Pamiątka - Sim69
Proza » Przygodowe » Pamiątka
A A A
Od autora: Jeno z wielu krótkich historyjek z żagli :-)

Leniwy fordziak popychał nas może dwa, trzy knoty. Karmazyn nieba powoli zaczynał ukrywać wszystko pomiędzy prawie czarnymi falkami. Bajka panie  -jak powiedziałby mój stary druh Łukasz. Po przejściu Korynckiego, jakoś wszyscy się wyluzowali. Od dobrych kilku godzin pomykaliśmy leniwie pomiędzy wysepkami. W jednej chwili, wszystkie telefony ożyły, wypluwając kakofonie dźwięków powiadomień, oznaczającą upragniony zasięg. Automat trzymał kurs, gienia ciągnęła równo. Każdy zaczął dłubać w swojej komórce.

- Ula, przejmij ster, idę zadzwonić – rzuciłem za siebie, wychodząc na fordek.

Ula może nie miała zbyt dużego doświadczenia, ale kilka rejsu poprowadziła już samodzielnie a ja przecież nie szedłem spać a jedynie na dziób. Siedząc w rozmównicy publicznej, czyli na pontonie, relacjonowałem ostatni dzień, jednocześnie dopytując co słychać na suchym lądzie. Dziób, to właściwie jedyne miejsce, poza zamkniętą kabiną, gdzie można odciąć się od reszty załogi i spokojnie pogadać.

Z pobliskiej wyspy dobiegało beczenie kóz. Piękny, spokojny wieczór. Czego można chcieć więcej? Sam nie wiem czy wiatr zmienił kierunek czy odbił od wyspy. Jedno jest pewne, przelatująca gienia, strąciła mi czapkę. Czapkę, która przebyła ze mną wiele mil.

- Hej tam na rufie, zgarnijcie moją czapkę po prawej – krzyknąłem, wiedząc, że wszystko co wypadnie blisko jachtu, jest automatycznie zasysane do burty.

Zobaczyłem jak wszyscy rzucili się na rufie na prawą burtę. Coś się działo. Jakaś odmiana od czytania, rozmów o życiu itp. Z min i ruchów załogi, widziałem że akcja ratunkowa zakończyła się fiaskiem. Gienia zdążyła już wrócić na prawy hals gdy zobaczyłem jak Ula sięga ręką na plecy, ściąga koszulkę i skacze. Poczułem jakby ktoś mnie kopnął w brzuch. W życiu nie pokonałem tak szybko drogi z dziobu na rufę.

- Marek, pilnuj gdzie ona jest – rzuciłem, jednocześnie odpalając katarynę.

- Jeremi, zwijaj szmatę, bo będzie tylko przeszkadzać.

Spojrzałem za siebie. Nikomu nie przyszło do głowy rzucić koła. Teraz już było za późno. Jeszcze dostrzegłem, że Ula próbowała płynąć, ale trzy węzły to nie w kij dmuchał. Nie znam twardziela, który dałby radę. Jak siedzi się na deku to wydaje się to niewiele ale wpław to już inna bajka.

Nie zwracając uwagi jak sobie radzi Jeremi z żaglem, odpłynąłem jeszcze kawałek i zacząłem zataczać koło. Gdy wykręciłem na Ulę, już jej nie widziałem pomiędzy małymi czarnymi falkami. Do tego słońce miałem prosto w twarz.

- Gdzie ona jest?

Marecki, wycelował palec prosto w dziób – Masz ją na dwunastej, no może wpół do pierwszej.

Dopiero teraz dostrzegłem malutką czarną główkę wśród fal. Odległość nie byłą duża. Może trzysta metrów ale gdyby nie Marek, długo bym jej szukał. Człowiek w wodzie, bez kapoka, to tylko mała główka, punkt. Może w środku dnia, byłoby łatwiej dostrzec. Przy zachodzącym słońcu wszystko się zlewało.

Zebrałem ją na wstecznym w dryfie. Gdy wychodziła po drabince, miałem ochotę ja wepchnąć do wody jeszcze raz, tak dla nauki. Jednak gdy podawałem jej rękę, zobaczyłem jej oczy. Z jednej strony widziałem dumę, że uratowała moją ulubioną czapkę z drugiej … już wiedziałem, że zrozumiała. W błękitnych oczach widać było resztki strachu. Byłem pewien, że drugi raz czegoś takiego nie zrobi. Nic też nie powiedziałem. Pomyślałem, że tak będzie lepiej by sama przemyślała wszystko.

Jeremi, przyglądając się wszystkiemu ze spokojem, odezwał się całym swoim sześćdziesięcioletnim autorytetem.

- No mała, teraz dwa razy pomyślisz zanim coś zrobisz – i zaczął rozwijać genuę.

Gdy tylko gienia zaczęła ciągnąć, wyłączyłem silnik. Znów zapadła cisza, jednak jakaś inna, mniej spokojna. Wszyscy wrócili do swoich komórek. Tylko Ula zeszła pod pokład.

- Hej mała – krzyknąłem za nią – skoro uratowałaś tą czapkę, to masz ode mnie prezent. Jest Twoja.

- Naprawdę? – spytała stojąc w zejściówce i zobaczyłem lekki uśmiech na jej twarzy.

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Sim69 · dnia 10.04.2022 11:19 · Czytań: 554 · Średnia ocena: 4 · Komentarzy: 6
Komentarze
Darcon dnia 10.04.2022 11:20
Krótkie, ale dynamiczne i fajne.
Pozdrawiam.
Marek Adam Grabowski dnia 10.04.2022 12:41 Ocena: Dobre
Dobrze napisane. Mógłbyś jednak bardziej oddać tragizm sytuacji.

Pozdrawiam
Sim69 dnia 11.04.2022 11:09
Dzięki za miłe słowa :-)
OWSIANKO dnia 01.06.2022 17:23 Ocena: Bardzo dobre
plastyczne to
JoannaP dnia 18.06.2022 21:41
Mnie też się podobało.
Pozdrawiam,
JP
wolnyduch dnia 21.06.2022 22:07 Ocena: Świetne!
Fajnie się czyta, obrazowo, a nawet czuć dramatyzm chwili,
na szczęście jest happy end. Jest literówka/moja częsta zmora, może dlatego widzę ją u kogoś innego.../ mianowicie Ula kilka rejsów poprowadziła już samodzielnie ale to drobiazg.

Pozdrawiam serdecznie.
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
TakaJedna
01/12/2022 15:24
Chociaż muszę przyznać, że kiedy wczoraj wieczorem szukałam… »
Dobra Cobra
01/12/2022 15:19
Człowiek sie uczy cale życie, a nauka wyniesiona z młodości… »
valeria
01/12/2022 00:05
Jestem po prostu taką romantyczką, ułatwiam sobie ten… »
TakaJedna
30/11/2022 21:48
Bagno ma, jeśli pamiętam dobrze, inną temperaturę zamarzania… »
Dobra Cobra
30/11/2022 21:35
Pytanie jest tylko jedno: skoro mróz i wszystko skute na… »
Zdzislaw
30/11/2022 09:28
Dobra Cobro, kiedy nadchodzi jakiś kryzys, to ludzie próbują… »
Yaro
30/11/2022 09:19
Dziękuję serdecznie,:) »
wolnyduch
29/11/2022 23:05
Witaj Valerko Te listki przypomniały mi nie tylko o lecie,… »
wolnyduch
29/11/2022 22:59
Znieczulica z pewnością nie jest dobrą towarzyszką dla… »
wolnyduch
29/11/2022 22:53
Msz, jeśli mamy szukać łez, to tylko tam, gdzie płyną łzy… »
wolnyduch
29/11/2022 22:47
Wymowny, mocny wiersz, niestety wynalazcy zbrodni są nadal… »
Kazjuno
29/11/2022 22:46
D.Urbańska, też Cię serdecznie pozdrawiam! Uieszyłem się z… »
wolnyduch
29/11/2022 22:44
Witaj Jarku Wiersz pełen optymizmu, z nadzieją w tle iż… »
wolnyduch
29/11/2022 22:35
Witaj Yaro/Jarku Tak, to teksty o reinkarnacji i o… »
wolnyduch
29/11/2022 22:31
Witaj al - szamanko Miło mi, że zadałaś sobie trud… »
ShoutBox
  • Darcon
  • 29/11/2022 10:35
  • Hej! Jak Wam idzie przekazywanie listy artystów konkursu Malowanie Słowem? Dotarła już do ostatniego uczestnika?
  • Wiktor Orzel
  • 27/11/2022 11:29
  • Napiszę do Ciebie na pw w tej sprawie ;)
  • Dark
  • 26/11/2022 11:27
  • Witam. Dostałem ofertę z wydawnictwa Novae res na mój zbiór opowiadań. Koszty pół na pół. Ktoś się orientuje czy warto w to inwestować?
  • Darcon
  • 24/11/2022 17:35
  • Uwaga, uwaga! Zostało ostatnie wolne miejsce w konkursie "Malowanie słowem"!
  • TakaJedna
  • 24/11/2022 12:53
  • Ja oczywiście żartuję, bo w gruncie rzeczy nie ma to chyba żywotnego znaczenia, ale skoro może działać dobrze, to dam mu trochę czasu ;)
  • Wiktor Orzel
  • 24/11/2022 12:49
  • Silnik portalu potrzebuje jeszcze trochę czasu, żeby wszystko przemielić, żeby dane były jeszcze bliższe prawdy. ;)
  • TakaJedna
  • 24/11/2022 12:45
  • Nie żebym narzekała, ale byłam online przed chwilą, a pokazuje, że po raz ostatni byłam o 9:34. ;)
Ostatnio widziani
Gości online:17
Najnowszy:Monika2022
Wspierają nas