Opowiastki z krainy WaKeo (1) - WaKeo
Proza » Miniatura » Opowiastki z krainy WaKeo (1)
A A A
Agnieszce

- Nie pisałem ci nigdy, że umieram z tęsknoty...

- Pisanie zaczyna się we mnie - próbując otworzyć prawe oko, wymamrotał zaspanym głosem, ósmy krasnoludek (a zabrzmiało to dokładnie tak, jak zabrzmieć miało - z jawnym wyrzutem). - Zaś jeśli chodzi o tęsknotę, to jest to niewątpliwie bardzo ciekawy sposób na spędzenie wolnego czasu. Powiedziałbym wręcz, że interesujący. Aczkolwiek umieranie zostawiłbym na zaś. Na nie zawsze przyjdzie pora. - Zniecierpliwiony chwycił opuszkami palców za rzęsy i nagłym szarpnięciem odkleił powiekę. - A dlaczego nie pisałeś? - zapytał skierowując na mnie wzrok, z wyrazem twarzy, który bynajmniej nie należał do najinteligentniejszych. Ja, czyli Trolek-Nikolek-Kuborek, nie omieszkałem zakonotować sobie owego, jak natychmiast orzekłem w duchu, kuriozum, osobliwości absolutnej i w swoim rodzaju jedynej. Uczyniłem tak nie dlatego nawet, że było dla mnie niepojętym, iżby mistrz mój doświadczyć mógł czegoś tak nieprzystającego do jego wrodzonej erudycji tudzież elokwencji, ale w nade wszystko z tej przyczyny, iż zaskakującym i, zaiste, głębszego przemyślenia godnym był dla mnie fakt, że uczniowi swemu bez oporów i zahamowań ujrzeć się takim pozwolił.

- Banalnym zdało mi się...

- Umierać czy tęsknić? - wycedził Ósmy i zasyczał z bólu odrywając lewą powiekę.

Spojrzałem na niego zdziwiony i z lekka zdezorientowany, zupełnie niechcący dając do zrozumienia, jakbym w ogóle nie pojął sensu zadanego mi pytania, co już za chwilę miało się obrócić przeciwko mnie.

- Ani jedno, ani drugie - wydukałem w końcu. – Chodzi o to, że… - i tu urwałem ostatecznie, nie dokończywszy myśli, zbity z pantałyku pod piorunującym spojrzeniem Ósmego, które w tym momencie było już ni mniej ni więcej, tylko spojrzeniem debila.

Zapanowała głucha, nad wyraz nieprzyjemna cisza. Trwała długo. Wreszcie krasnal poruszył się, wierzgnął, wypełznął spod kołdry i westchnąwszy usiadł na łóżku. Sprawiał wrażenie jakby spadł na niego niespodzianie ciężar jakowyś okrutny, a równocześnie - co wprawiło mnie w osłupienie i strachem niejakim przejęło gdym to spostrzegł - biła od niego jakaś siła tajemnicza, a potężna. Przeciągnął się, ziewnął, chrząknął, po czym walnąwszy się ni stąd ni zowąd w piersi, wywołując tym natychmiast dziki popłoch wśród przechadzających się po podwórzu kur, wyartykułował głosem pełnym powagi i drwiny zarazem, cedząc z osobna każde słowo.

- Mea culpa, mea culpa, mea maxima culpa.
Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
WaKeo · dnia 16.02.2009 11:00 · Czytań: 573 · Średnia ocena: 3 · Komentarzy: 5
Komentarze
Usunięty dnia 16.02.2009 15:56
Trudno mi skomentować. Ale przeczytałem i to w dodadku nie paląc trawy.
Usunięty dnia 16.02.2009 17:01
No dobrze... :rol:

Cytat:
Trolek-Niebolek-Niborek


:lol:

Reszta opowiadania jest strasznie zagmatwana. Niektóre zdania są za długie, człowiek się gubi w gęstwinie przymiotników. :uhoh: Nie umiem orzec, czy jest tu jakiś głębszy, ukryty sens, myślę, że jest, ale go nie czuję. ;)

Wezmę przykład z Ołowianego i nie ocenię.
ginger dnia 17.02.2009 13:28 Ocena: Dobre
Hmm... Mi się podoba. Owszem - za dużo przymiotników, można się zgubić. Ale mimo wszystko kręcą mnie takie historie. Czekam na więcej.

Następnym razem mógłbyś wrzucić większy kawałek - bo ten się skończył, zanim się porządnie zaczął.
WaKeo dnia 18.02.2009 01:59
Olowiany Zolnierzyku - byle do wiosny;)!

13outy - wprowadziłem pewne zmiany (łącznie z imieniem głównego bohatera). Mam nadzieję, że sens uda Ci się odczytać i poczuć niebawem. Wiem, że to ja muszę dać szanse czytającym, aby go odkryli. Co do stylu - jest on jakiś tam mój, co nie znaczy, że nie jestem otwarty na zmiany i korekty:)

"Następnym razem mógłbyś wrzucić większy kawałek - bo ten się skończył, zanim się porządnie zaczął."
ginger - odbieram to jako pochwałę. Poważnie:yes:

Pozdrawiam
TomaszObluda dnia 02.03.2009 12:08
podobało mi się. idę czytać dalszy ciąg. bez oceny
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Yaro
24/01/2022 21:22
Usunąłem co zbędne. »
annakoch
24/01/2022 20:23
Świetne ! Moja głowa zobaczyła gotowy obraz filmowy.… »
ZielonyKwiat
24/01/2022 17:39
Dobrze, skoro nie na temat, to usuwam komentarz. zresztą był… »
Florian Konrad
24/01/2022 16:56
Jejciu... co za pytanie. Więc proszę napisać ten tekst o… »
Mareczek
24/01/2022 16:36
Nie zawodzisz Wiolinie.Kolejny wiersz Twojego pióra będący… »
Maciej Bienias
24/01/2022 16:28
Choć gdybym chciał nie wiem jak bardzo uczynić zadość… »
Mareczek
24/01/2022 16:15
Zrobiłaś aniat.wiwisekcję bólu i rozpaczy,która mnie… »
valeria
24/01/2022 11:49
tak:) to nie mówcie głośno, wszyscy mnie zapeszają:) »
ZielonyKwiat
24/01/2022 11:23
Nic tam nie poprawiaj. Skoro tak Ci się napisało, to tak… »
ZielonyKwiat
24/01/2022 11:21
A mnie zawsze cieszy, że niektóre komentarze są bardziej… »
valeria
24/01/2022 10:53
dziekuję, myślałam, że przejdzie taki błąd. raz jestem… »
pociengiel
24/01/2022 10:50
Za komuny mieliśmy polskie auto Syrenka - głośny dwusuw. Wg… »
ZielonyKwiat
24/01/2022 10:34
Wiersz jak wiersz. To moje zdanie. »
pociengiel
24/01/2022 10:29
daj se luzik, popuść guzik »
Wiolin
24/01/2022 09:50
Valerio. Widzę w tym wierszu wiele niegramatyczności...… »
ShoutBox
  • ZielonyKwiat
  • 20/01/2022 20:04
  • Dobra, wystarczy tej gadki o niczym.
  • ApisTaur
  • 20/01/2022 18:58
  • A to zależy co się założy. Ja czasem wolę zapytać Nikogo, niż gadać z Bylekim-ś.
  • ApisTaur
  • 20/01/2022 18:56
  • Jakże ja bym chciał tak skasować, ale nie mam kogo i za co.
  • ZielonyKwiat
  • 20/01/2022 18:54
  • A ja, z założenia, nie pytam nikogo o nic.
  • ApisTaur
  • 20/01/2022 18:52
  • Gdybym wiedział o co chodzi, to bym się nie pytał Kogoś, ale Nikt nie odpowiada. A że jestem Niewiedzący, to pytam i Wiedzących.
  • ZielonyKwiat
  • 20/01/2022 18:45
  • Skasowałam. znów włączyła mi się autocenzura.
  • ApisTaur
  • 20/01/2022 18:43
  • Obie miejscówki leżą niedaleko Gdzieśtam.
  • ZielonyKwiat
  • 20/01/2022 18:41
  • A ja znam takich z Znikąd. to chyba niedaleko od Nikąd.
Ostatnio widziani
Gości online:27
Najnowszy:Quidem
Wspierają nas