Początek (1) - ZielonyKwiat
Proza » Obyczajowe » Początek (1)
A A A
Klasyfikacja wiekowa: +18

– Matki znów nie ma?! – zapytał po raz ostatni.
Jeszcze nie wiedział, że kilka minut później, ledwo żywa, wejdzie do domu, postawi siatki z zakupami, przyłoży rękę do piersi i cicho osunie się na podłogę. Pogotowie przyjedzie, ale tylko po to, żeby stwierdzić zgon. „Zawał serca!” – zawyrokuje ratownik. I już jej nie uratuje.
– Pewnie z przepracowania – stwierdzi następnego dnia lekarz w przychodni. I zrobi to tak suchym tonem, że dziewczyna odruchowo na niego spojrzy. – Takie życie – doda nieco cieplej. Niedostatecznie ciepło.
Nie pomoże.
Nie pomogło.
Była jak pies, pałętając się tamtego popołudnia między blokami. Trzeba było jeździć po urzędach, zbierać dokumenty, załatwiać sprawy w kostnicy. Trumna, ale niezbyt droga… Pieniądze od kogoś pożyczyła. Ktoś się zlitował. Z czego odda, nie miała pojęcia. Trochę w urzędzie dali. Z puli na zapomogi. Miała też trochę swoich.
Ojciec tego samego wieczoru wyszedł i nie wrócił na noc. Pewnie siedział w barze i pił. Przynajmniej był spokój w domu.
Tam u nich, na obrzeżach miasta, miało się go rzadko. I za wysoką cenę. Między jedną burdą a drugą, między powrotem kogoś zalanego w sztok a jego cuchnącym alkoholem snem. Łapała te chwile, jak inni w lepszych dzielnicach łapali motyle, na niby, i wykorzystywała, aby pójść do łazienki, umyć się i przespać kilka godzin we względnej ciszy.
Otworzyła szafę, spojrzała na wiszące na wieszakach sukienki matki. Przesunęła kilka z nich ręką, jak leciało. W końcu wybrała jedną, ciemną z białawym kołnierzykiem. Powinno być dobrze – pomyślała. Umyła się, włożyła piżamę. Chwilę oglądała telewizję, a gdy skończył się film, poszła spać.
Wrócił nad ranem. Nie był sam. Przyprowadził ze sobą dwóch. Zamknęli bar i wyrzucili ich na ulicę. Nie mieli czym płacić za następne kolejki.
– Łajzy! – krzyczał od progu. Miał obsikane spodnie i rozpięty rozporek.
Musiała przejść w taki sposób, żeby jej nie zauważyli. Nie dała rady. Zauważyli.
– Ale masz kobitę w domu – wystękał jeden z nich.
Był zbyt pijany, żeby stanąć w jej obronie. Musiała bronić się sama.
Mężczyzna podniósł się z klęczek i zrobił krok w jej stronę. Cudem zdołała uniknąć jego rozcapierzonych palców. Przemknęła do łazienki i zamknęła się na klucz.
– Pokażę ci, jak wyjdziesz! – krzyknął za nią.
Nie pokazał jej jednak niczego. Nie tamtego ranka.
Kilka tygodni później tak.
Do pracy już wtedy nie poszła.
Powlokła się w stronę kolejowego nasypu.

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
ZielonyKwiat · dnia 25.11.2021 14:23 · Czytań: 110 · Średnia ocena: 2 · Komentarzy: 9
Komentarze
Korektorka dnia 25.11.2021 14:23 Ocena: Przeciętne
Dzień dobry:)

Kilka uwag:

1) "ledwo żywa" lepiej oddzielić przecinkami
2) lepiej by brzmiało "włożyła piżamę"
3) czy potrzebne jest to "a l e niezbyt droga"?
4) "wykorzystywała je"

Pozdrawiam:)
ZielonyKwiat dnia 25.11.2021 14:34
Dzień dobry,
Zgadzam się z punktem 1. i 2.
Pozdrawiam
AntoniGrycuk dnia 25.11.2021 15:21
Generalnie mi się podoba. Ale... Jak dla mnie zbyt duży pośpiech, prawie nie ma tła, klimatu, przyciągnięcia czytelnika do danej sytuacji, miejsca. Ale takie jest nowoczesne pisanie: oby do przodu, po łebkach, resztę niech sobie czytelnik wyobrazi. Ale to nie mój styl.
A podoba mi się, bo całkiem NIEfajnie opisany stan bohaterki. Domyślam się, że następną częścią jest to o torach kolejowych?

Pozdrawiam.
ZielonyKwiat dnia 25.11.2021 16:47
AntoniGrycuk,
dziękuję za opinię.
"Domyślam się, że następną częścią jest to o torach kolejowych?"
Jeszcze nie, jeszcze będzie musiała trochę pocierpieć.
Pozdrowienia
AntoniGrycuk dnia 25.11.2021 16:58
To masz szansę stać się wieszczką ;)
Skoro będziesz cierpiała za milijony ;)

Najlepszego!
ZielonyKwiat dnia 25.11.2021 17:07
Nie ja cierpię, a bohaterka. Ja na cierpienie zbyt leniwa.
I nie wieszczką, a jakim wodzem (wodzówką) narodów, a najpewniej "milijonem" lub "milijonówką". Alem pokaleczyła ten nasz język polski.
Mickiewicz jednak, myślę, wybaczy.
Pozdrawiam serdecznie
AntoniGrycuk dnia 25.11.2021 17:12
Ojojoj, ale mi nie poszło. Z czytaniem...
Jakoś "milionówka" w stosunku do kobiety brzmi mi bardzo pejoratywnie ;)
Nic to, Baśka!
Pisz i publikuj.
Pa :)
tetu dnia 25.11.2021 17:25
Mnie się tekst podoba. Ten pośpiech w treści o którym pisze Antoni, brak tła, wpisuje się w stan psychiczny bohaterki. By złapać te wolne chwile, (bez niego) ten czas na sen, trzeba szybo spać, szybko odpoczywać, szybko reagować, nigdy nie wiadomo kiedy wróci. O niektórych lękach, traumach, nie da się rozwlekle, nie da się tego po prostu ładnie przygotować, podścielić, dlatego tekst uważam za prawdziwy i wiarygodny. Pozdrawiam.
ZielonyKwiat dnia 25.11.2021 17:32
AntoniGrycuk
cytuję:
"Nic to, Baśka!
Pisz i publikuj."

Ja nie Baśka, ja Maryśka, Wojtku. ;)
Dzięki za zachętę do pisania i publikowania. ;)
Bez niej nie dałabym rady.
Pozdrawiam

Tetu
Dziękuję.
Ja to myślę, że jak ktoś już jest w takim kotle, to nie widzi nawet tego, co ma wokół (pokoju, mebli, ulicy) i to próbowałam oddać. Bez opisów, bez skupiania się (przesadnego) na szczegółach.
Pozdrawiam
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
mozets
02/12/2021 21:54
Poetyckie świadectwo wiary. Yaro porusza tutaj kilka… »
ZielonyKwiat
02/12/2021 20:17
Cześć, Kilka uwag zupełnie " sine ira et studio"… »
AntoniGrycuk
02/12/2021 20:16
Hej, a mnie się bardzo podoba. Tyle jest wśród nas… »
Yaro
02/12/2021 19:32
Mój Bóg jest moim Bogiem:) Dziękuję Michał dziękuję… »
ZielonyKwiat
02/12/2021 18:09
Wiersz w moim przekonaniu doskonały. Zastanawia szczególnie… »
mike17
02/12/2021 17:32
Bo to tak jest, że im bardziej szukasz Boga, On łatwiej cię… »
Marek Adam Grabowski
02/12/2021 16:10
Piszesz:" Będę wdzięczny za szczere i otwarte… »
mozets
02/12/2021 16:07
Proszę o uwagi, po poprawieniu tekstu. Na pewno coś tam… »
ZielonyKwiat
02/12/2021 15:20
Bardzo "malarski" tekst, w takim znaczeniu, że… »
ZielonyKwiat
02/12/2021 13:49
Bardzo nostalgiczny, krótki, a mieszczący w sobie dużo… »
liathia
02/12/2021 13:35
Bardzo Wam dziękuję za poczytanie, i komentarze.… »
Jacek Londyn
02/12/2021 12:31
Dzień dobry. Zacznę od ważnej rzeczy - lewactwa w tekście… »
ZielonyKwiat
02/12/2021 10:42
Może i tak. Przynajmniej rym robi się dzięki temu… »
Lilah
02/12/2021 10:19
Albo - tłum aniołów świętych ???? »
Afrodyta
01/12/2021 22:24
Wodniczko, dziękuję za odwiedziny i za to, że podzieliłaś… »
ShoutBox
  • mike17
  • 15/11/2021 14:27
  • Ze względu na małe zainteresowanie MUZO WENAMI 10 przedłużam czas nadsyłania prac do 15-go grudnia. [link] Życzę weny i lekkiego pióra :)
  • AntoniGrycuk
  • 13/11/2021 11:31
  • Czy ktoś ma pojęcie o wyobrażeniu, gdzie znajdę listę aktualnych czasopism (też internetowych), gdzie warto publikować? Nie mówię o portalach literackich. Dzięki.
  • AntoniGrycuk
  • 09/11/2021 22:18
  • Na czyjąś prośbę zamieszczam link do konkursu: [link] Ja w tym roku nie biorę udziału. Należy napisać tekst z jedną z kilku dzielnic Wwy.
  • mike17
  • 09/11/2021 15:15
  • Przypominam, że pozostał jeszcze cały tydzień, by nadesłać pracę konkursową. Weźcie się w garść i piszcie ;) [link]
  • Zbigniew Szczypek
  • 07/11/2021 17:15
  • Apisie - wiem i niestety zgadzam się z Twoją opinią - tak jest znów, kolejna "fala"
  • ApisTaur
  • 07/11/2021 16:12
  • Zbyszku. Oczywiście pisałem to do Ciebie, lecz nie o Tobie.:)
  • Zbigniew Szczypek
  • 07/11/2021 16:01
  • Apisie -na szczęście nas obu to, o czym pisałeś, zwracając się do mnie, nie dotyczy. ;-}
  • Kazjuno
  • 06/11/2021 18:51
  • Dzięki za miłe komentarze pod recenzją "Buntownika" M. Grabowskiego. Na końcu komentarzy odpowiadam, indywidualnie Joli S. i każdemu z komentujących. Pozdrawiam cały PP
Ostatnio widziani
Gości online:0
Najnowszy:Usunięty
Wspierają nas