Kamień - mlodymaksym
Proza » Obyczajowe » Kamień
A A A

Mózg wylewał mi się uszami. Kiedy podniosłem powieki, oślepiające światło dotarło do moich źrenic i je zmniejszyło. Spojrzałem na zegarek — była 11:38 czasu lokalnego, byłem w Hiszpanii. Nie potrafiłem sobie przypomnieć, co wczoraj się działo ani jak wróciłem do domu. Od zawsze traktowałem imprezy jako ucieczkę — chwilę odwrotu stronę czegoś znanego i łatwego do okiełznania. Wbrew pozorom, duża część takich imprez jest do siebie uderzająco podobna. Ludzie wraz z upływem czasu i wypitego alkoholu stają się coraz bardziej rozmowni i otwarci. Początkowo bronią się, używają oklepanych konwenansów i kłamią jak z nut, tylko po to, żeby ostatecznie dać upust wszystkim troskom i wyżalić się przyjaznemu nieznajomemu. Tak chyba też było wczoraj… Pamiętam dziewczynę — ale nie tę, z którą teraz dzieliłem łóżko, ona była moją dziewczyną. Ta wczorajsza była inna, nigdy wcześniej jej nie widziałem, chociaż krążę po Salamance już dłuższą chwilę… właściwie nie wiem, ile dokładnie minęło, odkąd przyjechałem.

Pamiętam wczorajszą interakcję z Antonim, który zarzucał mi, że wszystko spłycam, że każda rozmowa, którą prowadzę, jest tylko pozorem. Że nie potrafię słuchać. I że śmieję się w twarz rzeczom, które powinny mnie obchodzić.

— Ty zwyczajnie nie chcesz zrozumieć ani siebie, ani nikogo. Ty tylko ciągle uciekasz — powiedział.

Lubiłem z nim rozmawiać, bo zawsze mówił wprost, co myśli. Stał wtedy na środku zatłoczonego placu, z butelką Cruzcampo w ręce i wzrokiem, który nagle zrobił się zupełnie trzeźwy. Nim zdążyłem odpowiedzieć, zniknął w tłumie.

Pamiętam też dziewczynę w czerwonym swetrze, o długich blond włosach, która siedziała obok mnie na kamiennym murku. Gdy ją tylko zobaczyłem, pomyślałem, że należy do typu dziewczyn, którym żaden mężczyzna nie zdoła się oprzeć. A takie są właśnie najbardziej niebezpieczne. Jej włosy pachniały rozmarynem. Rozmawialiśmy o tym, jak dzieci często chowają kamienie do kieszeni — zupełnie jakby chciały zabrać ze sobą kawałek świata.

— Też tak robiłeś? — zapytała.

— Jasne, nadal tak robię — odpowiedziałem.

Podała mi mały biały kamień.

— Na drogę powrotną — powiedziała.

Nie pamiętam, co było dalej.

Leżałem jeszcze chwilę, daremnie próbując poskładać urywki wczorajszej nocy w jakąś sensowną. Bezwiednie przytuliłem dziewczynę obok, bardziej z przyzwyczajenia niż z miłości jako takiej. Moje serce wciąż bolało po stracie, której nie potrafiłem bliżej zdefiniować.

W końcu podniosłem się z łóżka i przeszedłem przez pokój. Pod stopami poczułem chłód kafelków, a na stoliku przy wejściu zobaczyłem pustą paczkę fajek, pęk kluczy i… ten sam biały kamień. Wziąłem go do ręki — był gładki i przyjemny w dotyku.

Przez chwilę myślałem, że może to był tylko sen. Ale nie — sen nie zostawia po sobie kamieni. Zaciągnąłem zasłony, bo wiedziałem, że moja pani ceni sobie ciemność w pokoju, kiedy śpi. Przewróciła się tylko na drugi bok, a ja stałem jeszcze chwilę z kamieniem w dłoni, zastanawiając się, czy to już ta droga powrotna. A jeśli tak — to skąd?

 

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
mlodymaksym · dnia 04.12.2025 11:39 · Czytań: 178 · Średnia ocena: 0 · Komentarzy: 0
Inne artykuły tego autora:
  • Brak
Komentarze

Ten tekst nie został jeszcze skomentowany. Jeśli chcesz dodać komentarz, musisz być zalogowany.

Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Madawydar
14/01/2026 19:50
Dramaturgia opowiadania narasta powoli aż do apogeum, który… »
Madawydar
14/01/2026 18:47
Dziękuję Jolu S. za komentarz, przy którym również się… »
JOLA S.
14/01/2026 17:55
Cześć Autorze! Z rozmysłem wybierałeś, akurat ten obraz.… »
JOLA S.
13/01/2026 19:16
A więc modlitwa. Niezwykłe pisarskie przedsięwzięcie. Idę… »
pociengiel
13/01/2026 18:08
Mawydar, dzięki. Biorę to na klatę. Wykorzystałem… »
Madawydar
13/01/2026 18:08
Kobiece oczekiwanie na jego przyjście. Pierwsza część… »
Madawydar
13/01/2026 17:37
Jest tu zalążek nastroju, ale trwa zbyt krótko jak na… »
Madawydar
13/01/2026 16:59
Hanging Out - DamianMorfeusz Mroczne to, tajemnicze,… »
pociengiel
13/01/2026 11:56
Tekst jest świeższy od zawartości odkręconego pojemnika.… »
Pulsar
13/01/2026 09:34
Pokasowałeś swoje wiersze, żeby po "młócce" -… »
Madawydar
12/01/2026 18:51
W tym opowiadaniu pojawia się wiele pytań, na które trudno… »
retro
12/01/2026 18:10
Madawydar, dziękuję za komentarz. Starałam się oddać to, co… »
JOLA S.
12/01/2026 13:46
To nie jest dobre opowiadanie, ale mimo to nie mogłam się od… »
Madawydar
11/01/2026 23:15
Mnie raczej boskość kojarzy się z jasnością, a ciemność z… »
Madawydar
11/01/2026 22:39
gertruda burgund Bardzo dziękuję za rzeczowy komentarz… »
ShoutBox
  • Darcon
  • 09/01/2026 08:00
  • Mamy to. :) Pierwszy utwór konkursu "Malowania słowem" dostępny na stronie głównej. EDIT. Mamy już dwa utwory :)
  • Redakcja
  • 07/01/2026 13:49
  • Wszystkiego dobrego Wszystkim Portalowiczom!
  • Kushi
  • 04/01/2026 21:22
  • Wszystkiego najlepszego w Nowym 2026 roku dla całego Portalu Pisarskiego <3 :)
  • JOLA S.
  • 01/01/2026 21:17
  • Dobry wieczór w Nowym 2026 Roku. Dawno mnie tu nie było. Piękne wspomnienia były silniejsze. Do siego dla wszystkich i do usłyszenia.
  • Janusz Rosek
  • 01/01/2026 11:11
  • Szczęśliwego Nowego Roku 2026 i spełniania marzeń.
  • Redakcja
  • 04/12/2025 11:42
  • Powodzenia wszystkim, kategoria konkursowa została już utworzona, można zgłaszać do niej teksty!
  • Darcon
  • 04/12/2025 11:25
  • Stało się, skład uczestników konkursu Malowanie Słowem zamknięty. Teraz czekamy na pierwsze konkursowe opowiadania. :)
  • Darcon
  • 29/11/2025 14:37
  • Uwaga! Zostało ostatnie miejsce w konkursie Malowanie Słowem! Nie zwlekaj, żeby nie żałować. :)
Ostatnio widziani
Gości online:0
Najnowszy:Usunięty