Odpaliłeś skręta.
Dym wchodził w oczy, gryząc nos i gardło.
Stałam obok.
Nie powiedziałam nic.
Nie chciałam być tą, która marudzi.
Szliśmy bez celu.
Ty przede mną, lekko pochylony,
ręce w kieszeniach, każdy ruch ciężki,
ja dwa kroki za tobą,
zimno w plecach, dłonie zaciskające kurtkę,
wiatr mieszał się z dymem, szczypał w skórę.
Twoja ręka zwisała przy ciele.
Obca.
Czekała.
Mogłam ją wziąć.
Nie wzięłam.
Bałam się.
Pierdolone strachy.
Chodnik lśnił deszczem, kałuże odbijały latarnie,
kroki dudniły w pustych uliczkach.
Nie pamiętam rozmowy.
Pamiętam zmęczenie,
pamiętam, że byłam dodatkiem
do czyjegoś wieczoru.
Każdy oddech wciągał chłód i dym,
cisza między nami paliła jak ten skręt,
świat wokół pulsował w ciemności,
a ja chciałam tylko, żeby ktoś mnie wziął.
Na końcu powiedziałeś:
„To co, do zobaczenia.”
Jakby to był zwykły spacer.
W domu zrozumiałam.
Najbardziej bolało to,
że nie było o co się pokłócić.
Cholera.
Nawet nie było czego kończyć.

Ten tekst nie został jeszcze skomentowany. Jeśli chcesz dodać komentarz, musisz być zalogowany.





Pozdrawiam.
może jeszcze do 7.02 ktoś się zmobilizuje?Ważne: Regulamin | Polityka Prywatności | FAQ
Polecane: Przeglądaj promocje na książki i komiksy | montaż anten Warszawa | Komercyjne Sesje Rpg - Zielonka k/Warszawy - Mistrz z Gralnią | montaż anten Sulejówek | montaż anten Marki | montaż anten Wołomin | montaż anten Warszawa Wawer | montaż anten Radzymin | Hodowla kotów Ragdoll | ragdoll kocięta | ragdoll hodowla kontakt