapraszam :)
  • Niczyja
  • 27/09/2021 21:52
  • Dobry wieczór dawnym znajomym i nowym nieznajomym. Witam po półtorarocznej przerwie. Miło tu znów być. Naprawdę. Czuję się jak w domu...:)
Ostatnio widziani
Gości online:27
Najnowszy:SprawiedliwaPerla
Wspierają nas