Aby świat był odrobinę lepszy - KatarzynaKoziorowska
Proza » Inne » Aby świat był odrobinę lepszy
A A A

Przeżyłam ten świat, wzdłuż i wszerz. Szłam, znacząc moje ślady czarną chmurą krwi. Dobrnęłam do strefy ciszy, gdzie napotkałam jedyną w sobie światłość. Napotkałam po drodze wiele snów, nie wszystkie były koszmarami bez krańca. Wielokrotnie na przeszkodzie stanęły mi konstelacje, które przypadkowo odkleiły się od szyby. Pragnę pocałować Cię z finezją, jakiej wszyscy się potulnie wstydzą. Z wyrafinowaniem sprzątam Twoje policzki z odłamków zaprzeszłych słów. Ciężkie jest to Twoje sumienie – od tak dawna się nie widzieliśmy.

Chciałabym, aby świat był odrobinę lepszy. Chciałabym odnaleźć tutaj swój czas. Proszę wypożyczonego Boga, aby rozkazał mi usiąść obok Siebie. Pijana jest dzisiejsza noc, czeka jeszcze trudniejszy poranek. Nie mów zbyt wiele, milczenie jest piękniejsze od krzyku. Zaniedbane, czerstwe słowa nie wystarczą, abyśmy dożyli jutra. Nie składaj winy na mnie, to tylko moja zeschnięta łza. Utraciłam Cię, zanim purpurowy wiatr wtrącił się do mojej przeszłości.

Nie syć mnie skrawkami marzeń, zapożyczonymi ochłapami rzeczywistości. Być może jeszcze Cię zobaczę – to będzie przyszły sen. Sen, co nie daje odpoczynku i wytchnienia. Odkąd przyszedł do nas ostateczny czas, odkąd wybiła przyszłość, złóżmy swoje sumienia na piedestale Bożych dłoni. Panie Boże, nasz Stwórco, jak długo już niedowidzisz? Proszę, wydobądź mnie z otchłani horyzontu, zza najwyższej góry, gdzie nie sięga zło. Zanim wzniesiemy na pokaz dostateczny świt, objaw mi choć jedną człekokształtną myśl, choć jedne upuszczone serce, białe i zimne jak śnieg.

Wraz z jutrem Bóg podsunie nam pod nos białą kartkę, wetknie w dłoń obosieczne pióro – czy to wystarczy, aby dotrwać do kolejnego dnia? Rozbolała mnie linia życia. Rozbolał mnie świt pod powiekami. Skąd w nas tyle bólu, skoro powstaliśmy z miłości? Dotknął nas kolejny sadystyczny sen, mieniący się gwiazdami. Spotkał ostateczny rozkład jazdy pociągiem, który wykolei się przed stacją. Rozbolał mnie nietutejszy świt. Świt gotowy, aby dać mi jeszcze jedną szansę. Znów powstałam z martwych, gardząc samotnością, wyrzekając się ostatniego źle zapisanego poematu.

Z moich zbyt wąskich warg znów wypływa cisza, zmieszana z zatraconą w sobie krwią, posoką duszną jak lipcowe popołudnie. Boli mnie jednak ta krew. Wdziera się wszędzie, we wszelakie zakamarki świata i ciała. Słońce, ta miłosierna gwiazda, przepala na wskroś głaz mojej duszy. Znów balansuję na krawędzi nienawiści, rubinowy wiatr odradza się wraz z naszym bezdennym oddechem. Znów jestem tu, razem z Twoim najpiękniejszym snem. Czy krzyk, słodszy od szeptu wylęgającego się z Twoich ust, tym razem dotrzyma słów?

Czy warto modlić się pomału, z fantazją? Przeżarty jadem nocy księżyc podgląda nas zza firanki, wymyśla nam dzisiejsze sny. Bóg Słońca wykradł ze strychu ostatni pamiątkowy list – niewysłany list pożegnalny. Odnalazł też moje minione imię, tak odmienne od tego, którym karmię wszystkich pozostałych. Czy podasz mi rękę, jeśli zgaśnie u moich stóp ostatni cień? Obudziłam się na przełomie wiosny i lata, a mimo to nie umiem żyć bez ciemności. Twój sokoli wzrok pomaga dostrzec ból, którego nikt tu już nie rozumie.

Miłość, ta uwielbiana powszechnie sadystka, czasami potrafi spojrzeć w dal. Wyrzekam się jutra, odmawiam posłuszeństwa utraconym snom. Odkąd zło zamieszkało w delcie żył na nagich nadgarstkach, odkąd nadzieja wyłupiła sobie szmaragdy oczu – obudzimy się w imię przeszłości. Na krańcu przyszłości czeka na nas wiara, którą warto oswajać. I choć wybuchnie buńczuczne spojrzenie prosto w twarz, choć odnajdziemy między palcami parę ziarenek piasku – nie zostawimy za sobą kropli śnieżnobiałej krwi.

Ruszymy dalej – podzieleni splecionymi dłońmi, z głowami pośród lazuru nieba. I choć strach przedzierzgnie się na drugą stronę, choć napotkamy tam zatracone piedestały pod ludzkie grzechy – nie odszukamy nowo narodzonej skargi. W każdym jest odrobinka krwi, która należy tylko i wyłącznie do Boga. Ukrywamy pod listkami języków ten jeden niebieski koralik; ukrywamy zaprzepaszczone rysy twarzy.

A kiedy już odszukam ten pocałunek, jeden jedyny, w zamian za wszystko – odpłynę pod prąd cuchnącej czasem rzeki. Rzeki, która nie wymaga od nas współczucia. Staniemy na baczność, wymierzymy swoje dusze prosto w serca serdecznego przeciwnika. Proszę, nie budź mnie, gdy ostatni tegoroczny ptak nie nasyci się ziarnem, które podrzuciła mu Twoja hojna uczciwość.

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
KatarzynaKoziorowska · dnia 11.11.2021 19:44 · Czytań: 155 · Średnia ocena: 5 · Komentarzy: 3
Komentarze
Darcon dnia 11.11.2021 19:48
Podoba mi się proza poetycka w Twoim wydaniu, Katarzyno. Zabrakło mi jednego, poczucia drogi i puenty na końcu, by tekst dokądś zmierzał. Być może ja tego nie widzę, ale teraz, można wyjąć lub dodać jeden akapit i niewiele to zmieni. Co nie zmienia faktu, że bardzo podobają mi się Twoje metafory.
Pozdrawiam.
KatarzynaKoziorowska dnia 11.11.2021 21:39
Darconie, bardzo Ci dziękuję. Pozdrawiam serdecznie.
Afrodyta dnia 22.11.2021 10:35 Ocena: Świetne!
Poruszający i dotykający jest Twój tekst. Dla mnie to wspaniały rodzaj monologu wypowiedzianego, w którym odbiorca staje się uczestnikiem, tak jakby brał udział i był częścią osobistych wyznań narratora, który wciąż poszukuje siebie w relacji ze sobą, z Bogiem, ze światem, z drugim człowiekiem. Poetycki język zastosowany w utworze potęguje osobisty wymiar utworu, który momentami, przynajmniej dla mnie, staje się rodzajem modlitwy, do tego sprawia, że tekst wypełniają emocje, które towarzyszą i narratorowi, i odbiorcy do samego końca, otwierając kolejne drzwi do wewnętrznego świata, stającego się jednym z bohaterów utworu. Pozdrawiam serdecznie.
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
wodniczka
30/11/2021 19:49
Witaj. Bardzo ciekawa przestrzeń literacka. Podoba mi się.… »
mike17
30/11/2021 18:35
Mój ulubiony Autorze, znów dałeś pokaz prawdziwej liryki… »
aniat.
30/11/2021 17:46
Leocassandra- Dziękuję. Jest mi niezmiernie miło.… »
ZielonyKwiat
30/11/2021 17:34
Dziękuję za komentarz i dobre słowo. Ot, to taka zwykła… »
ApisTaur
30/11/2021 16:32
Wiolin Ja tylko na chwilę. Mało czasu ;) Całość… »
Marek Adam Grabowski
30/11/2021 15:30
Bardzo udane opowiadanie! Fabuła ciekawa i mądra, chociaż… »
Andrzej Baka
30/11/2021 09:43
Dziękuję! Tak, dzisiejsze newsy są bardzo ulotne i żyją… »
marekg
29/11/2021 23:39
Pysznie , lekko , poetycko ,aż pachnie słowem. »
ZielonyKwiat
29/11/2021 23:29
Cześć, to ja też popróbowałam swoich sił. A oto efekt. Mam… »
Afrodyta
29/11/2021 21:21
Podoba mi się Twój wiersz. W bardzo liryczny sposób… »
Afrodyta
29/11/2021 21:12
Bardzo podoba mi się Twój wiersz, ma w sobie jakąś… »
voytek72
29/11/2021 21:11
Wydaję mi się że te wszystkie lub i albo na początkach strof… »
Afrodyta
29/11/2021 20:57
Mam poczucie, że wiersz odwołuje się do konkretnej sytuacji,… »
Yaro
29/11/2021 20:50
Miło mi , że się podoba:) »
Afrodyta
29/11/2021 20:46
Zatrzymujący wiersz, pokazujący dramatyczną sytuację… »
ShoutBox
  • mike17
  • 15/11/2021 14:27
  • Ze względu na małe zainteresowanie MUZO WENAMI 10 przedłużam czas nadsyłania prac do 15-go grudnia. [link] Życzę weny i lekkiego pióra :)
  • AntoniGrycuk
  • 13/11/2021 11:31
  • Czy ktoś ma pojęcie o wyobrażeniu, gdzie znajdę listę aktualnych czasopism (też internetowych), gdzie warto publikować? Nie mówię o portalach literackich. Dzięki.
  • AntoniGrycuk
  • 09/11/2021 22:18
  • Na czyjąś prośbę zamieszczam link do konkursu: [link] Ja w tym roku nie biorę udziału. Należy napisać tekst z jedną z kilku dzielnic Wwy.
  • mike17
  • 09/11/2021 15:15
  • Przypominam, że pozostał jeszcze cały tydzień, by nadesłać pracę konkursową. Weźcie się w garść i piszcie ;) [link]
  • Zbigniew Szczypek
  • 07/11/2021 17:15
  • Apisie - wiem i niestety zgadzam się z Twoją opinią - tak jest znów, kolejna "fala"
  • ApisTaur
  • 07/11/2021 16:12
  • Zbyszku. Oczywiście pisałem to do Ciebie, lecz nie o Tobie.:)
  • Zbigniew Szczypek
  • 07/11/2021 16:01
  • Apisie -na szczęście nas obu to, o czym pisałeś, zwracając się do mnie, nie dotyczy. ;-}
  • Kazjuno
  • 06/11/2021 18:51
  • Dzięki za miłe komentarze pod recenzją "Buntownika" M. Grabowskiego. Na końcu komentarzy odpowiadam, indywidualnie Joli S. i każdemu z komentujących. Pozdrawiam cały PP
Ostatnio widziani
Gości online:27
Najnowszy:Dumanyhujm
Wspierają nas