Sztuka opowiadania (czyli jak nie zanudzać)
Portal Pisarski » Inwencja Twórcza » Dyskusje Twórcze
Autor
RE: Sztuka opowiadania (czyli jak nie zanudzać)
ginger Użytkownik
  • Postów: 3099
  • Skąd: Bydgoszcz
Dodane dnia 11-11-2008 16:57
No może być nawet stare ksero sprzed lat :p
que bonito seria tu mar si suspiera yo nadar
Do góry
Numer GG
Autor
RE: Sztuka opowiadania (czyli jak nie zanudzać)
valdens Użytkownik
  • Postów: 4635
  • Skąd: Worksop (U.K.)
Dodane dnia 12-11-2008 16:46
Pozwoliłem sobie wkleić fragment tego poradnika. (Nie chciało mi się przepisywać)
Proszę:

portal-pisarski.pl/images/porada1.jpg
- Pływanie wyszczupla - powiedział wieloryb.
Do góry
Numer GG
Autor
RE: Sztuka opowiadania (czyli jak nie zanudzać)
Arkady Użytkownik
  • Postów: 1284
  • Skąd: Tychy
Dodane dnia 02-01-2009 15:13
Ale to już ktoś wyczytał, że takie wytarte... Idę po lupę, może też mi się uda coś znaleźć dla siebie... (ostatecznie zjem, tylko nie wiem, czy to osiołki lubią jeść kartki czy... kozy.:smilewinkgrin:
Do góry
Autor
RE: Sztuka opowiadania (czyli jak nie zanudzać)
ginger Użytkownik
  • Postów: 3099
  • Skąd: Bydgoszcz
Dodane dnia 02-01-2009 15:32
Najpierw wyczytał Morfeusz, potem Valdens... Ja dopiero mam zamiar :yes:
que bonito seria tu mar si suspiera yo nadar
Do góry
Numer GG
Autor
RE: Sztuka opowiadania (czyli jak nie zanudzać)
Arkady Użytkownik
  • Postów: 1284
  • Skąd: Tychy
Dodane dnia 02-01-2009 15:36
To mi coś zostaw jeszcze, bo jakoś nie umiem lupy znaleźć...
A propo Twój cudny kapelusik jest do odbioru, od sylwestrowym szleństwie ( nie wspomnę o innych rzeczACH... Hi hi hi:smilewinkgrin:
Do góry
Autor
RE: Sztuka opowiadania (czyli jak nie zanudzać)
valdens Użytkownik
  • Postów: 4635
  • Skąd: Worksop (U.K.)
Dodane dnia 02-01-2009 15:42
images.wikia.com/nonsensopedia/images/4/42/Thisisspam.gif
- Pływanie wyszczupla - powiedział wieloryb.
Do góry
Numer GG
Autor
RE: Sztuka opowiadania (czyli jak nie zanudzać)
Arkady Użytkownik
  • Postów: 1284
  • Skąd: Tychy
Dodane dnia 02-01-2009 15:56
A Valdi na mnie krzyczyyyyyy..... Zobaczcie....:mad:
Do góry
Autor
RE: Sztuka opowiadania (czyli jak nie zanudzać)
ginger Użytkownik
  • Postów: 3099
  • Skąd: Bydgoszcz
Dodane dnia 02-01-2009 16:09
Czytam teraz (znaczy nie w tej chwili, ale zaraz idę) "Alchemię słowa" Parandowskiego. Na razie nie jest jedną z moich ulubionych - ale to się jeszcze zmienić może, bo do końca trochę zastało - ale z czystym sumieniem powiedzieć mogę, że warta jest przeczytania.

Bardziej mi do gustu "Galeria złamanych piór" Pana Kresa przypadła - proste i z jajem, że tak to trywialnie ujmę. Ubawiłam się przy tej książce setnie, a przy tym czegoś nauczyłam (chociażby w jakiej kolejności opowiadać to, co widzimy - zawsze mi się motało). Nie ma książki, która nauczy nas pisać, ale są takie, które mogą pokazać właściwy kierunek. Ta z pewnością do nich należy :yes:
que bonito seria tu mar si suspiera yo nadar
Do góry
Numer GG
Autor
RE: Sztuka opowiadania (czyli jak nie zanudzać)
Arkady Użytkownik
  • Postów: 1284
  • Skąd: Tychy
Dodane dnia 08-01-2009 23:02
:upset:Alchemia słowa... fajny tytuł... Galeria złamanych piór... też ... chyba je przywłaszczę....



Auuu... ktoś mnie kopnął.... Chyba więc nie...:O



Valduś, a czy z tych rad mogą też korzystać też nieudoni pseudo poeci, co się parają grafomanią? Może coś z nich wtedy jeszcze będzie ( w podtekście : z Osioka ):smilewinkgrin:
Trwaj tylko w słońcu, bo nic pięknego nie urośnie w ciemności.
Friedrich Schiller
Do góry
Autor
RE: Sztuka opowiadania (czyli jak nie zanudzać)
valdens Użytkownik
  • Postów: 4635
  • Skąd: Worksop (U.K.)
Dodane dnia 24-01-2009 13:40

valdens powiedział:
Cytat:
Ja bym chciał przy tej okazji poruszyć pewną sprawę techniczną.

"- Nie traktujesz mnie jak prawdziwą kobietę."


Proszę zauważyć, że to wypowiedź bohatera, a nie narracja, i teraz, o co mi chodzi (i chciałbym by rozwiano moje wątpliwości raz na zawsze)

Czy mamy pisać tak, jak rzeczywiście wypowiadają się nasi bohaterowie (jak sobie ich odgłosy paszczowe wyobrażamy), czy tak, jak jest poprawnie gramatycznie?



Miladora powiedziała:
Cytat:
Myślę, że można by otworzyć nowy temat w tej kwestii, ponieważ kiedyś ta sprawa już wyszła w trakcie komentowania czyjegoś utworu i w zasadzie nie bardzo wiadomo, jak to traktować.
Ja osobiście wychodzę z założenia, że autor jest narratorem także dialogów i jeżeli tylko nie wkłada w usta swoich bohaterów specyficznego dla ich charakteru języka, na przykład jakiejś odmiany slangu, to powinien jednak dbać o poprawność tych wypowiedzi. Z tego chociażby względu, żeby nie utrwalać u czytelników błędnej, potocznej polszczyzny.



valdens powiedział:
Cytat:
No właśnie nie jestem przekonany czy "powinien jednak dbać o poprawność tych wypowiedzi", bo wówczas naraża swoich bohaterów na niewiarygodność i w konsekwencji cała opowieść staje się niewiarygodna (nie wciągnie czytelnika), a to błąd śmiertelny. No w każdym razie poważniejszy niż gramatyczny. Tak to widzę, mniej więcej.


A teraz zapraszam do dyskusji :yes:
- Pływanie wyszczupla - powiedział wieloryb.
Do góry
Numer GG
Autor
RE: Sztuka opowiadania (czyli jak nie zanudzać)
Usunięty Gość
  • Postów:
  • Skąd:
Dodane dnia 24-01-2009 13:43
Podzielam zdanie Miladory. Trzeba z góry założyć, jakim językiem mają się posługiwać bohaterowie, czy potocznym, czy poprawnym.

A wyrażać się poprawnie nie znaczy jak profesor! :no:
Do góry
Autor
RE: Sztuka opowiadania (czyli jak nie zanudzać)
Miladora Użytkownik
  • Postów: 7503
  • Skąd: Kraków
Dodane dnia 24-01-2009 17:21
Żeby było wszystko jasne, zacytuję swoją odpowiedź na powyższą uwagę Valdensa -

"Oboje wyraziliśmy swoje zdania i w ten sposób możemy rozstać się w pełnej zgodzie, gdyż zdania te są subiektywne, a ja swojego nie zamierzam nikomu w dodatku narzucać. Jako czytelnik preferuję poprawność językową i sądzę, że to od autora głównie zależy, jakie słowa włoży w usta swoich bohaterów i czy będą one zgodne z ich profilami psychologicznymi, na przykład. A od czytelnika, czy je zaaprobuje." :D

No i teraz, kto ma na to ochotę, może przedstawić swoje zdanie w tej kwestii. Zapraszamy. ;)
Zawsze tkwi we mnie coś, co nie przestaje się uśmiechać (Romain Gary).
Do góry
Numer GG
Autor
RE: Sztuka opowiadania (czyli jak nie zanudzać)
Usunięty Gość
  • Postów:
  • Skąd:
Dodane dnia 24-01-2009 18:19
pzeklejam moją wypowiedź - pod tamtym wątkiem

"- Nie traktujesz mnie jak prawdziwą kobietę."

tu jest problem. bo gramatyka wymusza biernik: traktujesz jak kogo co "prawdziwą kobietę". faktycznie brzmi dziwnie i miałem z tym zgrzyt bo niepoprawna forma brzmi jakby lepiej.

Ale byłem już zbyt zaspany żeby nad tym myśleć.

teraz wyspany po całych pięciu godzinach sądzę że napisałbym to raczej: "nie widzisz we mnie prawdziwej kobiety" - tedy nie ma żadnego problemu.




generalnie ważna jest konsekwencja. bohater może robić błedy językowe - autor nie.

Czyli: błąd językowy w dialogu jest dopuszczalny. Ale poza dialogiem demaskuje autora :smilewinkgrin:

Poza tym jeśli jeden z bohaterów robi błędby to niech robi je regularnie - wtedy widać w tym zamysł i celowość :lol:
Do góry
Autor
RE: Sztuka opowiadania (czyli jak nie zanudzać)
Miladora Użytkownik
  • Postów: 7503
  • Skąd: Kraków
Dodane dnia 24-01-2009 20:42
Nasunęła mi się taka mała refleksja, zupełnie niezależnie, że obdarzając swojego bohatera jakimś językiem, kształtujemy jego wizerunek w oczach czytelników. Często może to być wizerunek już w zamyśle negatywny, ale też, jeżeli pozwolimy, by skądinąd nieznana jeszcze bliżej postać posługiwała się językiem "byle jakim", to trudno potem przedstawiać ją jako osobę wykształconą i kulturalną, gdyż czytelnik ze sposobu mówienia wywnioskuje coś zupełnie innego.
Co do tych wątpliwości odnośnie "prawdziwej kobiety", przyszło mi do głowy, że być może wszystko tkwi w tym, że zdanie to jest zaprzeczeniem. Nie jestem językoznawcą, ale porównałam sobie -
"Traktujesz mnie jak prawdziwą kobietę"
"Nie traktujesz mnie jak prawdziwej kobiety"
"Nie traktujesz mnie jak bym była prawdziwą kobietą"
Po prostu jakoś mi się to odmienia, ale nie będę polemizować, bo jak mówiłam nie jestem językoznawcą i często język traktuję "na wyczucie" :D
Zawsze tkwi we mnie coś, co nie przestaje się uśmiechać (Romain Gary).
Do góry
Numer GG
Autor
RE: Sztuka opowiadania (czyli jak nie zanudzać)
valdens Użytkownik
  • Postów: 4635
  • Skąd: Worksop (U.K.)
Dodane dnia 24-01-2009 22:14
Wniosek:
bohater moze mowic niepoprawnie :yes: pod warunkiem ze kaleczy jezyk konsekwentnie.

czy sa jakies sprzeciwy? :)
- Pływanie wyszczupla - powiedział wieloryb.
Do góry
Numer GG
Autor
RE: Sztuka opowiadania (czyli jak nie zanudzać)
Miladora Użytkownik
  • Postów: 7503
  • Skąd: Kraków
Dodane dnia 24-01-2009 22:26
Ja się nie sprzeciwiam, pod warunkiem, że ten, kto takiego bohatera stworzył nie będzie usiłował mi wmówić, że jest on (bohater) osobą kulturalną i wykształconą. :D
Zawsze tkwi we mnie coś, co nie przestaje się uśmiechać (Romain Gary).
Do góry
Numer GG
Autor
RE: Sztuka opowiadania (czyli jak nie zanudzać)
valdens Użytkownik
  • Postów: 4635
  • Skąd: Worksop (U.K.)
Dodane dnia 10-05-2009 16:51
"Poradnia językowa" Mirosław Bańko, PWN

Facet wyjaśnia zasady pisowni - interpunkcja, słowotwróstwo itp. Można nawet zadawać pytania. Polecam.
http://poradnia.pwn.pl/lista.php?kat=12




Przykłady.

Cytat:
Czy prawidłowy jest zapis: "Ania dostała dzisiaj piątkę, a Marta - czwórkę"? Chodzi mi o myślnik w tym zdaniu - czy można nim zastąpić czasownik, żeby go nie powtarzać? A może lepiej byłoby bez myślnika?

Można to zdanie zapisać z myślnikiem, ale można i bez myślnika. Myślnik jest tu znakiem elipsy, czyli opuszczenia składnika zdania. Myślnik każe też zawiesić na chwilę głos. Jeśli zależy nam na zaznaczeniu elipsy lub chcemy, aby czytający zatrzymał się na chwilę, postawmy myślnik.


Cytat:
Jak należy zapisać paralelną konstrukcję bezokolicznikowo-czasownikową według schematu "Lubić, lubię, ale nie jem":
a) Lubić, lubię, ale nie jem;
b ) Lubić lubię, ale nie jem;
c) Lubić - lubię, ale nie jem?
Inne przykłady:
Dziwić, to nie dziwi.
Podróżować pociągami na "tamtą stronę", podróżowały tylko jednostki (...).
Jeździć dokądkolwiek indziej się nie jeździło, chyba że wielcy ryzykanci (...).
Musieć, muszą ogólnie nie więcej niż obmyć podłogę (...).
Pracować nie pracuje nikt.


Interpunkcja konstrukcji, o które Pani pyta, nie jest znormalizowana w słownikach. Myślę, że w związku z tym lepiej zdać się na wyczucie piszących niż stwarzać reguły. Osobiście w tego rodzaju zdaniach odczuwam bardziej brak słowa to niż przecinka, np. "Lubić to lubię, ale nie jem". Owo to nie jest koniczne, ale ułatwia lekturę. W tekście pisanym w jego miejscu jest pauza, zawieszenie głosu. W tekście mówionym pauzy nie słychać, ale można pauzę - czyli myślnik - postawić. Myślnik jest znakiem bezpieczniejszym od przecinka, tzn. trudniej jego obecność zakwestionować.




Cytat:
Witam!
Mam pytanie o pisownię przecinka w sformułowaniu z tym, że (...), zwłaszcza na początku zdania. Na przykład: "Rozwiążę dziś ten problem. Z tym, że mogę nie zdążyć przed południem". Powiedziano mi, że na początku zdania powinno być bez przecinka: "Z tym że (...)".


Doradzono Panu słusznie. Przecinek między z tym a że można postawić, jeśli na słowo tym pada akcent. Gdy jednak z tym zajmuje pozycję inicjalną, taki akcent byłby nienaturalny.

- Mirosław Bańko, PWN




Cytat:
Dzień dobry :)
Dobrze, że jest ten weekend - przynajmniej wreszcie :) udało mi się zadać pytanie :) Proszę mi napisać, jak się mówi: znikło czy zniknęło (np. "Bo by ci to nie znikło (nie zniknęło)" ).
Dziękuję za odpowiedź :)


Nie wiem, czy to Panią ucieszy, ale obie formy są równie poprawne. Oboczność taka dotyczy także niektórych innych czasowników na -nąć, ale nie wszystkich, co jest przyczyną wahań i błędów. W razie potrzeby najlepiej (i chyba najszybciej) zajrzeć do słownika.
Z ciekawością zauważyłem, jak realia korespondencji w Internecie wpływają na ustabilizowane związki frazeologiczne. W miejsce zwyczajowego "Proszę mi powiedzieć..." napisała Pani "Proszę mi napisać...". Napisałem więc.
Ciekawostką jest też, że gdyby ściśle trzymać się zasad polskiej pisowni, zamiast "Bo by ci to nie znikło" należałoby napisać "Boby ci to nie znikło". Osobiście unikam takiej zbitki słów, gdyż boby wydaje mi się niepoważne, a napisać bo by się nie ważę.

- Mirosław Bańko, PWN
- Pływanie wyszczupla - powiedział wieloryb.
Do góry
Numer GG
Autor
RE: Sztuka opowiadania (czyli jak nie zanudzać)
soczewica Użytkownik
  • Postów: 2423
  • Skąd: mysłowice - siemianowice śląskie
Dodane dnia 10-05-2009 18:06
ale jak facet, który jakimś tam doradcą jest pisze np: "owo to nie jest konieczne", a mi się wydaje, że powinno być: "owo "to" nie jest konieczne", to mam zamęt, czy aby na pewno do końca należy się trzymać tych porad. w następnej odpowiedzi robi to samo, w efekcie wychodzi zbitek słów, w którym trzeba szukać sensu.
Między nami - piekło - kładka ma szerokość stopy. Gdy tylko jedno na nią wejdzie, spotkamy się na drugim brzegu i staniemy obok siebie. Jeśli obydwoje zechcemy bliskości, spotkamy się na środku kładki, z wyborem - przytulić się mocno, albo spaść osobno.
Do góry
Numer GG
Identyfikator Tlen
Autor
RE: Sztuka opowiadania (czyli jak nie zanudzać)
valdens Użytkownik
  • Postów: 4635
  • Skąd: Worksop (U.K.)
Dodane dnia 06-06-2009 01:49
wtrącenia i przecinki

Czy następujące zdanie jest poprawne: "Każde, nawet najlepsze wakacje kiedyś się kończą"? Chodzi mi o to, czy po słowie każde powinien być przecinek? Może to zdanie w ogóle powinno wyglądać tak: "Każde, nawet najlepsze, wakacje kiedyś się kończą", a może tak: "Każde nawet najlepsze wakacje kiedyś się kończą"?

Z góry dziękuję za odpowiedź.


Wolno wydzielać przecinkami słowa niosące uboczną treść, jeśli więc za takie uznamy słowa nawet najlepsze, to możemy napisać: "Każde, nawet najlepsze, wakacje kiedyś się kończą". Jeszcze silniejszym sygnałem hierarchizacji treści byłoby tu użycie myślników, np. "Każde - nawet najlepsze - wakacje kiedyś się kończą". Równie dobrze można jednak napisać "Każde, nawet najlepsze wakacje kiedyś się kończą" - zależy to od intencji piszącego.
Swoboda zwykle jednak nie jest nieograniczona. Trudno sobie wyobrazić taką interpretację zdania "Każde nawet najlepsze wakacje kiedyś się kończą", która by uzasadniała w nim brak przecinków. Trzeba by stworzyć w myślach zbiór nawet-najlepszych-wakacji, a następnie nałożyć nań kwalifikator ogólny, aby powiedzieć, że sąd zawarty w danym zdaniu odnosi się do wszystkich elementów tego zbioru. To jest może dobre ćwiczenie umysłowe, ale o niewielkiej wartości praktycznej.

- Mirosław Bańko, PWN
- Pływanie wyszczupla - powiedział wieloryb.
Do góry
Numer GG
Autor
RE: Sztuka opowiadania (czyli jak nie zanudzać)
milla Użytkownik
  • Postów: 135
  • Skąd: Kraków
Dodane dnia 16-06-2009 08:35
Czy ktoś moze mnie po ludzku oświecić i wyjaśnić, o co chodzi ze story i plotem?
Wrzucam też linka, moze ktoś go zawiesi w bardziej odpowiednim miejscu

http://znaczysie.pl/pl/.../o-kursie/
Do góry
Numer GG
  • Skocz do forum:
Polecane
ShoutBox
  • Gramofon
  • 19/07/2024 19:56
  • Dziękuję bardzo Jago, a jakby ktoś nie chciał oglądać na facebooku to jest też już na youtube [link]
  • Jaaga
  • 19/07/2024 14:37
  • Powiem, Gramofon, że poeta jesteś pełną gębą i zaczynasz, jak nie przymierzając, Charles Bukowski, on też był listonoszem. Zrobił na mnie wrażenie zwłaszcza wiersz o dociskaniu. Pozdrawiam
  • Gramofon
  • 18/07/2024 17:51
  • Poproszę o feedback bo znajomi to wiadomo, poklepują po plecach :)
  • Jaaga
  • 18/07/2024 17:32
  • Gramofon, właśnie słucham jak czytasz.
  • Gramofon
  • 18/07/2024 16:44
  • siemanderrro. Jakby ktoś chciał posłuchać jak czytam wiersze i to przedpremierowo przy akompaniamencie gitary to zapraszam [link]
  • Jaaga
  • 18/07/2024 16:38
  • Zapraszam też do siebie, przygotowałam kilka nowych rzeczy, mam nadzieję, że się spodobają i porządnie je skomentujecie. Kształtuję się pod waszym okiem.
  • Jaaga
  • 18/07/2024 16:34
  • Po długiej nieobecności witam Wszystkich. Zaraz kogoś skomentuję. Już dawno nie miałam czasu, żeby tak sobie usiąść i poczytać.
  • Jacek Londyn
  • 12/06/2024 14:22
  • a komentarzy ni chu, chu. "Czego oczy nie widzą, sercu nie żal"... Niby tak, lecz ja komentarze sobie cenię. Nierzadko lepiej niż kawa rano podnoszą ciśnienie.
  • Jacek Londyn
  • 12/06/2024 14:19
  • "Ostatnio widzianych" spory tłum,
  • Zbigniew Szczypek
  • 31/05/2024 21:10
  • "Po co tu jesteśmy, skoro ciągle się boimy?"- to taka "terapia", dla duszy i ciała, ekshibicjonizm w innym wymiarze. Skoro już tu jesteś, zrzuć ostatni listek! Bądź wreszcie wolny