Nie znalazła drzwi.
Znalazła stopnie.
Jeden po drugim,
jakby ktoś uczył ją oddychać od nowa.
Na dole było echo dawnych dni,
mokre od wątpliwości,
zbyt ciężkie, by je nieść w kieszeniach.
Zostawiła je tam bez pożegnania.
Każdy stopień był pytaniem,
na które nie trzeba było znać odpowiedzi.
Wystarczył ciężar ciała
i zgoda na ruch.
Śmiała się nagle —
nie głośno,
ale tak, jak śmieje się światło,
kiedy trafia na białą ścianę.
Poręcz była ciepła,
jak dłoń, która nie pyta „dlaczego”.
Schody skrzypiały,
lecz nie protestowały.
Im wyżej, tym mniej siebie niosła,
a więcej siebie znajdowała
w przerwach między krokami.
Na szczycie nie było nagrody.
Było okno.
A w nim ona —
lekka,
jakby szczęście zawsze było ruchem,
nigdy miejscem.






może jeszcze do 7.02 ktoś się zmobilizuje?
Pierwszy utwór konkursu "Malowania słowem" dostępny na stronie głównej. EDIT. Mamy już dwa utwory 

Ważne: Regulamin | Polityka Prywatności | FAQ
Polecane: Przeglądaj promocje na książki i komiksy | montaż anten Warszawa | Komercyjne Sesje Rpg - Zielonka k/Warszawy - Mistrz z Gralnią | montaż anten Sulejówek | montaż anten Marki | montaż anten Wołomin | montaż anten Warszawa Wawer | montaż anten Radzymin | Hodowla kotów Ragdoll | ragdoll kocięta | ragdoll hodowla kontakt