Tryptyk z zaświatów - ZielonyKwiat
Proza » Inne » Tryptyk z zaświatów
A A A

    *
    Pytają mnie, jak tam było. I dlaczego wróciłam. Czuję się wtedy, jakby pytali mnie, dlaczego zdecydowałam się wrócić z zaświatów. Na początku jeszcze wiedziałam, jaki był powód. Po latach, gdy stali przede mną, opierając się o wszystkie możliwe meble w sypiali, czułam, że powód, ten główny, brzmi sztucznie. Niewiarygodnie.
    Wyszli, zostawili narzędzia. A Jezus patrzył na mnie smutno z obrazu, który powinien wisieć w kuchni mojej prababki. Nie wisi. Wszyscy tam pomarli. Jej dom zajęli obcy. A przecież krew z krwi. Tak samo, jak obcy pewnego dnia zajmą dom, w którym wszystko się zaczęło.
    Napisałam historię. Akcja rozgrywa się w tamtym miasteczku. Historia wymaga przerobienia, ale jeśli to zrobię, to już nie będzie ta sama historia. A więc zostawiłam ją tak, jak wyszła za pierwszym razem.
    Bajki...
    Po latach wszystko traci barwę. I siłę wyrazu.
    Tak samo po latach zrozumiałam, dlaczego przybiegł do mnie tamtej nocy. Ale to nie ma już teraz znaczenia. Przytył, wyłysiał, ma żonę i dzieci. I psa chyba nawet. A dla mnie pozostał wciąż tym samym chłopakiem, który pewnej mroźnej nocy biegł środkiem pola. Ja pewnie też w jego oczach nie byłabym już tamtą dziewczyną, której wcale nie chciał spotkać. I o której zapomniał.
Szukam jego fotografii, choć wiem, że nie mogę znaleźć żadnej.
    Mity…
    Czas upływa.
    Marzyłam o podróżach. Podróżowałam. W tamte zaświaty. Aż przyszło zmęczenie. Charona nie spotkałam. Zawsze sama musiałam przechodzić na drugi brzeg. I nie według scenariusza, który układałam w głowie. Na czworaka pełzłam, wśród poczwar, które znałam nie z mitologii. I do których wyobraźnia dodawała nowe elementy.
    Zapomniałam.
    Wszystko, czego kiedykolwiek się nauczyłam. A może pozostaje w środku, może jednak nie szkoda czasu, który upływa.
    A teraz już cisza.
    
    *
    Obarczają go winą za to, że nie istnieje, mówiąc, że idzie o zło. O nieszczęście tylko idzie. Stawka nie jest wysoka. Jeden raz za dużo można chcieć. Zmarnować szansę na dobro. Teorie filozoficzne funta kłaków warte, a są rzeczy, które jak woda przez dłonie przeciekają.
    Przechodzę ulicą. Okna nisko, tuż nad chodnikami. Ale tam nikt nikomu nie zagraża. A mój bohater, ten, którego jeszcze nie chcą, jest jak duch tamtego miasta. Jak wszystkie złe lub tylko nieszczęsne głosy. Nieszczęśliwe. Obudzi się pewnego dnia. I zrozumie, że to tylko wyrzuty sumienia, że cała walka nie była nic warta. Zostanie z niczym. Z mrzonkami swoimi.
    Północ przeszła. Mówił o twarzach zegarów. To kolejna historia. Kolejny zły wybór, ale kto teraz to pamięta. Gałęzie na wietrze nie tańczyły. Kiwały się tylko w świetle jadących samochodów. Niewiele ich było. Ludzie spali, ludzie nie przeżywali późno w nocy swoich tragedii. Tylko nielicznym było to dane. Zimno było, bo tak musiało być. Ale mnie przecież tam już nie było. Nie było mnie tam nigdy. Może…

    *
    Ołtarz w kościele.
    Symbol. Własny. Inne już nie były tym samym. Były obcem. Było ich wiele. W tych zaświatach, z których wróciłam po latach. Było ich tak wiele, że zdołałam się przyzwyczaić. Zobojętnieć. I „nic” przynieść z tamtego do mojego świata.
    Zrozumiesz?

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
ZielonyKwiat · dnia 28.12.2021 19:38 · Czytań: 144 · Średnia ocena: 5 · Komentarzy: 8
Komentarze
Victoria Nes dnia 28.12.2021 23:57 Ocena: Świetne!
Bardzo ciekawy styl i ta przestrzeń, w której czytelnik nie odbija się od słowa do słowa / tylko lekko przechodzi * Dokąd?
Pozdrawiam bardzo serdecznie
ZielonyKwiat dnia 29.12.2021 10:34
Dziękuję za komentarz.
valeria dnia 29.12.2021 13:14
dobrze wrócić do siebie i się uśmiechać, nie ma nic lepszego.
ZielonyKwiat dnia 29.12.2021 13:18
Być może, Valerio, toteż uśmiecham się do Ciebie.
Marek Adam Grabowski dnia 30.12.2021 18:05 Ocena: Świetne!
Bardzo ciekawe i dobrze napisane opowiadanie (może bardziej proza poetycka?). Trudne w interpretacji. Mała uwaga krytyczna: Przytył, wyłysiał, ma żonę i dzieci. I psa chyba nawet". - Radziłbym te dwa zdania połączyć w jedno, podwojenie złożone.

Pozdrawiam
ZielonyKwiat dnia 30.12.2021 20:25
Dziękuję za komentarz.
Podnosi na duchu, jeśli tekst otrzymuje taką ocenę.
Pozdrawiam również
Afrodyta dnia 02.01.2022 10:54 Ocena: Świetne!
Mnie też bardzo się podoba. Pokazuje, że zawsze jest lub może być coś więcej. Istnieje również to, co nieuchwytne i niewyobrażalne, i nawet "nic" może być pojemne.
ZielonyKwiat dnia 02.01.2022 13:32
Dzięki za wpadnięcie i pozostawienie opinii
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Marek Adam Grabowski
17/01/2022 17:51
Dziękuję! Bardzo mi miło! Pozdrawiam »
Darcon
17/01/2022 17:15
Podążanie swoją własną drogą nie powinno zależeć od zdania… »
Darcon
17/01/2022 17:08
Podobało mi się. :) Płynne dialogi, czyta się szybko, a i… »
KatarzynaKoziorowska
17/01/2022 16:41
Nurio, tak jak napisałam w wiadomości prywatnej, dziękuję Ci… »
Mareczek
17/01/2022 16:25
Fajna ta zimowa miłość.Wiersz nastraja… »
Carvedilol
17/01/2022 14:38
Dobra Cobra oczywiście, juz dawno prognozowano,że covid… »
Jacek Londyn
17/01/2022 14:34
Edyto, dziękuję za świetny komentarz. Ocena wystawiona… »
Nuria
17/01/2022 13:52
......................ożesz, ale ja ma skojarzenia.… »
Nuria
17/01/2022 13:39
Podzielam zdanie Floriana Konrada. czcigodna… »
Niczydar
17/01/2022 13:19
przyszycguzik Dziękuję za uwagi. Istotnie masz rację,… »
EDyta To
17/01/2022 12:50
Tacy właśnie jesteśmy. Ze szczepionkami czy bez. Świetnie… »
EDyta To
17/01/2022 12:24
Anno, a ja jestem pod wrażeniem Twojego komentarza :) Dawno… »
EDyta To
17/01/2022 12:21
Świetne. Pozdrawiam. »
Jacek Londyn
17/01/2022 11:26
Z tym mandatem... pewnie wiesz lepiej. Praca w służbach? :)»
AntoniGrycuk
17/01/2022 08:56
Tak na pierwszy rzut oka to trochę zbyt dużo przysłówków,… »
ShoutBox
  • ZielonyKwiat
  • 17/01/2022 17:14
  • Jasne, że szukałam. O Dialogu wiem. Dziękuję
  • Carvedilol
  • 17/01/2022 15:18
  • eria Spróbuj "Dialog"
  • Carvedilol
  • 17/01/2022 14:39
  • ZielonyKwiat w czasopismach to najłatwiej w wersji online, ale czy to wersja papierowa, czy wirtualna, wszędzie trzeba najpierw zgłosić tekst, szukałaś stron "czasopsima + dramat"? każda ma inne kryt
  • ZielonyKwiat
  • 16/01/2022 15:29
  • AntoniGrycuk, dziękuję za odzew. Pytałam jednak o możliwość opublikowania (np. w czasopismach). W konkursach nie biorę udziału.
  • AntoniGrycuk
  • 16/01/2022 15:18
  • Nie ma sprawy, nic nie chcę za tę poradę, jest za free ;)
  • AntoniGrycuk
  • 15/01/2022 22:51
  • ZielonyKwiat, poszukaj na aktualnekonkursy.pl, tam bywają konkursy na dramaty, na ksiązki, na opowiadania. Masz szanse.
  • ZielonyKwiat
  • 15/01/2022 19:01
  • Ktoś wie, gdzie można opublikować dramat/ sztukę teatralną?
  • Dobra Cobra
  • 15/01/2022 18:53
  • Oka, po prostu wyczytałem w Twoim wpisie cierpienie i poszedłem Ci na pomoc. A spacery i odetchniecie świeżym powietrzem zawsze aktualne dla kazdego. Pozdrawiam
  • AntoniGrycuk
  • 15/01/2022 15:29
  • DoCo, naprawdę, nie bierz tego do siebie, że ja w ten sposób pojmuję literaturę kobiecą. Niepotrzebnie tak sie przejmujesz. Wyjdź sobie na spacer, odetchnij świeżym powietrzem.
Ostatnio widziani
Gości online:29
Najnowszy:Gallina3
Wspierają nas