Ateizm
Autor
RE: Ateizm
Silvus Użytkownik
  • Postów: 1661
  • Skąd: Warszawa
Dodane dnia 02-12-2012 19:52
Nie sądzę, by duchowieństwo uważało cię za ateistkę. Być może myśli tak część, co nie znaczy, że robią dobrze czy źle. (Ale wg mnie w tym znów wypadku jest źle, że generalizujesz.)

Chcąc zwrócić się do Boga, nie potrzebujesz pośredników, tu się zgodzę, jednak wydaje mi się, że Kościół nie ma być twoim "pośrednikiem", a w każdym razie nie jest to jego główne zadanie, tylko ma ci "przypominać" o tym, czego Bóg od ciebie oczekuje, ma cię "budować" w wierze. Kościół, czyli nie tylko duchowieństwo, Kościół to także ludzie świeccy. A właściwie - Kościół to wszyscy wierzący.
Do góry
Autor
RE: Ateizm
mozets Użytkownik
  • Postów: 71
  • Skąd:
Dodane dnia 12-12-2012 20:33
!
Do góry
Autor
RE: Ateizm
Berenika Użytkownik
  • Postów: 213
  • Skąd: Galicja
Dodane dnia 12-12-2012 20:52
Cytat:
Prawdziwy ateista w ogóle nie zajmuje się dylematami Bóg, religia, ksiądz rabin, pop, mułła, pastor, świątynia itp.itd.etc. Bo jego to nie interesuje. On nie wierzy i nie traci czasu na takie rozgrywki.
- też mnie to dziwiło wiele razy... bo jeśli np. nie wierzę w jaszczury z kosmosu to nie tracę swojego czasu na udowadnianie innym, że jest inaczej, albo na wytykanie wad ich wyznawcom. Czy ateista może mieć w życiu taką misję? Może są ateiści z powołaniem?
KLIK w świat mojej poezji:

https://www.facebook.com/jgrabarzpoezja
Do góry
Autor
RE: Ateizm
Usunięty Gość
  • Postów:
  • Skąd:
Dodane dnia 12-12-2012 21:03
Cytat:
mozets napisał/a:
Jakiekolwiek nie były by motywy ateistycznego okrucieństwa, pozostaje faktem bezdyskusyjnym, że wszystkie religie świata razem wzięte nie były w stanie na przestrzeni 2000 lat zabić takiej ilości ludzi, jaką zgładzono w imię ateizmu w ciągu kilku ostatnich dekad. ( pa. Rewolucja Francuska, Październikowa, Maoizm, II wojna Hitlera, Socjalizm i Komunizm)

Może po prostu wcześniej nie było wystarczająco dużo ludzi na świecie? ;) A w kwestii morderstw popełnianych przez Kościół polecam m.in. świetną książkę Eichelbergera "Kobieta bez winy i wstydu", gdzie przytaczane są liczby zabitych z błogosławieństwem papieskim "czarownic", porównywalne (w przeliczeniu na liczbę ówczesnej ludności) nawet ze zbrodniami hitlerowskimi.
Do góry
Autor
RE: Ateizm
Michal Szulczewski Użytkownik
  • Postów: 141
  • Skąd: Łódź
Dodane dnia 12-12-2012 21:03
mozets, jako ateista nie mam nic przeciwko takim poglądom D'Souzy, co nie znaczy, że się z nim zgadzam. Jak widać można i na takiej ideologii jaką on uprawia zarabiać całkiem spore pieniądze.

Cytat:
Berenika napisał/a:
Cytat:
Prawdziwy ateista w ogóle nie zajmuje się dylematami Bóg, religia, ksiądz rabin, pop, mułła, pastor, świątynia itp.itd.etc. Bo jego to nie interesuje. On nie wierzy i nie traci czasu na takie rozgrywki.
- też mnie to dziwiło wiele razy... bo jeśli np. nie wierzę w jaszczury z kosmosu to nie tracę swojego czasu na udowadnianie innym, że jest inaczej, albo na wytykanie wad ich wyznawcom. Czy ateista może mieć w życiu taką misję? Może są ateiści z powołaniem?

Tak są "ateiści z powołaniem", nazywa się ich tymi wojującymi, każdy czuje że musi coś w życiu robić, jeśli ateista próbuje "nawracać" to jego sprawa.
Natomiast czym innym jest samo "zajmowanie się" Bogiem, ateista nie ma prawa iść na teologię? Mnie jako ateistę ciekawi historia Jezusa, Biblia, jej historia, czy będąc ateistą nie mogę się takimi rzeczami interesować?
Do góry
Autor
RE: Ateizm
coca_monka Użytkownik
  • Postów: 1249
  • Skąd: Paris
Dodane dnia 12-12-2012 21:33
Cytat:
Prawdziwy ateista w ogóle nie zajmuje się dylematami Bóg, religia, ksiądz rabin, pop, mułła, pastor, świątynia itp.itd.etc.

niestety ateistą interesują się i próbują mu wcisnąć na siłę wiarę, choćby jak w Polszy - katolicką. a polityka kościoła jawnie prowadzi do narzucania praw wszystkim, praw -które powinny być przypisane tylko do katolików.

Cytat:
Nie prowadzi wojny z kapłanem żadnej religii - np. luterańskiej, muzułmańskiej, żydowskiej.
ale wymienieni prowadzą wojnę z niewierzącymi, dlatego niewierzący stawiają opór w dyskusjach, działaniach i etc.

kiedyś pewna pani zapytała mnie czy chodzę do kościoła, odpowiedziałam, że nie. spytałam ją, czemu powinnam, żeby uzasadniła, czemu ona, co niedziela i tak dalej. odpowiedziała mi: bo wszyscy chodzą.

i ci wszyscy chcieliby mnie zunifikować na swój wzrór. więc siłą rzeczy muszę pilnować swojej przestrzeni przed abordażem, w wielu dziedzinach życia.
wolę mówić o sobie, że jestem osobą niewierzącą, bo jak napiszę, że wierzę w krasnoludki, czy kosmitów, czy inne nieudowodnione ale możliwe życie, to zaraz ktoś rzeknie, że jestem osobą wierzącą. a właśnie nie jestem. w naszym społeczeństwie pokutuje schemat łatwego kojarzenia osoby, która w coś wierzy z wiarą katolicką. poza tym. dla otoczenia jestem ateistką, a to, w co czasem wierzę - prywatnie - jest moją sprawą.

ktoś, kto wymyślił tu kilka postów temu, że właściwie ateista nie może kochać, bo nie potrafi, niech się trochę przewietrzy :) łączenie miłości z wiarą i tym samym odbieranie innym prawa do niej/miłości jest dla mnie niezrozumiałe. poza tym wysoce egoistyczne.
zbyt łatwo również łączycie ateizm z ideologią. gdyby rzeczy były tak proste, nie byłoby wojen. obrzucanie się liczbami ofiar, czyli kto więcej zabił, wierzący, czy ateiści jest dziecinadą.

miarą, kto jest kim, jest jedynie sumienie, a ono albo się ma, albo nie. albo się jest człowiekiem, albo nie.

Cytat:
- też mnie to dziwiło wiele razy... bo jeśli np. nie wierzę w jaszczury z kosmosu to nie tracę swojego czasu na udowadnianie innym, że jest inaczej, albo na wytykanie wad ich wyznawcom. Czy ateista może mieć w życiu taką misję? Może są ateiści z powołaniem?

czemu więc tracić czas na wytykanie wad ateistom? ;) w czym tak bardzo przeszkadzają? zabierają przestrzeń wierzącym, czy po prostu idą własną drogą, zbyt własną?

z socjologicznego punktu widzenia grupa zawsze dąży do wchłonięcia jednostek. ale na szczęście nie ma tyle siły ;)

to, co mnie odróżnia najbardziej - nie muszę się modlić. moje życie zależy ode mnie i osób trzecich, ale na ich działania nie mam wpływu, więc nie mam potrzeby tracić czasu na prośby o wsparcia. żyję, najlepiej jak potrafię, w zgodzie ze sobą - to czyni mnie szczęśliwą - a z tego szczęścia korzystają inni, bo się nim dzielę, bo uwielbiam to robić. voila.

fata nolentem trahunt
dla niektórych droga do domu prowadzi tylko przed siebie
Do góry
Autor
RE: Ateizm
Berenika Użytkownik
  • Postów: 213
  • Skąd: Galicja
Dodane dnia 12-12-2012 22:05
Cytat:
czemu więc tracić czas na wytykanie wad ateistom? ;) w czym tak bardzo przeszkadzają? zabierają przestrzeń wierzącym, czy po prostu idą własną drogą, zbyt własną?
- mnie nic nie zabierają, pytam bo uznałam to o czym pisał mozets za paradoks :) jeśli o mnie chodzi, to można sobie nie wierzyć w nic, albo wierzyć w makaron, na siłę nikogo na nic przekonywać nie będę

Cytat:
i ci wszyscy chcieliby mnie zunifikować na swój wzrór.
- oj oby się to nie stało, gdyby miało tak wyglądać, myślę, że ateiści też generalizują wpychając wszystkich wierzących do jednego wora
KLIK w świat mojej poezji:

https://www.facebook.com/jgrabarzpoezja
Do góry
Autor
RE: Ateizm
mozets Użytkownik
  • Postów: 71
  • Skąd:
Dodane dnia 12-12-2012 22:12
!
Do góry
Autor
RE: Ateizm
Usunięty Gość
  • Postów:
  • Skąd:
Dodane dnia 12-12-2012 22:18
Cytat:
ktoś, kto wymyślił tu kilka postów temu, że właściwie ateista nie może kochać, bo nie potrafi, niech się trochę przewietrzy :) łączenie miłości z wiarą i tym samym odbieranie innym prawa do niej/miłości jest dla mnie niezrozumiałe. poza tym wysoce egoistyczne.


Co prawda to nie ja wymyśliłem, ale jestem gotów się z tym wymysłem zgodzić. Bo czym jest miłość, jak nie ślepą wiarą w nie siebie? Nie można posiadać absolutnej wiedzy na temat drugiego człowieka, zawsze pozostanie sfera niepewności. Skoro więc ateista chlubi się racjonalnym postępowaniem i opiera się na wiedzy, a tą wiedzę na faktach, to logicznie rozumując (tu ukłon dla adwersarzy) nie jest taki ktoś (takie liczydło) pewnym partnerem. To już zawsze tylko spekulant, człowiek o nominalnej wartości, a nie absolutnej jakości.

Przepraszam za idealizowanie, ale temat tego wymaga.
Do góry
Autor
RE: Ateizm
Usunięty Gość
  • Postów:
  • Skąd:
Dodane dnia 12-12-2012 22:29
Ekszyn Dupacycki napisał/a:
Cytat:
Bo czym jest miłość, jak nie ślepą wiarą w nie siebie?


Może być i miłość do samego siebie ;) (niekoniecznie tożsama z narcyzmem). Mnie w religii niepokoi, podobnie jak coca-monkę, nie irracjonalizm, tylko (zwłaszcza u nas) powierzchowność, nietolerancyjność, podążanie "za stadem". Czemuś indywidualizm jest bardziej ceniony przez ateistów niż wierzących.
Do góry
Autor
RE: Ateizm
Michal Szulczewski Użytkownik
  • Postów: 141
  • Skąd: Łódź
Dodane dnia 12-12-2012 22:38
Cytat:
Ekszyn Dupacycki napisał/a:
Skoro więc ateista chlubi się racjonalnym postępowaniem i opiera się na wiedzy, a tą wiedzę na faktach, to logicznie rozumując (tu ukłon dla adwersarzy) nie jest taki ktoś (takie liczydło) pewnym partnerem


Chlubiąc się racjonalnym postępowaniem powiem tak - bez miłości nie ma dzieci (moim zdaniem oczywiście, jak ktoś lata z kwiatka na kwiatek zapylając co się da, to to nie ma nic wspólnego z miłością msz), czytaj - potomstwa, czyli przekazanych genów, nie wiem kim musiałbym być żeby w życiu nie pragnąć przekazania genów (czyt. mieć dziecka)... hmmm... w sumie jest pewna grupa ludzi, którzy działają w sprzeczności z naturą, w sprzeczności z miłością...
To czy ktoś będzie pewnym partnerem/partnerką, nie ma wielkiego związku z ateizmem czy też wiarą. Bardziej liczyć się będzie wychowanie, moralność i życiowe doświadczenie.
Do góry
Autor
RE: Ateizm
coca_monka Użytkownik
  • Postów: 1249
  • Skąd: Paris
Dodane dnia 12-12-2012 22:40
Cytat:
myślę, że ateiści też generalizują wpychając wszystkich wierzących do jednego wora

to jeszcze nie to. sęk w tym, że to Polacy są zbyt zamknięcie we własnym zaścianku, jednym worze, jednym schemacie. niestety nawet jak emigrują zabierają ze sobą worek, zamiast rozglądać się po świecie.

dla mnie człowiek jest człowiekiem i staram się nie generalizować, choć mam swoje antypatie, ale to nie temat o uprzedzeniach :)

mozetz,
właśnie mnie zaszufladkowałeś i zamknąłeś w grupie, do której owszem przynależę, ale redaktorowanie w poezji nie jest jedynym światem w którym się znajduję/który przenikam, ani pryzmatem przez który powinno się na mnie patrzeć. poza tym jestem ze swoimi poglądami w redakcji poezji mniejszością, co nie przeszkadza nam współpracować.

a najważniejsze, oprócz redaktorowania jestem również użytkowniczką i biorę taki sam udział w życiu portalu jak inni. plakietka reda nie czyni ani lepszym, ani gorszym, tak jak ateizm czy wiara.

ale odbiegam od tematu.

tycenak rzekł:
Cytat:
jako ateista nie mam nic przeciwko takim poglądom D'Souzy, co nie znaczy, że się z nim zgadzam.

dokładnie własnie tak. troska o przestrzeń życiową nie oznacza, że tym samym się ją odbiera komuś innemu, że się komuś odbiera prawo do poglądów, etc.
fata nolentem trahunt
dla niektórych droga do domu prowadzi tylko przed siebie
Do góry
Autor
RE: Ateizm
Usunięty Gość
  • Postów:
  • Skąd:
Dodane dnia 12-12-2012 22:50
Cytat:
Mnie w religii niepokoi, podobnie jak coca-monkę, nie irracjonalizm, tylko (zwłaszcza u nas) powierzchowność, nietolerancyjność, podążanie "za stadem"


Określcie w końcu kim jest ateista i kogo krytykuje: Kościół Katolicki czy wierzących, bo to do cholery nie to samo ;)

KK to poganie w większości. Przecież nie porozmawia się poważniej, jeśli nie rozróżni się tych rzeczy.



Cytat:
tycenak napisał/a:

(...) nie wiem kim musiałbym być żeby w życiu nie pragnąć przekazania genów (czyt. mieć dziecka)... hmmm... w sumie jest pewna grupa ludzi, którzy działają w sprzeczności z naturą, w sprzeczności z miłością...


Taki ktoś będzie aspirującym do miana chrześcijanina. Ale nie pociągnę tematu, bo to trudne. Podpowiem tylko, że ani Jezus, ani apostołowie (po staniu się apostołami) nie poruchali sobie.


Cytat:
To czy ktoś będzie pewnym partnerem/partnerką, nie ma wielkiego związku z ateizmem czy też wiarą. Bardziej liczyć się będzie wychowanie, moralność i życiowe doświadczenie.


Praktyka mówi co innego.
Do góry
Autor
RE: Ateizm
Usunięty Gość
  • Postów:
  • Skąd:
Dodane dnia 12-12-2012 22:52
Dla mnie, ateista/-tka to człowiek myślący, a myślenie mz implikuje również stanie w opozycji do opinii większości, więc możliwe, że np. na Południu Stanów człowiek myślący powinien dla uwypuklenia indywidualizmu zostać raczej np. katolikiem ;) Osobną sprawą jest stwierdzenie, czy istnieją np. niereligijne formy wiary, świeckie sacrum itp. Osobiście, nieraz odczuwam coś, co można by określić jako sacrum, ale z żadną religią mi nie jest po drodze i (broń Boże! ;) nie określam się jako osoba wierząca, ani nawet poszukująca.
Do góry
Autor
RE: Ateizm
Michal Szulczewski Użytkownik
  • Postów: 141
  • Skąd: Łódź
Dodane dnia 12-12-2012 23:04
Cytat:
Ekszyn Dupacycki napisał/a:

Praktyka mówi co innego.


Jaka praktyka? Czyja? Tak mówi moja praktyka, moje doświadczenie, gdzie miałem okazję obserwować związki znajomych wierzących, ateistów jak i mieszane, nikt nigdy z nich nie rozstał się z powodu wiary lub jej braku, zdradzali tak samo wierzący jak i niewierzący, a najdłużej ze sobą jest para wierząco-niewierząca.

Miłość do drugiego człowieka nie jest w zauważalnym stopniu zależna od wiary lub jej braku, czy Czesi statystycznie rozwodzą się dużo częściej od Polaków?

Edit. Fail z tymi Czechami, tam ponad połowa małżeństw się rozpada, ale jeszcze więcej rozpada się w Hiszpanii, więc wnioski z tego płyną odnośnie wiary żadne.
Do góry
Autor
RE: Ateizm
Usunięty Gość
  • Postów:
  • Skąd:
Dodane dnia 12-12-2012 23:10
Z doświadczeniem się nie spieram, każdy ma inne. Ja tam widzę, że 1/50 wierzy, a związki, to polityka oparta na wspólnym interesie.


Że ktoś powie "wierzę", to w zasadzie znaczy tylko tyle, że to powiedział. Statystyki opierają się na tym co kto powiedział. To w ogóle nie są instrumenty do badania tego tematu. Wiara obecnie opiera się na tradycji, a nie na Biblii. I kto ją czyta? Kto wie w co ma wierzyć?
Do góry
Autor
RE: Ateizm
TomaszObluda Użytkownik
  • Postów: 6879
  • Skąd: Szczecin
Dodane dnia 07-05-2013 19:33
Maskara, ktoś tu jeszcze dyskutuje? Widzę, że nadal jest ten sam skład i nadal jest zabawnie.
Cytat:
Statystyki opierają się na tym co kto powiedział. To w ogóle nie są instrumenty do badania tego tematu.
Mhm, i mam pomysł na opowiadanie. Nikt nie inspiruje, jak dobry, stary, Ekszyn.
Do góry
Autor
RE: Ateizm
shinobi Użytkownik
  • Postów: 389
  • Skąd: Szczecinek
Dodane dnia 08-05-2013 10:52
Lubię wplatać w swoje teksty jakieś nawiązania do Boga, wiary itp., ale nie wierzę, nie rozmyślam o Bogu. Relgia jest dla mnie sporym absurdem, choć znam mechanizm jej powstania (albo wydaje mi się, że znam).
Do góry
Autor
RE: Ateizm
mozets Użytkownik
  • Postów: 71
  • Skąd:
Dodane dnia 03-01-2017 21:23
!
Do góry
Autor
RE: Ateizm
Szczepan Gender Użytkownik
  • Postów: 244
  • Skąd: Jestem stamtąd.
Dodane dnia 14-01-2017 21:54
Prócz świętych i papieży, to tak naprawdę nie wiadomo, gdzie kto poszedł po śmierci. Wiadomo, że Bóg jest miłościwy, ale też wiadomo, że potrafi surowo karać (np. wytępić całą ludzkość - potop). Zatem można zakładać, że jednak znaczna część grzeszników nie trafi do raju. Nie wiadomo jaka. Nie ma śmiałka, który by odpowiedział na takie pytanie, ale każdy wie, że Hitler, czy Stalin do raju nie trafią. Kiszczak też nie. Urban, itd... Jakby każdy wziął listę i wypisał drani, to zapewne nie byłaby ona krótka. To chyba niemożliwe, żeby porządny, uczciwy człowiek i święci znaleźli się po śmierci w miejscu, gdzie razem z nimi świętowaliby zbrodniarze? Wiadomo jednak, że na zbrodni grzechy się kończą. Jest wiele innych, a niektóre podobno zbrodni są równe. Zatem i liczba wykluczonych musi być większa. Teraz czy ja np mogę liczyć na miejsce z normalnymi ludźmi w rajskim ogrodzie? Jestem pewien, żeby mnie stamtąd wygnali i nawet Bóg by nie pomógł. Proszę won - piętro niżej! heh
Zatem wiara, że coś jest zwalcza strach przed niebytem, ale jednocześnie rodzi strach przed sądem. No bo przecież najpierw jest Sąd. Podobno Sprawiedliwy Sąd. I powiem tak: Sprawiedliwego Sądu to ja się nie boję. Boję się prawa, którego nie znam. Ale każdy wierzący zna to prawo, więc zapewne przed śmiercią wie dokąd zmierza i tego mu zazdroszczę.


mozets napisał/a:
A wolność jednbego człowieka kończy się tam - gdzie zaczyna się wolność drugiego.
Właśnie takie slogany, które niczego nie definiują, a dają dowolność interpretacyjną są paliwem dla fanatyków. Ja na podstawie tego sloganu mógłbym przeprowadzić dowód, że jeden człowiek nie może wpływać na drugiego, bo to ogranicza jego wolność. Mógłbym przeprowadzić dowód, że moją wolność ogranicza wolność drugiego człowieka, przez co ja jestem niewolnikiem, a on panem, bądź na zmianę.
Tak naprawdę o wolność trzeba walczyć. Trzeba ją wyszarpywać zębami. Dla dobra innych. W każdym razie ktoś musi to robić, inaczej ludzie by chodzili w jednakowych mundurkach. Przy czym ten który szarpie, z początku jest dla wszystkich obrzydliwym. A kiedy im kaganiec zacznie doskwierać, wtedy jego wspominają.
Józef Piłsudski - sprawca cudu na Wisłą:
"Religia jest dla ludzi bez rozumu".
Mark Twain - powieściopisarz dziecięcy:
"Religia została wynaleziona kiedy pierwszy oszust napotkał pierwszego głupka".
Do góry
  • Skocz do forum:
Polecane
ShoutBox
  • Redakcja
  • 28/02/2024 12:15
  • Dla nas to było takie samo zaskoczenie jak i dla Was ;)
  • Zbigniew Szczypek
  • 28/02/2024 12:00
  • No to śmieszne nie było, już rozwijałem matę i owijałem papierem ryżowym krótkie tanto... ;-]
  • Redakcja
  • 28/02/2024 11:50
  • Wracamy po krótkiej przerwie. Tęskniliście? ;-)
  • Zbigniew Szczypek
  • 22/02/2024 23:33
  • I teraz dopiero, gdy byłem tu i tam, pozwolę sobie zaprosić Was do mnie, na "Bal". Z góry dziękuję, za odwiedziny ;-}
  • Zbigniew Szczypek
  • 22/02/2024 22:50
  • Hej! W tym "skansenie" chroboczą korniki - więc jeszcze żyje!
  • Kazjuno
  • 22/02/2024 13:52
  • Oby nie z mocą Covida. Część ucieknie w popłochu. Niektórzy przeciążeni intelektualnie mogą powiększyć grona pacjentów zakładów psychiatrycznych. Tym zalecam mokre kompresy na rozpalone czoła.
  • Kazjuno
  • 22/02/2024 13:45
  • Sorry za literówkę. "Macie", a nie "Maci"!
  • Zbigniew Szczypek
  • 22/02/2024 13:44
  • I tu Ci Kaziu przyklasnę - brawo! "Zarażmy" towarzystwo PP nową "pandemią" ;-}
  • Kazjuno
  • 22/02/2024 13:09
  • Maci rację Pliszko Zbyszku. Szczypku. Może właśnie my (bo też ostatnio dorzuciłem pięć groszy) ponownie obudzimy z letargu PP rozleniwione towarzystwo? Szkoda było patrzeć, jak marniało w oczach.
  • Zbigniew Szczypek
  • 22/02/2024 12:48
  • Zgadzam się z Pliszką. Gdy tu się działo - komentarze/rady{kilkadziesiąt dziennie) - PP żyło, przyciągając także młode pookolenia, radosną dyskusją na temat literatury wszelakiej. Był taki gwar!