Korytarze Handel-7 zamieniły się w scenę z koszmaru. Alarmy wyły jak ranione zwierzęta, a czerwone światło awaryjne malowało ściany krwawymi refleksami. Erden i Lyra przepychali się przez tłum panikujących ludzi – handlarzy porzucających swoje towary, mechaników rzucających narzędzia, rodziny biegających w poszukiwaniu bezpiecznego schronienia.
– Musimy dotrzeć do doków! – krzyknął Erden, starając się przebić przez chaos. – Tam znajdziemy Perseverance!
Lyra, trzymając się blisko niego, z trudem utrzymywała równowagę w tłumie. Jej skaner kwantowy nieustannie pulsował, analizując zagrożenia wokół nich.
– Masz jakiś plan, kapitanie? – zapytała, unikając rozpędzonego Altarianina. – Nie możemy po prostu wsiąść na pokład i lecieć!
– Max! – zawołał Erden, aktywując komunikator. – Jakie są nasze opcje?
Głos sztucznej inteligencji zabrzmiał w jego słuchawce, spokojny mimo chaosu: – Kapitanie, analizuję dwie trasy. Główne doki będą ciężko dostępne – Rada kontroluje już większość głównych korytarzy. Alternatywnie, mogę otworzyć dostęp do tunelu serwisowego prowadzącego przez strefę cargo. Krótsza trasa, ale ryzyko napotkania patroli.
– Tunel serwisowy! – zdecydował Erden. – Nie mamy czasu na bezpieczne opcje.
Max przekierował ich do ukrytego przejścia – wąskiego korytarza o metalowych ścianach pokrytych rdzą i olejem. Powietrze było gęste i duszne, a jedynym źródłem światła były migające diody awaryjne.
– Kim są Rada Czarnych Gwiazd? – zapytała Lyra, starając się złapać oddech. – Dlaczego tak desperacko chcą tej mapy?
Erden przesunął dłonią po ścianie, sprawdzając stabilność konstrukcji. – To nie jest zwykła organizacja przestępcza. Rada to cień dawnego Imperium – pozostałości po starym systemie, który upadł tysiąc lat temu. Wierzą, że artefakty Pierwszych Strażników mogą przywrócić im władzę nad galaktyką.
– A ty? – Lyra zatrzymała się, jej oczy błysnęły w ciemności. – Dlaczego ty szukasz tej mapy?
Erden zawahał się. – Bo prowadzi do Kryształu Wieczności. Legendarnego artefaktu, który może kontrolować czas i przestrzeń. Ale nie tylko ja go szukam. Imperator Vex Shadowbane – przywódca Rady – również chce go zdobyć.
Lyra wstrzymała oddech. – Kryształ Wieczności? To więcej niż mit. To... to może oznaczać koniec wszystkiego, co znamy.
– Lub jego początek – odpowiedział Erden ponuro. – Dlatego musimy go znaleźć pierwsi.
Wysoka metalowa brama z zardzewiałymi zawiasami prowadziła do strefy cargo. Erden nacisnął przycisk otwierający, a brama z głośnym zgrzytem odsłoniła widok na gigantyczną przestrzeń wypełnioną kontenerami i maszynami. W powietrzu unosił się zapach spalenizny i ozonu.
Pracownicy stacji próbowali zabezpieczyć ładunki, ale większość już zrezygnowała i szukała dróg ucieczki. Holtery i roboty transportowe stały porzucone, tworząc metalowy labirynt.
– Mój statek czeka w dokach 47-C – powiedział Erden, prowadząc Lyra między kontenerami. – Jeszcze kilka minut i będziemy...
Dźwięk kroków za ich plecami sprawił, że zamarli. Dwóch uzbrojonych członków Rady Czarnych Gwiazd przeszukiwało strefę, ich czarne pancerze błyszczały w świetle lamp awaryjnych. Na hełmach widniał czerwony symbol gwiazdy.
– Tam! – zawołał jeden z nich, wskazując w ich stronę. – Zatrzymać ich!
Erden złapał Lyra za rękę i rzucili się do biegu między kontenerami. Blasterowe pociski syczały wokół nich, rozpraszając się o metalowe powierzchnie.
– Szybciej! – krzyknął Erden, omijając przewrócony holter.
Lyra potknęła się o skrzynkę z częściami zamiennymi, ale Erden złapał ją w ostatniej chwili, ciągnąc za sobą.
– Nie poddawaj się! – zawołał, gdy dotarli do końca strefy.
Doki 47-C znajdowały się już przed nimi. Perseverance czekał na swoim stanowisku, jego kadłub lśnił w świetle lamp dokowych.
Erden wskoczył na pokład, a Lyra podążyła za nim. Znajomy widok mostka kapitańskiego sprawił, że poczuł się bezpieczniej.
– Max, wszystkie systemy online! Przygotuj do natychmiastowego startu! – zawołał.
– Systemy gotowe, kapitanie. Paliwo na poziomie trzydziestu czterech procent. Silnie zalecam natychmiastowy start – odpowiedziała AI.
Erden zajął swoje miejsce w fotelu kapitańskim, a Lyra usiadła przy konsoli nawigacyjnej. Jej palce przesuwały się po przełącznikach z zaskakującą pewnością.
– Masz doświadczenie w pilotowaniu? – zapytał, uruchamiając silniki.
– Kilka lat na uniwersytecie archeologii kosmicznej – odpowiedziała, sprawdzając systemy obronne. – Ale to była teoria.
– Zaufaj mi. Po prostu trzymaj się mocno!
Statek zadrżał, gdy silniki kwantowe nabrały mocy. Erden nacisnął dźwignię do przodu i Perseverance zaczął się wznosić z doku.
Za nimi rozległy się eksplozje, gdy członkowie Rady Czarnych Gwiazd otworzyli ogień. Przez okno mostka widzieli, jak czarne statki Rady wyłaniają się spoza stacji.
– Uważaj! – krzyknęła Lyra, patrząc na ekran radarowy pełen czerwonych punktów.
– Max, identyfikacja wrogów! – zawołał Erden, wykonując gwałtowny manewr w lewo.
– Sześć myśliwców klasy Interceptor. Uzbrojenie: lasery wysokiej energii i pociski śledcze. Zalecam natychmiastowe manewry uniku – odpowiedziała AI.
Erden wziął głęboki oddech. – Lyra, przygotuj osłony! Max, uruchom systemy obronne!
Perseverance wpadł w wir walki kosmicznej. Blasterowe pociski syczały wokół statku, a Erden wykonywał desperackie manewry, wykorzystując swoje lata doświadczenia.
– Trzymaj się! – krzyknął, gdy statek zadrżał od trafienia w osłony.
Ekran pokładowy zasygnalizował alarm. – Paliwo spada! Osłony na siedemdziesiąt procent! – zawołała Lyra.
W tym momencie Lyra zauważyła coś na radarze. – Kapitanie! Jest tu mała planetoida. Możemy spróbować schować się za nią!
– Zróbmy to! – odpowiedział Erden, kierując statek w stronę skalistego ciała niebieskiego.
W ostatniej chwili zniknęli za zakrzywioną powierzchnią planetoidy, a statki Rady przeszły obok, nie zauważając ich. Perseverance dryfował w cieniu, ukryty przed skanerami wroga.
– Udało się! – powiedziała Lyra, z ulgą opadając w fotelu.
– Jeszcze nie koniec – odparł Erden, obserwując jak statki Rady systematycznie przeszukują okolice. – Musimy wymyślić plan. Oni nie odpuszczą tak łatwo.
W cieniu planetoidy, Perseverance czekał na swój następny ruch. A gdzieś w głębi kosmosu, tajemnica Kryształu Wieczności wzywała ich do siebie.

Ten tekst nie został jeszcze skomentowany. Jeśli chcesz dodać komentarz, musisz być zalogowany.





Pozdrawiam.
może jeszcze do 7.02 ktoś się zmobilizuje?Ważne: Regulamin | Polityka Prywatności | FAQ
Polecane: Przeglądaj promocje na książki i komiksy | montaż anten Warszawa | Komercyjne Sesje Rpg - Zielonka k/Warszawy - Mistrz z Gralnią | montaż anten Sulejówek | montaż anten Marki | montaż anten Wołomin | montaż anten Warszawa Wawer | montaż anten Radzymin | Hodowla kotów Ragdoll | ragdoll kocięta | ragdoll hodowla kontakt