Powrót na tajemniczą polanę - Marek Adam Grabowski
Proza » Historie z dreszczykiem » Powrót na tajemniczą polanę
A A A
Od autora: Kontynuacja https://www.portal-pisarski.pl/czytaj/72447/tajemnicza-polana

Borowy spokojnie siedział przed swoją chałupinką i wsłuchiwał się w dźwięki lasu. Znał ten szum drzew na pamięć, ale i tak przyjmował go z rozkoszą typową dla nowej melodii. Tutaj nie wyzbył się młodzieńczej ciekawości. Obok przechadzały się podległe mu zwierzęta, ale nie zwracał na nie uwagi. Właściwie to był typowy dzień w jego nudnym życiu. Nie wiedział, iż zaraz wydarzy się coś, co odmieni nie tylko ten dzień, ale właściwie całe życie.

W pewnym momencie spostrzegł, że coś rusza się wśród krzaków i zaraz zza drzew wyłoniła się pewna osoba. Szybko zorientował się, że jest to młoda dziewczyna, a po chwile już nawet rozpoznał ją.

-Ja ciebie poznaję – oznajmił – to ty jesteś tą, którą dwa lata temu porwałem!

-Nie tyle porwałeś, ile próbowałeś porwać! - uśmiechnęła się. - Co u ciebie słychać, oprócz tego, że stare kurwy nie chcą zdychać?

-Ale jak się tutaj dostałaś? - zamiast odpowiedzieć na jej pytanie zadał własne.

-Prosta sprawa, wracając wtedy od ciebie, zrobiłam sobie mapkę. - Dziewczyna była w świetnym humorze. - To co u ciebie słychać?

Borowy zrobił się czerwony i odburknął;

-W sumie to nic ciekawego! Nadal nie mam żony.

Jeśli nie pamiętacie poprzedniego odcinka (albo co gorsza nie czytaliście go!!!!) to już wyjaśniam. Otóż, Borowy porwał dziewicę z wsi Kości Wielkie, żeby została jego żoną. Początkowo chciałem, żeby uratował ją ksiądz proboszcz, który wygania z lasu pogańskie demony, ale potem wpadł mi do głowy innym pomysł. Otóż, sfeminizowana dziewczyna sama Leśnego dziadka pogoniła, a potem poszła sobie. Tak wybrałem w moim opowiadaniu wersję Lempart, a nie Godek.

Teraz jednak wrócimy do fabuły.

-Ja właśnie w tej sprawie – powiedziała dziewczyna. - Odkąd ciebie opuściłam, miałam wielu facetów; robiłam im lody, ale żadnemu nie oddałam się w pełni. W końcu zrozumiałam, że seks waginalny to mogę mieć tylko z jednym mężczyzną i to dopiero po ślubie. Wyspowiadałam się więc z tych lodów (a szczerze żałowałam), i teraz czekam na tego jedynego!

-A co mnie to, kurwa, obchodzi! - Borowy był niemiły.

-To, że tym jedynym będziesz ty! - po tych słowach rozłożyła ręce i uśmiechnęła się promieniście.

-Niby, że co? - Leśny dziadek z wrażenia podniósł się. - Przecież ty nie chciałaś być moją żoną!

-No, tak, ale widzisz. Przez te dwa lata dużo o tobie myślałem. Tak zrodziła się we mnie tęsknota. Jak porzucę jakiegoś gnoja ze wsi, to od razu o nim zapominam; a ty ciągle siedzisz w mojej głowie! To musi o czymś świadczyć!

-Daj spokój; przecież nie chciałaś prać mi gaci!

-A, kto powiedział, że będę prała? Samemu będziesz to sobie robił! Ja co najwyżej mogę ci gotować, i to niecodziennie!

-O nie, młoda panno, ja nie będę twoim pantoflem! - mówiąc to, Leśny dziadek cały się trząsł z gniewu. - Potrzebuję posłusznej żony! Przy takiej jak ty nie będę miał czasu i energii na rządzenie lasem, do kurwy nędzy!

Te słowa podziałały na dziewczynę. Jej oczka zaświeciły się niczym kamienie szlachetne. Usta nadal były uśmiechnięte, lecz był to już inny uśmiech. Szyderczy i chytry.

-A kto powiedział, że nadal będziesz rządził? Przejmuję las!

Borowy otworzył usta, ale nic nie powiedział. Był w takim szoku, że zabrakło mu słów.

Mieszkanka Kości Wielkich zaczęła przechadzać się po polanie i złośliwym tonem mówić:

-To właśnie zrozumiałam, że temu lasowi brakuje kobiecej ręki. Teraz ja zostanę panią lasu, a ty będziesz jedynie moim słodkim, postarzałym mężusiem. Twój czas się skończył, staruszku, ale nie bój się, będę dla ciebie dobra!

-Chyba ci się w dupie poprzewracało! - krzyknął Borowy.

-Pamiętaj tylko, że jestem katoliczką i muszę mieć ślub kościelny. Dopiero po nim ci się oddam.

-Jeszcze czego! Jak ja mogę stanąć przed ołtarzem będąc demonem!

Pani lasu (gdyż już chyba możemy ją tak tytułować) była uradowana i widząc niepewność wybranka, wyjaśniła mu:

-Byłam już u księdza proboszcza. Powiedział, że nie ma problemu, musisz tylko zdać egzamin z naturalnych metod planowania rodziny.

Na chwilę zamilkła, po czym powiedziała:

-Na świadków wzięłam Witch i Behemota. Młoda czarownica, aż popłakała się ze szczęścia i zamówiła sobie czarną gotycką suknię. Mało kto zaprasza satanistki na świadkowanie. Behemota zaś wzięłam, gdyż ty lubisz zwierzęta. Będzie super; ubierzemy go w muszkę!

-Dość! - Borowy wyrwałby sobie włosy, gdyby je miał.

Wskazał na jednego wilka i wydał rozkaz:

-Bierz siksę!

Zwierz jednak tylko podszedł i dał się jej pogłaskać.

-Widzisz? - Pani lasu zatriumfowała. - Zwierzęta już słuchają mnie, a nie ciebie. Game Over!

Wesele odbyło się z wielką pompą. Dziki upiły pana Jakubka wódką, a córka sołtysa Karolina tańcowała z jeleniami.

Potem w lesie zapanowała harmonia. Grzyby rosły coraz szybciej i gęściej. Liście były jeszcze bardziej zielone latem i bardziej żółte jesienią. W ulach było więcej miodu, a mrówki budowały większe mrowiska. Ci, którzy zgubili się w kniei odnajdywali z czasem drogę do domu. Nawet wilki przestały zjadać owce oraz sarny, i musiały zadowolić się ludźmi. Tak wyglądały mądre rządy Pani lasu.

Marek Adam Grabowski

Warszawa 2021

Ps. W tym opowiadaniu pojawiły się nazwiska Lempart i Godek. Spytacie pewnie, czy te babsztyle będą zaproszone do Kości Wielkich. Już odpowiadam – nie. Moja wieś wprawdzie jej otwarta dla różnych strachów, ale pewnej granicy nie przekraczam.

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Marek Adam Grabowski · dnia 02.04.2022 13:18 · Czytań: 1061 · Średnia ocena: 5 · Komentarzy: 4
Komentarze
tulipanowka dnia 07.04.2022 20:51 Ocena: Świetne!
przezabawne są opowiastki z okolic wsi Kości Wielkie - liczę na kolejne części
świetny styl, doskonałe dialogi
pozdrawiam
Marek Adam Grabowski dnia 07.04.2022 21:29
Dziękuję! Zapraszam do innych odcinków w tym poprzedniej części polany.

Pozdrawiam
Kazjuno dnia 24.04.2022 08:26 Ocena: Świetne!
Też jestem zachwycony. Marku wielki szacun!
Okazała galeria świetnych pomysłów.
Wiejskie dziołchy tańczące z jeleniami - paluszki lizać! Wtącenie o Lempart i Godek - pasuje jak ulał.
Zaliczam Cię Autorze do absolutnego topu poprawiaczy czytelniczych nastrojów.

Wszak niedaleko wojna grożąca nam utratą niepodległości, wybuchy metanu w kopalniach - groza spędza sen z oczu,..

Tymczasem?

W tych jakże trudnych czasach świetnym poczuciem humoru, wyrywasz nas na chwilę z wyobrażeń o zakusach sterowanych z Kremla bandziorów, którzy chętne poużywaliby na polskich dziewicach, nie wyłączając niemowląt.

Dzięki Marku, pozdrawiam
Marek Adam Grabowski dnia 24.04.2022 09:02
Dziękuję! Miło mi, że działam terapeutycznie. Rzeczywiście mamy teraz "ciekawe" czasy. Dodałbym jeszcze covid, burzę na bliskim wschodzie i rozbijanie się NATO. No, ale w Kościach zawsze przyjemnie.

Pozdrawiam
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
retro
06/03/2026 21:23
Mógłby to być amstaff »
spawngamer
06/03/2026 19:39
Początek brzmi jak wstęp do horroru o psychopacie do słowa -… »
Florian Konrad
05/03/2026 19:32
Dziękuję za super komentarz! »
valeria
04/03/2026 13:33
Myślę, że każdy po swojemu interpretuje:) spoko, moja wiosna… »
Mahen
04/03/2026 09:19
Bo z krytykowaniem jest jak z pisaniem wierszy. Trzeba to… »
retro
03/03/2026 15:36
Gertrudo, wybrałaś trudny obraz, do którego stworzyłaś… »
spawngamer
02/03/2026 20:15
Przeraża mnie trochę Twoja wizja bowiem obraz nasuwa… »
Marian
02/03/2026 18:02
Manuelu, bardzo dziękuję za przeczytanie i komentarz. »
Zbigniew Szczypek
01/03/2026 13:45
Valerio Może mi się wydaje ale gdzieś to już u Ciebie… »
Zbigniew Szczypek
01/03/2026 13:21
Lens Bardzo podoba mi się ta gra słów. Nie mam zamiaru… »
Zbigniew Szczypek
01/03/2026 13:02
Pulsarze Ni to wiersz, ni krytyka ale dotarło do mnie, jak… »
x.jdx
26/02/2026 09:34
Bardzo mnie wciągnął ten świat. Ta mieszanka czułości,… »
retro
24/02/2026 21:29
Obraz przedstawia bawiące się dziewczynki. W pierwszej… »
Darcon
24/02/2026 07:59
Hej, Gabrielu. Od początku byłem ciekawy, do czego to… »
Berele
23/02/2026 12:32
Z trytytkami to mój ukłon w stronę znajomego, który jest ich… »
ShoutBox
  • Redakcja
  • 03/03/2026 11:35
  • Gratulacje! Wrzuciliśmy newsa!
  • Zbigniew Szczypek
  • 01/03/2026 13:50
  • Janusz - serdecznie Ci gratuluję sukcesu wydawniczego i gorąco pozdrawiam - Zbyszek ;-}
  • Janusz Rosek
  • 01/03/2026 09:15
  • Witam wszystkich bardzo gorąco. Chciałbym przekazać Wam, że od dnia 18 marca 2026 roku na rynku wydawniczym dostępna będzie moja książka "Cień nad Wieliczką" w wersji drukowanej. Pozdrawiam.
  • Darcon
  • 15/02/2026 18:12
  • Hej, Wszystkim w ten zimowy wieczór! Właśnie zamieściłem wyniki konkursu "Malowanie słowem"! Czytajcie, gratulujcie i przyjmujcie gratulacje od innych. :) Pozdrawiam.
  • Wiktor Orzel
  • 11/02/2026 11:56
  • Niestety, z tych reklam Portal się utrzymuje, ale spróbujemy je wykluczyć tak, żeby nie utrudniały nawigacji, tylko potrzebujemy skrinów
  • Wiktor Orzel
  • 11/02/2026 11:53
  • Zbyszku, podeślij skrina na maila redakcyjnego. Polecamy bloker reklam dla Firefoxa, wtedy portal jest wyczyszczony: [link]
  • Zbigniew Szczypek
  • 09/02/2026 22:07
  • Wiktorze - mam jakąś "kotarę" na dole głównej strony, towarzyszącą mi na każdej stronie, Tak samo jakaś ikonka "kurs kreatywnego pisania"-te dwie rzeczy blokują. Ile razy chcę coś napisać, odświerzam.
  • Wiktor Orzel
  • 09/02/2026 15:02
  • Zbyszku, o jakie nakładki chodzi? Podeślesz na maila redakcyjnego screeny?
  • gertruda burgund
  • 06/02/2026 18:48
  • szkoda że MALOWANIE SŁOWEM to tylko pięć tekstów... :( może jeszcze do 7.02 ktoś się zmobilizuje?
Ostatnio widziani
Gości online:0
Najnowszy:Usunięty