Bohater literacki - co musimy mu dać?
Portal Pisarski » Inwencja Twórcza » Dyskusje Twórcze
Autor
RE: Bohater literacki - co musimy mu dać?
Deirdre Użytkownik
  • Postów: 134
  • Skąd: Szczecin
Dodane dnia 07-03-2010 09:15
Cytat:
Elwira napisał/a:
I jeszcze jedno pytanie, ile ja, jako pisząca muszę wiedzieć o bohaterze kiedy zaczynam pisać?
Moim zdaniem postać powinna bć dla autora jasna sama w sobie od początku do końca. Autor ma wiedzieć, ile ma lat, kim byli rodzice, jakiej postać jest orientacji seksualnej, co lubi, czego nie, czym się interesuje, jaka była jego przyszłość, bo ona deprymuje zachowania. Wiedzieć, nie znaczy powiedzieć wprost, zaraz, teraz. Zwyczajnie wiedzieć, żeby bohater był skończony, jakiś.
A może nie? Może niech bohater tworzy się wraz z akcją?


Autor musi całkowicie wiedzieć kim jest jego bohater, to chyba jedyny pewnik.

Jak dajemy poznawać bohatera czytelnikom, od jego wyglądu i charakteru, zależy od tego jak poprowadzimy historię. I bynajmniej tu nie ma żadnej skrajności - nie ma tak, że albo wszystko na początku, albo przez zachowanie. Jaka historia, technika etc. Nie ma jednej dróżki i nie ma też jednej słusznej drogi.
'Sé do bheatha, a bhean ba léanmhar,
Do b' é ár gcreach tú bheith i ngéibheann,
Do dhúiche bhreá i seilbh méirleach,
Is tú díolta leis na Gallaibh.
Do góry
Autor
RE: Bohater literacki - co musimy mu dać?
Victor Użytkownik
  • Postów: 709
  • Skąd:
Dodane dnia 14-04-2010 17:35
Wydaje mi się że bohater aby stać się kultowym musi mieć jakiś charakterystyczny nawyk, powiedzonka, ubiór, chorobę. I tyle, reszta to już chyba rzecz względna.
Do góry
Numer GG
Autor
RE: Bohater literacki - co musimy mu dać?
lina_91 Użytkownik
  • Postów: 1289
  • Skąd:
Dodane dnia 14-04-2010 17:38
Cytat:
Deirdre napisał/a:
Cytat:
Elwira napisał/a:
I jeszcze jedno pytanie, ile ja, jako pisząca muszę wiedzieć o bohaterze kiedy zaczynam pisać?
Moim zdaniem postać powinna bć dla autora jasna sama w sobie od początku do końca. Autor ma wiedzieć, ile ma lat, kim byli rodzice, jakiej postać jest orientacji seksualnej, co lubi, czego nie, czym się interesuje, jaka była jego przyszłość, bo ona deprymuje zachowania. Wiedzieć, nie znaczy powiedzieć wprost, zaraz, teraz. Zwyczajnie wiedzieć, żeby bohater był skończony, jakiś.
A może nie? Może niech bohater tworzy się wraz z akcją?


Autor musi całkowicie wiedzieć kim jest jego bohater, to chyba jedyny pewnik.

Jak dajemy poznawać bohatera czytelnikom, od jego wyglądu i charakteru, zależy od tego jak poprowadzimy historię. I bynajmniej tu nie ma żadnej skrajności - nie ma tak, że albo wszystko na początku, albo przez zachowanie. Jaka historia, technika etc. Nie ma jednej dróżki i nie ma też jednej słusznej drogi.


A ja się nie zgadzam. Często zaczynam pisać, wiedząc tylko najważniejsze wiadomości: imię, wiek, wygląd, jakąś charakterystyczną cechę. Reszta doplata mi się później.



W ten sposób poznaję bohatera razem z czytelnikami.
Do góry
Numer GG
Autor
RE: Bohater literacki - co musimy mu dać?
Victor Użytkownik
  • Postów: 709
  • Skąd:
Dodane dnia 14-04-2010 17:43
Cytat:
W ten sposób poznaję bohatera razem z czytelnikami.

Ja gdy wymyślam opowiadanie (kurde, muszę coś zamieścić w końcu) często wymyślam bohatera, a dopiero później historię dla niego.
Do góry
Numer GG
Autor
RE: Bohater literacki - co musimy mu dać?
TomaszObluda Użytkownik
  • Postów: 6879
  • Skąd: Szczecin
Dodane dnia 14-04-2010 17:50
Cytat:
często wymyślam bohatera, a dopiero później historię dla niego.
Moim zdanie to dobry pomysł. Popatrzcie na Bonda. Nie same historie, ale postać sprzedaje ten serial.
Do góry
Autor
RE: Bohater literacki - co musimy mu dać?
Deirdre Użytkownik
  • Postów: 134
  • Skąd: Szczecin
Dodane dnia 14-04-2010 17:52
Cytat:
[b]lina_91 napisał/a:
A ja się nie zgadzam. Często zaczynam pisać, wiedząc tylko najważniejsze wiadomości: imię, wiek, wygląd, jakąś charakterystyczną cechę. Reszta doplata mi się później.



W ten sposób poznaję bohatera razem z czytelnikami.


A nie boisz się, że gdzieś tego bohatera "zgubisz" po drodze? Pytam się z ciekawości, bo każda metoda jest dobra, bo zależy od naszych indywidualnych preferencji. Wiesz, sama decydujesz co znaczy "całkowita" znajomość bohatera;)
'Sé do bheatha, a bhean ba léanmhar,
Do b' é ár gcreach tú bheith i ngéibheann,
Do dhúiche bhreá i seilbh méirleach,
Is tú díolta leis na Gallaibh.
Do góry
Autor
RE: Bohater literacki - co musimy mu dać?
TomaszObluda Użytkownik
  • Postów: 6879
  • Skąd: Szczecin
Dodane dnia 14-04-2010 17:55
Może robi notatki. Ja robię notatki, albo ciągle wracam do tekstu. Nie moze być tak, że coś jest tak, a po chwili, zupełnie inaczej. Wszystko musi grać.
Do góry
Autor
RE: Bohater literacki - co musimy mu dać?
lina_91 Użytkownik
  • Postów: 1289
  • Skąd:
Dodane dnia 14-04-2010 17:56
Nie, nie boję, głównie dlatego, że ja nie muszę mieć całego bohatera jak spod igiełki, stwarzam go powoli, stopniowo.


Kiedyś pisałam jak Elwira - od początku planując całość. Ale mi się to nie udawało. Postacie mi się rozsypywały, w środku dochodziłam do wnioskui, że coś jednak nie pasuje, że można coś zmienić. I z oryginalnego planu nic nie zostawało.
Do góry
Numer GG
Autor
RE: Bohater literacki - co musimy mu dać?
TomaszObluda Użytkownik
  • Postów: 6879
  • Skąd: Szczecin
Dodane dnia 14-04-2010 18:00
Cytat:
I z oryginalnego planu nic nie zostawało.
A co w tym złego. Jeśli plan pomaga ci zacząć. A późiej z czasem coś modyfikujesz, to też ok. Grunt, aby wszystko trzymało się kupy.
Do góry
Autor
RE: Bohater literacki - co musimy mu dać?
Deirdre Użytkownik
  • Postów: 134
  • Skąd: Szczecin
Dodane dnia 14-04-2010 18:00
Ja też nie mam jakiegoś super planu, od początku do końca. Po prostu pewne założenia muszę zrobić, bo mi się wszystko rozmyje.
'Sé do bheatha, a bhean ba léanmhar,
Do b' é ár gcreach tú bheith i ngéibheann,
Do dhúiche bhreá i seilbh méirleach,
Is tú díolta leis na Gallaibh.
Do góry
Autor
RE: Bohater literacki - co musimy mu dać?
Usunięty Gość
  • Postów:
  • Skąd:
Dodane dnia 22-07-2011 15:29
Placek! Najlepiej ziemniaczany!;)
Do góry
Autor
RE: Bohater literacki - co musimy mu dać?
Darcon Redaktor
  • Postów: 173
  • Skąd: Gdańsk
Dodane dnia 15-09-2011 12:15
Bohaterowi trzeba dać pochodzenie. Czytelnikowi łatwiej będzie określić jego miejsce w świecie (lub poza nim :) ), utożsamiać się z nim lub nie. A nam łatwiej będzie go opisać.
Do góry
Autor
RE: Bohater literacki - co musimy mu dać?
mike17 Użytkownik
  • Postów: 1054
  • Skąd: Warszawa
Dodane dnia 10-05-2012 13:09
Zgadzam się w całej rozciągłości z Liną. I ja, pisząc opowiadania, zazwyczaj dość długie, początkowo mam w głowie tylko pewien zarys, pewne informacje o tym, o czym będzie opowiadanie. Zarys ogólny to zbyt wiele powiedziane. Bohater główny jest widziany przeze mnie jak przez mgłę - nieostro, choć bardziej instynktem i intuicją go wyczuwam, niż mam go ułożonego od a do z. Poza tym w trakcie pisania nagle pojawiają się nowe zwroty akcji i inne zaskoczki, zatem niczego nie da się przewidzieć.
Napisałem jak dotąd 84 opowiadania, z których kilka było od początku przewidzianych, i te uważam za nieco gorsze. Nie leciałem na spontanie i to się odbiło na utworze.
Czego przestrzegam, to żelaznej logiki wydarzeń i zawsze dbam, by był na końcu suspens. Ci, którzy czytali coś mojego wiedzą, że końca nie da się u mnie przewidzieć. To tyle.
Easy Rider from Nowhere a.k.a Sztywny Pyton, rzecznik Klubu WeSZołego Szampona
Do góry
Autor
RE: Bohater literacki - co musimy mu dać?
Usunięty Gość
  • Postów:
  • Skąd:
Dodane dnia 10-05-2012 16:48
Osobowość - i to nawet nieważne czy on będzie geniuszem, czy idiotą, ale ta osobowość w świetle jego perypetii musi przedstawiać się ciekawie, fascynująco.
Do góry
Autor
RE: Bohater literacki - co musimy mu dać?
Nina-Lazur Użytkownik
  • Postów: 1
  • Skąd:
Dodane dnia 18-07-2012 17:04
W zasadzie ja się opowiadam za punktem widzenia Elwiry. Wydaję mi się, że to dobrze jeśli bohaterowie żyją w naszej głowie, nawet jeśli psują nam tym fabułę. Jeśli bohaterowie są dobrze dopracowani, to akcja sama się naturalnie rozwija. Chociaż prawdą jest że trzeba mieć dużo wprawy by bohaterowie mogli żyć w twojej głowie. Kiedyś jedna z postaci 2go planowych weszła mi na pierwszy plan, była niedopracowana, więc przydarzyła się sytuacja w której nie wiedziałam co ona zrobi i książka się urwała.
Btw podziwiam ludzi którzy są w stanie pisać opowiadania, nie umiałabym zamknąć fabuły na 100stronach, a co dopiero na 30 czy mniej...
Do góry
Autor
RE: Bohater literacki - co musimy mu dać?
Agatonistka Użytkownik
  • Postów: 48
  • Skąd: Bochnia
Dodane dnia 18-07-2012 17:37
Ja z planu mam zawsze tylko początek i zakończenie, to jak do niego dojdzie jest dla mnie tylko ogólnym zarysem - wiele razy zdarzało mi się wpaść na świetny pomysł, który burzył przygotowany wcześniej plan wydarzeń. Z bohaterami mam dokładnie tak samo. Próbowałam wiele razy zrobić ich spis, co lubią, jacy są z charakteru itd po czym gdy "ożywali" na papierze okazało się, że X który miał być nieporadny, staje się ironiczny i pewny siebie, a Y zamiast geniusza, zachowuje się bardziej, jak ćwierćinteligent.
Ale przyznam szczerze, że bardzo to lubię. To trochę tak, jakbym czytała dawno już zapomnianą książkę i odświeżała sobie jej detale :)
Cokolwiek potrafisz lub myślisz, że potrafisz rozpocznij to. Odwaga ma w sobie geniusz, potęgę i magię.
J. W. Goethe

Blog popkulturalny
http://www.balagankontrolowany.pl
Do góry
Autor
RE: Bohater literacki - co musimy mu dać?
Olaf Tumski Użytkownik
  • Postów: 157
  • Skąd: Poznań
Dodane dnia 20-07-2012 12:39
Bohater literacki - co mu dać?
Dać mu szansę.
http://olaftumski.blogspot.com/
Pisanie jest najlepszą odtrutką na wszystkie śmieci tego świata
https://www.facebook.com/tumskiolaf/
https://www.e-bookowo.pl/nasi-autorzy/olaf-tumski.html
Do góry
Autor
RE: Bohater literacki - co musimy mu dać?
Magicu Użytkownik
  • Postów: 222
  • Skąd: Leverkusen
Dodane dnia 31-07-2012 09:25
Moj glowny bohater musi miec kilka cech charakteru podobnych do moich. Wtedy latwiej jest mi zrozumiec jego postepowanie a co za tym idzie, latwiej mi o nim pisac
Do góry
  • Skocz do forum:
Polecane
ShoutBox
  • Jacek Londyn
  • 12/06/2024 14:22
  • a komentarzy ni chu, chu. "Czego oczy nie widzą, sercu nie żal"... Niby tak, lecz ja komentarze sobie cenię. Nierzadko lepiej niż kawa rano podnoszą ciśnienie.
  • Jacek Londyn
  • 12/06/2024 14:19
  • "Ostatnio widzianych" spory tłum,
  • Zbigniew Szczypek
  • 31/05/2024 21:10
  • "Po co tu jesteśmy, skoro ciągle się boimy?"- to taka "terapia", dla duszy i ciała, ekshibicjonizm w innym wymiarze. Skoro już tu jesteś, zrzuć ostatni listek! Bądź wreszcie wolny
  • Zbigniew Szczypek
  • 31/05/2024 19:34
  • Gramofonie - dołącz do nas z komentarzami, a na pewno będzie się działo więcej i lepiej, bo kto, jak nie Ty, swoją siłą głosu dotrze do najdalszych zakątków "galaktyk" ;-}
  • Wiktor Orzel
  • 31/05/2024 10:32
  • Dzieje się to, co zwykle. Ktoś wrzuca tekst, inni go komentują i tak się toczy tutaj życie ;)
  • Gramofon
  • 30/05/2024 11:13
  • dzieje się tu coś?
  • Zbigniew Szczypek
  • 15/05/2024 21:38
  • Najgorsze co może być, jeśli chodzi o komentarze, jeśli zostają tylko grupy tzw. "wzajemnej adoracji", z komentarzami schematycznymi i w zasadzie nic nie wnoszącymi do twórczości. Nie chciałbym tego.
  • Zbigniew Szczypek
  • 15/05/2024 20:30
  • Kaziu, my to wiemy, że to czasem działa na zasadzie "łańcuszka szczęścia" ale denerwuje, gdy ktoś go "przerywa", w tedy wraca cisza i "bezkomentarz" opanowuje znowu kolejną falą
  • Kazjuno
  • 15/05/2024 14:01
  • Piszcie, publikujcie i twórzcie komentarze!