Nazywam się Eberhard - Bukowski
Proza » Miniatura » Nazywam się Eberhard
A A A
Od autora: Tekst brał udział w II edycji konkursu "Malowanie słowem". Utwór do obrazu "Oczekiwanie nowych czasów" Vadima Voithekovicha

Nazywam się Eberhard

 Nazywam się Eberhard. Jestem Szwajcarem. Urodziłem się w 1894 roku w pięknym, górskim  miasteczku La Chaux-de-Fonds. Jak łatwo policzyć – mam prawie 130 lat. Nawet mogę to policzyć dokładnie, w miesiącach, dniach, minutach a nawet sekundach, bo precyzja to dewiza życia    w moich stronach, ale czy warto. Festina lente, nie?

     Pomimo wieku, trzymam się bardzo dobrze. Zawsze o siebie dbałem, choć dobre geny, materiał i wychowanie nie są też bez znaczenia. Gdzie trzeba jestem chudy, gdzie trzeba zaokrąglony, wszystko wewnątrz (pomimo wieku) działa bez zarzutu. Cera też niczego. No, przystojniak! I to z odpowiednim sznytem – jak to szwajcarski zegarek. Pardon – wspominałem już, że jestem, oczywiście, zegarkiem?

     Jak wszyscy – urodziłem się nago, ale szybciutko dobrze mnie ubrano. Ha, wiecie kto mi szył ubranko? Takie na całe życie? Georges-Edouard Jeanneret-Gris! Ale nazwisko, ufff… Tak, tak  – ten sam. Na pewno wiecie kim był, ale ja jeszcze przypomnę – to najlepszy wtedy grawer             w mieście. Ojciec małego Charlesa-Edouarda który, jak już przestał być mały, stał się duży, zaczął rysować, obliczać a potem projektować wspaniałe domy,  głównie z betonu. Wtedy już nie był Charlesem-Edouardem, nazywał się już Le Corbusier. Był pierwszym człowiekiem, którym się zaopiekowałem. Do dziś miałem ich jeszcze kilku, ale ten był pierwszy. Poznałem go, kiedy przychodził do pracowni ojca zaglądać mu przez ramię podczas mozolnego ozdabiania garniturków moich kumpli po mieczu. Trochę nawet u ojca terminował, malował, emaliował. Spodobała mi się jego pasja w oczach, wyczucie, delikatny dotyk. Tak postanowiłem, że jak tylko będę gotowy – będzie moim pierwszym podopiecznym. Moim człowiekiem. Co prawda, nie takie było, podobno, moje przeznaczenie. Urodziłem się, żeby zostać właścicielem jednego z włoskich ministrów. Rząd włoski zamówił u mojego ojca jeszcze kilku takich samych przystojniaków i zamierzał nas osadzić na stałe w Rzymie, jako prezenty za lojalną służbę w rządzie. Koledzy nie mieli nic przeciwko, cieszyli się na nowe miejsce, włoski język, szyk i prestiż. Szczerzyli się wzajemnie do siebie chromowanymi uśmiechami, podnieceni czekającą podróżą. Ale ja nie – przyczaiłem się wtedy w szufladzie, pośród kasetek, części, papierzysków. Wylazłem na przód szuflady dopiero po wyjeździe przejętego ważną misją kuriera. Kurier pewnie jeszcze bardziej się przejął, kiedy na miejscu zegarki przeliczono. Pewnie spłacają mnie jeszcze jego wnuki, he…he…

 

     No, tak czy tak – nadspodziewaną superatę w mojej osobie postanowiono przekazać małemu Charlesowi. Tak się zaczęła nasza wspólna podróż. Dosłownie. Charles zaczął podróżować, zwiedzać, uczyć się. Prowadził też bogate życie towarzyskie. Oj, poznałem wtedy wielu znanych, inteligentnych ludzi. Malarzy, artystów, pisarzy… I inny element!

     Z czasem (nomen omen) jednak  zaczęło się między nami coś psuć. Zresztą – to pewnie moja wina. Znudziły mnie już podróże, niewygody, stale niestałe godziny snu. Dojrzewała we mnie decyzja, że trzeba  coś zmienić.  Charles poświęcał mi coraz mniej uwagi, coraz gorzej się rozumieliśmy. Zresztą – wpadł mi już w oko nowy człowiek. Miły,  spokojny, cichy dobrze zapowiadający się naukowiec lingwista. Przyjechał z Anglii do Szwajcarii na wakacje. Jakoś tam poznali się z Charlesem. Obaj młodzi, pełni planów, marzyciele. Nazywał się Tolkien. John Tolkien. Kiedyś zaczął opowiadać nordyckie legendy. Wiecie – lasy, skały, trolle i takie tam… Ładne.

   I tak się w końcu zdarzyło, przypadkiem, że pewnego pochmurnego dnia, wieczorem, Charles przegrał w karty ładny, prawienowynowy zegarek Eberhard.

Pożegnaliśmy się bez żalu, bez złości. Bon voyage et merci, Charles!

 

 

 

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Bukowski · dnia 04.01.2023 20:20 · Czytań: 295 · Średnia ocena: 0 · Komentarzy: 0
Komentarze

Ten tekst nie został jeszcze skomentowany. Jeśli chcesz dodać komentarz, musisz być zalogowany.

Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Kazjuno
16/04/2024 21:56
Dzięki, Marianie za pojawienie się! No tak, subtelnością… »
Marian
16/04/2024 16:34
Wcale się nie dziwię, że Twoje towarzyszki przy stole były… »
Kazjuno
16/04/2024 11:04
Toż to proste! Najeżdżasz kursorem na chcianego autora i jak… »
Marian
16/04/2024 07:51
Marku, dziękuję za odwiedziny i komentarz. Kazjuno, także… »
Kazjuno
16/04/2024 06:50
Też podobała mi się twoja opowieść, zresztą nie pierwsza.… »
Kazjuno
16/04/2024 06:11
Ogólnie mówiąc, nie zgadzam się z komentującymi… »
d.urbanska
15/04/2024 19:06
Poruszający tekst, świetnie napisany. Skrzący się perełkami… »
Marek Adam Grabowski
15/04/2024 16:24
Kopiuje mój cytat z opowi: "Pod płaszczykiem… »
Kazjuno
14/04/2024 23:51
Tekst się czyta z zainteresowaniem. Jest mocny i… »
Kazjuno
14/04/2024 14:46
Czuję się, Gabrielu, zaszczycony Twoją wizytą. Poprawiłeś… »
Gabriel G.
14/04/2024 12:34
Bardzo fajny odcinek jak również cała historia. Klimacik… »
valeria
13/04/2024 23:16
Hej miki, zawsze się cieszę, gdy oceniasz :) z tobą to jest… »
mike17
13/04/2024 19:20
Skóra lgnie do skóry i tworzą się namiętności góry :)»
Jacek Londyn
12/04/2024 21:16
Dobry wieczór. Dawno Cię nie było. Poszperałem w tym, co… »
Jacek Londyn
12/04/2024 13:25
Dzień dobry, Apolonio. Podzielam opinię Darcona –… »
ShoutBox
  • Zbigniew Szczypek
  • 01/04/2024 10:37
  • Z okazji Św. Wielkiej Nocy - Dużo zdrówka, wszelkiej pomyślności dla wszystkich na PP, a dzisiaj mokrego poniedziałku - jak najbardziej, także na zdrowie ;-}
  • Darcon
  • 30/03/2024 22:22
  • Życzę spokojnych i zdrowych Świąt Wielkiej Nocy. :) Wszystkiego co dla Was najlepsze. :)
  • mike17
  • 30/03/2024 15:48
  • Ode mnie dla Was wszystko, co najlepsze w nadchodzącą Wielkanoc - oby była spędzona w ciepłej, rodzinnej atmosferze :)
  • Yaro
  • 30/03/2024 11:12
  • Wesołych Świąt życzę wszystkim portalowiczom i szanownej redakcji.
  • Kazjuno
  • 28/03/2024 08:33
  • Mike 17, zobacz, po twoim wpisie pojawił się tekst! Dysponujesz magiczną mocą. Grtuluję.
  • mike17
  • 26/03/2024 22:20
  • Kaziu, ja kiedyś czekałem 2 tygodnie, ale się udało. Zachowaj zimną krew, bo na pewno Ci się uda. A jak się poczeka na coś dłużej, to bardziej cieszy, czyż nie?
  • Kazjuno
  • 26/03/2024 12:12
  • Czemu długo czekam na publikację ostatniego tekstu, Już minęło 8 dni. Wszak w poczekalni mało nowych utworów(?) Redakcjo! Czyżby ogarnął Was letarg?
  • Redakcja
  • 26/03/2024 11:04
  • Nazwa zdjęcia powinna odpowiadać temu, co jest na zdjęciu ;) A kategorie, do których zalecamy zgłosić, to --> [link]
Ostatnio widziani
Gości online:0
Najnowszy:Usunięty