Kiedy ona przychodzi - TakaJedna
Proza » Miniatura » Kiedy ona przychodzi
A A A
Od autora: Uprasza się o komentowanie, krytykowanie itp., ażeby warsztat poprawić.


Aż mnie ściskało w dołku na samą myśl, że znów do mnie przyjdzie. Pokłóciliśmy się wczoraj wieczorem i to ostro, i nie miałem najmniejszej ochoty jej oglądać. A wiedziałem, że wcześniej czy później znów do mnie przyjdzie i będzie mnie nagabywać.
Zabarykadowałem się tym razem dobrze. Zamontowałem nawet dodatkowy zamek, wewnętrzny, na wszelki wypadek, gdyby przyszła jej chętka zaangażować tym razem ślusarza.
Siedziałem i czekałem. Byłem pewien, że przyjdzie. Z nudów liczyłem już nawet sekundy przesuwające się w ślimaczym tempie na tarczy zegarka mojego dziadka: wielki przedwojenny grat, którego nikt nie chciał. Wziąłem ja, jak to się mówi – znalezione, nie kradzione.
Minęła godzina, za nią kolejna, a jej nie było. Za oknem też panowała kompletna cisza. Nawet sąsiadka, która wracała zwykle o tej porze, albo zmieniła rozkład dnia, albo prześlizgnęła się niezauważona.
Włączyłem telewizor, ale go szybko wyłączyłem. Reklamowali jak zwykle pastylki do kibla i zwoje włóczek, z których „przezorna gospodyni na pewno przygotuje ciepłe skarpety na zimę”.
- Kto teraz dzierga skarpety! - krzyknąłem, aż przeraził mnie mój własny głos.
Na zegarze wskazówki jakby przykleiły się do jasnoniebieskiego tła: nie przesunęły się już ani o milimetr albo to ze mną coś się stało. Z nudów, z niewyspania, z nerwów, z czegokolwiek.

*
Telefon w końcu zadzwonił. Upragniony, oczekiwany dźwięk mojego starego aparatu wreszcie ożył. To nic, że północ minęła zaledwie kwadrans temu i że właśnie wchodziłem do kwietnego ogrodu jakiejś blond piękności.
W końcu do mnie zadzwoniła. Nie przyszła wprawdzie, ale i to się liczyło.
- Halo – szepnąłem, zapominając, że miałem ją posłać w cholerę. - To ty?
Jeśli to była ona, nie miała chyba na razie ochoty ani zamiaru zdradzać się przede mną ze swoją chwilową słabością. Ona też obiecała, że już się nie odezwie i nie powtórzy nigdy, że mnie kocha. A może była tu, gdy mnie zmorzył sen? Przeoczyłem jej przybycie?! Przegapiłem?! Zerknąłem odruchowo na zamek w drzwiach. Nie. Klucz tkwił tak, jak go ustawiłem wieczorem: na godzinie jedenastej, nieco pod kątem, żeby utrudnić potencjalnemu włamywaczowi zadanie.
- Halo! - powtórzyłem głośniej, bo słyszałem po drugiej stronie linii czyjś oddech. Ktoś się ze mną bawił w kotka i w myszkę, a to nie był dobry moment. Czułem, że wzmaga się we mnie zdenerwowanie. Nie, nie mogłem sobie na to pozwolić.
Musiałem się za wszelką cenę uspokoić. Zacząłem oddychać miarowo: wdech, wydech, wdech, wydech i jeszcze raz.
- Janka nie ma w domu – powiedziałem z głupia frant, choć nie byłem przekonany do końca, czy wybór udzielonej informacji jest słuszny. Może powinienem jej raczej powiedzieć, że tęsknię, a nie, że tamten umarł i to dawno temu, a ten, który sięgnął po słuchawkę i który odebrał połączenie, jest już zupełnie innym człowiekiem. Ech, i tak by nie zrozumiała. Ona takich rzeczy nie rozumie. Przychodzi tylko nad ranem i to najczęściej wtedy, gdy nie jestem tego świadomy. Czasami tylko czuję, że dotyka moich ramion, twarzy, nie mówi wtedy nic i to jest najpiękniejsze. Rozumiemy się samym tylko dotykiem, który jest słodszy od miodu dodawanego od czasu do czasu do herbaty malinowej.

*
- Panie Janku! - Poczułem delikatne jak muśnięcie wiatru dotknięcie policzka, a zaraz potem ktoś bardzo mocno szarpnął mnie za ramię.
Otworzyłem jedno oko, ale szybko je zamknąłem. W pokoju było tak jasno, że przez moment wydawało się, jakby mnie ktoś przez pomyłkę wrzucił do wypełnionego słońcem garnka i przykrył do tego jeszcze pokrywką.
– Panie Janku! - Zwieszający się nade mną anioł w białym ubraniu stawał się coraz bardziej agresywny. – No niech się pan w końcu obudzi.
- Po co? - warknąłem rozeźlony, raz jeszcze unosząc prawą powiekę.
- Leki musi pan przyjąć. Jest już szósta – odpowiedział mój anioł i na powrót przybrał postać siostry Anny.

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
TakaJedna · dnia 16.11.2022 15:16 · Czytań: 146 · Średnia ocena: 5 · Komentarzy: 4
Inne artykuły tego autora:
Komentarze
Dobra Cobra dnia 20.11.2022 14:51
Piękna odsłona prozatorskiego talentu!


TakaJedna,

Opowieść niepokorna, z ładnym skrętem na koniec. Takich opowieści i tak piszących autorow nam trzeba.


Podobało się.


Pozdrawiam,

DoCo
TakaJedna dnia 20.11.2022 14:54
Dziękuję, ale z tym talentem to chyba przesada ;)
Pozdrawiam
wolnyduch dnia 20.11.2022 15:18 Ocena: Świetne!
Też uważam, że ta proza jest świetnie napisana, obrazowo i z zaskakującym jak dla mnie zakończeniem, dobrze mi się ją czytało i z czystym sumieniem dam za nią pozytywną ocenę, bo
w moim odczuciu jest ona zasłużona.
TakaJedna dnia 20.11.2022 15:34
O super!!!
Jacie
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
AnDob
08/12/2022 09:10
To zależy jaki jest cel?Jeśli np. ktoś leczy perfekcjonizm… »
Kazjuno
07/12/2022 23:43
Ucieszyłem się Aldono z twojej wizyty. Postaram się… »
Kazjuno
07/12/2022 23:27
D.urbanska, Dzięki za przeczytanie i celne korekty. Po… »
Nuria
07/12/2022 22:29
wolnyduch - Nigdy nie należy zapomnieć o sobie, ale bliscy,… »
wolnyduch
07/12/2022 21:46
Witaj Kasiu Nie wiem czy w zamian za ból warto coś… »
wolnyduch
07/12/2022 21:40
Witaj Nutrio Piękne założenie, czyli takie, aby żyć… »
wolnyduch
07/12/2022 21:34
Witaj Wiolinie Tak, faktycznie to bardziej piosenka, ale… »
wolnyduch
07/12/2022 21:27
Cześć Abi Dobry wiersz, z tym marazmem to msz nie do… »
wolnyduch
07/12/2022 21:19
Witaj Al - szamanko Masz rację, że jesień może być… »
wolnyduch
07/12/2022 21:14
Msz, wiersz może być do kogoś adresowany, niczym list,… »
wolnyduch
07/12/2022 20:36
Witaj Wiolinie Dziękuję za czytanie i Twoją sugestię, co… »
Ronin
07/12/2022 19:37
Sugestia Wiolin jest ze wszech miar słuszna. Wiersz o wiele… »
al-szamanka
07/12/2022 18:55
Piszesz tak lekko jakbys byl naocznym swiadkiem. Jak na… »
al-szamanka
07/12/2022 18:46
Odslony bywaja rozne, w utworach literackich zalezne… »
Marek Adam Grabowski
07/12/2022 17:57
Ciekawe i dobrze napisane opowiadanie. Elementy… »
ShoutBox
  • akacjowa agnes
  • 07/12/2022 20:48
  • Dobry wieczór, szanowni Portalowicze. Gdyby ktoś znalazł kilkanaście wolnych minut i miałby ochotę posłuchać moich wierszy w Poczcie Poetyckiej Radia Koszalin, to serdecznie zapraszam. Link powyżej :)
  • Kobra
  • 02/12/2022 17:58
  • Pociengiel piękny link.
  • akacjowa agnes
  • 02/12/2022 11:28
  • Darcon, z tego co wiem, to lista była przedwczoraj u przedostatniego uczestnika. Czyli powinna już raczej dotrzeć do wszystkich :)
  • Darcon
  • 29/11/2022 10:35
  • Hej! Jak Wam idzie przekazywanie listy artystów konkursu Malowanie Słowem? Dotarła już do ostatniego uczestnika?
  • Wiktor Orzel
  • 27/11/2022 11:29
  • Napiszę do Ciebie na pw w tej sprawie ;)
Ostatnio widziani
Gości online:0
Najnowszy:Usunięty
Wspierają nas