Nie do pary - Fragment dwudziesty czwarty - Janusz Rosek
Proza » Obyczajowe » Nie do pary - Fragment dwudziesty czwarty
A A A

Fragment dwudziesty czwarty

 

Wielkie zmiany

 

Helena po wyjściu z więzienia była wrakiem człowieka. Chuda, słaba i bardzo nieufna. Bała się dźwięku telefonu, pukania do drzwi, obcych. Na wszystkich spoglądała podejrzliwym wzrokiem jakby obawiała się z ich strony czegoś niedobrego. Na widok osób zbliżających się w jej kierunku zawracała i uciekała albo krzyczała przeraźliwie na cały głos. Nie pozwalała się dotykać ani badać. Nadzieja nie wiedziała, jak jej pomóc. Dla matki po osiemnastoletniej odsiadce wszyscy w tej okolicy byli obcy. Nie znała ich, nie wiedziała, komu może zaufać, była przerażona nową sytuacją.

Przez pierwszych kilka dni Dobromir nie odwiedzał Nadziei. Mając na uwadze stan zdrowia jej matki, nie chciał dolewać oliwy do ognia. Zdawał sobie sprawę, że jego obecność w ich mieszkaniu może przynieść niepożądane efekty. Był dla niej obcym, nieznanym mężczyzną, który nagle pojawi się w jej domu jak tamten „opiekun” sprzed lat. Wolał poczekać, aż Nadzieja opowie matce o ich znajomości, uprzedzi ją o spodziewanej wizycie swojego chłopaka, uspokoi, że z jego strony nic jej nie zagraża. Spotykali się poza domem. Stan zdrowia Heleny ulegał poprawie. Z każdym dniem odzyskiwała siły i coraz częściej podchodziła do okna, żeby zza firanki spoglądać na spacerujących ludzi. Nie otwierała jednak okna ani nie wychodziła na balkon, jakby nadal bała się, że ktoś ją zobaczy i zrobi  jej krzywdę. Unikała ludzi.

Był maj 1989 roku. Zbliżały się wybory parlamentarne. Czuć było swego rodzaju napięcie. Ludzie spotykali się ze sobą, rozmawiali, spierali się o wynik wyborów. Można było dostrzec wszechobecne podniecenie i wiarę w możliwość przeprowadzenia zmian. Helena jednak nie podzielała entuzjazmu tłumu. Nie wierzyła, że w tym kraju możliwe jest dokonanie jakichkolwiek zmian, dopóki wojska sowieckie stacjonują na naszym terytorium, a bezpieka może bezkarnie zamknąć, a nawet zabić każdego człowieka. Nie zamierzała iść na wybory i z wielką mocą odradzała to Nadziei. Ostrzegała ją przed mackami aparatu władzy, które są w stanie dosięgnąć każdego, bez wyjątku, zwłaszcza tych, głosujących przeciw.

Młodzi mieli jednak inne zdanie. Dobromir wraz z Nadzieją wierzyli w sukces i rychły koniec władzy komunistycznej w kraju. Gromadzili się, spiskowali, brali udział w tajnych spotkaniach z przywódcami opozycji. Widzieli setki, tysiące im podobnych ludzi niezadowolonych z systemu. Zdecydowali się iść na wybory i zawalczyć o lepszy świat, przekonywali znajomych i przyjaciół o konieczności oddania głosu na NSZZ Solidarność.

Pod koniec maja Nadzieja zaprosiła Dobromira do swojego mieszkania i przedstawiła matce. Najwyraźniej uznała, że nadszedł już czas, aby opowiedzieć jej o ich znajomości, o tym, co ich łączyło i jak zdradziła i zawiodła chłopaka, donosząc na niego aparatczykom z UB.

 — Mamo, to jest Dobromir, chłopak, o którym ci wspominałam. On mi zaufał, dał drugą szansę. Zaufaj i ty jemu, to wartościowy człowiek.

Helena, podając rękę na przywitanie bacznie obserwowała narzeczonego Nadziei, jakby starała się odnaleźć w nim jakąś tajemnicę, skrywany cel, podstęp. Nie wierzyła w jego bezinteresowność.

 — Dlaczego pan to zrobił? — zapytała matka dziewczyny spoglądając prosto w oczy Dobromira — Dlaczego pan jej przebaczył?

Dobromir nie zastanawiał się ani chwili nad odpowiedzią:

 — Przebaczyłem jej, bo ją kocham. Zanim to zrobiła byliśmy ze sobą szczęśliwi. To wspaniała dziewczyna i warto o nią walczyć. Wiedziałem, że jeżeli posunęła się do tak ohydnych działań, to musiała nie mieć innego wyboru. Teraz wiem, że zrobiła to dla pani.

Słowa Dobromira najwyraźniej przekonały Helenę, bo przytuliła go mocno i ucałowała w czoło jak syna. Spojrzała na córkę i powiedziała:

 — Tak się cieszę córeczko, że znalazłaś swoją miłość. Obyście byli ze sobą szczęśliwi. Szkoda, że we mnie nikt tak nie wierzył i nikt tak o mnie nie walczył jak Dobromir o ciebie. Byłoby mi znacznie łatwiej znosić poniżanie, ból i zniewagi wiedząc, że ktoś na mnie czeka, że ktoś we mnie wierzy i że ktoś mnie kocha.

Nadzieja nic nie odpowiedziała jakby zaskoczona wypowiedzią matki. Dotarło do niej, że wszystkie jej starania polegające na współpracy z milicją, mające na celu złagodzenie kary pozbawienia wolności nie zostały przez nią docenione i znaczyły mniej niż jedno proste zdanie zapewniające o nieustającej miłości, wierze w jej niewinność i tęsknocie za jej osobą, zdania, którego nigdy od niej nie usłyszała. Po policzkach córki popłynęły łzy.

 — Przepraszam cię mamo — cichym, łamiącym się głosem powiedziała dziewczyna — Sądziłam, że robię dobrze, starałam się tobie pomóc. Wierzyłam, że moje działania przyniosą oczekiwany skutek. Oszukali mnie.

Helena spojrzała na córkę i uśmiechnęła się, mówiąc:

 — Mylić się jest rzeczą ludzką. Nie myli się tylko ten, który nic nie robi. Ja również się pomyliłam, sądząc, że już mnie nie kochasz, że zapomniałaś o mnie. Przepraszam cię córeczko. Wybacz mi, proszę.

Obie kobiety padły sobie w ramiona, zanosząc się głośnym płaczem i śmiechem jednocześnie. Rozładowały nieznośne napięcie, które krępowało ich uczucia. Wyjaśniły sobie nawzajem nurtujące je wątpliwości i dały sobie drugą szansę. Wspólnie z Dobromirem zasiedli do herbatki. Pojawiły się wspomnienia radosnych chwil z ich przeszłości i nadzieja na lepsze jutro. Do pełni szczęścia brakowało tylko ojca Nadziei, któremu nie było dane obserwować, jak rośnie i dojrzewa jego córka. Najwyraźniej obie kobiety odczuwały brak jego obecności i tęskniły za nim.

Czwartego i osiemnastego czerwca 1989 roku odbywały się wybory. Pełni nadziei ludzie odważnie stanęli przy urnach wyborczych i śmiało wskazali drogę, jaką powinien iść kraj. Nie było to jeszcze spektakularne zwycięstwo, ale pokazało innym narodom, że w grupie jest siła i że z tą siłą liczyć się należy. Ujawniło skrywane do tej pory poglądy setek tysięcy obywateli rzekomo popierających system komunistyczny i obnażyło słabość władzy ludowej. Polacy zobaczyli na własne oczy, jak wielką stanowią siłę i uwierzyli w możliwość przeprowadzenia zmian. Pojawiła się szansa na powrót osób wypędzonych z kraju.

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Janusz Rosek · dnia 07.12.2025 16:11 · Czytań: 181 · Średnia ocena: 0 · Komentarzy: 0
Komentarze

Ten tekst nie został jeszcze skomentowany. Jeśli chcesz dodać komentarz, musisz być zalogowany.

Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Madawydar
14/01/2026 19:50
Dramaturgia opowiadania narasta powoli aż do apogeum, który… »
Madawydar
14/01/2026 18:47
Dziękuję Jolu S. za komentarz, przy którym również się… »
JOLA S.
14/01/2026 17:55
Cześć Autorze! Z rozmysłem wybierałeś, akurat ten obraz.… »
JOLA S.
13/01/2026 19:16
A więc modlitwa. Niezwykłe pisarskie przedsięwzięcie. Idę… »
pociengiel
13/01/2026 18:08
Mawydar, dzięki. Biorę to na klatę. Wykorzystałem… »
Madawydar
13/01/2026 18:08
Kobiece oczekiwanie na jego przyjście. Pierwsza część… »
Madawydar
13/01/2026 17:37
Jest tu zalążek nastroju, ale trwa zbyt krótko jak na… »
Madawydar
13/01/2026 16:59
Hanging Out - DamianMorfeusz Mroczne to, tajemnicze,… »
pociengiel
13/01/2026 11:56
Tekst jest świeższy od zawartości odkręconego pojemnika.… »
Pulsar
13/01/2026 09:34
Pokasowałeś swoje wiersze, żeby po "młócce" -… »
Madawydar
12/01/2026 18:51
W tym opowiadaniu pojawia się wiele pytań, na które trudno… »
retro
12/01/2026 18:10
Madawydar, dziękuję za komentarz. Starałam się oddać to, co… »
JOLA S.
12/01/2026 13:46
To nie jest dobre opowiadanie, ale mimo to nie mogłam się od… »
Madawydar
11/01/2026 23:15
Mnie raczej boskość kojarzy się z jasnością, a ciemność z… »
Madawydar
11/01/2026 22:39
gertruda burgund Bardzo dziękuję za rzeczowy komentarz… »
ShoutBox
  • Darcon
  • 09/01/2026 08:00
  • Mamy to. :) Pierwszy utwór konkursu "Malowania słowem" dostępny na stronie głównej. EDIT. Mamy już dwa utwory :)
  • Redakcja
  • 07/01/2026 13:49
  • Wszystkiego dobrego Wszystkim Portalowiczom!
  • Kushi
  • 04/01/2026 21:22
  • Wszystkiego najlepszego w Nowym 2026 roku dla całego Portalu Pisarskiego <3 :)
  • JOLA S.
  • 01/01/2026 21:17
  • Dobry wieczór w Nowym 2026 Roku. Dawno mnie tu nie było. Piękne wspomnienia były silniejsze. Do siego dla wszystkich i do usłyszenia.
  • Janusz Rosek
  • 01/01/2026 11:11
  • Szczęśliwego Nowego Roku 2026 i spełniania marzeń.
  • Redakcja
  • 04/12/2025 11:42
  • Powodzenia wszystkim, kategoria konkursowa została już utworzona, można zgłaszać do niej teksty!
  • Darcon
  • 04/12/2025 11:25
  • Stało się, skład uczestników konkursu Malowanie Słowem zamknięty. Teraz czekamy na pierwsze konkursowe opowiadania. :)
  • Darcon
  • 29/11/2025 14:37
  • Uwaga! Zostało ostatnie miejsce w konkursie Malowanie Słowem! Nie zwlekaj, żeby nie żałować. :)
Ostatnio widziani
Gości online:0
Najnowszy:Usunięty