Neurosis część II - Jagiello
Proza » Obyczajowe » Neurosis część II
A A A
Od autora: #nerwica #żona #religia #pamiętnik
Klasyfikacja wiekowa: +18

O kurczaczek, o kurczaczek, o kurczaczek - bez przerwy widzę te same obrazy, te same kilometry kliszy przewijane wte i we wte, w tę we w tę. Obrzydliwe scenki, wstyd mi, że ich doświadczam, czasem to tylko słowa w mojej głowie, ale te których nie można wymawiać. Wyjdę z tego, tylko muszę się czymś zająć, zrobię coś dla kogoś w ramach rekompensaty. Uniknę kary. To raz, dwa - pieczemy ciasto - jajka, mąka, woda i mieszamy. Muszę potem dokładnie zeskrobać zaschnięte resztki ciasta z palców i z paznokci. Po pierwsze dlatego, że ma być czysto - czyste otoczenie to czysta dusza, a po drugie nienawidzę tego cholernego uczucia kiedy mam suche od brudu dłonie. To samo czuję po pracy w ogródki, kiedy pogrzebię w półmokrej ziemi, a potem ona zaschnie zanim zdążę je wymyć. Bo albo zacznę robić grządkę dalej, albo zagada do mnie Kaśka, albo jeszcze coś. Stoję wtedy z tymi suchymi palcami i słucham kolejnej historii życia. Ileż można tych gorszących bzdur słuchać, sama nie wiem czy ona tego na bieżąco nie wymyśla - stara rozwodziara. Nie dziwne, skoro nie wie kiedy się zamknąć. Po co ona mi to wszystko mówi, potem mam te myśli, a nie po to wyszłam do ogródka - ja chciałam tu uciec, powyrywać chwasty i zgubić te obrazy.

 

Teraz foremka i ciasto do piekarnika - szybko muszę coś znaleźć, jakieś zajęcie. O szyby, dziękuję okna za to, że jesteście. W sam raz czterdzieści minut zanim trzeba będzie wyciągnąć ciasto. Ciasto dla męża, dobry uczynek zeruje zboczenie. Często kiedy kroję marchewkę myślę o tym jakby to było przejechać sobie nożem po palcach, ale tak do samej kości. Jak to jest przeciąć nerw, jaki to musi być ból? Co by było widać? Albo jak to jest jak ktoś traci rękę albo oko. Jak to potem czuć, jak to zaakceptować, jak się z tym pogodzić. Najbardziej się boję raka - robię wszystko żeby go uniknąć. Myję z promieniowania owoce i warzywa. Siedem razy - trzy razy zimną wodą aż zaboli, a potem 4 razy urlopem aż zaboli - chyba że wcześniej zdążę odmówić trzy razy Zdrowaś Mario.

 

Nie mam z kim o tym wszystkim porozmawiać. Nóż mu w dupę, siedzi tam na tej kanapie i ogląda te jebane skoki. Pewnie sam skacze, zdrajca jeden. Pewnie na bolcu skacze, dziwnym trafem kobiecych sportów tak chętnie nie ogląda. Podupczy w pracy swoje koleżaneczki, pozaczepia mnie w domu zboczeniec, a potem myśli o gejach.

 

Muszę dobry uczynek. Kurczaczek, kurczaczek, kurczaczek. O jedzie sąsiad KR 7056E, a 70 - 1 to wiadomo. Pewnie z nim się bolcuje.

 

Znowu te palce, biegnę walczyć ze smugami. Sprzątanie zeruje.

 

Do poczytania!

 

Twoja Nadia

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Jagiello · dnia 14.08.2023 09:40 · Czytań: 165 · Średnia ocena: 4 · Komentarzy: 1
Komentarze
Wiktor Orzel dnia 25.08.2023 16:43 Ocena: Bardzo dobre
Ta część podobała mi się nawet bardziej niż pierwsza. Sporo ciekawego wprowadzone, jeśli chodzi o świat przedstawiony, już nie tylko wyobrażenia, ale konkretne sytuacje i reakcje nerwicowe na nie. Bardzo dobrze się czyta, chętnie poznam dalsze losy tej znerwicowanej kobieciny.
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Kazjuno
23/05/2024 22:35
Podobało mi się. Szczególnie ta reklma: Pozdrawiam »
Jacek Londyn
23/05/2024 14:32
Dzień dobry. Twój tekst jest skierowany do nielicznej… »
Jacek Londyn
23/05/2024 14:03
Zbyszku, trzymam Cię za słowo. :) »
Janusz Rosek
23/05/2024 10:23
Gabriel G. Serdecznie dziękuję za ten komentarz.… »
Kazjuno
22/05/2024 20:27
Cieszę się Gabrielu z Twoich odwiedzin i komplementów.… »
Gabriel G.
22/05/2024 17:56
Dobry tekst. Dobrze się czyta. Gdybym miał na cokolwiek… »
Gabriel G.
22/05/2024 16:03
Dzięki za komentarz Kazjuno. No właśnie muszę się… »
Gabriel G.
22/05/2024 15:46
Bardzo dobra historia. Uwielbiam klimat tamtych lat.… »
Kazjuno
22/05/2024 10:12
Sprawdziłem Januszu. W Languege Tool jest możliwość zamiany… »
Janusz Rosek
22/05/2024 09:24
Kazjuno Bardzo dziękuję za konkretny komentarz i porady.… »
Kazjuno
21/05/2024 22:07
Jacku Londyn, przesadzasz. Januszu, ten program, wprawdzie… »
Jacek Londyn
21/05/2024 21:22
Januszu, Kazjuno radzi: Kopiujesz każdy z rozdziałów… »
Kazjuno
21/05/2024 20:35
Karkołomne Januszu opisałeś przygody z dzieciństwa. Czyta… »
Janusz Rosek
21/05/2024 18:36
Valerio Cieszę się bardzo, że spodobał Ci się ten prosty… »
Zdzislaw
21/05/2024 12:36
Zbigniewie - może nie ze wszystkim się zgodzę, ale z ogólnym… »
ShoutBox
  • Zbigniew Szczypek
  • 15/05/2024 21:38
  • Najgorsze co może być, jeśli chodzi o komentarze, jeśli zostają tylko grupy tzw. "wzajemnej adoracji", z komentarzami schematycznymi i w zasadzie nic nie wnoszącymi do twórczości. Nie chciałbym tego.
  • Zbigniew Szczypek
  • 15/05/2024 20:30
  • Kaziu, my to wiemy, że to czasem działa na zasadzie "łańcuszka szczęścia" ale denerwuje, gdy ktoś go "przerywa", w tedy wraca cisza i "bezkomentarz" opanowuje znowu kolejną falą
  • Kazjuno
  • 15/05/2024 14:01
  • Piszcie, publikujcie i twórzcie komentarze!
  • Kazjuno
  • 15/05/2024 13:58
  • Aż chce się pisać i publikować w PP. Toż to przedsionek do książkowych wydawnictw!
  • Zbigniew Szczypek
  • 14/05/2024 17:56
  • No nie może być, gwar jak dawniej! Warto było, tylko niech już tak zostanie!
  • Wiktor Orzel
  • 08/05/2024 15:19
  • To tylko przechowalnia dawno nieużywanych piór, nie jest tak źle ;)
  • Zbigniew Szczypek
  • 08/05/2024 10:00
  • Ufff! Kamień z serca... Myślałem, że znów w kostnicy leżę
  • Zbigniew Szczypek
  • 07/05/2024 20:47
  • Hallo! Czy są tu jeszcze jacyś żywi piszący? Czy tylko spadkobiercy umieszczają tu teksty, znalezione w szufladach (bo szkoda wyrzucić)? Niczym nadbagaż, zalega teraz w "przechowalni"!
  • Zbigniew Szczypek
  • 06/05/2024 18:38
  • Dla przykładu, że tylko krowa nie zmienia poglądów, chciałbym polecić do przeczytania "Stołówkę", autorstwa Owsianki. A kiedyś go krytykowałem
Ostatnio widziani
Gości online:0
Najnowszy:Usunięty