ł
Handel-7 wyłoniła się z czarnej pustki jak metalowy lewiatan, jej pierścieniowa struktura obracała się leniwym, hipnotycznym ruchem. Setki statków różnej wielkości i pochodzenia przypominały pasożyty przyssane do gigantycznego organizmu. Migające światła doków i portów tworzyły konstelacje w ciemnościach przestrzeni kosmicznej.
Kapitan Erden Kowalski obserwował przez pancerne okno Perseverance ten widok, który widział już dziesiątki razy, ale nigdy nie przestawał go fascynować. Stacja była neutralnym terytorium - miejscem, gdzie handlarze, przemytnicy, najemnicy i poszukiwacze przygód mogli prowadzić interesy bez ingerencji władz galaktycznych.
– Max, status paliwa kwantowego – mruknął, nie odrywając wzroku od stacji.
– Trzydzieści cztery procent pojemności, kapitanie. Silnie rekomenduje uzupełnienie przed kontynuacją misji – odpowiedziała AI swoim spokojnym, kobiecym głosem.
Erden pogładził siwą brodę, analizując holograficzną mapę unoszącą się nad konsolą. Starożytne symbole, odkryte trzy dni temu w wraku na asteroidal belt, wciąż go intrygowały. Język Pierwszych Strażników – cywilizacji, która zniknęła z galaktyki tysiąc lat temu, pozostawiając po sobie tylko legendy i zagadki.
Potrzebował eksperta. A na Handel-7 można było znaleźć każdego specjalistę – jeśli miało się odpowiednio głębokie kieszenie.
Magnetyczne zaczepy Perseverance zamortyzowały się przy pomoście 47-C z charakterystycznym metalicznym brzękiem. Erden założył swoją wyświechtaną skórzaną kurtkę pilota i sprawdził blaster u boku. Stacja była neutralnym terytorium, ale neutralność nie oznaczała bezpieczeństwa.
Korytarze Handel-7 tętniły życiem tysiąca światów. Handlarze z Altair IV wykrzykiwali ceny rzadkich minerałów, mechanicy z Systemu Proxima naprawiali uszkodzone statki, a w ciemnych alkierzykach czaiły się postacie w kapturach, prowadząc podejrzane transakcje. Powietrze było gęste od mieszanki olejów maszynowych, egzotycznych przypraw i ozonu z przeciążonych systemów wentylacyjnych.
Erden skierował się do Gwiezdnej Tawerny – słynnego miejsca spotkań najlepszych specjalistów galaktyki. Lokal tonął w półmroku, przerwany jedynie migotaniem holograficznych reklam. Przy stolikach siedzieli przedstawiciele różnych ras: niebieskocy Altarianie z ich fosforyzującymi tatuażami, mechaniczne Androidy z Systemu Proxima, a nawet kilku przedstawicieli tajemniczej rasy Voidborn z Sektora Omega.
Przy barze zauważył kobietę, która natychmiast przyciągnęła jego uwagę. Młoda, może trzydziestoletnia, o długich, srebrnych włosach splecionych w praktyczny warkocz. Nosiła kombinezon archeologa z wieloma kieszeniami i urządzeniami, a na jej nadgarstku błyszczał kwantowy skaner najnowszej generacji. Była pochylona nad starożytnym artefaktem, jej palce przesuwały się po jego powierzchni z wprawą kogoś, kto całe życie spędził, odkrywając sekrety przeszłości.
– Lyra Voss? – zapytał, podchodząc bliżej.
Kobieta podniosła głowę, odsłaniając inteligentne, szmaragdowe oczy i delikatne, ale stanowcze rysy twarzy. Skaner na jej nadgarstku natychmiast przeskanował Erdena, analizując poziom zagrożenia.
– Zależy, kto pyta – odpowiedziała ostrożnie, dyskretnie przesuwając dłoń w kierunku blasterka przy biodrze. – I dlaczego zna moje imię.
– Jestem kapitan Erden Kowalski. Słyszałem, że jesteś najlepszym archeologiem kosmicznym w tej części galaktyki. – Erden usiadł na stołku obok niej, zachowując bezpieczną odległość. – Mam propozycję, która może zmienić historię.
Lyra zmierzyła go wzrokiem, oceniając każdy szczegół – od blizn na dłoniach po sposób, w jaki trzymał się prosto mimo lat spędzonych w przestrzeni kosmicznej. Coś w jego oczach – mieszanka determinacji i ukrytej mądrości – sprawiło, że skinęła głową.
– Słucham, kapitanie. Ale ostrzegam – moje usługi nie są tanie. A jeśli to dotyczy czegoś nielegalnego...
– To dotyczy Pierwszych Strażników.
Słowa zawisły w powietrzu jak elektryczny ładunek. Lyra odłożyła artefakt i w pełni skupiła uwagę na Erdenie.
– Niemożliwe. Nikt nie znalazł artefaktów Strażników od ponad stulecia.
Erden uśmiechnął się pod wąsem i wyciągnął holograficzny projektor. Gdy aktywował urządzenie, nad stolikiem pojawiła się trójwymiarowa mapa pełna starożytnych symboli, pulsujących delikatnym, niebieskim światłem.
Oczy Lyry rozszerzyły się ze zdumienia. Jej dłonie drżały, gdy sięgnęła po skaner i skierowała go na hologram.
– To... to niemożliwe – wyszeptała. – Te symbole to język Pierwszych Strażników. Struktura matematyczna, sposób kodowania współrzędnych... Nikt nie widział niczego takiego od tysiąca lat!
– Więc potrafisz je odczytać? – zapytał Erden, wyczuwając ekscytację w jej głosie.
– Potrafię. Ale jeśli to, co myślę, jest prawdą... – Lyra podniosła wzrok na kapitana. – To będzie niebezpieczna podróż, prawda? Mapy Strażników nigdy nie prowadzą do spokojnych miejsc.
Zanim Erden zdążył odpowiedzieć, światła w tawernie zamigotały, a przez głośniki rozległ się przeraźliwy alarm stacji.
"UWAGA! NIEZIDENTYFIKOWANE STATKI ZBLIŻAJĄ SIĘ DO STACJI! KOD CZERWONY! WSZYSTKIE JEDNOSTKI PRZYGOTOWAĆ SIĘ DO EWENTUALNEJ EWAKUACJI!"
Przez okno tawerny Erden zobaczył flotę czarnych statków o groźnych, kanciastych kształtach, przypominających drapieżne ptaki. Na ich kadłubach widniał symbol, który sprawił, że krew zamarzła mu w żyłach – czerwona gwiazda w czarnym kole.
– Rada Czarnych Gwiazd – wyszeptała Lyra, bledną. – Oni wiedzą o mapie.
Erden zerwał się na nogi i złapał ją za rękę. – Chodź! Musimy stąd uciekać, zanim nas znajdą!
Razem wybiegli z tawerny, podczas gdy pierwsze eksplozje wstrząsnęły stacją. Alarm wył coraz głośniej, a panika rozlewała się po korytarzach jak pożar.
Pościg już się rozpoczął. A wraz z nim – wyścig o najważniejszą tajemnicę galaktyki.

Ten tekst nie został jeszcze skomentowany. Jeśli chcesz dodać komentarz, musisz być zalogowany.





Pierwszy utwór konkursu "Malowania słowem" dostępny na stronie głównej. EDIT. Mamy już dwa utwory 




Ważne: Regulamin | Polityka Prywatności | FAQ
Polecane: Przeglądaj promocje na książki i komiksy | montaż anten Warszawa | Komercyjne Sesje Rpg - Zielonka k/Warszawy - Mistrz z Gralnią | montaż anten Sulejówek | montaż anten Marki | montaż anten Wołomin | montaż anten Warszawa Wawer | montaż anten Radzymin | Hodowla kotów Ragdoll | ragdoll kocięta | ragdoll hodowla kontakt