Guzdek - Marian
Proza » Obyczajowe » Guzdek
A A A

   Podobno każdy ma swojego mola, który go gryzie. Nie wiadomo, czy każdy, ale miał go na pewno Romek, a był nim jego szkolny kolega Guzdek.

   Był on jednym z niższych chłopców w klasie, ale agresji miał w sobie za trzech i wyładowywał ją na innych. Nie było prawie dnia, żeby nie sprowokował jakiejś szarpaniny. A to podstawił komuś nogę, to kogoś popchnął lub zerwał mu czapkę - ot tak, żeby tylko wywołać drakę. Nie popuszczał nawet dziewczynom i potrafił znienacka od tyłu ściągać im majtki. Mimo niskiego wzrostu był bardzo silny, więc najczęściej wychodził z tych bójek zwycięsko.

   Gdy nauczyciele interweniowali, zawsze grał rolę poszkodowanego. Potrafił nawet rozpłakać się na zwołanie. Nie pomagały kary, wzywanie rodziców do szkoły ani obniżanie oceny ze sprawowania - Guzdek „się bił” i tyle. W klasie nikt go nie lubił, ale jego to nie ruszało. On rządził klasą.

   Romek padał jego ofiarą nie tylko w szkole, ale i poza nią. Tak się bowiem złożyło, że część drogi do szkoły musieli iść tą samą ulicą i Guzdek często zasadzał się tam na Romka. Nagle wyskakiwał zza jakiegoś węgła, chwytał Romka z tyłu i przewracał na plecy. Przeważnie na tym atak się kończył, ale czasem napastnik siadał na nim okrakiem, dawał mu parę kuksańców w bok i zadowolony odchodził. Atakowany od tyłu Romek nie miał żadnej możliwości obrony, a nawet gdyby próbował, to napastnik był silniejszy. Jedynie czasem udawało się Romkowi wyrwać i uciec. Wtedy był uratowany, bo biegał szybciej od prześladowcy.

   Romek czuł się bezradny i nienawidził Guzdka całym sercem. Oddałby wszystko, żeby napastnikowi coś się stało i żeby przestał go nękać. Tymczasem unikał go jak mógł. Często specjalnie nadkładał drogi, by uniknąć spotkania z nim. Niewiele to dawało, bo Guzdek nadal był i zabawiał się  Romkiem jak chciał.

   Dwa domy dalej za Romkiem mieszkali dziadkowie Guzdka, których on często odwiedzał. Przechodził wtedy koło domu Romka i siłą rzeczy chłopcy wtedy wpadali nieraz na siebie. Obywało się jednak bez zaczepek, bo Guzdek wiedział, że koło domu dziadków musi się dobrze zachowywać. Ograniczał się więc tylko do pokazywania Romkowi języka i wygrażania pięścią.

   Romkowa ulica zabudowana była tylko z jednej strony, a po drugiej stronie były poletka i łączki należące do mieszkańców.

   Pewnego popołudnia Romek wracał z miasta i zaraz po skręceniu w swoją ulicę zobaczył o kilkanaście kroków przed sobą Guzdka idącego do dziadków. Zwolnił więc, żeby nie kusić losu i w ten sposób stał się świadkiem następującej sceny:

   Guzdek właśnie mijał dom, przed którym na łące pasło się kilka owiec i baran z wielkimi rogami. Chłopiec zatrzymał się, tupnął w chodnik i zawołał:

   – Baran, buś! 

   Owce spłoszyły się nieco i odbiegły kilka kroków, ale baran nie zareagował. Wtedy w Guzdku odezwała się jego złośliwa natura. Zszedł więc na łąkę, tupnął i krzyknął jeszcze raz:

   – Baran, buś! 

   Owce znowu odbiegły, ale baran stał nieporuszony. Guzdek powtórzył jeszcze raz zaczepkę i - widząc brak reakcji zwierzęcia - odwrócił się i ruszył w stronę ulicy. Nie uszedł nawet trzech kroków, gdy baran uderzył go rogami w tyłek. Chłopiec upadł, ale zaraz się poderwał. Nie zdążył się dobrze wyprostować, gdy baran przyłożył mu ponownie. Chłopiec zarył twarzą w trawę i przez chwilę leżał nieruchomo. Baran zaś czekał. Przy trzeciej próbie podniesienia się Guzdek dostał kolejne uderzenie i znowu upadł na trawę. Tym razem nie próbował już wstawać, ale zaczął wniebogłosy wołać pomocy.

   Usłyszał to właściciel owiec, przybiegł i odpędził barana. Następnie schwycił chłopca za kołnierz, wyprowadził na ulicę i - nie szczędząc przekleństw - kazał się wynosić. Guzdek rozpłakał się i nie był to płacz na pokaz. Nie poszedł już do dziadków, ale zawrócił i wtedy znalazł się oko w oko z Romkiem.

   Całe to zajście było dla Romka najpiękniejszym spektaklem, jaki kiedykolwiek widział. Zobaczyć  swojego prześladowcę w takich opresjach - to było coś. Żaden wygrany mecz miejscowej drużyny, żaden western w telewizji nie podobał mu się tak bardzo. Świat nagle stał się piękny.

   Chłopcy wyminęli się bez słowa.

   Od tamtego dnia Guzdek już nigdy nie zaatakował Romka.

 

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Marian · dnia 02.01.2026 10:31 · Czytań: 95 · Średnia ocena: 0 · Komentarzy: 0
Komentarze

Ten tekst nie został jeszcze skomentowany. Jeśli chcesz dodać komentarz, musisz być zalogowany.

Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Madawydar
14/01/2026 19:50
Dramaturgia opowiadania narasta powoli aż do apogeum, który… »
Madawydar
14/01/2026 18:47
Dziękuję Jolu S. za komentarz, przy którym również się… »
JOLA S.
14/01/2026 17:55
Cześć Autorze! Z rozmysłem wybierałeś, akurat ten obraz.… »
JOLA S.
13/01/2026 19:16
A więc modlitwa. Niezwykłe pisarskie przedsięwzięcie. Idę… »
pociengiel
13/01/2026 18:08
Mawydar, dzięki. Biorę to na klatę. Wykorzystałem… »
Madawydar
13/01/2026 18:08
Kobiece oczekiwanie na jego przyjście. Pierwsza część… »
Madawydar
13/01/2026 17:37
Jest tu zalążek nastroju, ale trwa zbyt krótko jak na… »
Madawydar
13/01/2026 16:59
Hanging Out - DamianMorfeusz Mroczne to, tajemnicze,… »
pociengiel
13/01/2026 11:56
Tekst jest świeższy od zawartości odkręconego pojemnika.… »
Pulsar
13/01/2026 09:34
Pokasowałeś swoje wiersze, żeby po "młócce" -… »
Madawydar
12/01/2026 18:51
W tym opowiadaniu pojawia się wiele pytań, na które trudno… »
retro
12/01/2026 18:10
Madawydar, dziękuję za komentarz. Starałam się oddać to, co… »
JOLA S.
12/01/2026 13:46
To nie jest dobre opowiadanie, ale mimo to nie mogłam się od… »
Madawydar
11/01/2026 23:15
Mnie raczej boskość kojarzy się z jasnością, a ciemność z… »
Madawydar
11/01/2026 22:39
gertruda burgund Bardzo dziękuję za rzeczowy komentarz… »
ShoutBox
  • Darcon
  • 09/01/2026 08:00
  • Mamy to. :) Pierwszy utwór konkursu "Malowania słowem" dostępny na stronie głównej. EDIT. Mamy już dwa utwory :)
  • Redakcja
  • 07/01/2026 13:49
  • Wszystkiego dobrego Wszystkim Portalowiczom!
  • Kushi
  • 04/01/2026 21:22
  • Wszystkiego najlepszego w Nowym 2026 roku dla całego Portalu Pisarskiego <3 :)
  • JOLA S.
  • 01/01/2026 21:17
  • Dobry wieczór w Nowym 2026 Roku. Dawno mnie tu nie było. Piękne wspomnienia były silniejsze. Do siego dla wszystkich i do usłyszenia.
  • Janusz Rosek
  • 01/01/2026 11:11
  • Szczęśliwego Nowego Roku 2026 i spełniania marzeń.
  • Redakcja
  • 04/12/2025 11:42
  • Powodzenia wszystkim, kategoria konkursowa została już utworzona, można zgłaszać do niej teksty!
  • Darcon
  • 04/12/2025 11:25
  • Stało się, skład uczestników konkursu Malowanie Słowem zamknięty. Teraz czekamy na pierwsze konkursowe opowiadania. :)
  • Darcon
  • 29/11/2025 14:37
  • Uwaga! Zostało ostatnie miejsce w konkursie Malowanie Słowem! Nie zwlekaj, żeby nie żałować. :)
Ostatnio widziani
Gości online:0
Najnowszy:Usunięty