nie ma lekko – tak mówiło – na koszulce, ale czy aby na pewno? – powiedz – na pewno? – bo słucham i słucham, ale czy ktoś mnie słucha? przede mną sama pustka. od ściany się odbija swawolna muzyka. i dobrze – tańczę do niej – spiłem się dzisiaj, chyba bardziej niż tamten co woła „komu bije dzwon!” ciekawe, myślałem, że już gdzieś to słyszałem. wtedy wchodzi Prawiczek – dumny przedstawiciel, Złota Chmura – niezła dziunia i Piwny Brzuszek – niezły do gadania gość. „ale dzisiaj sucho…” zaczyna ten pierwszy „napij się ze mną mały pierdku!” Piwny Brzuszek woła, a wtedy Złota Chmura łapie jakiegoś niewidomego i całuje go dokładnie w duszy cień – on jakby konformista – nie wie jeszcze, co go czeka, kiedy wytrzeźwieje, będzie szukał dla siebie jakiejś tabletki poronnej. Złota Chmura będzie dalej swym obłokiem dalekim przyćmiewać blask Słońca, no chyba, że Piwny Brzuszek ją upije swym mirtu owocem, oby Prawiczek na krukach nie odleciał, bo wtedy będzie śpiewał „o miałem raz taką jedną dziewkę” – przecież nie miał – tak się nazywa.
pogrążony zapachem perfum
kurzu i wymiocin i potu –
zaczyna skomleć nasz kumpel
i wtedy – no powiedz coś,
bo tamten ma odpowiedź na wszystko
i nie będę na ciebie czekał,
bo jestem już za brzydki
na takie rozmowy z nikim.
nagle do stodoły wchodzi dziki kowboj – niestrzeżony – niestrzyżony, i chyba nie ma żony – „słyszałaś Złota Chmurko?” pyta bezwstydnie Piwny Brzuszek. już nie żyje – zginął śmiercią nagłą – naturalnie od kuli z rewolweru dzikiego przyjaciela. „nazywam się Strzał i nie boję się was!” zaczął donośnie tenże morderca i pogromca drewnianych słupków. „dlaczego zabiłeś mego pijaczynę drogiego, srogi flejusie?” wzburzona Złota Chmura. Prawiczek siedzi pod stołem przerażony i się zastanawia nad swoim losem, żałuje, że nie skosztował tego świata szczęścia – marzył o podróży na Greckie plaże. „jestem najdzikszym z dzikiego kraju, najmocniejszym, strasznym i odważnym. zwiedziłem cały świat, każdą wioskę i małe dziury i też te duże – żądnych się nie boję, nawet tych bez żywej duszy – choć takie są o wiele chłodniejsze… i tylko ty mi zostałaś – Złota Chmuro!” odzywa się Strzał, „ach tak? niezwykłe, a jesteś też najszybszym z dzikich? czy najszybszym ze wszystkich, drogi Strzale?” „poluję na ciebie wiele dni i nocy Chmuro, oczywiście żem najszybszym, jednak nie najwielszym. jeden strzał na tydzień i kończymy, tak?” „NIE” „ty i Prawiczek staniecie do pojedynku – o mnie – kto zwycięży, dostanie chwilę wspomnień i uniesień nad morzem” i tak się stało – stanęli naprzeciw siebie Prawiczek i Strzał, a kiedy wybiła dwunasta i samolot przelatując, podwiał kapelusze naszym bojowników – Strzał nie zdążył nawet wyjąć swego gnata, a ten wystrzelił mu w kaburze i upaćkał całe spodnie – prochem… a Prawiczek? jak stał, tak stoi po dziś z groźną miną i wystrzeli, dopiero kiedy będą krzyczeń jego imię ponad chmury, a oczy ich pokryje bielmo marzeń.
życie przewrotne i nie nasze,
należy do innych wspomnień
i chwil niemiłych.
czar myśli i zielonych małp –
oszacowuje straty uczuć
cierpkich i tych gładkich
jak skóra jej ud i piersi nagich
pamiętaj tylko, że ty też –
tylko wspomnieniem.
twój pragnący
czegoś więcej
muchomor

Ten tekst nie został jeszcze skomentowany. Jeśli chcesz dodać komentarz, musisz być zalogowany.





Pozdrawiam.
może jeszcze do 7.02 ktoś się zmobilizuje?Ważne: Regulamin | Polityka Prywatności | FAQ
Polecane: Przeglądaj promocje na książki i komiksy | montaż anten Warszawa | Komercyjne Sesje Rpg - Zielonka k/Warszawy - Mistrz z Gralnią | montaż anten Sulejówek | montaż anten Marki | montaż anten Wołomin | montaż anten Warszawa Wawer | montaż anten Radzymin | Hodowla kotów Ragdoll | ragdoll kocięta | ragdoll hodowla kontakt