Ostatni poranek - pwel87
Proza » Historie z dreszczykiem » Ostatni poranek
A A A
Od autora: Cześć!
Od jakiegoś czasu piszę sobie dla siebie różne rzeczy. Ostatnio poprosiłem sztuczną inteligencję o pomoc w szlifowaniu warsztatu. Jednym z ćwiczeń była próba zobrazowania kontrastu pomiędzy dwiema skrajnymi emocjami - pozornie zwykłym porankiem, a narastającym napięciem wewnętrznym bohatera. Teskt, który zamieszczam napisałem sam (bez pomocy AI. Naniosłem tylko kilka drobnych poprawek po jej sugestii).
Według AI wyszło mi bardzo dobrze, ale chciałem poprosić o szczerą opinię żywych ludzi :)
Co do tekstu - jest to tylko fragment, który urodził mi się w głowie podczas samego pisania. Wyszło mi coś co może mogłoby być początkiem większej całości?
Klasyfikacja wiekowa: +18

Obudziło go delikatne muśnięcie ust kobiety, z którą jest był od bardzo dawna.

− Wstawaj, zaraz przyniosę ci kawy. – Usłyszał po chwili.

Marek jak co rano obudził się przed budzikiem, ale gest Marty– jego dziewczyny - nieco go zaskoczył. Od jakiegoś czasu w ich związku panowało napięcie, a takie poranki należały do rzadkości.

To go zmotywowało do wstania. Usiadł na brzegu łóżka, przeciągnął się i założył na siebie to co akurat było najbliżej. – Jakieś spodnie dresowe i wczorajszą koszulkę. Wziąl do ręki telefon. Przez chwilę poprzesuwał palcem po ekranie i odłożył na bok.

− No i gdzie ta kawa? – Rzucił żartobliwie

− Już idzie! – Usłyszał w odpowiedzi. - Zaraz zrobię śniadanie. Ogarnij się w tym czasie.

 

Marek właśnie szedł do kuchni, w której pachniało świeżą jajecznicą, kiedy niespodziewanie zadzwonił telefon.

− To z pracy. Muszę odebrać.

Po krótkiej wymianie zdań, Marek szybko przebrał się w mundur i wyszedł, zapominając o śniadaniu i swojej dziewczynie.

Kilkanaście minut, i kilka skrzyżowań dalej utknął w korku. Wtedy postanowił przeprosić.

W multimediach samochodu wybrał numer i poczekał na połączenie.

− Coś się stało? – Usłyszał na powitanie.

− Dzwonili z roboty powiedzieli, że to pilne. Przepraszam.

− Rozumiem. – Marek znał swoją partnerkę wystarczająco długo, aby wyczuć w jej głosie nutkę rozczarowania. - Wracaj jak tylko będziesz mógł.

− Wynagrodzę ci to.

− Kocham cię. Do zobaczenia później.

Rozłączył się pierwszy. Miał poczucie winy i czuł  żal do zainstniałej sytuacji. Usłyszał krótki dźwięk klaksonu auta stojącego za nim. To światło zmieniło się na zielone, a on był pierwszy w sznurze aut, który zawsze tworzył się w tym miejscu w godzinach porannego szczytu. Wrzucił pierwszy bieg i koła zaczęły się delikatnie toczyć. Po kilkunastu metrach sytuacja zaczęła się powtarzać. Pieprzone korki. Szef wydziału zabójstw poprosił go, aby na miejscu zdarzeniaa był jak najszybciej. Kiedy po kilku minutach znów utknął na skrzyżowaniu, zacząl sobie przypominać sprawy z przeszłości.

Jedną z jego pierwszych spraw był wisielec. Samobójstwo – ktoś z zewnątrz powiedziałby, że prosta sprawa. Przyjeżdzaż stwierdzasz zgon, sprzątasz trupa i po sprawie.

Problem polegał na tym, że faceta znalazła jego żona, a wszystko widziały dzieci. Nawet nie chce sobie wyobrażać, co musiały czuć stwierdził w myślach.

Z rozmyślań wyrwało go ponowny, ale dłuższy dźwiękklaksonu. Wtedy nie wytrzymał, na dachu pojazdu przymocował koguta i z piskiem opon zaczął przdzierać się między samochodami. Na miejsce dotarł dwadzieścia minut później.

 

Czynności na miejscu potrwały dłużej niż się spodziewał. Wracając późnym wieczorem do domu, wyszukał w elektronicznych mapach otwartej kwiaciarni. Kilkadziesiąt minut później stał już pod drzwiami mieszkania zadowolony, że chociaż świeżym bukietem kwiatów może wynagrodzić swojej wybrance zepsuty poranek.

Kiedy wszedł do domu, po atmosferze z poranka pozostało jedynie wspomnienie. Obiad zjedli prawie ze sobą nie rozmawiając. Co prawda Marta zagadywała go i pytała o szczegóły sprawy, ale Marek wymijająco odpowiadał półsłówkami. Po kilku takich wymianach dała sobie spokój.

Po skończonym posiłu rozeszli się każde w swoją stronę. Marta wróciła do ulubionego serialu na Netfliksie, a Marek poszedł do swojego pokoju, który traktował jak gabinet.

Właśnie kończył się odcinek, kiedy Marta usłyszała wystrzał. Wbiegła do pokoju, Na krześke siedział Marek. Głowę miał przechyloną na bok, a ze skroni sączyła się cieńka strużka krwi. W prawej ręce trzymał pistolet, a na biurku leżała koperta.

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
pwel87 · dnia 24.07.2025 16:02 · Czytań: 259 · Średnia ocena: 0 · Komentarzy: 2
Inne artykuły tego autora:
  • Brak
Komentarze
Szwarczyk dnia 25.07.2025 11:59
Tekst ma spory potencjał i mocny koniec, wymaga on jednak pewnej redakcji. Są liczne literówki, powtórzenia i brak interpunkcji.
np.
Cytat:
dźwięk­klak­so­nu
Cytat:
zda­rze­niaa
Cytat:
krześ­ke


Poza tym tekst jest surowy i opisowy, ale bez głębszej warstwy emocjonalnej i psychologicznej – może jest to celowe, ale zakończenie uderza bez wcześniejszego zbudowania napięcia psychicznego. Mam na myśli to, że samobójstwo Marka jest nagłe i nie do końca uzasadnione fabularnie.

Mimo wszystko tekst ten jest ciekawą próbą uchwycenia czegoś większego. Warto ten tekst dopracować, bo jak wspomniałem na początku – ma on potencjał.
pwel87 dnia 25.07.2025 21:50
Dziękuję bardzo za feedback. Literówki to moja zmora. Piszę używając jednej ręki i często mi się coś wcisnie nie tak jakbym chciał.
Co do samego tekstu - Fakt, jest on surowy, bez szerszego kontekstu.- Tak jak wspomniałem powyżej, bardziej chciałem spróbować stworzyć scenę, w której bohater przechodzi od pozytywych przeżyć, przez coraz większą frustrację, aż do momentu kulminacyjnego, ale bez wyrażeń typu: "Marek czuł się sfrustrowany". Chciałem się sprawdzić jak mi wyjdzie przekazywanie uczuć. Nie przez pisanie o nich, tylko przez przeżycia bohatera. Wątek samobójstwa wyszedł przez przypadek. Po prostu pisząc to wymyśliłem, żeby tak to zakończyć :)

Niemniej jeszcze raz dziękuję za te kilka słów komentarza.
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
x.jdx
16/03/2026 09:52
Afrodyto, dziękuję za tak uważne czytanie. Cieszę się, że… »
gitesik
15/03/2026 15:46
Juda z Kariotu był skarbnikiem apostołów. Dzięki temu… »
nicekk
15/03/2026 15:18
Zawsze zastanawiam się, czy takie zestawienie natury,… »
gitesik
15/03/2026 15:03
Dziękuję Afrodyta za wspierający moją twórczość komentarz.… »
Afrodyta
15/03/2026 10:15
Niepokojący tekst, historia zbudowana jakby na nieustającym… »
Afrodyta
15/03/2026 10:04
Poruszający wiersz, w którym podmiot liryczny staje się… »
Afrodyta
15/03/2026 09:57
Czyta się jednym tchem i nie da się od tekstu odwrócić… »
lens
13/03/2026 23:02
A mnie zastanawia skąd wiesz, że w gabinecie... Dzięki że… »
retro
11/03/2026 23:39
Przepraszam, że tak późno wrzucam komentarz, ale musiałam… »
retro
06/03/2026 21:23
Mógłby to być amstaff »
spawngamer
06/03/2026 19:39
Początek brzmi jak wstęp do horroru o psychopacie do słowa -… »
Florian Konrad
05/03/2026 19:32
Dziękuję za super komentarz! »
valeria
04/03/2026 13:33
Myślę, że każdy po swojemu interpretuje:) spoko, moja wiosna… »
Mahen
04/03/2026 09:19
Bo z krytykowaniem jest jak z pisaniem wierszy. Trzeba to… »
retro
03/03/2026 15:36
Gertrudo, wybrałaś trudny obraz, do którego stworzyłaś… »
ShoutBox
  • Redakcja
  • 03/03/2026 11:35
  • Gratulacje! Wrzuciliśmy newsa!
  • Zbigniew Szczypek
  • 01/03/2026 13:50
  • Janusz - serdecznie Ci gratuluję sukcesu wydawniczego i gorąco pozdrawiam - Zbyszek ;-}
  • Janusz Rosek
  • 01/03/2026 09:15
  • Witam wszystkich bardzo gorąco. Chciałbym przekazać Wam, że od dnia 18 marca 2026 roku na rynku wydawniczym dostępna będzie moja książka "Cień nad Wieliczką" w wersji drukowanej. Pozdrawiam.
  • Darcon
  • 15/02/2026 18:12
  • Hej, Wszystkim w ten zimowy wieczór! Właśnie zamieściłem wyniki konkursu "Malowanie słowem"! Czytajcie, gratulujcie i przyjmujcie gratulacje od innych. :) Pozdrawiam.
  • Wiktor Orzel
  • 11/02/2026 11:56
  • Niestety, z tych reklam Portal się utrzymuje, ale spróbujemy je wykluczyć tak, żeby nie utrudniały nawigacji, tylko potrzebujemy skrinów
  • Wiktor Orzel
  • 11/02/2026 11:53
  • Zbyszku, podeślij skrina na maila redakcyjnego. Polecamy bloker reklam dla Firefoxa, wtedy portal jest wyczyszczony: [link]
  • Zbigniew Szczypek
  • 09/02/2026 22:07
  • Wiktorze - mam jakąś "kotarę" na dole głównej strony, towarzyszącą mi na każdej stronie, Tak samo jakaś ikonka "kurs kreatywnego pisania"-te dwie rzeczy blokują. Ile razy chcę coś napisać, odświerzam.
  • Wiktor Orzel
  • 09/02/2026 15:02
  • Zbyszku, o jakie nakładki chodzi? Podeślesz na maila redakcyjnego screeny?
  • gertruda burgund
  • 06/02/2026 18:48
  • szkoda że MALOWANIE SŁOWEM to tylko pięć tekstów... :( może jeszcze do 7.02 ktoś się zmobilizuje?
Ostatnio widziani
Gości online:0
Najnowszy:Usunięty