Podstawowe pytanie - Marek Adam Grabowski
Proza » Historie z dreszczykiem » Podstawowe pytanie
A A A
Klasyfikacja wiekowa: +18

Dziewczyna weszła do małej, opuszczonej chatki. Tylko tutaj miała to, czego potrzebowała; mianowicie samotność.

Chwilę stała, nic nie robiąc. Było tak cicho, że słyszała własny oddech. Inna sprawa, że oddychała teraz głośniej i szybciej niż zazwyczaj.

W końcu jednak wyjęła mały flakonik. W nim była tajemnicza mikstura, która miała uwolnić ją od dalszych kłopotów. Kupiła ją od czarownic, które mieszkają w lesie, nieopodal wsi Kości Wielkie. Nie była tania, ale przecież pieniądze nie miały być już jej więcej potrzebne.

– Czas przerwać ten koszmar! – pomyślała sobie.

Powiew (krążącego w pomieszczeniu) powietrza niespodziewanie uderzył ją w twarz, tak jakby miała to być odpowiedź twierdząca.

Dobrze pamiętała, co było kilka dni temu; co jej zrobiono, właściwie, co on jej zrobił. Była noc, a oni byli zbliżeni. Macał jej piersi i szyję, a jego oddech spływał po jej ciele. Nie chciała tego, ale nic nie zrobiła. On zaś robił bardzo dużo. W końcu znalazł się w niej. Nie było w tym nic przyjemnego, to bardzo bolało. Potem zostawił ją jak zużytą szmatę.

Pamiętała to, ale nie chciała pamiętać. Był tylko jeden sposób, żeby zapomnieć. Właściwie żeby zapomnieć o wszystkim.

Cisza panująca wokół w niczym jej nie pomagała.

Pozostało jedno pytanie:

– Czy warto?

Przecież może się jeszcze po wszystkim pozbierać. Wielu dziewczynom to się udaje. Po takich doświadczeniach też mają dobre życie. Ból mija.

Powietrze uspokoiło się, lecz ona nie miała spokoju.

Tylko jak może mieć udane życie w tych przeklętych Kościach Wielkich? Nienawidzi tej wsi, w której przyszło jej żyć. Jest tutaj taka samotna. Nie ma nikogo, komu mogłaby ufać. Nie ma nikogo, komu mogłaby się zwierzyć. Właściwie, to nie ma nawet nikogo, z kim mogłaby porozmawiać. Nie ma, nie ma, nie ma, nie ma …

Nie ma też jeszcze czegoś. Mianowicie możliwości wyrwania się stąd. Gdyby zdała maturę, to mogłaby wyjechać do miasta; tam studiować albo pracować. A najlepiej robić i jedno, i drugie. Jednak bez matury zostanie w Kościach Wielkich do śmierci, która ma szanse nastąpić już niebawem.

Emocje musiały być duże, gdyż coraz bardziej słyszała swój oddech i bicie swojego serca.

Mówią, że serce to narząd, ale i źródło miłości; w Kościach Wielkich ludzie moją serce tylko w tym pierwszym znaczeniu.

Jest najsmutniejszą osobą na świcie. Czy to jednak powód, żeby się zabić? Czy nie ma na świecie smutnych ludzi? Przecież nie każdy odbiera sobie życie w takiej sytuacji. Kto powiedział, że brak smutku jest lepszy od życia? Albo że smutek jest gorszy od braku życia?

Tak jedna myśl przeplatała się z drugą.

Nigdy nie miała łatwo. Ojciec ją bił, matka też. Matka jej nie słuchała, ojciec też. W tym domu nigdy nie było zrozumienia. O wszystko były pretensje. Nawet o to, że się urodziła. Taki sam problem miało rodzeństwo, brat i siostra.

Gdyby przynajmniej pomagali sobie w trójkę, ale nie, każde z nich znosiło ten koszmar samotnie, a pozostałą dwójkę miało za intruzów, których nienawidziło. Czemu służyła ta nienawiść? Wiadomo, że niczemu, tylko pogarszała sprawę. Ale nie sposób było ją zatrzymać. Była wielką siłą.

Słońce zaczynało zachodzić i w domku zrobiło się ciemno, ale również zimno. Ona jednak niespecjalnie zwróciła na to uwagę.

Jednak jakoś tak jest, że ludzie nie chcą umierać. Niektórzy wręcz kurczowo trzymają się życia. Może więc w nim jest coś dobrego? Samobójcy są mniejszością. Czy warto do takiej mniejszości dołączyć?

Zaraz jednak w jej głowie pojawiło się coś nowego.

To, że nie miała w życiu niczego. Niektórzy mają Boga, wiarę, religię; lecz ona do nich nie należała. Chodziła wprawdzie do kościoła, ale zupełnie nie potrafiła się modlić. Jej zdaniem Boga nie było.

I wtedy poczuła pewien impuls, pewną niepewność.

A może jednak Bóg jest? Może ją kocha i nie chce jej śmierci? Może jak go odnajdzie, to zrozumie sens swojego istnienia?

Z tego wszystkiego, aż zaczęły się trząść jej ręce.

Tak czy owak na razie miała tylko pustkę. Nie było niczego, co by mogło ją radować. Nawet nic jej nie interesowało.

Jednak coś nie dawało jej spokoju.

Tylko czy po śmierci będzie lepiej? Co ją może wówczas czekać? Być może nic? Tylko czy warto tak całkowicie rozpłynąć się i nawet nie wiedzieć, że już po wszystkim? Nawet nie będzie miała satysfakcji.

Jeśli jest inny świat? Tylko gdzie by się znalazła? W niebie na pewno nie, tam samobójców nie biorą. A więc w piekle, ale tam jest jeszcze gorzej niż na ziemi.

Jest też możliwość, ze zostanie jakimś duchem albo demonem. Ale przecież taki los byłby okropny i na pewno nie dałby jej spokoju.

A jeśli rozpocznie nowe wcielenie i znów się narodzi? To byłoby bez sensu, po co umierać, skoro i tak się będzie dalej żyć?

To było trudniejsze niż się wydawało.

Tak sobie  myślała i myślała.

W końcu podjęła decyzję.

Nie napiszę wam jaką. Przecież dobrze wiecie.

Warszawa 2021

Helikopter nr. 5/2022  

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Marek Adam Grabowski · dnia 16.06.2022 12:01 · Czytań: 524 · Średnia ocena: 4,67 · Komentarzy: 10
Komentarze
Milena1 dnia 17.06.2022 13:07
Przeczytałam, to zostawię ślad, ale właściwie to nie wiem co napisać. Historia jakich wiele, nie dająca nic ciekawego czytelnikowi.
Marek Adam Grabowski dnia 17.06.2022 18:46
Przyjmuję na klakę.

Pozdrawiam
tulipanowka dnia 20.06.2022 17:04 Ocena: Świetne!
Ładnie przedstawione dylematy samobójczyni;
bohaterka nie zabiła się, bo za dużo myślała :)
nadmiar refleksji odbiera chęć działania :)
Marek Adam Grabowski dnia 20.06.2022 18:31
Dziękuję za komentarz z interpretacją.

Pozdrawiam
wolnyduch dnia 21.06.2022 21:55 Ocena: Świetne!
Historia obrazowo napisana, bardzo życiowa, niestety, którą można odebrać jako ku przestrodze innym dziewczynom, może się na przyszłość zastanowią nad tym, z kim się zadają, czy tą osobę dobrze znają, jakie są ich wzajemne uczucia, czy w ogóle one są itp...
Dobrze, że nie doszło do odebrania sobie życia, choć z pewnością trauma zostanie na długo,
ale nie jest niemożliwe, aby ułożyć sobie po niej życie, aby szukać w nim celu, a może wyjechać i tam skończyć szkołę, podjąć pracę itp. Młodość ma w sobie wiele możliwości, tylko musi w nie uwierzyć, miejsce zamieszkania nie powinno blokować do działania, w moim odczuciu.

Przeczytałam z zaciekawieniem, historia bez udziwnień, nie z kosmosu, tylko można rzec taka, z którą pewnie niejedna osoba niestety mogłaby się zidentyfikować, po przeczytaniu której może być wskazówką nad tym, iż nie warto wchodzić w zbyt szybkie relacje.
Dobrego wieczoru życzę, Marku.
Marek Adam Grabowski dnia 21.06.2022 22:34
Dziękuję; bardzo mi miło.

Pozdrawiam
Marian dnia 27.06.2022 07:25
Ciekawie napisane. Zgadzam się z tulipanowką, przeżyła, bo za dużo myślała.
Pozdrawiam.
Marek Adam Grabowski dnia 27.06.2022 09:14
Dzięki! Zawsze miło cię widzieć.

Pozdrawiam
Afrodyta dnia 24.07.2022 19:55 Ocena: Bardzo dobre
Podoba mi się przedstawiona historia i to właśnie dlatego, że może dotknąć każdego. To, co przeżywa bohaterka i to, w jaki sposób analizuje swoją sytuację, świadczy mimo wszystko o tym, że pragnienie życia jest w niej silniejsze od pragnienia śmierci. Chęć odebrania sobie życia staje się motorem do pewnych przemyśleń, a pojawiające się myśli są już rodzajem działania, jakąś reakcją, którą wywołują emocje, uczucia, a w bohaterce jest ich tak dużo, że zaczynają ją przygniatać. Utwór świetnie pokazuje jak bohaterka sama odkrywa, że tak naprawdę bardziej niż śmierci pragnie zmiany. To właśnie uważam za największą wartość Twojego tekstu. Pozbyłabym się dwóch ostatnich zdań, które w mojej ocenie nie są potrzebne, ale to nic zobowiązującego. Pozdrawiam serdecznie.
Marek Adam Grabowski dnia 24.07.2022 22:05
Bardzo dziękuje za piękny i mądry komentarz. Z tych dwóch ostatnich zadań jestem akurat bardzo zadowolony, aczkolwiek już zetknąłem się z krytyczna opinią na ich temat.

Pozdrawiam
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Kazjuno
21/02/2024 12:34
Przyznam się, że z niemałym trudem przebrnąłem przez nieco… »
Zbigniew Szczypek
20/02/2024 00:55
Gabrielu No niestety Kazjuno ma rację - to już nie jest ten… »
Zbigniew Szczypek
19/02/2024 23:56
Cześć Nikon Nie wiem, jakiej prawdy szukasz, według górali… »
mike17
19/02/2024 20:38
Jarku, piszesz w bardzo amerykańskim stylu. Nie ma tu… »
Marek Adam Grabowski
19/02/2024 15:28
Spoko. To chyba rzeczywiście jedno z moich lepszych, a… »
Kazjuno
19/02/2024 14:15
Dzięki Marku. Na Ciebie mogę zawsze liczyć. To kontynuacja… »
Kazjuno
19/02/2024 14:11
Ten kawałek też przegapiłem. Sorry! Pomysł, jak to u Ciebie… »
Marek Adam Grabowski
19/02/2024 13:39
Sympatyczne opowieść. Niestety słabo pamiętam poprzednie… »
Marek Adam Grabowski
19/02/2024 13:30
Dzięki Kazju! Bardzo fajny komentarz. Pozdrawiam »
Kazjuno
19/02/2024 11:41
Masz rację Marku, że olałeś roszczeniową Witch. Babsztyl za… »
Kazjuno
19/02/2024 11:18
Przeczytałem Gabrielu G. Niestety nie całość. Dlaczego, za… »
Marek Adam Grabowski
19/02/2024 10:02
Dziękuję; miło słyszeć o takich grzebaniach. Polecam też… »
Marek Adam Grabowski
19/02/2024 10:00
Dziękuję za miły komentarz. Przy okazji przypomnę o mojej… »
Zbigniew Szczypek
19/02/2024 00:56
Bernierdh Nie było mnie w tedy, więc piszę teraz ;) Jest… »
Zbigniew Szczypek
19/02/2024 00:23
No tak Marku, babie nie dogodzisz! Całkiem, jak w bajce… »
ShoutBox
  • Redakcja
  • 20/02/2024 16:43
  • Nie mamy nic przeciwko, jeśli każdy z narzekających sprowadzi choć jedną osobę ze starej gwardii. Nie mamy niestety siły, żeby konkurować z mediami społecznościowymi, jesteśmy skromnym portalikiem ;)
  • Zbigniew Szczypek
  • 18/02/2024 22:24
  • Szkoda, wielka szkoda! Co zaglądam, a trochę mnie nie było, to jest coraz gorzej! Przez tydzień obserwuję zapaść, było żle ale teraz, to jakaś tragedia z komentarzami, czy to martwy magazyn?
  • RonaczeK
  • 09/02/2024 19:16
  • Chciałem tylko powiedzieć że choć ostatnio nie mam czasu na to by być tu online to zaglądam poczytać. A Ty czytasz? [link]
  • mike17
  • 09/02/2024 16:19
  • Wczoraj minęło 12 lat, jak jestem na portalu :) Jak ten czas leci. To były naprawdę fajne, udane lata. Szkoda tylko, że tak wielu wartościowych użytkowników już tu nie zagląda...
  • Druus
  • 20/01/2024 22:16
  • Bywam tutaj co jakiś czas i domniemam, że Wasz Król „umarł”.
  • ajw
  • 13/01/2024 15:52
  • Również wszystkiego dobrego :)
  • Wiktor Orzel
  • 02/01/2024 09:38
  • Wszystkiego dobrego Wszystkim, dziękuję że tu nadal jesteście! :)
  • mike17
  • 31/12/2023 18:00
  • Oby ten Nowy Rok był dla Was lepszy niż ten, który się właśnie kończy, niech dopisuje zdrowie i wena, a co do portalu, to najlepszy portal w Polsce i tak trzymać, ole :)
Ostatnio widziani
Gości online:0
Najnowszy:Usunięty