W gardle z rańca połechtało,
tak, że czkać mi się zachciało.
Odkaszlnąłem gromko nagle
(ledwiem wstrzymał to, co zjadłem).
Lecz wieczorem, gdy mnie łechta,
nawet lubię, choć to znów czka…
Cóż to jest za dziwna stwora?
Z rańca – nie chcę, chcę – z wieczora?

Ten tekst nie został jeszcze skomentowany. Jeśli chcesz dodać komentarz, musisz być zalogowany.





Pozdrawiam.
może jeszcze do 7.02 ktoś się zmobilizuje?Ważne: Regulamin | Polityka Prywatności | FAQ
Polecane: Przeglądaj promocje na książki i komiksy | montaż anten Warszawa | Komercyjne Sesje Rpg - Zielonka k/Warszawy - Mistrz z Gralnią | montaż anten Sulejówek | montaż anten Marki | montaż anten Wołomin | montaż anten Warszawa Wawer | montaż anten Radzymin | Hodowla kotów Ragdoll | ragdoll kocięta | ragdoll hodowla kontakt