Syneczek, Januszeczek - wolnyduch
Poezja » Wiersze » Syneczek, Januszeczek
A A A
Od autora: Imię w tytule nieprzypadkowe, nawiązuje do "Ballady o Januszku"...

 



Gdy jej płomień tańczył życiem -
był, pamiętał,
kiedy gaśnie matki świeczka,
jego nie ma.

Była fajna, przepisała
dom i działkę,
lecz szlag trafia, bo choć słaba
żyje nadal.

On ma pracę, ważne sprawy,
ona truje -
by odwiedzić, porozmawiać.
Nie chce umrzeć.

Opiekunkę dziś załatwił.
Niech się cieszy!
Może głowę jej zawracać,
a nie dziecku…

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
wolnyduch · dnia 09.08.2022 09:52 · Czytań: 163 · Średnia ocena: 4 · Komentarzy: 11
Komentarze
Per fumum dnia 09.08.2022 10:36
Zamiast umrzeć woli zawracać sobą głowę ;)
Samo życie...
wolnyduch dnia 09.08.2022 23:13
Witaj Per fumum

Tak, wiersz jest życiowy, a życie bajką nie jest, niestety, a ja w swoim wierszu ukazuję osoby, którym brakuje empatii w stosunku do starych Rodziców, co jest w moim odczuciu bardzo smutne.

Oczywiście rozumiem, iż nie każdy może zajmować się chorym, starszym Rodzicem,
ma pracę, dzieci itp, ale nawet, jeśli oddaje Rodzica pod opiekę innych,
to powinien, choć raz na tydzień znaleźć czas, by odwiedzić Rodzica, by z nim porozmawiać, a nie zostawiać go jak przedmiot w obcym miejscu, wśród obcych mu ludzi, bo tak często bywa, iż starsi ludzie są oddawani do domu opieki, a tam różnie bywa z tą opieką, bo pracują różni ludzie, niekoniecznie pełni empatii, a poza tym nawet jeśli są troskliwi i mają empatię, to mimo wszystko nie zastąpi to kontaktu z własnymi dziećmi, ale niestety te dzieci często o tym zapominają, a przecież same też nie będą wiecznie młode, kiedyś się zestarzeją, możliwe że będą niesprawne i nie wiadomo jaki los zgotują im ich dzieci, bowiem często ludzie wpatrzeni li tylko w złoty cielec, nie widzą iż kontakt z najbliższymi jest bezcenny, a czasem uświadamiają to sobie, gdy już jest za późno.

Oczywiście są różne sytuacje, jeśli ktoś np. ma zaawansowanego Alzheimera, potrzebuje pomocy, bo sam może nie dać sobie rady, ja to rozumiem, ale msz zwykła przyzwoitość, żeby nie rzec obowiązek wobec Rodziców nakazuje, aby poświęcić im swój czas,/w miarę możliwości i chęci, a one są tutaj istotne, msz/na stare lata, choćby dlatego, iż oni też go poświęcali, na wychowanie swoich dzieci. Nie mówię tu o wyrodnych Rodzicach, bo w takim przypadku mogę
w pewnym stopniu usprawiedliwić negatywne zachowanie dorosłych dzieci, ale w przeciwnym jest to dla mnie trudne.

Sądzę, że tematy społeczne są ważne i należy je choć od czasu do czasu poruszać, może nawet po to, aby uwrażliwić na nie. W końcu ma się tylko jedną Matkę i Ojca, co prawda czasem nie biologiczny Rodzic może być tym prawdziwym, jeśli biologiczny nie potrafił kochać swojego dziecka, bo tak też niestety się zdarza.


Dziękuję za czytanie, pozdrawiam serdecznie wieczorową porą:)
Brytka dnia 10.08.2022 06:01 Ocena: Bardzo dobre
Zgadzam się z przekazem, dobrze że poruszasz temat. Najbardziej dziwią mnie tacy co z politowaniem patrzą na starców lub się ich brzydzą - przecież to każdego z nas czeka (jesli dożyjemy..)
z pozdrowieniem
ajw dnia 10.08.2022 09:59
Pamietam "Balladę o Januszku". Film również budził we mnie refleksje. Sama opiekowałam się kilka lat leżącą mamą, więc rozumiem o czym piszesz. Jednak uważam, że czasem sami rodzice winni są temu, co spotyka ich na starość. Moja mama zajmowała się do końca swoim tatą, a ja w tym uczestniczyłam, więc przykład szedł z góry. Nie zdejmowała ze mnie obowiązków, pokazywała, że czasem trzeba coś poświęcić, by być w porzadku, nie wychowywała mnie na księżniczkę. Rodzice bardzo często popełniają wielki bład: nie wymagając niczego od swoich dzieci, chroniąc je przed wszystkim, nie ucząc odpowiedzialności i zwykłej przyzwoitości, tworzą fałszywą więź, która oparta jest na jednostronności. Trudno potem wymagać od takich dzieci, by (przyzwyczajone do brania) nagle zaczęły dawać. Grunt to zdrowe relacje i mądra miłość :)
pociengiel dnia 10.08.2022 10:20
Znajomi mieli jedynaka, który w dzieciństwie powtarzał za matką do ojca :
Władek skurwysynu niuniu płacze.
Z tego co wiem, tam skończyło się dobrze.
Per fumum dnia 10.08.2022 12:43
Starymi ani młodymi się nie chcą opiekować.
Wiem coś o tym, jednak staram się nie narzekać...
wolnyduch dnia 10.08.2022 23:13
Witaj Brytko

Tak, mnie też takie zachowania dziwią i smucą również, często jest tak, iż młodym wydaje się, że ich starość nie dotyczy, nic bardziej mylnego, życie bardzo szybko ucieka,
to fakt, że nikt nie ma gwarancji na to czy doczeka starości czy też nie, ale większość się z nią zmaga i może dopiero wówczas otwierają się niektórym oczy na pewne historie?...

Dzięki za czytanie i komentarz.
Serdeczności przesyłam.

Witaj ajw

Masz rację, że "czym skorupka nasiąknie, tym na starość trąci", co prawda, czasem dziecko chowane pod kloszem, tak jak ja, dopóki rodzice byli zdrowi/bo zmarli wcześnie na nowotwory/
mimo, iż za młodu było mi chyba zbyt dobrze/co w zderzeniu z brutalnym życiem wcale nie jest fajne.../to nie musi cierpieć na deficyt empatii. Osobiście ze starszymi osobami miałam kontakt jako opiekun i co może wydawać się komuś dziwne, ale wolałam tę pracę, niż papierkowo biurową, której wcześniej doświadczyłam, niestety najgorsze w tej pracy w moim odczuciu jest to, iż ludzie, z którymi się zaczynasz zżywać, których lubisz, nawet jak bywają gderliwi i nie zawsze mili, bo ludzie schorowani i mocno wiekowi mają swoje humory/choć nie zawsze, to w dużej mierze zależy od charakteru/to zdarza się, iż oni odchodzą na drugą stronę, czasem w szpitalu, czasem w domu,
a to jest bardzo trudne dla kogoś, kto się nimi zajmował, to okropne doświadczenie,
choć sama praca też lekka nie jest, ale wbrew pozorom, jeśli ją się samemu wybiera, to może przynosić dużo większą satysfakcję, niż biurowa, gdy widzisz uśmiech chorej, samotnej osoby, to jest coś czego nie kupisz za żadne pieniądze...

Tak poza tym, to masz rację, iż zdrowe relacje i mądra miłość są bardzo ważne, ale bywa, że Rodzic popełnia błędy, w końcu nikt rodzicielstwa i bycia mądrym, dobrym Rodzicem nie uczy...

Dzięki za czytanie i osobistą refleksję, pozdrawiam wieczornie.

Witaj pociengiel

To przykre, ale faktycznie wzorce idą od Rodziców, jak słusznie również zauważyła ajw.
Skoro dobrze się skończyło, to może jednak nastąpiły zmiany w myśleniu i postrzeganiu pewnych spraw...

Miło, że wpadłeś i podzieliłeś się swoją refleksją.
Pozdrawiam serdecznie.

Witaj Per fumum

Warto się nie dawać, ale też próbować rozmawiać i uświadamiać pewne sprawy, może z czasem dotrą i uwrażliwią, choć wiem, że różnie z tym bywa.
Sama też już młódką nie jestem, choć staruszką też nie, ale wiem, iż dziś dzieci są inne, niż kiedyś, mają inne podejście do Rodziców czy też do starszych osób, niekoniecznie lepsze, niestety:(

Dzięki za podzielenie się osobistym odczuciem
Pozdrawiam Cię serdecznie.
akacjowa agnes dnia 11.08.2022 09:05
Dobra starość nie jest zła. Ale co, jeśli nie jest dobra? Staje się ciężarem dla nosiciela i podnoszących, przy zmianie pościeli.
Świat cywizacji zapomniał, jak szanować starszych. Medycyna przedłuża życie, odsuwając śmierć. Bawimy się w bogów?

Nasuwa mi się myśl: Niech żyje życie w zachwycie. Póki trwa!

Tak niby zwykły wiersz. Niby niczym nie zaskakuje, ale ileż otwiera drzwi w głowie...

Pozdrawiam :)
wolnyduch dnia 11.08.2022 23:11
Witaj Akacjowa

Masz rację, że dobra pewnie nie jest zła, ale niestety ona jest rzadka, bowiem najczęściej
starsi ludzie mają x chorób i muszą się z nimi zmagać, a to dobre nie jest, lecz choroba chorobie nierówna, najgorzej, jeśli są przykuci do łóżka, no i jeśli są uważani za ciężar dla bliskich osób,
lepiej tym ciężarem nie być, to pewne, bo nie każdy sobie z nim radzi...
Czy bawimy się w bogów, nie, to, że medycyna czyni postępy, to dobrze, ale kiedy ludzie żyją dłużej, to też dobrze, by ci młodsi próbowali zrozumieć starszych, tym bardziej, że wiecznej młodości póki co jeszcze nikt nie wymyślił, zatem i oni kiedyś będą starsi i mogą zaznać również niemiłych niespodzianek.

Co do tematyki, to faktycznie nie mówię tutaj rzeczy odkrywczych, ale sądzę, że są to rzeczy istotne, że warto się nad nimi pochylić.

Dziękuję za czytanie, pozdrawiam wieczornie :)
P.S Tak, niech żyje życie w zachwycie i niechaj trwa jak najdłużej w zdrowiu i pozytywnym nastawieniu do świata:)
akacjowa agnes dnia 13.08.2022 21:45
Niech żyje! Żeby chciało się chcieć!

Pozdrawiam B)
wolnyduch dnia 14.08.2022 13:26
Tak, Agnieszko, też uważam, że dobrze, gdy chce się chcieć,
życie mamy jedno i trzeba łapać każdy jego dzień, póki jest:)
Serdecznie :)
Proza: Górna Półka
Proza: Dolna Półka
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
wolnyduch
05/10/2022 00:11
Niezwykle nietuzinkowe, wydźwięk smutny, ale za pomysłowość… »
TakaJedna
04/10/2022 21:17
Dobry tekst. Prosto napisany, nieprzekombinowany, przemawia… »
pociengiel
04/10/2022 19:07
dzięki »
wolnyduch
04/10/2022 18:49
Ciekawe nawiązanie do przeszłości, które wypełnia peelkę,… »
wolnyduch
04/10/2022 18:43
"wspólnie łączymy każdorazowe szczęścia w akordy… »
wolnyduch
04/10/2022 18:36
Ciekawy wiersz, choć ten lot dość niepokojący. Pozdrawiam… »
wolnyduch
04/10/2022 18:32
Wiersz, z podglądactwem w tle i oceną kogoś, ciekawe czy ta… »
wolnyduch
04/10/2022 17:48
Wiersz z kontekstem politycznym, nie lubię takich wierszy,… »
pociengiel
04/10/2022 14:30
dzieki »
pociengiel
04/10/2022 14:29
dzieki »
Mareczek
04/10/2022 14:12
A mnie też lepiej, że 'uciekł Pekaes na… »
wolnyduch
04/10/2022 13:37
Witaj Berele Dziękuję za czytanie, wygląda na to, że żadna… »
Mareczek
04/10/2022 13:09
Zaglądam, czytam , rozkminiam.Lubię Twoje wiersze , choć nie… »
pociengiel
04/10/2022 10:56
Autor wolał golonkę. Dzięki. »
allaska
04/10/2022 10:52
Berele dziękuję. Przemyslę Twoj komentarz. »
ShoutBox
  • TakaJedna
  • 04/10/2022 10:38
  • Jasne, bo to miejsce na takie rzeczy. Bez odbioru, o przepraszam: bo.
  • Berele
  • 04/10/2022 10:24
  • Ministerstwo Spraw Zagranicznych msz
  • TakaJedna
  • 04/10/2022 09:41
  • Takie małe pytanie przy wtorku: co to za moda pisać skrótami? Pytam o "msz". Moim skromnym zdaniem - ani to trudne, ani skomplikowane... Ktoś coś (jak to się mówi)?
  • zawsze
  • 27/09/2022 20:50
  • pozdrawiajki!
  • Ronin
  • 26/09/2022 10:16
  • Przyciśnięcie prawego przycisku myszy nie daje opcji "wklej".
  • wolnyduch
  • 24/09/2022 12:39
  • Dzień dobry - uprzejmie proszę Szanowną Redakcję, o skasowanie mojego ostatniego wiersza, bowiem jest to twór soneto podobny, a miałam dać inny wiersz jesienny, ten dałam pomyłkowo.
  • Zola111
  • 24/09/2022 01:00
  • Głosujcie, bo nie głosujecie: [link]
Ostatnio widziani
Gości online:0
Najnowszy:Usunięty
Wspierają nas