Filozoficzny mord - Samotny Wilk
Proza » Obyczajowe » Filozoficzny mord
A A A
Czy miałeś kiedykolwiek ochotę przekroczyć nieprzekraczalną granicę? Popełnić zbrodnię. Może trochę inaczej. Czy uważasz, iż byłbyś w stanie dokonać brutalnego morderstwa z zimną krwią? Zaplanować je co do ostatniego szczegółu. Zabić osobę, którą bardzo dobrze znasz, może nawet kochasz.

Nawiedziły cię kiedyś takie myśli, by pozbawić drugiego człowieka życia? Nie po to by przeżyć, lecz po prostu, aby poczuć ten smak. By się przekonać jak to jest, jakie to uczucie.

Zastanów się. Pomyśl przez chwilę. Czy byłbyś w stanie tego dokonać? Czy na samą myśl robi ci się niedobrze? A może wręcz przeciwnie, uważasz, że jesteś do tego zdolny. Jesteś pozbawionym uczuć macho (czy kobietą z lodu), który może sobie pozwolić na dokonanie zbrodni.

Pewnie myślisz sobie, że jestem jakimś zwyrodnialcem, mordercą recydywistą i do tego jeszcze pewnie gwałcicielem. Otóż muszę zaprzeczyć, chociaż w sprzyjających okolicznościach nie mogę tego wykluczyć. Jestem uznanym w kraju i na świecie filozofem teoretykiem.

Zakładam, iż takie myśli przynajmniej raz nawiedziły każdego. Często zapewne tylko podświadomie. Nie zmienia to jednak w niczym obrazu.

Pójdźmy jednak jeszcze jeden krok dalej. Zabiłeś. Z pełną świadomością zamordowałeś powiedzmy córkę twojego przyjaciela na jego oczach. Dokonałeś tego w sposób tak okrutny, że nawet Brudny Harry musiałby się porzygać. Pytanie brzmi i co dalej?

Jeśli w tym momencie cię nie odrzuciło, nie jesteś oburzony, albo nie biegniesz na pocztę, aby wysłać list do sądu oskarżający mnie o podrzeganie do morderstwa, to znaczy, iż ten tekst jest potrzebny. Dzisiejszy świat (telewizja, komputer, internet) obfituje w zbrodnie, tragedie, krew, morderstwa, itd. Wywołuje to u ludzi znieczulicę. Więc skoro dotarłeś tutaj to znaczy, iż prawdopodobnie jesteś dotknięty tą chorobą. A może to po prostu twoja ciekawość.

A zatem ponawiam pytanie: co dalej? Czy byłbyś w stanie z pamięcią o zbrodni, jakiej się dopuściłeś, dalej żyć? Oczywiście nie mówię tutaj o więzieniu i tego typu kwestiach. One są poza dyskusją. Mnie interesuje co byś odczuwał i dlaczego. Pamiętaj, iż nie jestem żadnym wrednym typem. Nie mam zamiaru wnieść oskarżenia do sądu za twoje teoretyczne myśli, czy odczucia. Niestety mój projekt ankiety ogólnopolskiej na ten temat nie został przyjęty przez władze, a sam nie posiadam wystarczających środków w tym względzie. Stąd ten może z pozoru dziwny tekst.

Świadomość konsekwencji swoich czynów jest bardzo istotna, o ile nie najważniejsza. Człowiek musi czuć, iż każde jego działanie prowadzi do określonych skutków. Dotyczą one zarówno innych, jak i jego samego. A zatem dopuszczając się morderstwa, pozbawiamy kogoś życia, a jednocześnie zmieniamy swoje. Pewnie wydaje się wam to banalne, ale nie każdy to rozumie. Nie mówię tutaj tylko o wyrzutach sumienia. Chociaż i one mogą doprowadzić na skraj szaleństwa, załamania. Żyć ze świadomością, iż odebrało się komuś to co najcenniejsze jest niezwykle trudno. Wystarczy spojrzeć w statystyki. Psychiatrzy nieustannie pomagają ludziom, którzy nieumyślnie spowodowali śmierć innych. Głównie dotyczy to kierowców samochodów, ale także ludzi, którzy zabili w obronie własnej, w amoku. Pewien odsetek stanowią także ludzie, którzy byli świadomi w trakcie popełniania zbrodni, lecz myśleli, iż są w stanie z tym jakoś funkcjonować. Prawda okazała się bardziej bolesna. Ból odczuwany po zabójstwie jest często przez pacjentów określany, jako wręcz fizyczne cierpienie.

Podejmując decyzję o zamordowaniu kogoś, choćby nie wiem ile powodów było za, pomyśl o swoim życiu. Pamiętaj, iż pozbawiając kogoś istnienia, najprawdopodobniej sam je stracisz. Nie mówię o śmierci fizycznej, lecz psychicznej. Twój duch (dusza jak wolisz) będzie cierpiał katusze porównywalne do biblijnych opisów piekła. Nie jest to życie godne pozazdroszczenia.

No dobrze, chyba nadszedł czas, żeby Cię przeprosić. Na początku nie byłem do końca szczery. To znaczy, powiedziałem prawdę, ale pominąłem kilka istotnych faktów. Jestem filozofem teoretykiem, to była prawda. Natomiast nie wspomniałem, iż zostałem skazany na karę śmierci za brutalne morderstwo córki mojego najlepszego przyjaciela. Boże, ale ona była piękna. Nie chciałem, żeby ją skrzywdził żaden głupi facet, myślący tylko o jednym. Plan był bardzo prosty. Zaprosiłem ją pewnego dnia do siebie do gabinetu, żeby porozmawiać o Schopenhaurze. Kasia, podobnie jak ja, uwielbiała te filozoficzne dysputy. Przygotowałem sobie cały zestaw w stylu noże, siekera, zszywacz, dziurkacz, itd. A zresztą nie mam czasu, nie będę opowiadał co się dalej działo. W każdym razie w trakcie całej operacji do gabinetu wszedł jej ojciec. No i teraz jestem w więzieniu...

Kończę już bo słyszę kroki. Pewie przyszli po mnie. Mam to na co zasłużyłem. Jednak się cieszę. Nie potrafiłbym żyć ze świadomością tego co zrobiłem. Ale musiałem się o tym przekonać na własnej skórze. Nie zróbcie tego błędu...
Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Samotny Wilk · dnia 28.03.2009 10:19 · Czytań: 810 · Średnia ocena: 3,14 · Komentarzy: 10
Komentarze
Hyper dnia 28.03.2009 13:07 Ocena: Dobre
Nieźle to sobie wykoncypowałeś :) tylko, jakby weny Ci troszkę zabrakło. Znacznie bardziej podobały mi się Twoje poprzednie utwory. Temu brakuje płynności, nie wtapia czytelnika i nie fascynuje. Napisany poprawnie, owszem, ale nie ma w nim wiatru.
Samotny Wilk dnia 28.03.2009 13:24
Dzięki za komentarz:) Płynności brakuje bo pisane było przez jakieś 4 miesiące po 15 minut raz na dwa tygodnie, a przed wysłaniem jakoś tego nie ogarnąłem - mea culpa.
Samuel Niemirowski dnia 28.03.2009 21:17 Ocena: Dobre
Ważny temat ciekawie poruszasz, choć językowo, tak jak Hyper uważam, że weny trochę zabrakłó.

db
Usunięty dnia 30.03.2009 08:22 Ocena: Dobre
Cytat:
oskarżający mnie o podrzeganie do morderstwa

Ort.!! *podrzeganie -> podżeganie

Cytat:
Mam to na co zasłużyłem

"Mam to, na co zasłużyłem."

Dla mnie ten tekst jest na "dobry". Wyżej dać nie mogę, bo tekst pozostawia pewien niedosyt, wydaje mi się, że zaznacza problem ale go nie drąży. Ten chwyt z filozofem-mordercą, dla mnie trochę mało oryginalny. Nie przeczę, że ciekawy. Może po solidnym rozbudowaniu tego tekstu, można by się bardziej wczuć.
Dobry:yes::yes:
Usunięty dnia 30.03.2009 15:36 Ocena: Dobre
ważny temat, treść dobra, wykonanie nieco gorsze
Samotny Wilk dnia 30.03.2009 19:46
Jeszcze raz dzięki za komentarze - co do ortograficznego strasznie przepraszam, nie wiem co mnie opętało;) Odnośnie drążenia to jest to jakby zaczyn, chciałem sprawdzić, czy kierunek jest słuszny:)
Vivaldi dnia 30.03.2009 20:14 Ocena: Dobre
Ciekawy tekst. Co prawda odkrywczy nie jest (Dostojewski co by nie mówic był pierwszy) ale dośc sprawnie napisany. Choc szkoda, że jednak cały ten monolog nie wgryzł sie w temat bardziej, a kilka zwrotów jest naduzywanych... ale db jest.
Samotny Wilk dnia 30.03.2009 21:07
W końcu Dostojewski to jeden z moich zdecydowanie najbardziej cenionych autorów, stąd bardzo często nawiązuję tematyką do Jego twórczości.
Krystyna Habrat dnia 30.03.2009 22:34 Ocena: Bardzo dobre
Bardzo interesujące, choć jeszcze czegoś mi tu brakuje. Może pogłębienia motywu zbrodni. Może przełamania niezwykłości ze zwykłością tzn wielki, niezwykły temat należałoby zakotwiczyć w codziennych realiach, by go uwiarygodnić i nie tylko, raczej by pogłębić niezwykłość. Ale dobre +, a nawet b.d.
ginger dnia 01.04.2009 12:35 Ocena: Dobre
Dobry tekst. Podoba mi się pomysł, wykonanie jest przyzwoite, ale brakuje rozwinięcia. Za krótko, zbyt powierzchownie. Myślę, że mógłbyś się bardziej wgryźć w psychikę swojego bohatera, i odkryć jeszcze kilka ciekawych rzeczy.
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
mike17
25/09/2023 17:44
Podoba mi się początek - jest fajny bardzo poetycki. Olejek… »
Newtroter
24/09/2023 12:20
Problem z synonimami nie polega na tym, że się ich nie zna,… »
Marek Adam Grabowski
21/09/2023 11:32
MG - Jak moje inicjały - M-arek G-rabowski; ciekawy zbieg… »
valeria
21/09/2023 09:11
Dzięki za piękny odczyt:) rano dobrze czytać, poranek mam… »
skroplami
20/09/2023 01:11
Erotyka we mgle, zwolnione przyspieszeniem bicie serca,… »
valeria
18/09/2023 23:05
Dzięki Miki, poprawiłam końcówkę, żeby nie drażniła. »
mike17
18/09/2023 16:23
Każdy chciałby być pieszczony kasztanową słodyczą na bieli,… »
Yaro
18/09/2023 13:14
Dziękuję za komentarz Michał. Twoje słowa są tak dobre i… »
ateop
17/09/2023 04:07
Jedyne co w wierszu może się podobać to uczciwość, ale… »
mike17
15/09/2023 17:22
Smutna to liryka, Jarku, pełna goryczy i żalu za… »
alos
13/09/2023 23:31
Ciekawa konstrukcja, ale chyba w sumie nie rozumiem tego… »
alos
13/09/2023 23:25
W sumie trafne, rządzimy się w gruncie rzeczy dalej… »
alos
13/09/2023 23:20
W sumie można tylko trzeba się liczyć z… »
alos
13/09/2023 23:15
Dzięki »
annakoch
10/09/2023 17:47
Dziękuję adaszewski za czytanie i opinię pod tekstem.… »
ShoutBox
  • mike17
  • 14/09/2023 17:41
  • Ja mam w sumie różne puchary, i te piwne, i te za książki, łącznie 10 wydanych książek w ciągu 10 lat :)
  • genek
  • 14/09/2023 00:23
  • Jeden ma puchar za książkę, inny taki z piwem.
  • mike17
  • 13/09/2023 18:04
  • [link] mike wznosi puchar ktoś to w końcu musi robić :) Ahoy!
  • genek
  • 06/09/2023 19:33
  • Albo ku lepszym, niekoniecznie przejściom.
  • mike17
  • 06/09/2023 18:06
  • Lub może należałoby skierować się ku przejściom podziemnym, skoro te naziemne są wątpliwej jakości :)
  • genek
  • 06/09/2023 10:38
  • Dobrze, zwrócę uwagę, czy to przejścia dla pieszych, czy piesi z przejściami ;)
Ostatnio widziani
Gości online:0
Najnowszy:Usunięty