Grzesznicy nie idą do nieba - Rozdział Szósty: Sądny Dzień - AlexPretnicki
Proza » Groteska » Grzesznicy nie idą do nieba - Rozdział Szósty: Sądny Dzień
A A A
Od autora: Całość, podobnie jak inne autorskie teksty, dostępna na: aleksanderpretnicki.blogspot.com

W kościele św. Hipokryta Porannego nastał chaos. Wierni, jeszcze godzinę wcześniej modlący się o odpuszczenie grzechów, teraz zerkali podejrzliwie na siebie i szeptali jak emeryci w kolejce do lekarza. Szeptali, że ojciec Paweł sprzedał ich niczym cebulę na targu – złamał świętą tajemnicę spowiedzi! I to nie po cichu, ale z rozmachem, bo jak inaczej wyjaśnić, że policja wiedziała o zdradach, masturbacjach, pornografii, a nawet o tych dwóch kawałkach szynki ukradzionych z Biedronki w 2016?

Wiadomość dotarła błyskawicznie do Vito Caruso – mafijnego bossa, człowieka, który miał więcej grzechów niż Biblioteka Watykańska książek, ale za to regularnie się spowiadał i sypał na tacę jak rząd na kampanię. Dla niego spowiedź była jak sejf na brudy: jeśli ktoś śmie go otworzyć, zasługuje na kulkę w czoło – z miłości chrześcijańskiej, oczywiście.

Wieczorem na plebanii panował względny spokój, do momentu aż pod bramą zaparkowało pięć czarnych limuzyn tak błyszczących, że można było się w nich przejrzeć i od razu popaść w depresję. Wysiadła z nich drużyna mężczyzn, wyglądających jakby właśnie opuścili casting do nowego „Ojca chrzestnego: Edycja sakramentalna”. Garnitury, okulary przeciwsłoneczne, uśmiechy tak zimne, że można by nimi chłodzić piwo. A w rękach – karabiny maszynowe, bo przecież dialog to przeżytek.

Ojciec Paweł i Serafiel patrzyli przez okno jak dwie sarny w światłach tira. Przerażeni, zszokowani, z wyraźną nutą „czy to już czas na skruchę, czy raczej na ucieczkę przez zakrystię?”. Ksiądz modlił się jakby chciał odkupić wszystkie grzechy Watykanu naraz, a anioł dygotał, próbując przypomnieć sobie, gdzie schował aureolę.

— Ojcze Pawle! — zabrzmiał bas Vito Caruso, silniejszy niż kazania biskupa na niedzielnej mszy. — Wyłaź, zanim zacznę recytować Ojcze Nasz z tłumaczeniem na łacinę mafijną!

Wewnątrz plebanii panował klimat jak w horrorze klasy B – tylko z mniejszą ilością krwi, a większą ilością wina mszalnego. Ojciec Paweł próbował się ukryć w konfesjonale, ale utknął tyłkiem między kratkami. Serafiel próbował zadzwonić do Archanioła Gabriela, ale nie miał zasięgu. Ostatecznie zdecydowali się – taktycznie – na modlitwę o cud. Niestety, cudem była już sama ich dotychczasowa bezkarność.

I wtedy – jak deus ex machina na dopalaczach – rozległy się syreny. Nie syreny wodne, tylko policyjne, a z radiowozów wysypały się oddziały komandosów tak uzbrojonych, że przeciętny czołg by się zawstydził. Na czele – dowódca, twarz jak z betonu, oczy jak laser, głos jak uderzenie gumowej pałki w sumienie.

Rozpętało się piekło.

Gangsterzy nie czekali na formalności – otworzyli ogień jak w Sylwestra w Neapolu. Policja odpowiedziała z subtelnością młota pneumatycznego. Kule latały, ściany się rozpadały, figurka św. Antoniego dostała rykoszetem i teraz wyglądała jak po rozwodzie. W tle grały organy – same z siebie. Z szafy wyskoczył ministrant i zaczął się modlić do Jezusa, ale w wersji hip-hopowej.

Ojciec Paweł i Serafiel leżeli na podłodze, modląc się tak intensywnie, że nawet Bóg zrobił pauzę w Netflixie, żeby ich posłuchać.

Po kilku minutach absolutnego chaosu, wszystko ucichło. Gangsterzy – martwi. Policja – zakurzona, ale dumna. Plebanię – można by już spokojnie uznać za zabytek po przejściu hordy Hunów.

Dowódca wpadł do środka z gracją nosorożca i warknął:

— Kto żyw, ręka w górę. Kto nie żyw... cóż, za późno.

Ojciec Paweł podniósł się, próbując wyglądać godnie, ale miał kieliszek przyczepiony do koloratki i dwa naboje w sutannie. Serafiel podniósł aureolę z podłogi i próbował się uśmiechnąć, choć wyglądał jak po trzech dniach kaca moralnego.

— Musimy was chronić — powiedział dowódca, rozglądając się po zdemolowanej plebanii. — Albo chociaż dopić to wino, bo szkoda by się zmarnowało.

I tak narodziło się coś na kształt braterstwa broni. Butelki poszły w ruch, modlitwy przekształciły się w śpiewy, a moralność – zawisła gdzieś między kieliszkiem a pustką egzystencjalną. Policjanci, ksiądz i upadły anioł stworzyli wspólnotę grzeszników na imprezie końca świata.

Ojciec Paweł, lekko pijany, wzniosł toast:

— Za zbawienie! Albo chociaż za brak nagrania z tej akcji w internecie!

Wszyscy się zaśmiali. Nawet trup Vito Caruso wyglądał, jakby się uśmiechnął.

Tylko Serafiel siedział z boku, pogrążony w myślach. Czuł, jak jego skrzydła – te symboliczne, bo fizyczne sprzedał kiedyś za kieliszek grappy – drżą. Czuł, że coś jest nie tak. Że coś w nim jeszcze żyje. Że być może... jeszcze nie jest za późno.

Dowódca podszedł, klepnął go po plecach tak mocno, że anioł prawie się przewrócił.

— Zbyt dużo myślisz, chłopcze. W tym świecie albo jesteś cynikiem, albo trupem. Ewentualnie politykiem. Ale to już najwyższy poziom upadku.

Serafiel spojrzał na niego, szukając nadziei. Ale w oczach komendanta widział tylko zmęczenie, pustkę i echo świątecznej kolędy z supermarketu.

W końcu wstał. Cisza. Świt wdarł się przez rozbite okna. Światło dotknęło jego twarzy. Impreza trwała – ksiądz tańczył lambadę z policjantem. Serafiel nie oglądał się za siebie.

Wyszedł. Sam. Z kacem, wyrzutami sumienia i niejasnym przekonaniem, że być może, mimo wszystko, jeszcze da się coś naprawić.

Albo chociaż wymienić duszę na nowszy model.

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
AlexPretnicki · dnia 02.09.2025 12:39 · Czytań: 315 · Średnia ocena: 5 · Komentarzy: 5
Komentarze
Miladora dnia 05.09.2025 12:57
Cytat:
Albo cho­ciaż wy­mie­nić duszę na now­szy model.

Zastanawiałam się, ile jeszcze Serafiel wytrzyma... :)
Ciekawe, czy mu się uda, i co z tego wyniknie.

Zgrabnie Ci to płynie, Alex. :)

Miłego. :)
valeria dnia 06.09.2025 07:20 Ocena: Świetne!
Ciekawa opowieść jak z westernu:)
AlexPretnicki dnia 02.10.2025 07:04
Dzięki za dobre słowo :)
Miladora dnia 04.10.2025 20:42
No i co dalej z Serafielem, Alex? :upset:

Bo czekam i czekam...
AlexPretnicki dnia 06.10.2025 18:49
Wrzuciłem następny rozdział... Czekam na zatwierdzenie
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Madawydar
21/01/2026 15:53
Początek opowiadania dla mnie zbyt infantylny. Wychowany na… »
Madawydar
19/01/2026 15:48
Psychodeliczny tekst. Wyrafinowany język narracji. Dobrze,… »
pociengiel
18/01/2026 11:28
Nie zajmuję się kwestiami wynikającymi z niedouczenia… »
pociengiel
18/01/2026 10:34
Wycisz się, skocz do biblioteki, poczytaj Awantury i wybryki… »
Pulsar
18/01/2026 09:01
Dziadek był zwiadowcą w armii czerwonej? Piękne geny. To są… »
Pulsar
18/01/2026 08:50
"WRON (Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego) to… »
Miladora
18/01/2026 01:53
Bardzo ładnie wyszło Ci to dopracowanie, Gert. :) Tekst, nie… »
pociengiel
17/01/2026 22:12
Dzięki Madawydar, ale PZPR WALCZY! - pozostaje aktualne.… »
Pulsar
17/01/2026 20:58
No właśnie! Były inne napisy. wrona orła nie pokona.… »
Madawydar
17/01/2026 20:50
Lato 2082 roku. Jestem studentem na urlopie dziekańskim… »
Pulsar
17/01/2026 20:48
To ciebie też chyba wyłapano jako działacza Solidarności. Z… »
Madawydar
17/01/2026 20:34
- chyba ...chwilę odwrotu w stronę... . - rzeczy nie mają… »
valeria
17/01/2026 10:57
Dziękuję serdecznie:) »
JOLA S.
17/01/2026 10:32
Lubię bajki, o smokach też. Co za emocje i to o poranku.… »
gertruda burgund
16/01/2026 22:22
Dziękuję! Pozdrawiam (: »
ShoutBox
  • Darcon
  • 09/01/2026 08:00
  • Mamy to. :) Pierwszy utwór konkursu "Malowania słowem" dostępny na stronie głównej. EDIT. Mamy już dwa utwory :)
  • Redakcja
  • 07/01/2026 13:49
  • Wszystkiego dobrego Wszystkim Portalowiczom!
  • Kushi
  • 04/01/2026 21:22
  • Wszystkiego najlepszego w Nowym 2026 roku dla całego Portalu Pisarskiego <3 :)
  • JOLA S.
  • 01/01/2026 21:17
  • Dobry wieczór w Nowym 2026 Roku. Dawno mnie tu nie było. Piękne wspomnienia były silniejsze. Do siego dla wszystkich i do usłyszenia.
  • Janusz Rosek
  • 01/01/2026 11:11
  • Szczęśliwego Nowego Roku 2026 i spełniania marzeń.
  • Redakcja
  • 04/12/2025 11:42
  • Powodzenia wszystkim, kategoria konkursowa została już utworzona, można zgłaszać do niej teksty!
  • Darcon
  • 04/12/2025 11:25
  • Stało się, skład uczestników konkursu Malowanie Słowem zamknięty. Teraz czekamy na pierwsze konkursowe opowiadania. :)
  • Darcon
  • 29/11/2025 14:37
  • Uwaga! Zostało ostatnie miejsce w konkursie Malowanie Słowem! Nie zwlekaj, żeby nie żałować. :)
Ostatnio widziani
Gości online:0
Najnowszy:Usunięty