Wystrzyganka - Florian Konrad
Poezja » Wiersze » Wystrzyganka
A A A

jest się, a więc: ciągła niemożność policzenia
do minus jednego, odżeranie się od płaszczyzny
(pozornie gorące ciało roztapia czerń,
zostawia szpetną dziurę kształtem
przypominającą szczątki rozgwiazdy).

rozpacz, cierpienie? prędzej groteskatologia!
mówi się, nie wygadana przez nikogo, litania
niedorzeczności, czyta spis absurdaliów:
świat! szeroki i mdły termin, karuzela, której
nie objąć wzrokiem, okaryna ulepiona ze smalcu,
coś, co brzękło i czasami zadudni, fryzura na pazia,
ostrzyżenie się od garnka
by wyglądać jak Ralph Kamiński,

aspirowanie do bycia mydłkiem, napuszonym
jak indor kapelmistrzem bez orkiestry,
to strzeżenie mydlin, uczenie się ich na pamięć,
skamieniały twaróg w kształcie monstrancji,
dumnie noszone pantalony (oczywiście produkcji
czechosłowackiej, albo radzieckiej).

śmiejmy się! ja? wszystko, co na korbkę, analogowe,
zakurzone i stare, jednocześnie - nieszlachetne, z grubego
plastiku w papuzich kolorach. myśl? siermiężna
i toporna, bo powstała w zaporożcu, rzecz pozornie
ważka, bo znaleziona na strychu i spatynowana,
urządzenie głupio i niepotrzebnie lampowe,
anachroniczne, nagrzewające się podczas dłuższego
użytkowania i wypełniające pomieszczenie, w którym
się znajduje wonią topionego metalu i szkła.

wokół ludzie mający charakter drewutni, przyginani
do ziemi przez siekiery, jakie noszą u szyi,
podskórnie kryci karpiówką,
zdzierający z głów tafle falistego eternitu.

ta legenda może tylko śmieszyć! traktuje o
wszystkim, co urodziło się w balii,
jest myte w dzieży, ma kuper i krzywy dziób
a mimo to udaje pomnik.

nie mogę być inny, jak tylko brzydko pocieszny,
definiowany przez wszelkiego rodzaju pokraczność
dezawangardę. krajobraz z niespodziewanie
wyrastającymi sztachetami, wieś opisana
maczaną w kałamarzu hołoblą, wszystko, co
na swój dyskotekowy sposób jest bandyckie,
nadąsane i w pąsach - to (pewnie) też ja.

antypowaga: nagrywam bezgłos na pocztówkowe
winyle, definiuję historię jako szklankę
w równym stopniu napełnioną krwią, co fluidem.
to coś, co wbrew sobie udaje Marylę Rodowicz,
ucieka ze sceny Festiwalu w Sopocie i Opolu,
by po chwili wrócić brzydsze
i jeszcze bardziej babcine.

wydzieram kartkę z dawno niewydawanego
pisemka dla nastolatków. wkładam do ust, żuję.

zaraz ogarnia mnie ta cała cepeliowość Los Angeles,
zachwycam się wzniosłymi tekstami Gracjana
Roztockiego, widzę matrioszkowe, pokraśniałe
policzki kobiet, które ostrzykują się wazeliną,
bo nie stać je na botoks, te talerze ozdobione
ręcznie malowanymi podobiznami Wierki Sirdiuczki.


jest się, a więc: śmietnik,
czerwona gwiazda lśniąca na czubku choinki,
na gałęzi której powiesił się klaun, ta paradność
starych komputerów, sztuczna inteligencja
i nierozerwalnie związane z nią słowa ceber, łupiny,
cembrowina. gliniane garnki marki bugatti,
żętyca don perignon, kozak tańczony w seledynowych
gumowcach, cała wielkomiejskość i jej próchniejące
szczudła, high life, z którego przebija strzecha i polepa.

my? pojazdy leżące obok siebie na wrakowisku:
papamobile-driftowóz i najmniejszy ścigacz świata
(ledwie trzy atomy poruszane niemożebnie
cienką igłą).

udawaj cały świat, co masz do roboty?
- leci na przestrzał okruch trybikowej filozofii,
kroi płaty czarnego mięsa, rozcina kosmos, sufit
sutereny, w której nie da się istnieć
w pełni i na poważnie
(a i w zasadzie: jaki byłby w tym cel?).

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Florian Konrad · dnia 09.01.2023 07:30 · Czytań: 92 · Średnia ocena: 0 · Komentarzy: 0
Komentarze

Ten tekst nie został jeszcze skomentowany. Jeśli chcesz dodać komentarz, musisz być zalogowany.

Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Woland
03/02/2023 22:08
Nie. Jak odwróciło się tabelę, to byłem na jej czele ;) »
TakaJedna
03/02/2023 20:18
Wygrałeś? »
ajw
03/02/2023 13:06
Bardzo ciekawy wiersz, choć w pewnych miejscach ujęłabym… »
Semlus Sertus
03/02/2023 12:53
Ciekawy obraz liryczno-oniryczny. Trochę mnie zaskakuje… »
Semlus Sertus
03/02/2023 12:38
Bez wersu 3 i 4 od końca byłby moim zdaniem zgrabniejszy »
Bishop LML
01/02/2023 20:44
No jestem Twoim fanem :) »
Leszek Sobeczko
31/01/2023 21:09
Opheliac - dziękuję, mało tutaj bywam i bardzo mnie ucieszył… »
akacjowa agnes
31/01/2023 20:18
Dobrze czytasz, Ekslibrisie :p To jest wiersz o drodze do… »
ekslibris
31/01/2023 20:09
Wiele przekonań przemija, uczucia, jedność itd. Odbieram ten… »
Yaro
31/01/2023 20:02
Jesień jest bisko ale ja czuję lato i późną wiosnę zawsze… »
Yaro
31/01/2023 20:00
Dziękuję Dachu64. Bestie są dookoła należy uważać.… »
Yaro
31/01/2023 19:58
Dziękuję bardzo za odwiedziny Burak to burak i nikt go nie… »
retro
31/01/2023 19:15
Wolnyduchu, dziękuję:) »
Piotrusss
31/01/2023 10:56
Dziękuje »
Miladora
30/01/2023 19:52
Całkiem nieźle, Żołnierzyku, chociaż... :) Niby jest… »
ShoutBox
  • TakaJedna
  • 03/02/2023 12:41
  • Chyba muszę wymienić okulary ;) (to żart oczywiście). Pozdrawiam
  • Wiktor Orzel
  • 03/02/2023 11:45
  • Jak miło widzieć dobrze znane twarze!
  • zawsze
  • 02/02/2023 18:34
  • Tak, też się do tego uśmiecham, choć ostatnio mnie tu mało i bardzo mało :)
  • Tjereszkowa
  • 30/01/2023 18:28
  • Super znajome nicki znaleźć!
  • Szymon K
  • 30/01/2023 13:19
  • Polecam ksiązkę,
  • zawsze
  • 29/01/2023 22:51
  • Tjereszkowa! jak miło Cię tak po latach :)))
  • TakaJedna
  • 27/01/2023 15:43
  • To tylko wrażenie takie.
  • Tjereszkowa
  • 27/01/2023 14:24
  • A może to tylko wrażenie takie! A userzy za fotelami i regałami kryjąc się, czekają by przestraszyć gości znienacka!
Ostatnio widziani
Gości online:0
Najnowszy:Usunięty
Wspierają nas