– Siemano wszystkim w nowym odcinku Superaśny LIVE! – rzucił z szerokim uśmiechem prowadzący programu, znany wszystkim jako Patryk Superaśny, ubrany jak zwykle w koszulkę z napisem „Kocham Polskę, nie przepraszam”. – Mamy dzisiaj prawdziwą perełkę, moi kochani. Prawdziwy lewicowy intelektualista, obrońca biednych, wykluczonych, prześladowanych, czyli jak zwykle: nierobów, dilerów i tych, co „błądzą”, ale zasługują na trzecią, czwartą i piątą szansę. Przed wami – pan dr Marceli Wysocki. Dzień dobry, panie doktorze.
– Dobry wieczór – odpowiedział spokojnie mężczyzna w okularach, nieco przygarbiony, w tweedowej marynarce i apaszce, jakby wyrwany z jakiegoś uniwersytetu we Francji z lat sześćdziesiątych.
– No i fajnie, że pan przyszedł, bo ja już nie wiem, co myśleć. Oglądam TVP Narodową, widzę jak nasi chłopcy z Jednostki im. Wiktora Radeckiego zabezpieczają dzielnice, wyciągają dilerów, prostytutki, migrantów bez dokumentów, kryminalistów – wszystko w imię bezpieczeństwa. A pan co? Pan płacze w „Gazecie Centrum”, że „szwadrony śmierci”. Serio?
– Panie redaktorze… – zaczął Wysocki. – Nie możemy udawać, że żyjemy w normalnym państwie prawa, kiedy do mieszkań wchodzą uzbrojeni ludzie bez nakazu, bez procesu, a potem na placach publicznych odbywają się egzekucje. To są działania typowe dla reżimów totalitarnych. W wielu miejscach w Polsce działają oddziały paramilitarne, których celem jest zastraszenie obywateli. Na Pradze, na Starym Polesiu, w Nowej Hucie – dochodzi do publicznych rozstrzeliwań. Ja je nazywam wprost: szwadrony śmierci.
Patryk wybuchnął śmiechem.
– Szwadrony śmierci! A może od razu Vader z „Gwiezdnych Wojen” i „Rozkaz 66”? Panie Marceli, naprawdę... ludzie, którzy oglądają ten program, żyją w realnym świecie. Mają dzieci. Boją się o nie. I jak widzą, że w ich bloku gość handluje fentanylem, a w piwnicy siedzi nielegalny „turysta” z Erytrei, to nie chcą, żeby mu wręczano wezwanie na przesłuchanie. Oni chcą, żeby ktoś zareagował. Konkretnie. I wojsko reaguje.
– Nielegalne działania służb, pozasądowe zabójstwa i masowe zatrzymania ludzi tylko na podstawie tego, że mieszkają w „złej dzielnicy”, nie są żadną reakcją. To jest represja. Nazywajmy rzeczy po imieniu – to systemowa przemoc wobec najsłabszych.
– Na przykład wobec „ubogacaczy kulturowych”, co? – wciął się Patryk. – No nie, bo przecież jak ktoś leje żonę i dzieci, ale robi to w sześciu językach, to przecież zasługuje na oklaski, nie? A jak ktoś po czterech wyrokach znowu napada na sklep, to trzeba go „zrozumieć społecznie”.
– To karykatura, redaktorze. I pan o tym wie.
– Ale to jest karykatura, która się dzieje, panie doktorze. Ludzie mają dość! Mają dość tłumaczeń, że „przemoc ma źródła klasowe”, że „trzeba rozumieć marginalizację”. Nie, nie trzeba rozumieć, trzeba działać. I dlatego poparcie dla działań jednostek ochrony wzrosło do osiemdziesięciu siedmiu procent. Nawet wśród mieszkańców Warszawy! A wie pan czemu? Bo dzieci wracają całe do domu.
– Bo się boją. Bo widzieli, jak strzelano do chłopca na ich oczach. Bo wiedzą, że jak powiedzą jedno słowo za dużo, to mogą zniknąć. Strach nie jest stabilizacją. To zapowiedź katastrofy.
– A pan myśli, że wcześniej było super? Że wspaniale się żyło, jak wychodziłeś z klatki i nie wiedziałeś, czy nie oberwiesz przypadkiem za telefon? Albo jak policja nawet nie przyjeżdżała, bo się bała? Panie doktorze, błagam. Czasy się zmieniły. Teraz rządzi porządek.
– Porządek z lufą przy głowie.
– A wcześniej to była wolność z nożem w plecy. Gratuluję wyboru.
Czat eksplodował śmiechem. Wiadomości pojawiały się błyskawicznie:
@prawdziwypolak1991: "Ten lewak to mem XD"
@MagdaPatriotka: "Superaśny jak zwykle nokaut!"
@wujek_narodowiec:
"#MuremZaPolskimMundurem #SuperaśnyPrezydentem"
@lewakstop: "Brawo dla Jednostki Radeckiego!"
Patryk zerknął na czat i uśmiechnął się szerzej.
– No i widzi pan, panie doktorze. Ludzie nie są głupi. Wiedzą, kto ich broni, a kto chce, żeby znowu było jak dawniej – czyli jak na dzikim zachodzie. Dziękujemy za udział w programie. Może pan sobie teraz wrócić na kampus i napisać esej o „militaryzacji przestrzeni miejskiej” albo innym takim wynalazku. My tu będziemy dalej robić porządek.
– Dziękuję za zaproszenie – odpowiedział sucho Wysocki, wstając. – Będzie pan jeszcze żałował tej pewności.
– Pewność to podstawa, panie doktorze. Zwłaszcza w walce z chaosem.
Patryk odwrócił się do kamery.
– Subskrybujcie, lajkujcie, udostępniajcie. Jutro jesteśmy w terenie, pokażemy wam działania naszych dzielnych chłopaków z Jednostki Radeckiego na żywo. Pamiętajcie – albo oni, albo my. A ja wybieram Polskę.
Ekran zgasł, zostawiając tylko planszę z hasztagiem:
#MuremZaPolskimMundurem
---
Konferencja rozpoczęła się z kilkunastominutowym opóźnieniem. Sala Centrum Informacyjnego Rządu w Alejach Ujazdowskich pękała w szwach – dziennikarze, operatorzy, wojskowi i zaproszeni goście szeptali między sobą, niecierpliwie czekając na pojawienie się głównych bohaterów wieczoru. W końcu, przy dźwiękach hymnu narodowego, na podwyższenie wkroczyli Prezydent Rzeczypospolitej Janusz Marczuk oraz Minister Obrony Narodowej, generał rez. Bogdan Doman.
Obaj mieli poważne, ale spokojne twarze. Za nimi na ekranie LED pojawił się herb państwowy, a potem logo operacji: tarcza przecięta promieniem światła – „Czysty Horyzont”. Poniżej widniało hasło: „Dla bezpiecznego jutra”.
Prezydent podszedł do mównicy pierwszy.
– Drodzy obywatele. Drodzy rodacy. Znajdujemy się dziś w punkcie zwrotnym. Wczoraj rozpoczęła się najważniejsza operacja porządkowa w historii III Rzeczypospolitej. Operacja Czysty Horyzont to odpowiedź naszego państwa na długo ignorowany problem degradacji tkanki społecznej, kryminalizacji przestrzeni publicznej i infiltracji naszych środowisk przez zewnętrzne, wrogie ośrodki.
Marczuk zrobił pauzę, rozglądając się po sali.
– Pragniemy podzielić się z państwem wynikami pierwszej fazy działań. Ale zanim przejdziemy do liczb, chcę jasno powiedzieć: operacja przebiega zgodnie z planem. Mimo oporu, mimo prowokacji, mimo prób destabilizacji – Siły Ochrony Narodu wykazują się ogromną determinacją, dyscypliną i profesjonalizmem.
Głos zabrał generał Doman.
– Do tej pory, w ciągu pierwszych 48 godzin, przeprowadzono łącznie 1127 interwencji. Zneutralizowano 841 osób z listy zagrożeń A i B, zatrzymano 1224 osoby podejrzane o działalność wywrotową, przejęto 87 nielegalnych magazynów broni i 3 nieoznakowane nadajniki zagranicznej łączności krótkofalowej. Oczyszczono 19 stref krytycznych, między innymi w rejonach Warszawy, Łodzi, Gdańska i Wrocławia.
Na ekranie za nimi zaczęły pojawiać się nagrania – żołnierze w pełnym umundurowaniu wchodzący do klatek schodowych, aresztujący ludzi w ciemnych ubraniach, wyciągający z mieszkań całe rodziny. Pomiędzy tym – kilka krótkich ujęć zamaskowanych postaci rzucających butelki z benzyną, nagrania z drona pokazujące prowizoryczne barykady w śródmiejskich uliczkach.
– Proszę zwrócić uwagę na ten fragment – powiedział generał. – Tu widzimy, jak nasi żołnierze z Kompanii 3/OSN są obrzucani kamieniami i koktajlami mołotowa przez zamaskowanych prowokatorów. Wiemy, że wśród nich są osoby z doświadczeniem bojowym, rekrutowane wcześniej do organizacji o charakterze paramilitarnym. Nie wykluczamy, że byli szkoleni poza granicami kraju.
Obraz zatrzymał się na twarzy jednej z postaci. Operator kamery zbliżył twarz w masce z czaszką.
– Mamy podstawy przypuszczać, że część tych grup jest wspierana logistycznie przez wywiady zachodnie – dodał cicho Minister. – Ich celem jest sabotowanie działań porządkowych i wywołanie chaosu wewnętrznego.
Prezydent przejął mikrofon.
– Dlatego właśnie, jako Najwyższy Zwierzchnik Sił Zbrojnych, a także jako gwarant bezpieczeństwa narodowego, zapowiadam dziś oficjalnie, że wystąpię do Zgromadzenia Narodowego z wnioskiem o czasowe zawieszenie niektórych zapisów wynikających z Deklaracji Praw Człowieka oraz konwencji międzynarodowych, które ograniczają działania operacyjne państwa w sytuacji zagrożenia.
– Potrzebujemy wolnej ręki. Potrzebujemy narzędzi, by skutecznie działać. By zapewnić porządek, by chronić większość przed ekstremizmem mniejszości. Nie możemy pozwolić, by ideologiczne klauzule przeszkadzały w realnej walce o bezpieczeństwo.
Na sali zapadła grobowa cisza. Gdzieś w tylnym rzędzie ktoś cicho zakaszlał. Nikt się nie odezwał.
– Wiem, że nie wszystkim się to spodoba – mówił dalej Marczuk – ale nie jesteśmy już w czasach infantylnej demokracji z importu. Polska staje się państwem poważnym. I państwa poważne chronią swoich obywateli, zamiast czytać traktaty z Genewy, gdy płoną ulice.
Ostatnie zdanie wypowiedział z wyraźną pogardą, z lekkim uśmiechem.
– Operacja Czysty Horyzont to nie tylko działanie militarne. To projekt cywilizacyjny. To wprowadzenie nowego ładu - silnego, zdyscyplinowanego, uporządkowanego. I ten ład, niezależnie od medialnych krzyków, zostanie wdrożony. Krok po kroku. Ulica po ulicy. My mamy determinację. Oni mają tylko chaos.
Minister i Prezydent stanęli na baczność. Hymn rozbrzmiał raz jeszcze. Sala wstała. Transmisja trwała zaledwie dwadzieścia minut, ale następnego dnia była cytowana wszędzie – od porannych serwisów po wiadomości wieczorne.
I tylko nieliczni dostrzegli, że żadne z nagrań nie pokazywało twarzy cywilów, którzy zniknęli. Ani cieni wyciąganych z domów o czwartej nad ranem.

Ten tekst nie został jeszcze skomentowany. Jeśli chcesz dodać komentarz, musisz być zalogowany.





może jeszcze do 7.02 ktoś się zmobilizuje?
Pierwszy utwór konkursu "Malowania słowem" dostępny na stronie głównej. EDIT. Mamy już dwa utwory 
Ważne: Regulamin | Polityka Prywatności | FAQ
Polecane: Przeglądaj promocje na książki i komiksy | montaż anten Warszawa | Komercyjne Sesje Rpg - Zielonka k/Warszawy - Mistrz z Gralnią | montaż anten Sulejówek | montaż anten Marki | montaż anten Wołomin | montaż anten Warszawa Wawer | montaż anten Radzymin | Hodowla kotów Ragdoll | ragdoll kocięta | ragdoll hodowla kontakt