Niewolnica Isaura - Jacek Londyn
Proza » Obyczajowe » Niewolnica Isaura
A A A
Od autora: Scenariusz nowego odcinka, brzmiący jak erotyczna poezja, napisany na życzenie 86-letniej pani Jadwigi, fanki brazylijskiej telenoweli, która od 1985 roku nieprzerwanie nosi fryzurę „na Isaurę”.

 

 

 

Wpatrzona w okno, jak zmoczona sroka w gnat, niewolnica Isaura:
– Co za paskudna, pochmurna i niechętna nam aura.
Rób, mój panie, co chcesz, ale nie będę kochać się w deszcz.
Na to on, zrywając się z łóżka i szarpiąc bokobrody:
– Jesteś, moja Isauro, niewolnicą pogody. Lecz uczynię, co mogę – słowo Leoncia! – byś zażyła gorącości mej miłości jak promyków słońca.
Tu zrzucił z siebie gwałtownym ruchem jedwabny, szkarłatny schlafrock, i w stronę Isaury kierując samczy, władczy wzrok, mrugnął czarnym (nawet za dnia) okiem, raz po raz, zbereźnie.
– A niech cię, mój panie – westchnęła, płonąc jak piwonia – licho weźmie.
– Później – warknął Leoncio niczym zgłodniały pies. – Teraz wezmę podomkę twą. I wziął, porywczo, jak to on.
Zasłoniła alabastrowymi dłońmi, nie chcąc siebie obnażonej widzieć, przepastne oczy.
Widok ten nieziemsko był przeuroczy, więc wpatrywał się w nią przez chwilę, drżącą – raz z zimna, raz z gorączki –  i nagą. I już miał ją…, jak to on, ale nagle lumbago dało podstępnie, acz niedwuznacznie znać – ku…  …ać! – o sobie.
– Wybacz mi, Isauro, dziś tego nie zrobię… Ale nie odchodź, zostań jeszcze chwilę, i podaj mi, z łaski swojej, mój schlafrock, bo nijak się nie schylę.
– To oddaj mi wprzódy peniuar, skoro nic w stanie nie jesteś dziś wskórać.
Choć wyglądała bez niego nago, że jest miłości głodna, cóż było biedakowi robić?… Bez słowa, zagryzając wargi, zbolały oddał i, z niemęskim grymasem bólu na twarzy, bezużyteczność swą w jedwabnej miękkości schlafrocka schował.
 
Kolejny odcinek będzie o tym, jak Isaura pomaga Leoncio wrócić do zdrowia.

 

 

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Jacek Londyn · dnia 23.04.2024 17:30 · Czytań: 323 · Średnia ocena: 3 · Komentarzy: 15
Komentarze
Zbigniew Szczypek dnia 02.05.2024 06:54 Ocena: Bardzo dobre
Jacku
Bardzo to fajne jest i wbrew pozorom znów na czasie, bo te badziewie znowu gdzieś tam powtarzają w Tv i powtarzać będą, jak długo żyć będą takie "Jadzie". Jednak jestem rozczarowany, muszę z przykrością stwierdzić, otóż zdradziłeś pilnie chroniony sekret. Tak, tak, zepsułeś wiernym widzom tego wiekopomnego serialu, całą przyjemność z oglądania, dodatkowo nakręconych 10 odcinków serialu, zamieszczając ich streszczenie. Podejrzewam, że krążyć będzie teraz w zakazanym obiegu darknetu, wielokrotnie kopiowane, w wersji czytanej przez D. Olbrychskiego i nabijając mu kieszenie, podobnie jak "XIII księga P.T.", czy też niechlubna "Bajka o królewnie P.".
Pozdrawiam serdecznie - Z. ;)
SzalonaJulka dnia 02.05.2024 08:26
Rozpalił mnie ten fragment, że aż mi się schlafrock obsunął - i tak zostawił z niedosytem i w negliżu, a aura wszak nie sprzyja.
Jacek Londyn dnia 05.05.2024 19:17
Zbigniewie,
ten serial to żadne badziewie. Miliony Polaków przed telewizorami świadczyły o jego sile oddziaływania i wysokiej jakości. Wytrawne telewidzki i nie mniej wytrawni telewidzowie nie traciliby czasu na byle co. :)
To pierwsze primo, a drugie – nie zdradziłem sekretu, czyli sekretnie skrywanych dziesięciu odcinków. Zdradziłem treść pierwszego i uchyliłem rąbka tajemnicy drugiego... Więcej grzechów nie pamiętam.
Co do Olbrychskiego - będę mu patrzył w kieszenie, żeby wkroczyć do akcji w odpowiednim momencie i odebrać moje. :)

SzalonaJulko,
Twoje rozpalenie jest dowodem na to, że nowy odcinek serialu spełnił pokładane w nim nadzieje scenarzysty, choć nie spełnił nadziei niewolnicy Isaury. Musi z tym żyć, wszystkich się nie zadowoli.
Cieszę się, że wspomniałaś o schlafrocku. Użyłem go w celu nadania niemieckiej lekkości zwykłemu południowoamerykańskiemu szlafrokowi. Zabieg był udany, wszak łatwo Ci się osunął. :)

Dziękuję.
JL
Zbigniew Szczypek dnia 05.05.2024 21:39 Ocena: Bardzo dobre
Jacku
No tak, to prawda - nie to jest ładne, co jest ładne ale to, co się komu podoba! O gustach lepiej nie dyskutować, moje na pewno są inne.
Pozdrawiam - Zbyś ;)
Kazjuno dnia 05.05.2024 23:32
Szanuję Cię Jacku, ale powyższy kawałek mnie nie zachwycił. Przychylam się do opinii Zbysia Szczypka.
Lubię erotykę, ale ta w powyższym wydaniu jest obleśna. Wzbudziła we mnie niesmak.
Wolę inne Twoje teksty.

Pozdrawiam, Kaz
Jacek Londyn dnia 06.05.2024 12:23
Drogi Kazjuno.

Przyznam, że bardzo zaskoczyła mnie zarzucana tekstowi obleśność. Przecież do niczego nie doszło, a widok nagiej Isaury był, jak napisałem, przeuroczy.
Może to niemiecka pisownia słowa schlafrock wzbudziła taki niesmak. Nie chcę nawet myśleć, jak obleśnie wyglądałby ten męski przyodziewek, gdybym napisał go wielką literą, zgodnie z germańskimi regułami. Nie odważyłem się jednak na to, i dobrze. :)

Co do opinii Zbigniewa, wydaje mi się - po dokładnym przeczytaniu - że jest ona pozytywna. Oczywiście mogę się mylić, niezręcznie byłoby wypowiadać się za niego, co miał na myśli. :)

Dziękuję za komentarz
JL
Zbigniew Szczypek dnia 06.05.2024 12:43 Ocena: Bardzo dobre
Tak Jacku, moja opinia jest jak najbardziej pozytywna. Zdaję sobie sprawę, z żartobliwego charakteru powyższego tekstu, przecież także mam owo poczucie i mój komentarz nie odbiegał od tradycji. A że "wychowaliśmy się" na takich serialach, chcąc niechcąc, takie tematy będą nam bliskie i nie ma co się dziwić.
Pozdrawiam Was obu serdecznie i nie kłóćcie się o pierdoly, bo niewarto - Zbys : ;)
Jacek Londyn dnia 06.05.2024 13:19
Kamień z serca, Zbigniewie. Dziękuję, uwierzyłem, że potrafię czytać. :)

Przy okazji spieszę Cię uspokoić - nie kłócimy się. To tylko polemiczne igraszki.

Do następnego
J
Zbigniew Szczypek dnia 06.05.2024 13:43 Ocena: Bardzo dobre
A przy okazji - Zbyszek, a nie Zbigniew. Zbigniew to urzedowo ;)

P.S.:
Coś przyszło mi do głowy(oczywiście dalej sobie Panowie żartuję, w końcu komentarzy teraz na PP, jak na lekarstwo, to chyba nikt mnie nie opieprzy), zaczynam rozumieć Kazika, przypomniałem sobie, jak ta Isaura wyglądała! I teraz ją rozbierzmy do tekstu Jacka L. - no, to może być pewien szok, szok budzący niesmak. Jest koniec XIX wieku, ona o opalonej twarzy kreolki lub metyski, a reszta blada, jak kreda, pod fiszbinami i "pancerną" suknią, że o barchanach nie wspomnę i teraz półnaga w szlafroku... No, niektórym może zawiesić się zmysł estetyczny.
Jacek Londyn dnia 07.05.2024 06:40
Zbyszku, niech Ci takie myśli nie przychodzą do głowy. Nie zbrzydzisz mi Isaury. :)
Kazjuno dnia 07.05.2024 12:19
Dzięki Zbysiu za próbę wsparcia.
Z krytyką, Jacku, przesadziłem. Rzadko oglądałem serial, ale pamiętam, że miał w Polsce dużą oglądalność. Nie kojarzę, kim był w filmie Leoncio, więc nie zakumałem poczucia humoru. Ten tu opisany jawił mi się jako impotent, natomiast Izaurę kojarzyłem z atrakcyjną laską. Czytając, po raz pierwszy - sorry, niezbyt uważnie - odniosłem wrażenie, jakbyś Leoncia opisywał jako sflaczałego trepa. Takie naszło mnie skojarzenie. Przeczytałem teraz ponownie i lumbago wyjaśniło kwestię, rozśmieszyło.

Nie mam nic przeciwko niemieckiej pisowni Schlafrocka.

Pozdrawiam Cię Jacku
OWSIANKO dnia 07.05.2024 21:41 Ocena: Przeciętne
JL
tekst średniofajny; Izunia jako Brazylijska krasawica i Leon Napletek w rzewnej akcji
Jacek Londyn dnia 07.05.2024 22:15
Dziękuję za komentarz. Cieszę się, że udało mi się oddać klimat serialu. :)
https://www.youtube.com/watch?v=d5g-tTkjGjA
Wiktor Orzel dnia 08.05.2024 09:45 Ocena: Dobre
Wstęp ma skoczy i fajny rytm, ale od tego momentu coś się jakby zacina:

Cytat:
– A niech cię, mój panie – wes­tchnę­ła, pło­nąc jak bra­zy­lij­ska pi­wo­nia – licho weź­mie.


Potem mamy też dziwną enterozę, to zamierzony zabieg, czy wysypało się formatowanie? Potencjał jest, byłoby super, gdyby się udało lekkość i rytmikę z początku utrzymać przez cały tekst, polecam przeczytać na głos i wyłapać, w których momentach fraza wpada na boczny tor. ;)
Jacek Londyn dnia 10.05.2024 12:59
Dziękuję za komentarz i zwrócenie uwagi na rozsypkę formatowania. Zrobiłem klar na stronie.

Po analizie zacytowanego fragmentu, ogołociłem piwonię z określenia "brazylijska". Świadomy czytelnik wie, że scenarzysta nie myślał o żadnej innej. :)
W pozostałych zdaniach pozostawię zapis w niezmienionej postaci, ortodoksyjną rytmikę zachowam dla rymowanek wpychających się bezceremonialnie dolną półką do działu Poezja. :)

Pozdrawiam
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
valeria
26/05/2024 08:24
Fajny tekst na wakacje. »
valeria
26/05/2024 08:22
Każdy potrzebuje swojego czasu. Ładny tekst. »
OWSIANKO
25/05/2024 11:19
ivonna  bardzo cieszy mnie Twój komentarz. Wolałbym nie… »
Jacek Londyn
25/05/2024 08:40
Bez obciążenia tym wszystkim fika się łatwiej.:) »
ivonna
24/05/2024 22:11
Hej Owsianko :) Lepiej bym nie ujęła tych odczuć w reakcji… »
valeria
24/05/2024 18:45
Gdybyś miał wszystko, to byś fikał:) »
Jacek Londyn
24/05/2024 16:39
Krótko i mocno: Dziękuję. :) Sprawdziłem odstępy.… »
Korektorka
24/05/2024 15:52
Dzień dobry, Krótko, a mocno; dziękuję. Jedna uwaga: za… »
Kazjuno
23/05/2024 22:35
Podobało mi się. Szczególnie ta reklma: Pozdrawiam »
Jacek Londyn
23/05/2024 14:32
Dzień dobry. Twój tekst jest skierowany do nielicznej… »
Jacek Londyn
23/05/2024 14:03
Zbyszku, trzymam Cię za słowo. :) »
Janusz Rosek
23/05/2024 10:23
Gabriel G. Serdecznie dziękuję za ten komentarz.… »
Kazjuno
22/05/2024 20:27
Cieszę się Gabrielu z Twoich odwiedzin i komplementów.… »
Gabriel G.
22/05/2024 17:56
Dobry tekst. Dobrze się czyta. Gdybym miał na cokolwiek… »
Gabriel G.
22/05/2024 16:03
Dzięki za komentarz Kazjuno. No właśnie muszę się… »
ShoutBox
  • Zbigniew Szczypek
  • 15/05/2024 21:38
  • Najgorsze co może być, jeśli chodzi o komentarze, jeśli zostają tylko grupy tzw. "wzajemnej adoracji", z komentarzami schematycznymi i w zasadzie nic nie wnoszącymi do twórczości. Nie chciałbym tego.
  • Zbigniew Szczypek
  • 15/05/2024 20:30
  • Kaziu, my to wiemy, że to czasem działa na zasadzie "łańcuszka szczęścia" ale denerwuje, gdy ktoś go "przerywa", w tedy wraca cisza i "bezkomentarz" opanowuje znowu kolejną falą
  • Kazjuno
  • 15/05/2024 14:01
  • Piszcie, publikujcie i twórzcie komentarze!
  • Kazjuno
  • 15/05/2024 13:58
  • Aż chce się pisać i publikować w PP. Toż to przedsionek do książkowych wydawnictw!
  • Zbigniew Szczypek
  • 14/05/2024 17:56
  • No nie może być, gwar jak dawniej! Warto było, tylko niech już tak zostanie!
  • Wiktor Orzel
  • 08/05/2024 15:19
  • To tylko przechowalnia dawno nieużywanych piór, nie jest tak źle ;)
  • Zbigniew Szczypek
  • 08/05/2024 10:00
  • Ufff! Kamień z serca... Myślałem, że znów w kostnicy leżę
  • Zbigniew Szczypek
  • 07/05/2024 20:47
  • Hallo! Czy są tu jeszcze jacyś żywi piszący? Czy tylko spadkobiercy umieszczają tu teksty, znalezione w szufladach (bo szkoda wyrzucić)? Niczym nadbagaż, zalega teraz w "przechowalni"!
Ostatnio widziani
Gości online:14
Najnowszy:dobibliotekipl