Drastycznie - gitesik
Proza » Miniatura » Drastycznie
A A A

 

Jan leży na chodniku, skulony w kłębek. Jego ciało wydaje się być bezwładne i zupełnie pozbawione energii. Twarz ma bladą, a oczy są otwarte, lecz na wpół zamknięte. Wargi i skóra wokół ust są zasinione, co świadczy o tym, że pił przez długi czas. Włosy Jana są przetłuszczone i rozczochrane, a jego ubranie jest zniszczone i brudne. Wokół niego leżą butelki po piwie i wódce, a na jego stronie leży porzucony papieros. Cały obraz jest smutny i przerażający, pokazujący człowieka zniszczonego przez alkohol.

 

Oczywiście, mogę dodać więcej szczegółów opisujących wygląd pijanego Jana. Leży on na chodniku, w pobliżu połamanych butelek i śmieci. Jego spodnie są porwane, a na jednej nogawce widać plamę krwi. Brakuje mu jednego buta, a drugi jest ubrudzony błotem. Koszula, którą ma na sobie, jest nierówno zapinana i ubrudzona, a rękawy są wygięte do góry. Na twarzy Jana widać ślady wymiotów, a jego włosy są rozwiane i tłuste. Jego oddech jest ciężki i pachnie alkoholem. Wszystko to świadczy o tym, że Jan jest w złym stanie i potrzebuje natychmiastowej pomocy.

 

Policjant jest ubrany w granatową mundurową kurtkę i spodnie, a na głowie ma czapkę policyjną. Jest to mężczyzna w średnim wieku o ciemnych włosach i zarostem na twarzy. Wydaje się być spokojny i empatyczny wobec Jana, ale jednocześnie zachowuje profesjonalizm i trzyma dystans. Widząc leżącego na chodniku Jana, przystępuje do niego ostrożnie, starając się nie zrazić go swoją obecnością.

 

Jan spostrzega policjanta i w nagłej panice próbuje uciekać, ale traci równowagę i upada na chodnik, głośno jąkając. Policjant natychmiast rusza do przodu, chcąc pomóc pijanemu mężczyźnie, ale Jan próbuje się wyrwać i uciec. Policjant usiłuje go uspokoić i przekonywać do współpracy, ale Jan jest zbyt zdezorientowany i nieposłuszny. W końcu policjant nie ma wyboru i musi zakuć Jana w kajdanki, aby zapobiec dalszym próbom ucieczki lub agresji. Jan staje się jeszcze bardziej niespokojny i krzyczy, że jest niewinny i nie zrobił nic złego, ale jego słowa są niezrozumiałe i bełkotliwe. Policjant próbuje uspokoić Jana, ale sytuacja wydaje się coraz bardziej niebezpieczna.

 

Jeden z policjantów pomaga Janowi wstać, a drugi otwiera drzwi samochodu policyjnego. Jan stawia opór i krzyczy, żeby ich zostawić w spokoju. Policjanci starają się uspokoić Jana i namawiają go, aby pojechał z nimi na odtrucie do szpitala. Po kilku minutach walki, udaje się ich przekonać i Jan zostaje związany kajdankami i wciągnięty do samochodu policyjnego. Policjanci pomagają mu zająć miejsce na tylnej kanapie i zamykają drzwi. Następnie odjeżdżają w kierunku szpitala, gdzie Jan zostanie poddany odtruciu.

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
gitesik · dnia 13.04.2023 18:36 · Czytań: 360 · Średnia ocena: 0 · Komentarzy: 0
Komentarze

Ten tekst nie został jeszcze skomentowany. Jeśli chcesz dodać komentarz, musisz być zalogowany.

Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Kazjuno
28/02/2024 22:59
Gosposię, Zbysiu, w odpowiedzi na mój komentarz, ująłeś w… »
Kazjuno
28/02/2024 22:13
Zbysiu Zaciekawiłeś mnie powyższym komentarzem. Bliski… »
Jacek Londyn
28/02/2024 19:03
Zdzisławie, z treści fraszki wnioskuję, że pomimo… »
Marek Adam Grabowski
28/02/2024 15:55
Zamiast pisać od nowa wklejam mój komentarz z innego… »
Zbigniew Szczypek
28/02/2024 15:24
Kaziu Nie zrozumiałeś mnie niestety, jeśli chodzi o… »
Zbigniew Szczypek
28/02/2024 15:06
Kaziu To jest niedokończony przeze mnie komentarz, tak jak… »
Kazjuno
28/02/2024 13:26
Sposobów na poderwanie "gosposi" może być wiele.… »
Kazjuno
28/02/2024 13:01
Cieszę się, że przeczytałeś i dzięki za taaaaaaki duży i… »
Zbigniew Szczypek
28/02/2024 00:40
Kaziu Pisałem wcześniej o pomyśle na część 5-tą, już ją… »
Zbigniew Szczypek
28/02/2024 00:14
Roninie Podobała mi się ta miniatura. Chociaż zacząłem od… »
Kazjuno
27/02/2024 23:32
No, Zbysiu, Muszę pogratulować! Nie należę raczej do… »
Zbigniew Szczypek
27/02/2024 23:23
Kaziu Nie pamiętam, co czytałem i nie skończyłem… »
pliszka
27/02/2024 23:22
Muszę przyznać, że tekst ten skłonił mnie do szczególnie… »
pliszka
27/02/2024 22:57
Uderzająco prawdziwe i smutne. I nie tylko z miłością tak… »
Zbigniew Szczypek
27/02/2024 21:42
Dobry wieczór Pliszko Bardzo Ci dziękuję, że jako jedyna… »
ShoutBox
  • Redakcja
  • 28/02/2024 12:15
  • Dla nas to było takie samo zaskoczenie jak i dla Was ;)
  • Zbigniew Szczypek
  • 28/02/2024 12:00
  • No to śmieszne nie było, już rozwijałem matę i owijałem papierem ryżowym krótkie tanto... ;-]
  • Redakcja
  • 28/02/2024 11:50
  • Wracamy po krótkiej przerwie. Tęskniliście? ;-)
  • Zbigniew Szczypek
  • 22/02/2024 23:33
  • I teraz dopiero, gdy byłem tu i tam, pozwolę sobie zaprosić Was do mnie, na "Bal". Z góry dziękuję, za odwiedziny ;-}
  • Zbigniew Szczypek
  • 22/02/2024 22:50
  • Hej! W tym "skansenie" chroboczą korniki - więc jeszcze żyje!
  • Kazjuno
  • 22/02/2024 13:52
  • Oby nie z mocą Covida. Część ucieknie w popłochu. Niektórzy przeciążeni intelektualnie mogą powiększyć grona pacjentów zakładów psychiatrycznych. Tym zalecam mokre kompresy na rozpalone czoła.
  • Kazjuno
  • 22/02/2024 13:45
  • Sorry za literówkę. "Macie", a nie "Maci"!
  • Zbigniew Szczypek
  • 22/02/2024 13:44
  • I tu Ci Kaziu przyklasnę - brawo! "Zarażmy" towarzystwo PP nową "pandemią" ;-}
  • Kazjuno
  • 22/02/2024 13:09
  • Maci rację Pliszko Zbyszku. Szczypku. Może właśnie my (bo też ostatnio dorzuciłem pięć groszy) ponownie obudzimy z letargu PP rozleniwione towarzystwo? Szkoda było patrzeć, jak marniało w oczach.
  • Zbigniew Szczypek
  • 22/02/2024 12:48
  • Zgadzam się z Pliszką. Gdy tu się działo - komentarze/rady{kilkadziesiąt dziennie) - PP żyło, przyciągając także młode pookolenia, radosną dyskusją na temat literatury wszelakiej. Był taki gwar!
Ostatnio widziani
Gości online:17
Najnowszy:joanna_wie